Podkomisje:

Mówcy:

Podkomisja stała do spraw nauki i szkolnictwa wyższego, obradująca pod przewodnictwem poseł Doroty Olko (Lewica), przewodniczącej podkomisji, zrealizowała następujący porządek dzienny:

– ustalenie harmonogramu prac podkomisji.

W posiedzeniu udział wzięli pracownicy Kancelarii Sejmu: Agnieszka Kalinowska-Wójcik –  z sekretariatu Komisji w Biurze Komisji Sejmowych.

Przewodnicząca poseł Dorota Olko (Lewica):
Korzystając z tego, że przyszedł poseł Schreiber, otwieram posiedzenie podkomisji stałej do spraw nauki i szkolnictwa wyższego.

Stwierdzam kworum.

Porządek dzienny dzisiejszego posiedzenia to dyskusja na temat harmonogramu prac podkomisji. Czy są uwagi do porządku? Nie widzę. Stwierdzam, że porządek został przyjęty i otwieram dyskusję.

Nie dostałam od państwa posłów propozycji, więc zebrałam te propozycje, o których sama myślałam, o których też rozmawialiśmy ze środowiskiem akademickim, które się pojawiały tak naprawdę w ciągu ostatnich miesięcy naszych prac. Chciałabym zapytać: czy są jakieś uwagi, jakieś pomysły na inne tematy albo na przykład komentarze dotyczące priorytetów, kolejności?

Jeszcze zaznaczę, że ta liczba tematów daje nam jakiś margines, żeby uwzględnić tematy, które się pojawią na bieżąco. Jako pierwszy zaproponowałam temat, który przekierowała do naszej podkomisji pani przewodnicząca Szumilas, czyli rozpatrzenie informacji NIK na temat kontroli funkcjonowania publicznych uczelni muzycznych.

Pani posłanka Bielawska.

Poseł Sylwia Bielawska (KO):
Pani przewodnicząca, szanowni państwo, mam tylko taką prośbę odnośnie do harmonogramu. Gdybyśmy mogli tę kwietniową dyskusję dotyczącą prawa o zamówieniach publicznych w nauce przesunąć gdzieś szybciej.

Przewodnicząca poseł Dorota Olko (Lewica):
Szybciej?

Poseł Sylwia Bielawska (KO):
Szybciej, tak. Jest to problem, który nabrzmiewa. Oczekiwania środowiska naukowego są takie, że powinniśmy wypracować, powiedzmy, do końca tego roku nowe rozwiązania w zakresie zamówień publicznych, a sami dokładnie wiemy, ile trwa proces legislacyjny i konsultowanie zmian, zwłaszcza jeżeli chodziłoby o wyłączenie tego typu podmiotów. To pierwsza uwaga.

A druga uwaga. Zabrakło mi w tym planie podkomisji – przyznaję się, że nie wysłałam tej propozycji, ale jakoś tak uznałam na naszym ostatnim spotkaniu, kiedy samorządy studenckie i doktoranckie dzieliły się z nami swoimi uwagami, zastrzeżeniami i propozycjami – tematu dotyczącego wsparcia oraz w ogóle funkcjonowania studentów neuroróżnorodnych na polskich uczelniach.

Przewodnicząca poseł Dorota Olko (Lewica):
A, faktycznie. Bardzo dziękuję za te uwagi. Przepraszam, umknęło mi to. Też to wynotowałam sobie z tego ostatniego posiedzenia, a potem zastanawiałam się nad tym, co jeszcze miałam uwzględnić, i zapomniałam. Tak więc świetnie, że pani o tym przypomina.

Jeśli chodzi o zamówienia publiczne, to tak. Myślę, że to jest słuszna uwaga, bo rzeczywiście ta debata się toczy, więc myślę, że jakoś luty albo marzec byśmy… Ponieważ trzeba też trochę się przygotować, pomyśleć, kogo zaprosić, więc myślę, że na przykład pierwsze posiedzenie w marcu to by był dobry moment. Tutaj środowisko jest chętne, żeby uczestniczyć, zabierać głos, więc myślę, że w takim razie tutaj jakoś to przekierujemy.

Zapisuję sobie studentów neuroróżnorodnych. Dziękuję bardzo.

Czy są jeszcze jakieś uwagi?

Poseł Mirosława Stachowiak-Różecka (PiS):
Już skończyliście państwo?

Poseł Sylwia Bielawska (KO):
Nie, jeszcze są uwagi do planu.

Przewodnicząca poseł Dorota Olko (Lewica):
Do planu?

Poseł Mirosława Stachowiak-Różecka (PiS):
Tak.

Przewodnicząca poseł Dorota Olko (Lewica):
O, świetnie.

Poseł Mirosława Stachowiak-Różecka (PiS):
Ponieważ jestem od niedawna w tej podkomisji i doceniam pracę pani przewodniczącej, zaangażowanie i to, że rzeczywiście, jak obserwuję, jest sporo gości i duże zainteresowanie tą podkomisją, natomiast dużo mniejsze zaangażowanie posłów. Zależy mi, żeby nie było takiego efektu, że przychodzą goście, a po prostu posłowie są – oczywiście zakładam – zajęci pracą w innych komisjach.

Zatem ja raczej stawiałabym na jakość, a nie ilość. Czyli przejrzeć w takim kierunku ten nasz plan, żeby pracować na przykład średnio raz w miesiącu, ale faktycznie dobrze – żeby motywować tych posłów, żeby przyszli. Wydaje mi się, tak na pierwszy rzut oka, że trochę za bogata jest ta oferta. Mamy przed sobą przecież całą kadencję. I nawet, jak mówię, zależy mi po prostu, żeby uniknąć efektu, że są goście, nie ma posłów. Tak że może by ich to zachęciło, jak mieliby to poczucie, że jednak raz na miesiąc się fatygują, pracują, doceniają, że są goście i że jest okazja, żeby porozmawiać o różnych tematach, a nie, że odhaczają listy obecności i znikają. Sorry, że tak mówię, ale ja lubię szczerze.

Przewodnicząca poseł Dorota Olko (Lewica):
Myślę, że to bardzo dobrze, że pani poseł o tym mówi, bo też obserwowałam tę tendencję, zwłaszcza pod koniec roku. Najpierw też myślałam o tym, żeby to było raczej raz w miesiącu. Tak więc gdyby były jakieś uwagi – w ogóle, nawet jeżeli nie teraz, ale jeszcze przed kolejnym… jak tu będę uwzględniać te uwagi – które by się pojawiły, na co warto postawić wcześniej, a co zostawić na później, to też proszę dawać znać, to ja też to przejrzę pod tym kątem, żeby rozluźnić i planować raz w miesiącu, a wtedy, jak coś się pojawi ewentualnie, to zrobimy na bieżąco. Myślę, że spokojnie te pomysły da się przejrzeć w ten sposób, i przychylam się jak najbardziej do tej uwagi, bo myślę, że przynajmniej warto sprawdzić, czy to zachęci posłów do udziału.

Dobrze, jak nie widzę więcej uwag tematycznych, to w takim razie myślę, że możemy zamknąć posiedzenie. Jakby jeszcze coś się pojawiło, to proszę pisać śmiało i będziemy wszelkiego rodzaju uwagi uwzględniać, a ja to skompletuję i wyślę po prostu.

W takim razie na tym zamykam dyskusję. Wyczerpaliśmy porządek dzienny i zamykam posiedzenie. Do zobaczenia.