Podkomisja stała do spraw nauki i szkolnictwa wyższego, obradująca pod przewodnictwem poseł Doroty Olko (Lewica), przewodniczącej podkomisji, zrealizowała następujący porządek dzienny:
– dyskusja na temat raportu o stanie organizacyjnym i kierunkach oddziaływania kultury studenckiej w Polsce.
W posiedzeniu udział wzięli: Karolina Zioło-Pużuk sekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego wraz ze współpracownikami, Jakub Szcześniak doradca ministra w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego wraz ze współpracownikami, dr Damian Syjczak zastępca dyrektora generalnego w Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej, prof. dr hab. inż. Michał Jerzy Zasada wiceprzewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich, dr Włodzimierz Banasik skarbnik Konferencji Rektorów Zawodowych Szkół Polskich, Julia Bednarska-Leśniak przewodnicząca Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej, Rafał Ramut przewodniczący Krajowej Reprezentacji Doktorantów, Mateusz Tomasz Stępniak inspektor w Wydziale Strategii i Obsługi Inwestorów w Urzędzie Miasta Lublina, Izabela Pastuszko przewodnicząca Ogólnopolskiego Forum Kultury Studenckiej, dyrektorka Akademickiego Centrum Kultury i Mediów Uniwersytety Marii Curie-Skłodowskiej Chatka Żaka wraz ze współpracownikami, dr Michał Szanduła dyrektor Centrum Kultury i Kształcenia Ustawicznego Uniwersytetu Rolniczego im. Hugona Kołłątaja w Krakowie, Dariusz Kryszpiniuk dyrektor Uniwersyteckiego Centrum Kultury i Nauki w Białymstoku, Tomasz Salach kierownik Uczelnianego Ośrodka Kultury Uniwersytetu w Siedlcach, Jolanta Sławińska-Ryszka zastępca dyrektora Centrum Organizacji Wydarzeń Kulturalnych i Konferencji z Uniwersytetu Łódzkiego, Paweł Antkowiak kierownik Centrum Kultury Studenckiej Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, Michał Biełuszko przedstawiciel Akademickiego Centrum Uniwersytetu Gdańskiego „Alternator”, Małgorzata Sadowska dyrektor Działu Wsparcia Aktywności Studenckiej na Politechnice Wrocławskiej, Katarzyna Jankowska dyrektor Centrum Kultury Studenckiej „Mrowisko” Politechniki Śląskiej, Elżbieta Chodzyńska członek Federacji Związków Zawodowych, przewodnicząca Organizacji Zakładowej Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność-80 w Uniwersytecie Marii-Curie Skłodowskiej w Lublinie oraz Hubert Taładaj ekspert ds. współpracy i rzecznictwa Polskiej Rady Organizacji Młodzieżowych, współprzewodniczący Rady Dialogu z Młodym Pokoleniem.
W posiedzeniu udział wzięli pracownicy Kancelarii Sejmu: Agnieszka Jasińska i Agnieszka Kalinowska-Wójcik – z sekretariatu Komisji w Biurze Komisji Sejmowych.
Przewodnicząca poseł Dorota Olko (Lewica):
Dzień dobry, proszę państwa. Otwieram posiedzenie podkomisji stałej do spraw nauki i szkolnictwa wyższego.
Witam posłów oraz zaproszonych gości. Są z nami dzisiaj: pani Karolina Zioło-Pużuk, sekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego, pani Marta Kapusta, dyrektor Departamentu Organizacji Uczelni, Kształcenia i Spraw Studenckich w MNiSW, oraz pani Barbara Szelewa-Kropiwnicka, dyrektor Departamentu Analiz Strategicznych i Popularyzacji Nauki w MNiSW, pan Adam Wiśniewski, naczelnik w Departamencie Szkolnictwa Artystycznego w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, pan Jakub Szcześniak, doradca ministra w MKiDN, pan profesor Michał Jerzy Zasada, wiceprzewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich, pan Damian Syjczak, zastępca dyrektora generalnego w Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej, pan doktor Michał Szanduła, dyrektor Centrum Kultury i Kształcenia Ustawicznego Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, pan Dariusz Kryszpiniuk, dyrektor Uniwersyteckiego Centrum Kultury i Nauki Uniwersytetu w Białymstoku, pan Tomasz Salach, kierownik Uczelnianego Ośrodka Kultury Uniwersytetu w Siedlcach, pani Elżbieta Chodzyńska, przewodnicząca organizacji zakładowej NSZZ Solidarność-80 na UMCS, pan doktor Włodzimierz Banasik, skarbnik Konferencji Rektorów Zawodowych Szkół Polskich – chyba nie ma – pani Jolanta Sławińska-Ryszka, zastępca dyrektora Centrum Organizacji Wydarzeń Kulturalnych i Konferencji z Uniwersytetu Łódzkiego, pan Paweł Antkowiak, kierownik Centrum Kultury Studenckiej Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, pan Michał Biełuszko, przedstawiciel Akademickiego Centrum Uniwersytetu Gdańskiego „Alternator”, pani Izabela Pastuszko, przewodnicząca Ogólnopolskiego Forum Kultury Studenckiej, dyrektorka Akademickiego Centrum Kultury i Mediów UMCS Chatka Żaka, pani Katarzyna Maria Strużyńska, referent ds. edukacji kulturalnej, z Chatki Żaka również, oraz pani Klaudia Ziółkowska, referent do spraw administracyjnych w Chatce Żaka, pani Małgorzata Sadowska, dyrektor Działu Wsparcia Aktywności Studenckiej na Politechnice Wrocławskiej, pani Katarzyna Jankowska, dyrektor Centrum Kultury Studenckiej „Mrowisko” Politechniki Śląskiej, pani Julia Bednarska-Leśniak, przewodnicząca Parlamentu Studentów RP, pan Rafał Ramut, przedstawiciel Krajowej Reprezentacji Doktorantów, pan Hubert Taładaj, ekspert ds. współpracy i rzecznictwa Polskiej Rady Organizacji Młodzieżowych, oraz pan Mateusz Tomasz Stępniak, inspektor w Wydziale Strategii i Obsługi Inwestorów w Urzędzie Miasta Lublina.
Proszę państwa, porządek dzisiejszego posiedzenia to dyskusja na temat raportu o stanie organizacyjnym i kierunkach oddziaływania kultury studenckiej w Polsce.
Bardzo się cieszę, że są z nami twórcy raportu i tak liczna grupa przedstawicieli instytucji, organizacji zajmujących się kulturą studencką na różnych uczelniach w różnych częściach Polski. Także dzisiaj prosił bardzo, aby go usprawiedliwić, rektor Szkoły Głównej Handlowej, pan rektor Wachowiak, że nie może być z nami, ale bardzo poleca się współpracy w tym temacie.
Jeszcze zapytam: czy są uwagi do porządku? Nie widzę. Stwierdzam, że porządek został przyjęty.
Najpierw chyba zaczniemy od prezentacji, ewentualnie później głos ministerstwa, dobrze? Dobrze, może tak być?
Sekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego Karolina Zioło-Pużuk:
Tak.
Przewodnicząca poseł Dorota Olko (Lewica):
Bo myślę, że dobrze, żebyśmy wszyscy wiedzieli, o czym rozmawiamy.
Oddaję głos pani Izabeli Pastuszko.
Przewodnicząca Ogólnopolskiego Forum Kultury Studenckiej, dyrektorka Akademickiego Centrum Kultury i Mediów Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej Chatka Żaka Izabela Pastuszko:
Dziękuję bardzo. Pani przewodnicząca, pani minister, szanowni państwo, chcielibyśmy państwu dzisiaj opowiedzieć trochę o tym, jak funkcjonuje w Polsce niszowa kultura studencka – świadomie używam tego słowa. Zacznę od tego, co specjalnie na dzisiaj przygotowali dla państwa nasi studenci – krótki materiał mówiący o tym, jak się czują z tym działaniem w kulturze studenckiej.
To jest właśnie głos studentów i studentek bardzo różnych kierunków, którzy działają w różnych obszarach: w teatrze, w muzyce, w mediach akademickich, w naszym centrum kultury przy Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, czyli w Chatce Żaka.
Kultura studencka to taki temat, o którym wiemy dużo z dawien dawna – bardzo ważny w kontekście społecznym historii naszego kraju, szczególnie w ubiegłym wieku. Sześć lat temu miałam przyjemność rozpocząć rozmowę o tym, jak bardzo ważny on jest lub też może być dzisiaj, w wieku XXI, już nie w kontekście wyłącznie historycznym. Nasze Forum Kultury Studenckiej powstało w wyniku spotkania, zrzeszenia i badań.
Ja od razu też powiem, że jeszcze mam tutaj raport w wersji papierowej. Czy komuś może przekazać? Panie ministrze? Tak. Czy ktoś jeszcze z państwa chciałby? To my możemy go dać w tej chwili.
Forum Kultury Studenckiej to poszukiwanie odpowiedzi na to, jak dzisiaj funkcjonuje ten obszar edukacji, rozwoju młodych ludzi, ale też właśnie kultury polskiej. Sześć lat temu spotkaliśmy się pierwszy raz telefonicznie, szukając w Polsce jednostek, które funkcjonują – i tu od razu wyjaśnię – formalnie w ramach uczelni, to znaczy, będąc jednostkami organizacyjnymi podległymi, przynależącymi do polskich uczelni. Nie mówimy teraz o NGO czy stowarzyszeniach, czy też grupach artystycznych, które funkcjonują w różny sposób przy różnych wydziałach, ale o centrach akademickich dedykowanych właśnie wzmacnianiu potencjału kulturalnego i rozwoju obszaru kultury u studentów i studentek. Znaleźliśmy takich jednostek 15.
Przez sześć lat ta transformacja przebiegła różnie. Część z tych jednostek się zmieniła, niektóre się zamknęły, przybyły – występuje fluktuacja w tej grupie. Mamy, jak państwo widzicie, tak naprawdę jednostki z większych miast akademickich w Polsce. Brakuje, od razu powiem, Warszawy. W Warszawie uniwersytety, szkoły wyższe nie posiadają bezpośrednio takiego centrum – mają grupy artystyczne, mają NGO zrzeszone wokół uczelni, ale mówimy o przyjętym przez nas paradygmacie, czyli funkcjonowaniu strukturalnie jako jednostka organizacyjna uczelni.
Szanowni państwo, tak naprawdę budowanie analizy tego, czym dzisiaj jest i może być kultura studencka, to, tak jak wspomniałam, sześć lat. W 2019 r. rozpoczęliśmy wraz z Narodowym Centrum Kultury, z udziałem i przy wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, potężne badanie ogólnopolskie, które było podstawą do w ogóle rozmowy o tym, czy kultura studencka może funkcjonować. I tu powiem, to jest pierwszy nasz raport. Mam go tutaj też w wersji papierowej, dwa już tylko, i jest dostępny też na naszej stronie internetowej. To było pogłębione socjologiczne badanie czy studenci potrzebują dostępu do kultury, czy chcą ją tworzyć, czy chcą ją konsumować.
Odpowiedź na to pytanie była podstawą zawiązania naszego forum. Tak, proszę państwa, oni chcą ją tworzyć. Za chwilę państwu pokażę jeszcze wyniki z tego raportu, jak one bardzo dużo mówią o tym, czego i w jaki sposób studenci potrzebują w tym obszarze. I studentki. W 2021 r. zorganizowaliśmy I Ogólnopolskie Forum Kultury Studenckiej. I tu powiem, przy wsparciu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego – otrzymaliśmy grant na realizację tego w ramach „Społecznej odpowiedzialności nauki” – udało nam się spotkać pierwszy raz zespoły z tak różnych jednostek. 40 zespołów artystycznych – muzycznych, teatralnych, bardzo różnych – ze wszystkich naszych jednostek, ale także innych, które miały ochotę, przyjechało do nas do Lublina i przez trzy dni prezentowali się sobie nawzajem. To było pierwsze takie duże spotkanie zespołów studenckich. Uczestniczyło artystycznie w tym spotkaniu 118 osób, pokazało swoje projekty.
2022 r. to nowa forma poszukiwań przez nas, czyli forma budowania współpracy poprzez relokację naszych działań – to znaczy, wymienialiśmy się działalnością artystyczną. Różne ośrodki przyjeżdżały do innych, a zespoły z tych ośrodków jechały do kolejnych, po to abyśmy się aktywizowali, zobaczyli nawzajem, żeby studenci, studentki mogli spotkać kolegów, których interesują te tematy, z innych uczelni w Polsce. To też był projekt, który otrzymał finansowanie z Narodowego Centrum Kultury.
2024 r. to jest II Ogólnopolskie Forum Kultury Studenckiej i kolejna nasza rozmowa, już teraz konkretna. Wiedząc, czego studenci potrzebują, jak chcą działać, rozmawialiśmy o tym, jak możemy wzmocnić pracę naszych jednostek, jak możemy budować program odpowiedni dla obecnych potrzeb tych młodych ludzi.
I ubiegły rok, czyli rok 2025, listopad, to jest taki moment, kiedy spotkaliśmy się w szerszym gronie, po to, aby rozmawiać o tym, w jaki sposób mówić o temacie już ogólnopolsko w kontekście polityki państwa. Stąd też raport, który dzisiaj mam przyjemność państwu prezentować.
Skalę i tę liczbę państwo znacie wszyscy doskonale, bo znajdujemy się w tej komisji, która się tym zajmuje, czyli wiemy, jak dużo jest studentów, ile uczelni w Polsce. Wiemy też, że według nowego rankingu jest 31 polskich miast akademickich o dużym potencjale rozwojowym i kulturotwórczym. Ten potencjał jest właśnie kluczowy z punktu widzenia rozwoju tych jednostek, które mieszczą się w połowie z tych miast akademickich – te, które mamy zrzeszone w ramach forum. I teraz punkt kulminacyjny, czyli ta informacja sprzed pięciu lat, prawie sześciu, o tym, że badając 1633 studentów w całej Polsce w ramach badania socjologicznego prowadzonego z Narodowym Centrum Kultury, dowiedzieliśmy się, że 87% studentów i studentek deklaruje zainteresowanie uczestnictwem w kulturze. To jest potężny procent. I dalej dopytując ten procent, odpowiedzieli nam, że 57% jest zainteresowanych twórczym i aktywnym działaniem – już nie tylko jako odbiorca kultury, ale także jako człowiek, który weźmie udział w działaniu teatru, w działaniu zespołu tańca, muzyki, chóru i w innych tego typu aktywnościach. To jest potężny odsetek z punktu widzenia różnych grup społecznych. Musimy pamiętać o tym, że są programy kierowane do młodzieży, do dorosłych czynnych zawodowo, do seniorów, do dzieci szkół podstawowych. Natomiast studenci i studentki nie byli do tej pory badani, a deklarują nam taki poziom, jakiego nie przedstawia właściwie żadna inna grupa społeczna.
Kolejny temat to właśnie to, dlaczego kultura studencka w naszym odczuciu jest tak ważna z punktu widzenia właśnie polityki, nie tylko już resortu nauki i szkolnictwa wyższego, ale w ogóle myślenia o rozwoju społeczeństwa młodych ludzi, obywateli. W naszym odczuciu kultura studencka działa jako retencja studentów, to znaczy, ogranicza zjawisko dropoutu. Dalej przejdę do tego w kolejnej części prezentacji, mówiąc troszkę szerzej. Wzmacnia jakość kształcenia, to znaczy, buduje kompetencje przekrojowe, edukację pozaformalną. Działalność w kulturze to działalność projektowa, to działalność grupowa, społeczna, rozwiązywanie konfliktów, występy publiczne, budowanie relacji międzyludzkich. I ten ważny dobrostan psychiczny – za chwilę także więcej o tym powiem. Profilaktyka izolacji, budowanie przynależności. Absolutnie to się dzieje wśród tych studentów i studentek, którzy biorą udział w działaniach kulturalnych w trakcie swoich studiów. Internacjonalizacja i wizerunek uczelni.
Mówimy tutaj także o popularyzacji nauki – szeroko rozumianej – która może się właśnie odbywać przez formy społecznie łatwo dostępne, gdzie możemy zaprosić odbiorców już nie stricte związanych z nauką polską, ale właśnie na przykład z miastami akademickimi do tego, aby tematy związane z nauką mogli uzyskać w sposób łatwy w odbiorze.
Też rozwój miast akademickich, kapitału społecznego to temat ważny z punktu widzenia współpracy z samorządem i z instytucjami kultury w mieście akademickim.
Szanowni państwo, diagnoza, którą my widzimy, czyli ta luka systemowa, to fakt związany oczywiście ze zmianami ustrojowymi i tym, jak ustawa o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej w Polsce z 1991 r., która wciąż nas obowiązuje, założyła, kto może być instytucją tworzącą kulturę, gdzie kulturę można wytwarzać. Instytucje takie jak nasze, czyli jednostki organizacyjne w ramach struktur formalnych uczelni wyższych, tymi jednostkami być nie mogą. To znaczy, że kultura studencka, chociaż w praktyce operuje narzędziami i działaniami związanymi z kulturą, tak naprawdę swoje DNA i swoje serce ma na uczelni, ale ma je troszkę inaczej niż cała administracja, do której przynależy. W związku z tym tak naprawdę jest obok uczelni, w uczelni; obok kultury, w kulturze czy też nie – nie możemy ciągle tego ustalić. Dlatego też tak dryfuje. W związku z tym mamy pewne rozproszenie i brak standardów organizacyjnych w skali kraju. W bardzo różny sposób formowane są jednostki. Nie ma jednego systemu budowania, nie ma narzędzi badawczych, nie ma analizy tego, jak poszczególne działalności, aktywności proponowane studentom i studentkom na nich wpływają.
Również finansowanie naszych projektów i naszych działań jest trudne. Jak rektorzy nam tu wykazują, włączanie tego w budżet uczelni wymaga z ich strony dużej elastyczności, ale także jesteśmy bardzo mocno powiązani z projektami, na które czasem uda nam się uzyskać finansowanie, a to powoduje, że nie mamy ciągłości działań i nie możemy zaproponować młodym ludziom stabilnej przestrzeni rozwoju.
Tak naprawdę mogłabym dalej wymieniać punkty, które znajdują się na prezentacji, ale myślę, że to wszystko prowadzi właśnie do tego, że z jednej strony mamy ten przywilej bycia pomiędzy, z drugiej strony jest to pewne wyzwanie formalne.
Wszystkie zdjęcia pochodzą oczywiście z naszej działalności projektowej w ramach Akademickiego Centrum Kultury i Mediów UMCS Chatka Żaka. To są nasze projekty i nasi studenci i studentki w bardzo różnych wydarzeniach artystycznych. Tu akurat jest Studencka Wiosna Teatralna i warsztaty prowadzone pod dębem, na świeżym powietrzu, ale też rozmowy i dyskusje, ponieważ to też ważny aspekt w kontekście dobrostanu.
To, na co chcę zwrócić państwu uwagę, to to, że tak naprawdę jeśli chodzi o Ogólnopolskie Forum Kultury Studenckiej: nasze działania, nasze próby usankcjonowania tego obszaru polskiej działalności naukowej, kulturalnej, edukacyjnej, społecznej to są obszary i Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, i Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, bo z jednej strony jakość kształcenia, retencja, kompetencje społeczne, dobrostan studentów, o którym mówiłam, ale z drugiej strony rozwój uczestnictwa w kulturze, twórczości młodego pokolenia, animacji środowisk lokalnych.
Tu pozwolę sobie na małą dygresję w kontekście właśnie obszaru kultury. Studenci – to, co nam wykazywali, możecie państwo doczytać w tym pierwszym raporcie z 2020 r. – mówili jasno o tym, że nie czują się grupą licealną i nie czują się jeszcze czynnymi zawodowo dorosłymi. To, co pojawiło się w informacji, to fakt, że chcą budować wspólnotowo i potrzebują przestrzeni, w której to ich tematyka, ich działalność artystyczna jest w pierwszej kolejności. To znaczy nie takiej, w której projektuje się im program artystyczny, tak jak ma to miejsce w przypadku jeszcze młodzieży licealnej czy szkolnej, ale też nie w profesjonalnych instytucjach kultury, bo tam nie ma miejsca na pomyłki. A tak naprawdę kultura studencka to jest miejsce, w którym jeszcze można się pomylić i tutaj można jeszcze dokonać próby określenia siebie w tym obszarze, niekoniecznie z konsekwencją, którą niesie już działalność profesjonalna w obszarze artystycznym czy twórczym.
Dlatego też tak bardzo ważne dla nas jest to, aby zwracać uwagę na wielopodmiotowość, ale też szerokie podejście do tego tematu. Szanowni państwo, staraliśmy się w naszym raporcie połączyć te perspektywy: systemową ministerstwa, czyli budowania rozwiązań ogólnopolskich, systemowych w politykach publicznych, zarządczą, ponieważ uczelnie, jednostki kultury studenckiej borykają się z trudnością formułowania działań tych jednostek w sposób taki, który można by też ewaluować – na pewno pojęcie ewaluacji jest tu kluczowe, ponieważ ta działalność w małym stopniu podlega ewaluacji, czyli nie zawsze jesteśmy w stanie znaleźć ten obszar, który powinniśmy poprawić – i oczywiście środowiskową: studenci, doktoranci, społeczność, która się buduje wokół tego tematu i jak to na nich działa.
I tutaj, proszę państwa, dzięki temu, że właśnie jesteśmy zrzeszeni, wiele instytucji, Uniwersytet Gdański jest w trakcie za chwilę publikacji badań – tu siedzi dyrektor z ośrodka – udostępnili nam… państwa Centrum Wsparcia Psychologicznego udostępniło nam pierwsze dane cząstkowe dotyczące tego wielkiego badania, jak dzisiaj czują się studenci i doktoranci akurat Uniwersytetu Gdańskiego. Natomiast jest to próba na 3112 studentach, więc to jest właściwa liczba po to, żebyśmy mogli mieć jakiś przekrój społeczny. Proszę państwa, to jasno pokazuje, że nasi młodzi ludzie są w trudnym momencie. Jest potężny procent zaburzeń lękowych, doświadczenia zaburzeń snu, diagnoza przynajmniej jednego zaburzenia psychicznego występuje u 51% respondentów tego badania. Objawy depresji wykazuje 40% osób. Tak że nie możemy już na to patrzeć tylko w sposób taki, że to jest i minie – to funkcjonuje, trzeba szukać narzędzi. I my tych narzędzi chcemy państwu trochę dostarczyć.
Dlaczego w naszym odczuciu uczestnictwo w kulturze studenckiej przywraca dobrostan? Właśnie z powodu wspólnotowości. To jest taki temat, który może gdzieś umyka, bo wydaje nam się, że studia to jednak jest przede wszystkim budowanie własnej przyszłej kariery, ale studenci jasno mówią o tym, że przynależność do grupy artystycznej, przynależność do zespołu projektowego, wspólne tworzenie projektu, udział w festiwalu, a potem jakaś kontemplacja na ten temat, to buduje ich poczucie wspólnoty i polepsza im samopoczucie. Czują się rozumiani, czują przede wszystkim potrzebę sprawczości, a to chyba dotyczy każdego człowieka. Każdy z nas chce być sprawczy w jakimś obszarze, a kultura daje im taki obszar. Uczą się, rozwijają.
Ja też, proszę państwa, ich widzę. Pamiętam, jak przychodzą na przeglądy, przesłuchania czasem jeszcze tacy niepewni, a po trzech latach chodzą już tak pewni siebie i wyprostowani i z dużą świadomością swojej osoby – tego, kim są już dzisiaj i kim będą w przyszłości.
I też ta bezpieczna przestrzeń. Myślę, że instytucje kultury studenckiej, w której bardzo unikamy oceniania, to jest miejsce, w którym chcemy, aby to oni sami stworzyli projekt, który ich publiczność odbierze pozytywnie lub też nie. To nie jest miejsce, w którym to my im dyktujemy to, w jaki sposób powinni funkcjonować.
Dropout, to też temat, który krąży coraz mocniej i o którym coraz więcej się mówi. Zrobiliśmy na potrzeby raportu takie pierwsze pilotażowe badanie – wnioskujemy też w rekomendacjach o to, aby zrobić większe to badanie – jak studenci postrzegają udział w kulturze studenckiej, czy on daje im potrzebę kontynuacji studiów. Proszę zobaczyć, że z tych 238 studentów 93,7% powiedziało, że aktywne uczestnictwo w kulturze studenckiej zwiększyło ich poczucie przynależności. Tutaj taki cytat bezpośrednio z badania: „Udział w klubie studenckim sprawił, że poczułam się częścią czegoś większego. Poznałam ludzi, którzy odmienili moje życie. Dzięki nim uczelnia stała się dla mnie prawdziwym domem”. Zatem to poczucie właśnie takiego bycia w końcu u siebie i takiej potrzeby nieporzucania szybciej studiów, ale jednak dokończenia tych pierwszych zamiarów na pewno jest wzmacniane. Nie mówię, że wyłącznie, ale na pewno kultura studencka wspiera ten proces.
Wymiary dropoutu państwo znacie, jest wszystko tutaj w naszym raporcie: i ten społeczny, instytucjonalny, ale także finansowy. Sprawdzaliśmy – tutaj, jeszcze się konsultowałam z panią przewodniczącą – że koszt wykształcenia jednego studenta przez państwo w jednym roku akademickim według danych z raportu GUS za 2024 r. średnio to jest niespełna 34 621 zł, czyli w momencie, kiedy student studiuje dwa lata, to państwo to już kosztuje prawie 70 tys. zł. Jeżeli nie kończy III roku, czyli mamy tak naprawdę nieadekwatne wykorzystanie środków finansowych, to mamy 70 tys. zł straty. My, proszę państwa, za 70 tys. robimy dwa festiwale i na tych festiwalach jest więcej niż jeden student. Tak że daję państwu przykład tego, że inwestycja w kulturę może być tak naprawdę nie inwestycją, a jedynie zabezpieczeniem środków finansowych.
Zaangażowany student to student, który z nami zostaje. Z tej grupy mikro, którą badaliśmy do tej pory, 65,8% studentów wykazuje, że działalność kulturalna wpłynęła na ich decyzję o kontynuacji studiów, a 42% ocenia ten wpływ jako wysoki. Te dane mówią same za siebie.
Kolejny obszar, w którym kultura studencka realizuje misję, powiedziałabym już nie tylko naukową, ale także społeczną, to właśnie popularyzacja nauki. Szanowni państwo, takie formy przekładania nauki, tak aby społecznie były one rozumiane i odbierane, to na pewno w dużym stopniu teatr – i takie doświadczenie za nami. Zrealizowaliśmy duży spektakl o życiu Marii Curie-Skłodowskiej, mówiący o tym, jak przebiega kariera naukowca i jak to jest ważne też z punktu widzenia rozwoju młodego człowieka, młodej kobiety. Ten spektakl wystawiliśmy kilkanaście razy, obejrzało go prawie kilka tysięcy… – mam gdzieś, zaraz państwu powiem – 4 tys. widzów na stacjonarnie i wciąż dopytywano nas, czy możemy jeszcze znowu pokazać ten spektakl. Przychodziły szkoły. Studenci grali w tym spektaklu, rozwijając siebie. Taka była umowa, że oni po prostu dają swój czas, swoją przestrzeń, rozwijają się, uczą, budują swoją osobowość. Ale mają też piękne portfolio, ponieważ zrealizowaliśmy ten spektakl w formie teatru telewizji w TVP Lublin i udało nam się go emitować 13 razy w telewizjach regionalnych. Nie umiem państwu podać dokładnej liczby odbiorców, ale na pewno mówimy tu o kilkunastu albo i może kilkuset tysiącach widzów. W Krakowie, w Gdańsku, w innych miastach był on prezentowany w ramach telewizji regionalnych. Tak że szansa dotarcia duża, a koszty na pewno nieporównywalne z tym, kiedy zamawiamy taki spektakl w profesjonalnym teatrze, ponieważ tak naprawdę studenci robili to sami, scenografię budowali w ramach przedmiotu na naszym wydziale artystycznym z jednym z profesorów i robili to wszystko na dużej bazie naszych… powiedziałabym, tego, z czym się mierzą uczelnie, które mają kierunki fizyczne czy chemiczne, czyli trzeba zlikwidować mienie takie jak probówki, i my to zlikwidowaliśmy, wprowadzając to na scenę. Tak że oszczędność była potężna i też zadowolenie działów likwidacji mienia.
Staramy się patrzeć na to szeroko – tam, gdzie jesteśmy, tam pracujemy.
Ogólnopolskie Forum Kultury Studenckiej jest pewnym operatorem, i to państwu prezentujemy. Od sześciu lat silnie współpracujemy, jesteśmy w 15 miastach akademickich w Polsce, koordynujemy naszą współpracę, prowadzimy badania, diagnozy, szkolimy się nawzajem. W trakcie forów zawsze organizujemy szkolenia dla naszej kadry, ponieważ jako kadra kultury studenckiej, czyli kadra administracji uczelni wyższych, nie bierzemy udziału w szkoleniach kadry kultury w Polsce, a wciąż potrzebujemy tych narzędzi, ponieważ młodzi ludzie bardzo szybko reagują na to, co się dzieje również w kontekście cyfrowym, więc doszkalanie kadry kultury studenckiej w obszarze cyfrowym jest kluczowe. Ciężko o dostępy do takich szkoleń, więc staramy się to robić w ramach działań projektowych.
Szanowni państwo, kolejny obszar. Pracując już te sześć lat, wiemy, że patrzenie systemowe – to, o którym dzisiaj rozmawiamy – jest kluczowe, czyli takie ogólnopolskie, ale staramy się też działać lokalnie. Tutaj w wyniku już analiz, badań doszliśmy do wniosku, że czas podjąć konkretne współprace w miastach akademickich. W tym roku pilotażowo robimy to w Lublinie, właśnie w ramach Akademickiego Centrum Kultury i Mediów UMCS Chatka Żaka i największej instytucji samorządowej kultury w Lublinie, czyli centrum kultury. Podpisaliśmy porozumienie trzyletnie, rocznie będziemy realizować wspólnie trzy projekty oparte na zasobach nie finansowych, a tych zasobach, które każdy z nas ma, czyli profesjonalnej kadrze i profesjonalistach artystach, ale także reżyserach teatralnych, którzy pracują w centrum kultury, i naszych wyjątkowych młodych ludziach, którzy są w stanie budować w przyszłości ich widownię, a oni nam dają trochę więcej tej profesjonalizacji, o którą trudno, ponieważ ona jest kosztogenna, a my na to środków za dużo nie mamy. I takie projekty podejmujemy.
W przyszłym roku chcemy zaprosić kolejne trzy miasta do tego pilotażu i tutaj dodam, że ten projekt w tej chwili już dopracowujemy – opiekę Narodowego Centrum Kultury w kontekście ewaluacyjnym nad tym działaniem. To znaczy, czy te projekty przynoszą realny wpływ na pracę naszych jednostek i czy studenci czerpią z tych projektów, i w drugą stronę – co daje kulturze profesjonalnej spotkanie z młodym odbiorcą.
Powiem państwu, że w ramach jednego ze spektakli pracował z nami uznany lubelski reżyser i powiedział nam później, że nigdy nie był tak rozliczany ze swojej pracy jak właśnie przez aktorów studentów i studentki, którzy każde jego spóźnienie notowali wręcz i później go informowali o tym, że tak się nie pracuje poważnie – chociaż w sztuce się pracuje na spóźnieniach. Tak więc myślę, że dajemy sobie nawzajem dużo, uczymy się nawzajem dużo i ta współpraca, mam nadzieję, jest szansą dla miast akademickich na to, aby nie korzystać tylko i wyłącznie z myślenia o środkach finansowych, ale przede wszystkim z zasobów, bo mamy instytucje, mamy zespoły, mamy ludzi: mamy młodych ludzi, którzy patrzą inaczej, mamy profesjonalistów w instytucjach kultury, i warto jest wymieniać się w tym obszarze zarówno wiedzą, jak i działaniem.
Budując ten projekt pilotażowy, projektujemy teraz standaryzację i wdrożenie tego, czyli to, co możemy przełożyć z naszego pierwszego projektu lubelskiego do każdych innych miast, dla innych instytucji, jednostek kultury studenckiej, uczelni wyższych i też jednostek samorządowych, które zdecydują się wejść w taką współpracę. Skupiliśmy się na podziale kompetencji, przepływie zasobów, wskaźniku efektywności i tutaj, ku naszej radości, Narodowe Centrum Kultury będzie nas wspierać w tym, aby analizować działalność projektu.
Takie proste hasło: „Nie ma jakościowego kształcenia bez stabilnej kultury studenckiej”. Mam nadzieję, że ten raport jest o tym i że państwo tak też uznacie razem z nami i pomożecie nam w tym, aby w końcu po 35 latach, od kiedy zmienił się system finansowania kultury, tworzenia kultury w państwie i też system działania naszego kraju, kultura studencka odnalazła swoje miejsce formalne.
Nasze rekomendacje. One są oczywiście na końcu raportu, macie państwo do nich bezpośrednio tutaj dostęp, bo wiem, że wszyscy macie raport. Krótko. Umocowanie strategiczne – to jest kluczowe dla tego obszaru działalności i rozwoju młodych ludzi. Dalsze diagnozowanie jako podstawa polityki, ale też rozmowa o tym, ponieważ tych badań wokół tego, czego i jak studenci potrzebują, nie ma – to są cząstkowe działania, które my prowadzimy, niekiedy jakieś drobne badania pojawiają się na uczelniach, ale wciąż mamy poczucie, że jest ich niewiele.
Postulujemy wdrożenie stałych mechanizmów wsparcia działalności artystycznej studentów, tak abyśmy mogli dać im mobilność projektową. To się dzieje w sporcie, są wyjazdy – jeżeli ktoś już dochodzi do pewnego obszaru rozwoju swoich kompetencji sportowych, ma szansę wziąć udział w przynajmniej ogólnopolskich projektach, zawodach, olimpiadach. W przypadku kultury studenckiej takiej szansy nie ma, bo nie mamy możliwości finansowania mobilności naszych zespołów, ich wyjazdów. To jest bardzo duży problem. Tu pewnie dyrektorzy innych jednostek też państwu to powiedzą.
Infrastruktura. Oczywiście brak stabilnej obecności kultury studenckiej w strategiach rozwoju uczelni wyższych powoduje, że ta infrastruktura jest różna. W jednych uczelniach bardziej się dba o tę infrastrukturę, w innych jest na tym skupiona mniejsza uwaga. To powoduje nierówność szans dostępu do tych działań dla studentów studiujących w różnych miastach, na różnych uczelniach.
I także rozmowa o tym, to też pani przewodnicząca o tym wspominała w raporcie, czyli uznanie edukacji pozaformalnej w obszarze kultury studenckiej jako miernika oceniającego wpływ kultury na retencję i jakość kształcenia. Też to obserwujemy, że działalność w obszarze kultury sportowej jest wyżej oceniana w kontekście przyznawania stypendiów i profitów, które studenci z tego mają. Jeżeli chodzi o kulturę studencką, to jest taka działalność, która nie jest tutaj formalnie przewidziana.
Kolejny obszar to jest nasze Ogólnopolskie Forum Kultury Studenckiej jako gotowy operator wdrożenia wszelkich działań w obszarze zarówno budowania analizy działań związanych z działalnością projektową, jak i kolejnych obszarów.
I, szanowni państwo, na koniec znowu będę chciała was zaczarować. Mam dla państwa taki film. Kiedy wybuchła pandemia i nasi studenci nie mogli się już spotykać, to było najbardziej bolesne. Mówili o tym, że brak przyjścia na próbę, brak spotkania na sali widowiskowej, gdzie 300 osób ogląda spektakl, to jest trudne. To jest dla nich trudne, ponieważ czują się samotni. I w związku z Międzynarodowym Dniem Tańca, który przypada w kwietniu, w drugim roku pandemii wpadli na taki pomysł, że nie mogą razem zatańczyć, więc zatańczą w jednym teledysku, w jednym projekcie, w różnych miejscach i w różnych częściach naszej Chatki Żaka, pokazując to, jakimi stylami się interesują studenci i studentki. Ten materiał powstał z potrzeby – z potrzeby zrobienia czegoś razem, robiąc to jednocześnie osobno, bo nie mogliśmy zrobić tego razem. Myślę, że to jest kluczowa rzecz, która mówi o tym, że kultura studencka to jest wartość wspólnoty, a wspólnota to jest szansa na to, żeby mieć dobre społeczne życie później. Ten materiał już tutaj.
Ja bardzo dziękuję.
Przewodnicząca poseł Dorota Olko (Lewica):
Dziękuję bardzo.
Oddaję głos pani minister.
Sekretarz stanu w MNiSW Karolina Zioło-Pużuk:
Szanowna pani przewodnicząca, szanowni państwo, bardzo dziękuję za prezentację i oczywiście trud włożony w to badanie, bo myślę, że pozwala nam ono zrozumieć w pełni znaczenie kultury studenckiej, która obecnie przeżywa zarówno swoje wspaniałe czasy, jak i jednak pewne trudne, wynikające ze zmian, które nastąpiły w szkolnictwie w ostatnich latach, czy też w ostatnich 30 latach. Bezsprzecznie, żeby kultura studencka mogła spełniać swoją rolę… A tutaj z punktu widzenia Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego do tych ról na pewno należałoby tworzenie wspólnoty, wspierania studentów, którzy się pojawiają, czy też właśnie przeciwdziałanie dropoutowi – to byłyby te istotniejsze elementy, w których kultura studencka może nam pomóc.
Jest to temat, że pozwolę sobie na uwagę osobistą, szczególnie mi bliski, bo myślę, że od początku, odkąd pojawiłam się na Ziemi, miałam świadomość istnienia Chatki Żaka. Moi rodzice są absolwentami Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Nie chcę przez to powiedzieć, że gdyby nie Chatka Żaka, to nie byłoby mnie na Ziemi, ale myślę, że budowanie wspólnoty na uniwersytecie w Lublinie miało ważny przyczynek do tego, żeby mogli się tam poznać i związać ze sobą na całe życie. Zatem tak – doceniam zdecydowanie kulturę studencką.
Dzisiaj jesteśmy w takiej sytuacji, gdzie naszą rolą jako ministerstwa jest przede wszystkim pokazywanie tej kultury jako dużej wartości, ponieważ w dzisiejszej sytuacji finansowanie kultury studenckiej odbywa się ze środków uczelni, które są przez uczelnie dystrybuowane zgodnie z zasadą autonomii w sposób, jaki uczelnia chce, ponieważ uczelnia jest tutaj dysponentem środków publicznych przekazywanych właśnie z budżetu państwa na kulturę studencką. Ale też jednym z zadań uczelni jest oczywiście wychowywanie studentów w poczuciu odpowiedzialności za państwo, polskie tradycje narodowe i też wspieranie studentów w ich działalności artystycznej. Finansowanie pozostaje oczywiście we właściwościach uczelni, ale ponieważ jest ono bardzo ważne i bardzo istotne, to poza tymi przykładami instytucjonalnymi, które tutaj były podane i brały udział w tym badaniu, to – tak jak tutaj pani wspomniała – także mamy przykłady różnych fundacji, organizacji, NGO, które działają wokół uczelni. Ale jednak ta kultura studencka będąca elementem życia uczelni, jak to widać na tych przykładach, jest czymś jeszcze bardziej wyjątkowym, to znaczy, jest tak naprawdę nawet miejscem, w którym odbywa się ta działalność artystyczna, ale też miejscem, które emanuje na całą wspólnotę uniwersytecką.
I to, co jest kluczowe – my staramy się w ministerstwie oczywiście wspierać kulturę w ramach programów. Są to najczęściej programy grantowe, tak jak było tu wspomniane. Przede wszystkim to są te programy pt. „Organizowanie i animowanie działań na rzecz środowiska akademickiego” – w jednym z obszarów tego programu jest działalność kulturalna i artystyczna studentów lub rozwój mediów akademickich, i to jest ten obszar właśnie, który obejmuje wsparcie aktywności twórczej studentów jako kluczowego elementu budowania przyjaznego, otwartego i kreatywnego środowiska akademickiego. Inicjatywy te służą z założenia rozwojowi potencjału artystycznego osób studiujących, ale także upubliczniania kultury wewnątrz wspólnoty uczelnianej i poza nią. Projekty mogą dotyczyć działalności zespołów artystycznych, organizacji różnych wydarzeń, ale też wzmacniania relacji między studentami poprzez wspólną działalność artystyczną czy też właśnie rozwój mediów uniwersyteckich.
Kolejnym ważnym elementem jest fakt, iż wsparcie studentów, które uzyskujemy poprzez wspólną działalność artystyczną, jest też elementem oceny Polskiej Komisji Akredytacyjnej w ramach uczelni wspierającej studentów. My też rozpoczęliśmy z Parlamentem Studentów RP projekt „Uczelnia otwarta” – projekt, który ma wyłonić uczelnie najbardziej przyjazne studentom. Zgłosiło się do niego ponad 60 uczelni w Polsce i tutaj aspekt wspierania działalności artystycznej czy szeroko pojętej kultury studenckiej również odgrywa ważną i istotną rolę. Ogłoszenie wyników będzie przed rekrutacją, więc mamy nadzieję, że ten nasz antyranking, czy też pierwszy prawdziwy ranking skierowany przede wszystkim na studentów, też pokaże te uczelnie, które chcą wspierać kulturę studencką i ją promować.
Projekty dotyczące kultury zyskują również finansowanie w ramach „Społecznej odpowiedzialności nauki” II i III, ale także w ramach projektów europejskich realizowanych przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. W ramach wsparcia studentów w zakresie podniesienia ich kompetencji i umiejętności jest to program realizowany w ramach programu „Fundusze europejskie dla rozwoju społecznego na lata 2021–2027”. Celem tego programu jest wsparcie studentów i studentek w rozwoju ich kompetencji i umiejętności, aktywności naukowej, innowacyjności i kreatywności właśnie poprzez umożliwienie im uczestnictwa w międzynarodowych kursach, zawodach i konferencjach. W ramach tego działania zawarto dotychczas ponad 161 umów z uczelniami na łączną kwotę 24 mln zł, będą też zawierane kolejne umowy. Natomiast jeśli chodzi o program dotyczący organizowania i animowania działań na rzecz środowiska akademickiego, czyli ten najbardziej, byśmy powiedzieli, skierowany do kultury studenckiej, trwa w tej chwili ocena wniosków złożonych w tym roku i wyniki konkursu przewidywane są do ogłoszenia na nie później niż 29 maja, ponieważ skończyliśmy nabór.
Realizujemy też działania z Parlamentem Studentów RP dotyczące kultury studenckiej, ale także z organizacjami takimi jak Fundacja Politechniki Warszawskiej, czy też 55. Festiwal Artystyczny Młodzieży Akademickiej FAMA, który też w 2025 r. wspieraliśmy finansowo. Tak więc jako ministerstwo oczywiście jesteśmy bardzo otwarci na współpracę z uczelniami wyższymi w zakresie rozwijania kultury studenckiej, pogłębiania kultury studenckiej, z takim silnym założeniem, że tym, co jest bardzo istotne, to jest przede wszystkim przeciwdziałanie dropoutowi, wspieranie rozwoju, dawanie dodatkowych kompetencji studentom i – sprawa szalenie ważna – właśnie budowanie wspólnoty akademickiej, czyli też przywiązania do jednostki, jaką jest uczelnia. To będzie z nami szło w dorosłość i dalej, czyli tak naprawdę promocja też tej uczelni w regionie, a czasem po to, żeby ktoś mógł na komisji sejmowej, tak jak ja, wspomnieć o Chatce Żaka.
Bardzo serdecznie dziękuję i w razie pytań jestem gotowa do odpowiedzi. Dziękuję bardzo.
Przewodnicząca poseł Dorota Olko (Lewica):
Dziękuję bardzo pani minister.
Ja bym chciała zapytać: czy przedstawiciele ministerstwa kultury chcieliby coś powiedzieć na początku, czy po prostu zabrać głos w dyskusji?
Naczelnik w Departamencie Szkolnictwa Artystycznego w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego Adam Wiśniewski:
Przede wszystkim, dziękujemy bardzo za zaproszenie. Reprezentujemy część ministerstwa odpowiedzialną za uczelnie artystyczne, w związku z tym kultura studencka w przypadku uczelni nadzorowanych przez ministra kultury wygląda troszeczkę inaczej. Zatem, jeżeli pani przewodnicząca pozwoli, na razie poprzysłuchujemy się i pewnie będziemy mieli też jakieś pytania – nie wiem, czy w kuluarach, czy w trakcie posiedzenia. Dziękujemy bardzo za możliwość udziału w posiedzeniu podkomisji.
Przewodnicząca poseł Dorota Olko (Lewica):
Dziękuję bardzo za obecność.
Otwieram dyskusję w takim razie.
Dobrze, widzę, że pierwsze głosy od reprezentacji strony studenckiej, więc bardzo proszę: pani Julia Bednarska-Leśniak, potem pan Hubert Taładaj.
Przewodnicząca Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej Julia Bednarska-Leśniak:
Dzień dobry, Julia Bednarska-Leśniak.
Proszę państwa, kiedy rozmawiamy o szkolnictwie wyższym, to najczęściej skupiamy się na programach studiów, na świadczeniach, na nauce, na organizacji procesu dydaktycznego itd. To oczywiście są sprawy fundamentalne, myślę, że dla nas wszystkich z tej sali, jak również przedstawicieli ministerstwa kultury, bo mamy tutaj właśnie resort, który odpowiada za kwestie związane z kształceniem. Ale jeżeli naprawdę chcemy rozmawiać o jakości studiowania, to musimy powiedzieć jasno, że uczelnia nie kończy się tylko na sprawach formalnych, i myślę, że też każdy z nas tutaj zgromadzonych bardzo dobrze o tym wie.
Proszę państwa, uczelnia to jest także wspólnota, pewne relacje, właśnie przestrzeń rozwoju, twórczości i pewnego uczestnictwa w czymś – o tym jest cała nauka, chyba socjologia, tak mi się przynajmniej wydaje – i właśnie dlatego ta kultura studencka nie powinna być tylko takim małym dodatkiem do życia akademickiego, ale jego ważną integralną częścią. I to nie jest tylko kwestia samych wydarzeń artystycznych czy aktywności, czy animowania w ogóle czasu wolnego, czy kultury studenckiej, ale to jest taki obszar, który – jak widać po dzisiejszej prezentacji pani przewodniczącej – jest faktycznie takim obszarem, który realnie wzmacnia więzi ze wspólnotą akademicką. To są po prostu fakty i ten potencjał kultury studenckiej czy w ogóle kultury akademickiej – uważam, że to jest kultura akademicka w ogóle, nie tylko studencka – jest często traktowany w sposób przypadkowy i w wielu miejscach ta kultura studencka rozwija się nie dlatego, że system ją wspiera – bo naszym zdaniem chyba system jej nie wspiera – tylko dlatego, że są ludzie, siedzący też tutaj, którzy mimo braku pewnych stabilnych warunków nadal chcą tę kulturę studencką tworzyć i takie możliwości dla studentów właśnie stwarzać.
Tutaj są przykłady nie tylko nierówności między uczelniami, ale też zależności od pewnego doraźnego finansowania i braku długotrwałego myślenia o tym obszarze kultury akademickiej właśnie. Ja sobie pozwolę wskazać takie cztery… pięć właściwie punktów, które myślę, że są w tej sprawie kluczowe, i tak bym chciała, żeby też państwo odnosili się do tych obszarów w kolejnych wypowiedziach, bo uważam, że to jest bardzo ważne. Ale, po pierwsze, powinniśmy uznać tę kulturę akademicką za istotny element systemu szkolnictwa wyższego. Po drugie, powinniśmy zapewnić właśnie akademickim centrom kultury stabilniejsze mechanizmy finansowania działalności kulturalnej w sektorze szkolnictwa wyższego. Powinniśmy inwestować w rozwój infrastruktury kultury właśnie akademickiej, tak żeby studenci mieli realną przestrzeń do działania. Powinniśmy też bardziej docenić tę działalność kulturalną jako formę edukacji pozaformalnej, która rozwija wszystkie ważne kompetencje, i powinien być nawiązywany stały dialog z podmiotami, które kulturę studencką właśnie współtworzą, w tym ze środowiskiem Forum Kultury Studenckiej.
Jeszcze, odnosząc się, bo prosił mnie o to tutaj pan dyrektor, potwierdzam wszystko, co powiedziała pani minister w wypowiedzi – my współpracujemy, my to wsparcie bardzo doceniamy. Ale też chciałabym się odnieść do tego, co było powiedziane o kryterium 8. Polskiej Komisji Akredytacyjnej, czyli „wsparcie studentów” ogółem. Faktycznie mamy komponent dotyczący wsparcia pozanaukowego studentów, w tym właśnie się kryje kultura studencka, ale niestety patrząc przez spektrum całej oceny programowej na przykład, to jest to niestety mały promil, którego brak w uczelni nie spowoduje tego, że coś może się zmienić.
Bardzo serdecznie dziękuję.
Przewodnicząca poseł Dorota Olko (Lewica):
Bardzo proszę.
Ekspert ds. współpracy i rzecznictwa Polskiej Rady Organizacji Młodzieżowych, wiceprzewodniczący Rady Dialogu z Młodym Pokoleniem Hubert Taładaj:
Bardzo dziękuję. Pani przewodnicząca, wysoka podkomisjo, szanowni państwo, pani ministro, Hubert Taładaj, ekspert do spraw współpracy i rzecznictwa Polskiej Rady Organizacji Młodzieżowych.
Na początku chciałbym serdecznie podziękować za przygotowanie tego raportu oraz za pokaźną dawkę danych w temacie kultury studenckiej. Tutaj w pełni chciałbym się podpisać i wzmocnić wypowiedź Julii Bednarskiej-Leśniak w zakresie tego, jaką rolę w funkcjonowaniu uczelni wyższych i całej społeczności akademickiej odgrywa kultura studencka, bo kultura studencka jest to przede wszystkim pewnego rodzaju, ja bym tutaj użył takiego słowa, konglomerat działań, które prowadzą do tego, że społeczność studencka, osoby studiujące są lepiej ze sobą zintegrowane, osoby młode, które studiują, w pewien sposób mogą się ze sobą poznać, mogą nawiązywać nowe znajomości, budować relacje między sobą, żeby uczelnie wyższe nie były tylko miejscem poszerzania swojej wiedzy i nabywania kształcenia, ale również były miejscem, gdzie można nawiązywać wspaniałe relacje, tworzyć też przestrzeń, która będzie budowała dobre praktyki, nie tylko naukowe, nie tylko w zakresie szkolnictwa wyższego, ale również dobre praktyki takiej natury podstawowej, ludzkiej.
Tutaj, wysoka podkomisjo, chciałbym też troszeczkę podzielić się swoją osobistą perspektywą i podzielić się dobrymi praktykami w zakresie kultury studenckiej, nie tylko w wymiarze budowania kultury w ramach uczelni wyższych, ale również w ramach pewnego rodzaju zapraszania niejako przez samą społeczność studencką, studentki, studentów i osoby studiujące, do kultury, właśnie tej kultury wysokich lotów.
Powiem szczerze, jak 10 lat temu zaczynałem studia na Uniwersytecie Warszawskim na Wydziale Prawa i Administracji, to głównie byłem zintegrowany z młodymi osobami, z koleżankami i kolegami, z którymi przychodziłem na uczelnię, których poznałem wcześniej w czasach licealnych, i dopiero potem, dzięki m.in. wydarzeniom organizowanym przez samorząd studentów, przez koła naukowe, przez inne podmioty w ramach Uniwersytetu Warszawskiego, mogłem poznać też inne osoby, z którymi normalnie na co dzień dzielę ławy w ramach sal dydaktycznych.
I kultura studencka w moim rozumieniu to właśnie jest nie tylko tworzenie tej kultury, o czym wspomniałem, czy społeczności studenckiej na uczelniach w ramach też tych centrów, które są również na uczelniach wyższych, ale to także zaangażowanie osób studiujących w kulturę poza murami uczelni w ramach kooperacji z szeroko rozumianym otoczeniem społeczno-gospodarczym.
I tutaj tą praktyką, którą bym chciał się podzielić z wysoką podkomisją, jest chociażby działalność w ramach Samorządu Studentów Wydziału Prawa Administracji Uniwersytetu Warszawskiego już od dobrych kilkunastu lat Komisji Kultury, która funkcjonuje w ramach Samorządu Studentów WPiA UW. To jest fantastyczna jednostka organizacyjna w ramach samorządu studentów wydziału, która organizuje szereg projektów i wydarzeń właśnie angażujących kulturalnie studentki i studentów, osoby studiujące na Wydziale Prawa i Administracji. Tych przykładów jest mnóstwo, m.in. akcja charytatywna „Student prawa Mikołajem”, gdzie studentki i studenci zbierają do puszek pieniądze na rzecz konkretnych akcji charytatywnych, konkretnych zbiórek charytatywnych. To jest to akcja „Mecenasi kultury”, gdzie na Wydział Prawa i Administracji są zapraszane znakomite osoby ze świata kultury, osoby z życia publicznego. Tutaj mogę wymienić kilka przykładów, takich jak – uwaga – Robert Makłowicz, Vanessa Alexander, Jan Komasa, Zbigniew Zamachowski, Hirek Wrona, Anna Popek i wiele, wiele innych osób. Są to konkursy oskarowe i eurowizyjne, jest to „Kino z Kultkomem”, „Prawo do teatru”, czyli też wydarzenia, gdzie młode osoby – które mogą się na co dzień nie znać z uczelni, bo często są osoby z najróżniejszych roczników, są osoby, które często może nie spotkają się na salach dydaktycznych – które wspólnie idą albo na seanse filmowe, albo na spektakle teatralne. Powiem pani przewodnicząca, wysoka podkomisjo, że sam z tego korzystałem i też wiele osób udało mi się poznać właśnie dzięki takim akcjom, w ramach których taka wysoka kultura i te relacje studenckie były budowane właśnie dzięki takim inicjatywom.
Ale także – to już ostatnia inicjatywa, która jest prowadzona przez komisję kultury – to jest współpraca z podmiotami, chociażby z teatrami czy podmiotami prowadzącymi działalność kulturalną, chociażby w zakresie wstępu przy preferencyjnych stawkach na festiwale, takie jak chociażby – sam z tego też skorzystałem – festiwal „Chopin i jego Europa”, gdzie też w ramach komisji kultury można było uzyskać wejściówki na różne wydarzenia muzyczne.
Tak więc tutaj chciałem przedstawić ten dobry przykład zarówno w zakresie promowania dobrych praktyk w ramach kolejnych raportów albo w ramach kolejnych opracowań, ale również, żeby te dobre praktyki były promowane zarówno przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego – tutaj patrzę na panią ministrę – żeby były promowane przez Parlament Studentów RP, czy przez NZS i przez inne podmioty działające studencko i akademicko, ale również przez nas wszystkich tutaj potencjalnie zainteresowanych.
Na sam koniec mojej wypowiedzi chciałbym też zaprosić szanowną podkomisję oraz Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, po pierwsze, do współpracy z Radą Dialogu z Młodym Pokoleniem, której mam zaszczyt być współprzewodniczącym. Ona działa jako organ opiniodawczo-doradczy przy przewodniczącym Komitetu ds. Pożytku Publicznego w ramach Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Chociażby w ten poniedziałek odbyło się już posiedzenie Zespołu ds. Nauki i Szkolnictwa Wyższego i nasz zespół będzie na pewno chciał się zaangażować w pracę nad strategią rozwoju szkolnictwa wyższego. Projekt obecnie jest opracowywany w ministerstwie i na pewno dzięki też wkładowi, jeżeli chodzi o ten raport, będziemy chcieli podnosić kwestie – w nawiązaniu do wypowiedzi Julii Bednarskiej-Leśniak i w zakresie rekomendacji wynikających z tego raportu – żeby kultura studencka była też faktycznie integralną częścią szkolnictwa wyższego i życia studenckiego.
I na sam koniec też, biorąc pod uwagę to, że jestem dzisiaj przedstawicielem Polskiej Rady Organizacji Młodzieżowych, zapraszam szanowną podkomisję, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego do kontaktu z nowo powołanymi od lutego tego roku ekspertami właściwymi ds. nauki i szkolnictwa wyższego. Są to Marta Ekner i Szymon Drzewiecki, którzy są otwarci do współpracy i do stałego uczestnictwa w pracach podkomisji, a także w zakresie kultury studenckiej. Pragnę też podkreślić, że ekspertem ds. kultury i mediów został Adrian Cieszkowski, który jeszcze kilka lat temu był przewodniczącym Forum Uczelni Artystycznych, czyli komisji branżowej PSRP. W związku z tym my jako PROM, Rada Dialogu z Młodym Pokoleniem i ja sam, oferujemy pełne wsparcie zarówno w tych tematach, jak i w innych.
Bardzo dziękuję, pani przewodnicząca, za możliwość udziału.
Przewodnicząca poseł Dorota Olko (Lewica):
Bardzo dziękuję.
Widziałam kolejne zgłoszenie, bardzo proszę.
Przedstawiciel Akademickiego Centrum Kultury Uniwersytetu Gdańskiego „Alternator” Michał Biełuszko:
Dzień dobry, Michał Biełuszko, Uniwersytet Gdański, Akademickie Centrum Kultury.
Został zaprezentowany raport, tu usłyszeliśmy i z ust pani minister, i z ust pana przewodniczącego słowa, że jest tak naprawdę dobrze i powinniśmy się poklepać po ramionach. My jako Forum Kultury Studenckiej, jako członkowie jednostek administracyjnych uczelni wyższych, pracujemy ze sobą już od dłuższego czasu i doceniamy bardzo zmiany, jakie nastąpiły w ostatnich dwóch latach, jeśli chodzi o projekt organizowania i animowania działań na rzecz środowiska akademickiego.
Chciałbym tylko państwu jedną rzecz powiedzieć. W zeszłym roku na wszystkie jednostki, które… oczywiście organizacje pozarządowe, bo jednostki uczelniane nie mogą brać w tym konkursie udziału, żaden projekt kulturalny nie został pozytywnie oceniony. Żaden.
Przewodnicząca OFKS, dyrektorka ACKiM UMCS Chatka Żaka Izabela Pastuszko:
Nie otrzymał finansowania.
Przedstawiciel ACK UG „Alternator” Michał Biełuszko:
Nie dostał finansowania. W tym roku jesteśmy jeszcze przed fazą ostatecznych decyzji, tak więc może to się zmieni i bardzo mocno na to liczymy, ale biorąc pod uwagę, jak wyglądało to do tej pory, nie możemy spać spokojnie, jeśli chodzi o to, czy finansowanie działań artystycznych na uczelniach będzie, czy też nie.
Ja bym chciał tutaj opisać dwa przykłady działalności, każdy z nas mógłby wyciągnąć takich przykładów bardzo dużo. Dwa… trzy lata temu w ramach współpracy, która została nawiązana przez uczelnie gdańskie: Politechnikę Gdańską, Uniwersytet Medyczny, Uniwersytet Gdański, stwierdziliśmy w ramach naszego centrum, że musimy zrobić coś wspólnie w obszarze kultury. Powstał pomysł powołania orkiestry. Orkiestra została powołana i tu jest jeszcze taki jeden kamyczek do ogródka: mamy szkolnictwo średnie i podstawowe muzyczne, artystyczne – bardzo duża część tych osób, w którą jest zainwestowane bardzo dużo pieniędzy, nie kończy jako artysta estradowy, nie kończy akademii muzycznych. Oni tę swoją przygodę z edukacją muzyczną kończą na I, II stopniu. Później idą, wybierają inny sposób funkcjonowania w przyszłości, ich kariera będzie się toczyła całkowicie inaczej, i my to postaraliśmy zagospodarować. Mamy w tym momencie wspaniałych młodych ludzi, którzy właśnie dzięki temu, że została im dana szansa, tworzą fajne projekty, dostają możliwość obcowania z artystami najwyższych lotów, mają możliwość koncertowania w najlepszych salach, ale to tylko dlatego, że my daliśmy im taką możliwość. Oni wcześniej nie mieli takiej możliwości. Ich potencjał w tym zakresie był całkowicie zmarnowany, ich edukacja w I, II stopniu bądź edukacja nieformalna w zakresie kultury całkowicie została przepalona i mogli ją wykorzystywać tylko i wyłącznie na imieninach u cioci bądź grając czasami na ulicy. Tak więc to jest jeden przykład.
Drugi przykład. Mówimy o ministerstwie nauki, w które jesteśmy wpięci jako uczelnie nieartystyczne, ale w ramach działalności większości uniwersytetów, szkół wyższych są powołane zespoły tańca ludowego czy zespoły pieśni i tańca. To jest działalność, która wprost jest działalnością skierowaną na kultywowanie dziedzictwa narodowego. Utrzymanie takich potężnych organizmów, jakimi są zespoły, które potrzebują niezliczonej liczby elementów garderoby itd. – tych wszystkich elementów, które mają zespoły profesjonalne, bo są instytucjami kultury samorządowymi bądź państwowymi. Tutaj ta działalność jest tylko i wyłącznie realizowana w oparciu o dobrą wolę władz uczelni, bo one czasami widzą, że w tym jest sens i warto w coś takiego iść, ale po zmianie władz, co następuje po maksymalnie dwóch kadencjach, ta polityka całkowicie się zmienia. Nie zawsze, ale może, bo to jest kwestia tego, że nasza działalność, tego wszystkiego, co my robimy… W ustawie o szkolnictwie wyższym – ja teraz to sobie wyszukałem – jesteśmy sklasyfikowani obok więziennictwa, obronności i ta nasza działalność kulturalna. Tak więc…
Czy się mylę?
Sekretarz stanu w MNiSW Karolina Zioło-Pużuk:
Nie, tylko obronność jest bardzo istotna.
Przedstawiciel ACK UG „Alternator” Michał Biełuszko:
Ale jeżeli wrzucamy te wszystkie elementy do jednego worka, to wiadomo, że nigdy nie będzie ten priorytet postawiony w taki sposób, żeby to chociażby nawet wyrównać. Tak więc myślę sobie, że my tu przyjechaliśmy z bardzo dużą nadzieją, dzięki Izie Pastuszko, która powołała forum, która to forum moderuje od lat. Wspólnie przygotowaliśmy ten raport, przyjechaliśmy tutaj do państwa, żeby przedstawić nasz głos – ten głos, który jest głosem nie tutaj z Warszawy, ale z małych jednostek kultury działających przy uczelniach większych, mniejszych. My działamy pomimo tego, że nie mamy wsparcia. To nie jest tak, że my dostajemy wsparcie i dlatego działamy – my działamy pomimo tego, że tego wsparcia nie mamy, i działamy tylko i wyłącznie dlatego, że władze uczelniane mają kaprys bądź widzą w tym sens, żeby coś takiego robić, bo systemowo w żaden sposób nie jest to uregulowane.
Przepraszam może za mój trochę podniesiony ton głosu, ale naprawdę mam bardzo dużą nadzieję, że jeżeli jesteśmy już w tym miejscu, to jest to niedaleka droga do tego, żebyśmy mogli pewne rzeczy jednak zmienić i zrobić tak, żeby wszyscy z tego mogli korzystać, bo wszyscy widzimy to, że ta działalność wpływa bardzo pozytywnie na studentów, ma wiele walorów w różnych innych zakresach, i zakładamy, że tak musi być. Ale to jest tylko i wyłącznie dzięki temu, że są pasjonaci, którzy naprawdę poświęcając swój czas, swoje często prywatne pieniądze, chcą coś zrobić, bo widzą efekt, kiedy młody człowiek przychodzi, nawiązuje relacje, powie: „Fajnie, że jesteście, bo ja mogę coś tutaj od was ciekawego uzyskać i dzięki temu na tych studiach nie jestem sam i nie jestem całkowicie skazany tylko i wyłącznie na samotność”. Dziękuję.
Przewodnicząca poseł Dorota Olko (Lewica):
Dziękuję bardzo.
Bardzo proszę, a potem ja zabiorę głos.
Dyrektor Centrum Kultury i Kształcenia Ustawicznego Uniwersytetu Rolniczego im. Hugona Kołłątaja w Krakowie dr Michał Szanduła:
Michał Szanduła, dyrektor Centrum Kultury i Kształcenia Ustawicznego Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.
Pani przewodnicząca, pani minister, głos pana dyrektora to był głos rozpaczy, można powiedzieć, dlatego się może troszeczkę usprawiedliwiał, ale, proszę państwa, jest nas tutaj naprawdę niewiele osób, które wspierają tę kulturę i to są te uczelnie, które naprawdę mają piękne tradycje, kultywują te tradycje, z czasów kultury studenckiej poprzedniego ustroju, kiedy to naprawdę najlepiej się rozwijała kultura w Polsce.
Oczywiście my mówimy o kulturze studenckiej. Pewnie tutaj niektórzy z państwa, którzy studiowali w tamtym czasie, mówią, że to jest pewne nadużycie, ale możemy mówić pewnie o zjawisku kultury studenckiej, które – oczywiście każdy jest dzieckiem swoich czasów – się rozwija, i działamy też oddolnie. Studenci działają oddolnie, a oni chcą tworzyć, chcą pracować. I tak naprawdę podpisuję się pod słowami pana dyrektora, i pani dyrektor, że jednak jakby nie dobra wola rektorów, którzy widzą sens w tym wszystkim, toby nas nie było. Tutaj na pewno nie byłoby studentów, którzy by chcieli coś robić na uczelni, coś więcej niż tylko zdobywać dyplom itd.
Natomiast, proszę państwa, nie wiem, ile jest szkół wyższych, chyba 350, coś koło tego w każdym razie, i proszę zobaczyć, jest tylko 14 uczelni, które wiedzą, jak ważne jest to zjawisko kultury studenckiej, jak ważne jest wychowywanie i kształtowanie postaw studenta. I jest to taki apel, żeby nie zakończyło się tylko dzisiaj na rozmowach, może coś więcej wskóramy.
Bardzo dziękujemy, że mogliśmy tutaj przyjechać. Idzie to w dobrym kierunku – miejmy nadzieję, że to pójdzie dalej. Dziękuję bardzo.
Przewodnicząca poseł Dorota Olko (Lewica):
Dziękuję bardzo.
Jestem pod wrażeniem i bardzo mile zaskoczona tym, że jest państwa tutaj dużo – w tym sensie, że widać, że ta niewielka grupa osób jest bardzo zaangażowana w tę działalność, znalazła czas dzisiaj przyjechać z różnych stron Polski.
Muszę przyznać, że tak, mam wrażenie, że widoczność w ogóle kultury studenckiej jest niska w porównaniu na przykład do sportu akademickiego. Widoczność, a także uwaga rządzących – sport akademicki jest nieporównywalnie bardziej, szczególnie w ostatnich latach, dostrzegany i uznawany za ważne pole aktywności studenckiej.
Muszę powiedzieć, że dla mnie symptomatyczna była rozmowa, jak mówiłam komuś spoza pola polityki i akademii o tym, że mamy dzisiaj takie posiedzenie podkomisji i bardzo się zdziwił, że kultura studencka: „A dalej istnieje kultura studencka?”, bo kojarzyło się to właśnie z czymś z przeszłości. W tym sensie też bardzo cenne jest samo istnienie raportu jako zdającego sprawę z tego, że na wielu uczelniach ta działalność prężnie działa i jakie są tego ograniczenia.
Muszę powiedzieć, że dla mnie w tym raporcie szczególnie interesujące, nieoczywiste, wydawało się zwrócenie uwagi na kwestie przeciwdziałania dropoutowi i na kwestie dobrostanu psychicznego studentów. Ponieważ jak jakiś czas temu patrzyłam na dane z Uniwersytetu Gdańskiego dotyczące zdrowia psychicznego studentów, to jest to naprawdę coś wstrząsającego i uważam, że trzeba szukać sposobów też wewnątrz akademii, jak na te problemy odpowiadać.
W związku z tym, że to znaczenie kultury akademickiej wydaje się znaczące, jeżeli chodzi o tworzenie silniejszej wspólnoty akademickiej, która zachęca do kontynuacji studiów i właśnie wpływanie na dobrostan, chciałabym podbić głos mówiący o potrzebie wpisania czy jakiegoś silniejszego uwzględnienia kultury studenckiej w strategii rozwoju szkolnictwa wyższego. Muszę przyznać, że nie zdążyłam już spojrzeć przed posiedzeniem, ale ten projekt strategii, który tak naprawdę się jeszcze tworzy, czytałam jakiś czas temu i też rozmawialiśmy o nim na posiedzeniu podkomisji – nie pamiętam, czy tam się pojawiała kultura studencka. Ale w każdym razie, jeżeli nawet się pojawiała, to w stopniu niewielkim, skoro to nie zapadła w pamięci.
I teraz tak. Ale jeśli uwzględniać kulturę studencką w dokumentach strategicznych, to konieczne by było wskazanie konkretnych działań i jakichś wskaźników, które pozwalają na ich mierzenie, bo myślę, że jakąś naszą bolączką są dokumenty strategiczne – oczywiście nie mówię tutaj tylko o polu naukowym – które są mocno życzeniowe, a nie wskazują, jak mierzyć, i na konkretne działania, które w konkretnym czasie powinny być podjęte. Myślę, że państwo w rekomendacjach wskazują wiele takich działań. I mam kilka pytań, przepraszam, że do państwa, ale korzystając z państwa obecności, a także do ministerstwa kultury.
Ponieważ zastanawiam się, na ile w ogóle kultura studencka… Aha, bo jeszcze chciałabym powiedzieć, że nie możemy też myśleć o kulturze studenckiej tylko jako właśnie wzmacniającej wspólnotę akademicką – jeśli tak się na nią spojrzy, to ona w oczywisty sposób umknie z pola widzenia ministerstwa kultury. I chciałabym zapytać o to – rozumiem, że to nie jest do końca panów obszar – na ile w ogóle kultura studencka wpisywałaby się już dzisiaj w programy ministerstwa kultury i, jeżeli tutaj panowie mają też jakąś opinię, gdzie widać możliwości, i w jaki sposób, żeby wspierać kulturę studencką.
I moje pytanie jest jeszcze o to, bo pamiętam, że chyba w raporcie, gdzieś w rekomendacjach, albo w innym miejscu, było coś wspomniane o dostosowaniu oferty kulturalnej do potrzeb studentów. Ja się zastanawiam, jak z państwa doświadczenia ta kultura studencka się zmienia. Jak się zmieniają właśnie potrzeby studentów? Ponieważ myślę, że żeby projektować jakieś rozwiązania, konkretne instrumenty wspierające, to trzeba mieć świadomość tego, jak ona działa, w jakich obszarach, czym najbardziej są zainteresowani studenci.
I też ciekawą propozycją, która się pojawiała w raporcie, było włączenie kultury studenckiej do mechanizmów motywacyjnych wewnątrz uczelni. Pani ministra mówiła o włączeniu działalności kulturalnej do różnych mechanizmów oceny jakości kształcenia, co jest istotne, ale z drugiej strony na poziomie zachęcania studentów, i też się zastanawiam, jak tutaj by państwo widzieli możliwości, jakich instrumentów. Dziękuję.
I tak, pan poseł i pani.
Poseł Piotr Gliński (PiS) – spoza składu podkomisji:
Proszę.
Przewodnicząca poseł Dorota Olko (Lewica):
Bardzo proszę, a potem pan poseł, dobrze?
Dyrektor Centrum Kultury Studenckiej „Mrowisko” Politechniki Śląskiej Katarzyna Jankowska:
Katarzyna Jankowska, Centrum Kultury Studenckiej „Mrowisko” Politechniki Śląskiej.
Właściwie już pani przewodnicząca poruszyła tutaj wiele tematów, o które właśnie chciałam zapytać, bo dla mnie, dla nas istotny również jest temat po części udziału studentów w kulturze studenckiej. My tutaj obecni wiemy, że taka potrzeba jest olbrzymia i że studenci bardzo chętnie uczestniczą w kulturze studenckiej i ona przybiera naprawdę bardzo różne formy.
Pani przewodnicząca pytała… W dzisiejszych czasach bardzo rozwinęła się również – ja akurat reprezentuję uczelnię techniczną – cyberkultura. Tutaj o tym akurat nie rozmawialiśmy wcześniej, ale studenci bardzo chętnie rozwijają tę formę kultury i to są liczne… Kulturę studencką budują koła artystyczne, ale też koła naukowe. Tutaj Iza Pastuszko o tym mówiła: promocja uczelni przez kulturę i właśnie koła naukowe w wielu przypadkach łączą kulturę studencką z nauką. Na naszej uczelni bardzo się to sprawdza i jest to… Tutaj był spektakl teatralny – u nas studenci budują instrumenty, czy konstruują gry komputerowe. To wszystko też jest kultura i o tym też zapominamy.
Ja właśnie chciałabym państwu zwrócić uwagę, po pierwsze, właśnie na to, że ta kultura studencka – o co pani przewodnicząca zapytała – teraz przybiera już różne formy i czasami nowe, ale nie ma systemu motywowania studentów. W chwili obecnej studenci, którzy udzielają się sportowo, mają programy stypendialne; studenci, którzy udzielają się artystycznie, takich programów nie posiadają. Tak więc ja bym jeszcze prosiła, żeby tutaj się zastanowić także nad tym.
Popieram moich kolegów, którzy wcześniej mówili, żebyście państwo naprawdę zwrócili uwagę na to, że my… Ponad 300 uczelni – 14 jednostek, naprawdę nas jest mało, ale ta potrzeba tworzenia kultury studenckiej wśród studentów jest olbrzymia. My naprawdę mamy bardzo małe i infrastrukturę, i zaplecze kadrowe, i to wszystko… Potrzebujemy wsparcia na chwilę obecną i na dzień dzisiejszy.
Przewodnicząca poseł Dorota Olko (Lewica):
Bardzo dziękuję. Oddaję głos panu posłowi Glińskiemu, potem pan profesor.
Czy ja przeoczyłam jakieś zgłoszenie po tej stronie? Chyba nie. Dobrze, pan poseł Gliński, a potem widzę kolejne głosy, tak.
Poseł Piotr Gliński (PiS) – spoza składu podkomisji:
Dziękuję bardzo. Państwa sytuacja, która faktycznie rysuje się nie najlepiej, i jest wyraźna zmiana, jeżeli chodzi o to, jak w moim pokoleniu była postrzegana kultura studencka, która była enklawą wolności w czasach mało wolnych i była bardzo ważna, i w zasadzie budowała polską kulturę w dużej mierze. Natomiast jesteście ofiarami oczywiście tych zmian, które w wielu dziedzinach miały swoje efekty poboczne, ale bardzo nieprzyjemne.
Ja bym proponował, żeby jakoś iść do przodu czy zgodnie z państwa apelem konkretyzować jakieś rzeczy, czy też spróbować zmienić tę rzeczywistość. My faktycznie w 2019 r. już zaczynaliśmy od diagnoz, od badań, ale nie poszło zbyt wiele zmian czy reform.
Jest problem, który może można zamienić w coś pozytywnego – że wasze postulaty, państwa postulaty, są adresowane do dwóch resortów. To w polityce zawsze się źle kończy, bo jeden zrzuca na drugiego, nie ma jednego odpowiedzialnego, ale też z tego nie wybrniemy, bo tak jest po prostu. Jesteście trochę ofiarą tego, że w Polsce w tej chwili zwyciężyła koncepcja – i nikt przecież nie będzie z nią walczył – autonomii uczelnianej i mocnej pozycji grup zarządzających na uczelni, bo mówicie, że od rektora wszystko zależy. Ale to ma też dobre strony. Natomiast jest prawdą, że można pewne rzeczy zmieniać.
Jeśli chodzi o rekomendacje, które są w tym raporcie, ja bym proponował, żebyście państwo zamienili je na konkretne postulaty do konkretnych dwóch resortów. One trochę się tak sytuują, prawda? – apelujecie o powołanie dwóch oddzielnych programów grantowych w jednym i w drugim resorcie, tak? Zdaje się, że taki postulat tutaj jest. Tak więc to już będzie konkret i resort jeden, i drugi będzie się musiał do tego odnieść.
Apelujecie o powołanie instytucji kultury, która by była akademicką instytucją kultury, bo takiej definicji nie ma. W tej chwili jest nowelizowana ta ustawa podstawowa o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej. Ja co prawda nie sądzę, żeby udało się ją znowelizować w tej kadencji, ale resort w tej chwili mówi o tej nowelizacji. Mieliśmy posiedzenie komisji kultury, wczoraj chyba, na ten temat. Co prawda, niestety żadnych szczegółów nie ma jeszcze, więc dlatego mówię, że nie liczę, żeby zdążyli, ale jeżeli to pójdzie do przodu, to będzie jakiś kształt, o którym będzie można dyskutować. Tam się próbuje wprowadzić – tak proponuje resort – społeczną instytucję kultury. Zatem być może powinniście państwo sformułować bardzo mocno postulaty dotyczące tego, jak widzicie tę akademicką instytucję kultury. Z kolei też w tej chwili do nas się zwracają prywatni właściciele instytucji kultury, żeby spojrzeć też na ich sytuację, która często jest bardzo trudna mimo też olbrzymich osiągnięć.
Ponieważ ja w ogóle nie dyskutuję na temat wagi tego, co państwo robicie czy reprezentujecie, bo to jest oczywiste we wszystkich wymiarach: i wspólnotowych, i dobrostanu itd. To jest zupełnie oczywiste. Natomiast próbuję państwu pokazać, jak to jest, jeżeli chodzi o mechanizm polityczny, bo funkcjonowałem po obu stronach tego mechanizmu, mam pewne doświadczenia i wiem, jak rzeczywistość jest trudno zmienić. Z bardzo wielu powodów. Zatem konkret w postaci konkretnych postulatów, przełożenia całej tej dyskusji na konkretne postulaty: co faktycznie widzicie jako pierwszoplanową rzecz do zmiany. Wprowadzenie tego, co za tym pójdzie, jeżeli wprowadzicie definicję nowego typu instytucji kultury. Ona nie jest taka nowa, ale co za tym idzie, co to otworzy? Na pewno będzie to jakiś konkret, który przyniesie uczelniom zmianę.
Ja nie wiem, na przykład, jak sobie poradzić z kwestiami inwestycyjnymi. Przecież wiadomo, że za PRL działały te duże, wiadomo też, że one miały polityczny cel, ale komunistom nie udawało się tego celu do końca osiągnąć i więcej tam było niezależności i wolności niż komuny. Ale były wielkie kluby w Warszawie, prawda? – i tego pewnie brakuje. Czy można uruchomić jakiś inwestycyjny fundusz na budowanie tych instytucji? Pewnie nie, ale można to jakoś pewnie wzmocnić poprzez finansowanie uczelni. Ale to jest już pytanie do resortu, na którego funkcjonowaniu ja się nie znam, ale na pewno to jest wielkie wyzwanie.
Ja bym proponował konkretyzację, przynajmniej w tych dwóch obszarach, które zauważyłem, czyli jeżeli mówicie o nowym programie – to jest do rozpatrzenia – który byłby dedykowany państwa potrzebom. I podobnie, jeżeli chodzi o definicję instytucji kultury, bo to w każdym razie w tej chwili jest rozpatrywane w resorcie kultury.
Natomiast jestem pesymistą, bo musicie państwo wiedzieć – pewnie to zauważyliście, a jeżeli nie, to państwa informuję – że w tym roku pierwszy raz w historii budżet kultury został zmniejszony, i to w wymiarze nominalnym, więc faktycznie będzie jeszcze mniejszy, więc w takiej rzeczywistości w tej chwili funkcjonujemy.
Przewodnicząca poseł Dorota Olko (Lewica):
Dziękuję bardzo, panie pośle.
Ja sobie pozwolę tylko na małe ad vocem, bo uważam, że to bardzo ciekawe, co pan poseł mówił o ustawie o organizowaniu działalności kulturalnej. Ja organizowałam spotkanie z przedstawicielami instytucji kultury, z artystami na temat… w trakcie, jak były konsultacje. Właściwie to nie były konsultacje, tylko raczej zbieranie pomysłów, uwag do ustawy, bo na tym etapie to się odbywało. I rzeczywiście zabrakło tam głosu instytucji potencjalnych, jeślibyśmy tak to nazwali, kultury… po prostu przedstawicieli kultury akademickiej, co jest dowodem także na to, że ona gdzieś umyka z pola widzenia.
Myślę, że rzeczywiście to by było bardzo istotne, żeby ten pomysł gdzieś też wybrzmiał, bo ministerstwo jest świadome tego postulatu – to był postulat oddolny – uwzględnienia też społecznych instytucji kultury, co dawałoby potencjalnie możliwość też bardziej stałego finansowania, a nie tylko grantowego, co dla społecznych instytucji jest problemem. Zatem myślę, że warto na tym etapie…, bo jak będzie projekt ustawy, on będzie konsultowany, ale gdzieś podsunąć ten pomysł ministerstwu, że tu jest taki wątek, więc kanałami innymi niż konsultacje. Myślę, że czy pan poseł, czy ja też tutaj jakoś możemy ten temat poruszyć. Bardzo, bardzo dziękuję za ten głos.
Pan rektor Zasada, bardzo proszę.
Wiceprzewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich prof. dr hab. inż. Michał Jerzy Zasada:
Bardzo dziękuję, pani przewodnicząca. Szanowni państwo, ja miałem się nie odzywać, bo staram się nie odzywać, kiedy nie muszę, ale zostałem sprowokowany, więc muszę trochę jako przedstawiciel KRASP, trochę jako rektor Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.
Po pierwsze, naprawdę bardzo gratuluję państwu, instytucjom kultury, o których tutaj mówimy m.in.: dorobku i aktywności, i determinacji w tym, żeby kulturę studencką budować, wspierać, żeby ją wykorzystywać nie tylko do tego, żeby to było tylko kulturalne, ale żeby służyło uczelniom, służyło studentom. Tutaj informacje dotyczące roli kultury studenckiej w budowaniu dobrostanu studentów są dla mnie naprawdę czymś bardzo ważnym, również jako rektora.
Natomiast chciałbym zaprotestować przeciwko ograniczeniu tych wypowiedzi tutaj do tego, że tylko na 14 uczelniach jest robiona kultura. Tutaj już było powiedziane, że to jest 14…
Głos z sali:
Jest 14 instytucji kultury…
Wiceprzewodniczący KRASP prof. dr hab. inż. Michał Jerzy Zasada:
Tak, ale dwa takie zdania tutaj padły, które mnie po prostu zmierziły. To instytucje tak, ale to nie znaczy, że to, o czym państwo mówią, nie dzieje się na innych uczelniach. Zresztą też państwo mówili, że na innych uczelniach ich jest dużo więcej, działalność kulturalna jest prowadzona w różnych wymiarach. I też jest prowadzona, wychodząc z różnej historii. Mamy takie sytuacje, jak w wielu uczelniach, powiedzmy, starszych, gdzie, załóżmy, chóry mają po 60–70 lat, zespoły ludowe 60 lat, orkiestry 15–20. To się dzieje.
I dlatego – tutaj przeskoczę jeden wątek – bardzo bym nie chciał, żeby w sytuacji, kiedy mówimy o jakichś mechanizmach, które mają wspierać kulturę studencką, skupić się tylko na studenckich instytucjach kultury jako takich, żeby tylko uczelnie, które mają te doskonałe mechanizmy, doskonałych driverów napędzających kulturę studencką, miały możliwość korzystania z tego.
Stąd też tutaj pan poseł minister Gliński mówił właśnie m.in. o tym tropie, jakim jest może społeczna instytucja kultury. Nie chciałbym, żeby gdziekolwiek, w jakichkolwiek zapisach pojawiło się coś, co zmusi uczelnię do tworzenia pewnej struktury. Ponieważ na przykład to się stało trochę z centrami transferu technologii, że każda uczelnia musi mieć, natomiast sposób, w jaki są te procesy prowadzone, jest bardzo różny, w zależności od tego, jaka to jest uczelnia, jaki ma potencjał komercjalizacyjny itd. To jest to samo, jeśli chodzi o kulturę studencką. Być może uczelnia, która prowadzi tylko działalność, mogłaby się stać jako całość instytucją kultury, a nie żeby to zależało od stworzenia jakichś struktur wewnętrznych, które… Zresztą państwo działają w strukturach, które są sprawdzone, działają, sprawdziły się. Czy się sprawdzają w innych miejscach w takiej samej formie? Nie jestem przekonany.
To, co tutaj było powiedziane już parę razy i rzeczywiście jest istotne, to to, żeby przejść od dofinansowania projektowego, grantowego do projektowania bardziej stałego lub do stworzenia możliwości tego, żeby uczelnie, które mają czy nie mają instytucje kultury, czy mają jakieś fundacje wokół itd., mogły się starać o środki, o które dzisiaj starać się nie mogą. Ponieważ jest wiele prób, żeby uzyskać pieniądze, gdzie ich uzyskać się nie da, i dzieje się właśnie tak, że musimy stworzyć coś, stworzyć fundację, zacząć z kimś współpracować, bo inaczej się tego zrobić nie da. Tutaj ułatwienie dostępu do różnych środków, źródeł finansowania byłoby dla uczelni czymś niezmiernie istotnym.
I kwestia tego rektora wszechwładcy, od którego wszystko zależy – to jest coś, co ja słyszę na każdym kroku, zwłaszcza od tych, którzy krytykują ustawę 2.0. Ja też nie jestem jej wielkim fanem i widzę jej plusy i minusy, ale proszę mi wierzyć, że nawet jeżeli jest zapis w ustawie, że rektor wszystko może i jest jednowładcą, wszechwładcą i do tego jeszcze wykorzystuje to na każdym kroku, to nie jest prawda. Jeżeli ja bym chciał w tej chwili na przykład powiedzieć studentom, że nie pomogę im w działalności teatralnej, łącznie z tym, że ponoszę koszty, tobym został wywieziony na taczkach. Jeżelibym próbował zaingerować w 60-letni chór czy 50-letni zespół artystyczny Promni, tobym został zlinczowany nie tylko przeze mnie, ale też, podejrzewam, przez pięciu ministrów i przez paru innych biznesmenów i innych. Oczywiście, jak najbardziej.
Tak że proszę mi wierzyć, że rektorzy bardzo doceniają tę działalność studencką. I to nie te sprawy, o których tutaj mówiliśmy, czyli kwestia dobrostanu studentów, angażowania studentów, wspierania studentów, bo student jest podmiotem tak naprawdę działalności uczelni, ale jest też taki mechanizm, że w wielu miejscach studenci decydują się na wybór studiów na takiej a nie innej uczelni tylko dlatego, że mają możliwość realizowania swoich aktywności kulturalnych. I to się też dzieje. To jest doskonały element właśnie w tych czasach, które się zmieniają, do tego, żeby przyciągnąć studentów nie tylko tym, że jesteśmy dobrą uczelnią ze względu na dydaktykę, naukę itd., ale też przez to, że dajemy tym studentom coś więcej – to, czego oni potrzebują, to, czego oni chcą.
Tak że przepraszam za przydługą wypowiedź, ale nie zdzierżyłem. Dziękuję.
Przewodnicząca poseł Dorota Olko (Lewica):
Bardzo dziękuję, panie profesorze.
Widziałam gdzieś z tyłu rękę. Bardzo proszę.
Członek Federacji Związków Zawodowych, przewodnicząca Organizacji Zakładowej Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność-80 w Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej Elżbieta Chodzyńska:
Dziękuję bardzo, pani przewodnicząca. Elżbieta Chodzyńska. Jestem tutaj jako przedstawiciel związków zawodowych, które w 2018 r. opiniowały słynną ustawę 2.0. Jako związki wnioskowaliśmy, żeby oprócz finansowania nauki i sportu pojawiła się też kultura. Nie pisaliśmy wtedy, że studencka. Kultura – wiadomo, że na uczelniach.
Pan rektor Zasada powiedział o tym, że rektorzy mogą to finansować. Jeżeli nie ma czegoś wpisanego w ustawę, rektor tego nie musi. Subwencja, którą dostaje rektor do podziału, bez wyraźnych zapisów również nie obliguje go w żaden sposób do przekazywania pieniędzy na kulturę studencką.
Pani minister Zioło-Pużuk powiedziała o Chatce Żaka, gdzie się spotkali jej rodzice. O Chatce Żaka – w ostatnich 20 latach co najmniej dwukrotnie były próby zlikwidowania jej jako instytucji. To się działo na uniwersytecie, który ma tę wiodącą w tym momencie jednostkę kultury studenckiej.
Może niepotrzebnie, ale dopowiem państwu, że wtedy rektorem był przedstawiciel nauk niespołecznych, niehumanistycznych, tylko ścisłych – więc to, o czym była już tutaj mowa wcześniej, że to w zależności od widzimisię rektora, który rządzi w tym momencie w sposób autorytarny uczelnią, niekoniecznie mając organ doradczy jak Senat w jakimś większym poważaniu. Rektor jest jednowładcą, to jest prawda, niestety. Niektórzy rektorzy rządzą autorytarnie. Brak wpisania w ustawie możliwości finansowania kultury studenckiej ja, jako przedstawiciel związków zawodowych, uważam za błąd.
Jestem też pracownikiem uczelni, wobec tego widzę to troszeczkę z innej perspektywy. Mamy przykłady, gdzie są zwalniani pracownicy, którzy odpowiadają na tych uczelniach za kulturę studencką. Nie będę już mówić o przyczynach, pewnie one są różne, ale to się dzieje. Na początku, jak badaliśmy kulturę studencką, jednostek, które się do nas zgłosiły i udało się zsieciować, było 15. Potem było ich 13, teraz jest 14 – wobec czego jest ruch. Gdzieś te jednostki zanikają, powiedzmy – może się przebranżawiają, może się łączą z innymi podmiotami, niemniej jednak jest ciągły ruch w tych jednostkach.
Studenci mają zagwarantowane finansowanie jako koła naukowe, jako parlamenty studentów. To jest troszeczkę inny rodzaj finansowania, ale na kulturę de facto tych pieniędzy nie ma i jeżeli nie usankcjonujemy tego w ustawie, to po prostu tego prawdopodobnie nie będzie. Nie ma też żadnych zachęt dla rektorów, którzy posiadają te jednostki, żeby tych jednostek było więcej, żeby można było z tego czerpać w większym zakresie. Niestety nie ma jeszcze takich dobrych praktyk, żeby te jednostki powstawały na większych uniwersytetach. Mamy przykład Warszawy, gdzie jest wiele uniwersytetów, największe zagłębie szkół wyższych, a de facto takiej jednostki, o której my tutaj mówimy, która by miała jakieś doświadczenie w promowaniu kultury studentów, która jest ważna… To jest bezsprzeczne – wszyscy tutaj mówili o tym, że to jest ważne właśnie w ramach zapewnienia dobrostanu studentów.
Studenci szkół artystycznych mogą sobie pozwolić na większe możliwości realizacji własnych potrzeb, własnych pragnień, marzeń, natomiast te uczelnie, które posiadają wydziały artystyczne, również mogą poprzez te wydziały artystyczne zapewnić studentom dobrostan. A pozostałe uczelnie, na przykład techniczne – jest problem. Bezsprzecznie jest problem dotyczący jakiegokolwiek modelu finansowania.
My tutaj, jako jednostki, nie oczekujemy, że będzie to zrobione jutro albo pojutrze. Ale mówmy o tym, apelujmy o to, żeby te jednostki miały szansę przekazania gdzieś albo rozprzestrzenienia swoich dobrych praktyk. Przecież to nie kosztuje. Spotkania, lobbowanie to jest naprawdę to, co my możemy zrobić na każdym poziomie. Bardzo dziękuję.
Przewodnicząca poseł Dorota Olko (Lewica):
Bardzo dziękuję. Pani dyrektor prosiła o głos.
Ja tylko powiem, że niestety musimy skończyć przed godziną 15, bo mamy posiedzenie komisji edukacji po prostu.
Przewodnicząca OFKS, dyrektorka ACKiM UMCS Chatka Żaka Izabela Pastuszko:
Dziękuję, pani przewodnicząca. Szanowni państwo, z wielką radością przysłuchuję się wszystkiemu, co państwo mówicie i dziękuję za każdą wypowiedź, bo ona jest dla nas bezcenna.
Odniosę się najpierw do tematu, który wciąż funkcjonuje – rektora i jego podejścia do tej działalności. Ja bardzo się cieszę, że ustawa tak wygląda i że ja mam rektora, który od sześciu lat wspiera kulturę studencką. Chcę jasno to powiedzieć, że gdyby nie rektor Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, to nas by tutaj, proszę państwa, nie było dzisiaj, bo my byśmy nigdy żadnego forum nie założyli i żadnego raportu nie napisali. Zatem to nie jest tak, że zakładamy, że rektorzy w nas nie inwestują, nas nie wspierają.
Ale, proszę państwa, jest jedna ważna rzecz. Ja wszystkiego dzisiaj w 20-minutowej wypowiedzi nie mogłam państwu przedstawić, ale trzy lata temu powołaliśmy zespół specjalistów z obszaru finansów publicznych i naszego prawa, który pomagał nam przeanalizować pod kątem, jak właściwie ta kultura studencka powinna funkcjonować. To jest oczywiste, jasne i bezsprzeczne, że kultura studencka znajduje się w resorcie nauki. Nie możemy starać się o program operacyjny w ministerstwie kultury, bo nie może być ona podmiotem finansowania, tak jak powiedział też pan minister. Tak że nie ma takiej możliwości, żebyśmy środki finansowe na instytucje kultury studenckiej funkcjonujące w ramach uczelni dostawali z ministerstwa kultury – my możemy je tylko otrzymać w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
Natomiast kadra kultury studenckiej, która w praktyce jest z grupy, powiedziałabym, zawodowej kadry kultury w Polsce, jest do zaopiekowania – i o to wielokrotnie wnioskowaliśmy w ministerstwie kultury. Ja państwu nie jestem w stanie teraz podać wszystkich prób podejmowanych przez te sześć lat rozmów, dyskusji na różnym szczeblu, ale w obydwu ministerstwach były składane przez nas jeszcze różne inne raporty cząstkowe, informacje, zaproszenia na fora. Na każdym forum byli przedstawiciele. Ta współpraca międzyresortowa, tak jak powiedział pan minister, jest… Ja wiem, ja mam pełną tego świadomość, że my jesteśmy w dziurze. Ja to wiem. Chciałabym strasznie, abyśmy z tej dziury wyszli. I tylko z państwem możemy to zrobić, bo sami już nie damy dłużej rady.
Chcę też powiedzieć o jednej rzeczy. Nas by też tu nie było, gdyby nie studenci i studentki. Ponieważ w tych trudnych warunkach funkcjonowania, tak jak powiedział pan rektor Zasada, oni budują cały czas zespoły. Pan musi mieć zespół teatralny, bo oni chcą uprawiać teatr. Tylko potem ten zespół, zgłaszając się na Studencką Wiosnę Teatralną, dzwoni do nas i mówi, że oni mają problem, bo nie mają czym nagrać swojego spektaklu, żeby wysłać krótki pokaz spektaklu – nie mówię, że od pana z uczelni, ale z innej uczelni polskiej – bo tam nikt im nie pomoże i nikt nie wesprze ich nagrania, bo to przecież jest tylko zabawa w kulturę studencką. Tak więc proszę państwa, jeżeli ten lobbing nie będzie funkcjonował na poziomie obecności, myślę, że docelowo w ustawie, to tak naprawdę tam, gdzie nie ma przestrzeni zrozumienia dla takiego inwestowania w młodego człowieka, nie ma szansy, żeby dyrektor takiej jednostki ją wypracował.
Powiem państwu jasno: nasze funkcjonowanie to jest codzienne szukanie drabin do tego, żeby jak nie wejdę przez drzwi, to przez okno; jak nie przez okno, to przez pierwsze piętro; jak nie pierwsze, to idę na drugie, a potem jeszcze szukam dachu. My się staramy o finansowanie zarówno w obszarze Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, jak i w ministerstwie kultury poprzez fundacje, z którymi współpracujemy. I ja, jako od ośmiu lat ekspert programów operacyjnych w ministerstwie kultury – wielu, bo w kilku byłam ekspertem, i wciąż jestem – powiem jasno: zrozumienie dla kultury studenckiej to jest, pytanie właściwie: „dlaczego” i „po co”, wciąż funkcjonujące, ponieważ nikt jasno nie określa, że naprawdę ona jest kluczowa. To są rozmowy o tym, że ona prawdopodobnie jest kluczowa. To jest zrozumienie przy takich spotkaniach. Ale eksperci, którzy oceniają programy operacyjne, nie mają wiedzy o tym, bo tej wiedzy nigdzie im nie dostarczamy.
Kilka lat temu składaliśmy taki postulat do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego – to nie było składane do państwa, to było jeszcze wcześniej – o tym, że może warto pomyśleć o przeformułowaniu Forum Kultury Studenckiej w jednostkę, która będzie dostarczała danych, badała, analizowała. Ponieważ, będąc w 15 miastach akademickich, jesteśmy w stanie zsieciować wszystkie miasta akademickie. A wygląda nam, że taka jedna instytucja kultury studenckiej w mieście akademickim jest wystarczająca. Ponieważ to też nie jest tak, że nagle wszyscy studenci porzucą wszystkie inne zajęcia i wszyscy będą uprawiać kulturę studencką. Też nie. I też przy rozmowach o programach operacyjnych – od razu uspokoję pana rektora – nie mówiliśmy o tym, aby one były kierowane do jednostek kultury studenckiej. Mówiliśmy o kierowaniu ich do uczelni wyższych, które prowadzą działalność w obszarze kultury studenckiej – nie akademickiej.
I teraz kolejna rzecz. Kultura akademicka to często jest kultura absolwentów, kultura pracowników. Kultura studencka w naszym rozumieniu, przy naszych programach, przy naszych projektach Studenckiej Wiosny Teatralnej, to jest 75% udziału studentów w grupie teatralnej, w zespole. To rozumiemy jako kulturę studencką. Ten paradygmat nigdzie się nie pojawia. Mieszanie tego pojęcia, że kultura akademicka i studencka to to samo – nie to samo, proszę państwa. Są chóry, gdzie nie ma żadnego studenta. I to też chcemy powiedzieć. Nam zależy na młodych ludziach, na wspieraniu ich i na budowaniu dla nich przestrzeni rozwoju, tak jak mówi nasz raport, który w 2020 r. opublikowaliśmy razem z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Oni potrzebują swoich przestrzeni. Nie takich jak w czasie liceum, kiedy nauczyciel czy opiekun z domu kultury mówił im, jaki zrobią projekt, z kim oni go zrobią i jeszcze kto im zrobi scenografię. Oni chcą sami wybrać spektakl.
Tutaj prosty przykład. Cztery lata temu postawiliśmy na teatry studenckie w Chatce. Mieliśmy jeden – dzisiaj mamy cztery, do tego teatr tańca. Pięć premier w kwietniu. I pytanie, co my możemy jeszcze zrobić, bo nie wszyscy, którzy chcą, dostali się do teatrów studenckich. Co wystawiają? Sofoklesa. Co wystawiają? Wystawiają ostatnio legendy lubelskie z jednej z miejscowości, mówiące o tym, że kultura ludowa też jest dla nich ważna. Sięgają po każdy potencjalny możliwy projekt, jeżeli mają dla siebie przestrzeń.
I tutaj dla mnie też jest ważne, proszę państwa, żeby zaznaczyć: kierowanie dotacji do NGO i fundacji powoduje, że po pieniądze na kulturę studencką zaczną, w moim odczuciu, sięgać nie instytucje zajmujące się kulturą studencką, tylko fundacje, NGO funkcjonujące w danym mieście, które dołożą jakiś element związany ze studentami. W tym momencie tak naprawdę nie będziemy rozwijać kultury studenckiej, która jest zogniskowana, której serce bije na uczelniach polskich, tylko będziemy znowu budować jakieś nowe mechanizmy przechodzące.
Tak że nasz jasny postulat, i my go tu formułujemy, jest taki, że jest potrzebne jakieś miejsce, które będzie gromadzić wiedzę, badać, analizować, raportować ministerstwu właśnie, jak to się rozwija w Polsce. I my jako Forum Kultury Studenckiej jesteśmy gotowi do tego, żeby podjąć taką misję.
Druga rzecz. Jakiś program operacyjny dedykowany kulturze studenckiej, bo my przepadamy w programach ministerialnych właśnie dlatego, że tam też eksperci są dobierani na zasadzie osób, które są związane z innymi obszarami działalności i wspierania rozwoju społeczności akademickiej. Ponieważ, proszę państwa, z kultury studenckiej specjalistów wbrew pozorom nie ma. Tego się nie bada, nie ma z tego obszaru tak dużo doktoratów, prac habilitacyjnych. To nie jest temat, który jest interesujący w wieku XXI.
A jeżeli mogę jeszcze ostatecznie to powiedzieć, bo sześć lat już o tym próbuję mówić: nie ma kultury studenckiej z wieku XX – my jesteśmy w wieku XXI i stać nas na to, ze względu na naszych studentów i studentki, aby mówić o ich kulturze studenckiej, bo oni ją, proszę państwa, tworzą, jeżeli mają do tego przestrzeń i jeżeli są wysłuchani. Porównywanie ich do tego, co działo się w latach 60., 70. i 80., dzisiaj już jest niepotrzebne po prostu. Najnormalniej w świecie oni szukają wolności, ale nie wolności systemowej – oni szukają wolności jednego człowieka i drugiego człowieka, i spotkania. To jest ich potrzeba: wolność w spotkaniu.
Myślę, że to jest ważna rzecz, która mówi o tym, że potrzebujemy tych mechanizmów, i my jesteśmy absolutnie gotowi dalej państwu przygotowywać te mechanizmy, jeżeli ten temat jest ważny z punktu widzenia, powiem szerzej, polityki państwa. Dziękuję.
Przewodnicząca poseł Dorota Olko (Lewica):
Dziękuję bardzo, pani przewodnicząca.
Widzę. Jeszcze wcześniej się zgłaszał pan Rafał Ramut, tylko pani minister będzie musiała wyjść za chwilę ze względu na kolejne posiedzenie, które mamy.
Pytanie, czy ja zdążę jeszcze wpuścić pana Rafała Ramuta przed panią?
Sekretarz stanu w MNiSW Karolina Zioło-Pużuk:
Już nie zdążę.
Przewodnicząca poseł Dorota Olko (Lewica):
Dobra. To najpierw bardzo proszę, pani minister.
Sekretarz stanu w MNiSW Karolina Zioło-Pużuk:
Bardzo dziękuję.
Ja z panią dyrektor i z panią przewodniczącą samorządu jesteśmy umówione na kolejne spotkanie pod koniec tego miesiąca. Będę wdzięczna za przygotowanie na to spotkanie postulatów, także w zakresie ewentualnych zmian w ustawie, czy też właśnie propozycji ewentualnego przygotowania programu ministra. Też zresztą kiedyś o tym rozmawialiśmy. I oczywiście takich miejsc w systemie, bym powiedziała, gdzie można byłoby docenić funkcjonowanie kultury studenckiej na zasadzie pewnej miękkiej zachęty dla uczelni, żeby dalej ją rozwijały, bo tak jak było powiedziane, poza centrami, o których była mowa, to oczywiście uczelnie mają swoje inne jednostki, które są na uczelniach i rozwijają kulturę.
Tutaj też była mowa o kołach naukowych. Koła naukowe faktycznie są elementem szeroko pojętej kultury studenckiej i tworzenia tożsamości danej uczelni. My działalność kół naukowych zawarliśmy jako jeden z elementów oceny ewaluacyjnej działalności w zakresie potencjału podmiotu, czyli tej instytucjonalnej, też właśnie, żeby pokazać, że ze strony ministerstwa jest to działalność, która jest bardzo istotna i, trzeba powiedzieć, trochę nagrodzić tych pośród rektorów, którzy też zwracają uwagę na działalność kół naukowych. A naprawdę muszę powiedzieć, że bardzo wielu rektorów, bardzo wiele uczelni te koła naukowe rozwija naprawdę do wybitnego poziomu.
Zresztą w działalności kulturalnej też mamy przykłady szalenie przychylnych osób. Chodzi jednak o to – tak jak zresztą tutaj pan powiedział – żeby to nie było zależne od przychylności jednej osoby, tylko właśnie od rozwiązań systemowych, niezależnie od tego, co się dzieje. Zatem z racji tego, że jesteśmy umówieni na kolejne spotkanie, będę wdzięczna za przygotowanie tego i bardzo dziękuję za oba raporty. Mam nadzieję, że uda nam się wypracować rozwiązania, które umocują tę kulturę jeszcze bardziej strukturalnie w szkolnictwie wyższym. Bardzo dziękuję.
Przewodnicząca poseł Dorota Olko (Lewica):
Bardzo dziękuję. Proszę, pan Rafał Ramut.
Czy jeszcze były jakieś głosy, których nie widziałam, poza panem? Oddam głos ministerstwu po prostu na koniec, dobrze?
Przewodniczący Krajowej Reprezentacji Doktorantów Rafał Ramut:
Ja tylko bardzo króciutko chciałem tutaj powiedzieć w imieniu Krajowej Reprezentacji Doktorantów, że wspieramy stanowisko Parlamentu Studentów RP. My jako doktoranci, jak państwo dobrze wiecie, wywodzimy się ze środowiska studenckiego, jesteśmy w przedsionku środowiska, powiedzmy, pracowniczego, więc idealnie wpisujemy się w działalność kulturową. Myślę, że w przejściu ze studiów II stopnia na początek doktoratu nie ma jakiejś ściany, gdzie nagle już nie możemy uczestniczyć w tym życiu kulturalnym.
Bardzo się cieszę tutaj z głosu pani z Politechniki Śląskiej, z Mrowiska, gdyż wywodzę się z jednostki, powiedziałbym, bardziej technicznej i jak najbardziej my realizujemy to życie kulturalne właśnie w obrębie kół naukowych. To takie krótkie ad vocem
Chciałbym też wspomnieć tutaj w kierunku pani ze związków zawodowych – proszę mi wybaczyć, nie pamiętam nazwiska. W wielu wypowiedziach państwa pojawiło się mocne demonizowanie pozycji rektora i tutaj chciałbym stanąć troszkę, bym powiedział, w obronie rektora Zasady, jak i mojego rektora, jak i wszystkich rektorów w Polsce. Ja bym chciał tylko przypomnieć, że to środowisko akademickie wybiera rektora. Domyślam się, że pracownicy, którzy znajdują się m.in. w związkach zawodowych, mogą partycypować i być w kolegium elektorów, więc to nie jest tak, że ci rektorzy się pojawiają znikąd. My jako interesariusze, wybieramy naszych przedstawicieli, czy do Sejmu, czy do Senatu, czy właśnie w tej skali mikro w naszych jednostkach. Zatem czas kampanii to nie jest czas, aby przespać i nie zadawać tych pytań w obrębie naszych podwórek, tylko właśnie walczyć o sprawy, powiedziałbym, lokalne. Tak więc również przychylam się do słów pana rektora. Często gęsto to stanowisko jest demonizowane, a naprawdę można załatwić z szanownymi magnificencjami wszystko. Zatem takie krótkie ad vocem. Dziękuję.
Przewodnicząca poseł Dorota Olko (Lewica):
Bardzo dziękuję.
Bardzo proszę.
Dyrektor CKiKU Uniwersytetu Rolniczego im. Hugona Kołłątaja w Krakowie dr Michał Szanduła:
Pani przewodnicząca, szanowni państwo, ja jestem tutaj zobowiązany może wyjaśnić, skąd wzięły się w ogóle nasze jednostki, bo nie do końca chyba jest to zrozumiałe. Natomiast my jesteśmy z tych jednostek – z czego się bardzo cieszymy – że mamy takich rektorów i nawet my chwalimy, bo to są rektorzy, którzy rozumieją, że tak powiem, tę działalność kulturalną.
Nasze jednostki, szanowni państwo, powstały w oparciu o kluby studenckie, które były, funkcjonowały. I teraz, bo tu mamy tak: Limes w Siedlcach, Żak w Lublinie, mamy Mrowisko, w moim przypadku to jest Buda czy Arka. I teraz, co się stało w roku 1990? Bardzo prosty mechanizm: albo płacimy na te kluby, działamy, albo co robimy? NGO czy na przykład fundacje. I teraz fundacje sobie działają, pozyskują środki i ta kultura tak naprawdę jest wtedy, kiedy mają te środki, a potem robią komercję. A my co robimy? Cały czas działamy w oparciu o te piękne tradycje z poprzedniego okresu.
Tyle chciałem wyjaśnić. Dziękuję.
Przewodnicząca poseł Dorota Olko (Lewica):
Dziękuję bardzo.
Jeśli nie ma innych głosów, to w takim razie poprosiłabym jeszcze ministerstwo kultury.
Naczelnik w Departamencie Szkolnictwa Artystycznego w MKiDN Adam Wiśniewski:
Bardzo dziękuję za możliwość zabrania głosu.
Tak jak powiedziałem – przepraszam, przedstawię się: Adam Wiśniewski, jestem naczelnikiem w Departamencie Szkolnictwa Artystycznego – naszym podstawowym zadaniem jest nadzór nad 19 uczelniami artystycznymi plus prowadzimy prawie 400 szkół I i II stopnia w Polsce i nadzorujemy prawie 1000 szkół oświatowych, szkół artystycznych. To są nasze podstawowe zadania.
Jeżeli mógłbym kilka refleksji w wyniku państwa dyskusji. Bardzo gratuluję podjęcia tej inicjatywy i stworzenia raportu. To jest rzeczywiście dobry przyczynek do tego, żeby jeszcze raz podjąć tę dyskusję, i to wspaniale, że ona się toczy. Zdecydowanie chciałbym też podkreślić, że w ministerstwie kultury doceniamy kulturę studencką i zdajemy sobie z niej sprawę, jest ona ważna, choć rzeczywiście też koncentrujemy się na innych zadaniach – związanych z podstawową misją naszego ministerstwa, czyli działalność kulturalna profesjonalna, a także szkolnictwo.
Mecenat państwa, o który pytała pani przewodnicząca, jest realizowany głównie poprzez programy ministra kultury i instytucji podległych. W naszym resorcie mamy kilka takich instytucji, chociażby tutaj wspominane ze względu na współudział w przygotowaniu raportu Narodowe Centrum Kultury, Narodowy Instytut Muzyki i Tańca. Te instytucje również mają programy, realizują programy ministra albo programy własne, w których można uzyskiwać środki. Bardzo przepraszam, nie umiem powiedzieć w tej chwili, w których z tych programów państwo możecie brać udział. To oczywiście jest związane…
Głos z sali:
W żadnym.
Naczelnik w Departamencie Szkolnictwa Artystycznego w MKiDN Adam Wiśniewski:
To jest związane zarówno z przedmiotem działania, bo wśród tych programów jest…
Związane jest to zarówno z przedmiotem programu, jak i z formą organizacyjną. Tutaj też nie mogę państwa zapewnić, że to może ulec zmianie, ale tutaj zdecydowanie też bym wskazał na słuszny kierunek, który proponowałbym również podjąć, wskazany przez pana premiera: przejrzenia programów – one wszystkie są dostępne na naszej stronie internetowej, zarówno nasze programy bezpośrednio realizowane przez ministerstwo, jak i programy jednostek podległych – i zaproponowanie w konkretnych programach na przykład zmiany grona beneficjentów. Oczywiście to pewnie będzie analizowane przez różne nasze jednostki ze względu też na cele programu.
Jeżeli mógłbym jeszcze powiedzieć dwa słowa o pracach nad ustawą. Tutaj też nasz departament jest jedynie współpracującym, nie jest wiodącym w tym zakresie. Rzeczywiście praca nad nowelizacją ustawy o działalności kulturalnej jest prowadzona i chciałbym zauważyć także to, że ona nie tylko nie dostrzega państwa działalności, ale obecna ustawa także nie dostrzega działalności kulturalnej prowadzonej w uczelniach artystycznych. Ta działalność jest ewidentna, prawda? Akademia Teatralna w Warszawie ma swój teatr, Akademia Muzyczna w...
Poseł Piotr Gliński (PiS) – spoza składu podkomisji:
[głos poza mikrofonem]
Naczelnik w Departamencie Szkolnictwa Artystycznego w MKiDN Adam Wiśniewski:
Ja, panie premierze, broń Boże, nie krytykuję tego, tylko raczej staram się wyjaśniać, że chyba ustawodawca, kiedy ten system programował… tak właśnie to zostało ukształtowane, że jedna ustawa dotyczy problematyki szkolnictwa wyższego, inna ustawa dotyczy działalności kulturalnej. Ponieważ uczelnie artystyczne, tak jak powiedziałem, również tam nie są uwzględnione. Rzeczywiście, tak jak pan minister słusznie mówi, w bardzo znikomym stopniu działalność kulturalna uczelni artystycznych jest dostrzeżona na gruncie ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym. I przyznam, że również zastanawialiśmy się nad tym, czy nie powinniśmy wprowadzić do ustawy o działalności kulturalnej właśnie tej działalności prowadzonej przez uczelnie nadzorowane przez ministra kultury.
Proponowałbym tylko bardzo uważać na kwestie organizacyjne, ponieważ ustawa o działalności kulturalnej ma szczególne rozwiązania dotyczące i powoływania dyrektorów, i pracowników instytucji kultury. W związku z tym my tutaj jednak dostrzegliśmy, że mogłoby to spowodować wyjęcie de facto tej działalności kulturalnej w jakimś stopniu poza zakres funkcjonowania uczelni sensu stricto. Dlatego raczej proponujemy w przypadku naszych uczelni dostrzeżenie tego, że w tych uczelniach również taka działalność kulturalna jest prowadzona.
I, broń Boże, też tutaj nie skierowałbym takich prób, jak zaproponował pan rektor, że cała uczelnia nieartystyczna byłaby instytucją kultury, bo to spowodowałoby, moim zdaniem, ogromne trudności na gruncie połączenia tych przepisów, zbiegu przepisów obu ustaw.
Jeżeli mogę jeszcze odnieść się do wypowiedzi pana – przepraszam, nie znam nazwiska – z Gdańska, jeśli chodzi o straty związane z niekontynuowaniem nauki absolwentów szkół I i II stopnia, którzy są w jakimś stopniu zagospodarowani przez działalność akademicką. Ja myślę, że te straty są znacznie mniejsze. To znaczy, my nie zakładamy, że wszyscy absolwenci szkół I i II stopnia będą kontynuowali swoją edukację kulturalną. Oni także odnajdują się na różnym etapie swojego życia również w przeróżnych ruchach amatorskich: prowadzą chóry, prowadzą amatorskie orkiestry, są czasami pracownikami domów kultury, prowadzą zupełnie inną działalność. A niektórzy tej działalności nie prowadzą, niemniej jednak budują też pewien potencjał społeczny świadomych odbiorców kultury i na tym również nam bardzo zależy. Nie zakładamy, że 100% absolwentów naszych szkół I i II stopnia pozostanie w zawodach sensu stricto artystycznych.
Jeszcze na jeden aspekt musimy...
Przewodnicząca poseł Dorota Olko (Lewica):
Musimy kończyć, bardzo przepraszam.
Naczelnik w Departamencie Szkolnictwa Artystycznego w MKiDN Adam Wiśniewski:
To już nie zwracam uwagi.
Pani przewodnicząca, bardzo serdecznie dziękuję…
Przewodnicząca poseł Dorota Olko (Lewica):
Bardzo przepraszam, bo jak...
Naczelnik w Departamencie Szkolnictwa Artystycznego w MKiDN Adam Wiśniewski:
…za możliwość udziału. I też deklarujemy jak najbardziej chęć współpracy z państwa środowiskiem. Dziękuję bardzo.
Przewodnicząca poseł Dorota Olko (Lewica):
Bardzo dziękuję.
Ja myślę, że jest taki wniosek, że to, że nie ma formalnych możliwości, nie znaczy, że nie może ich być, i warto przeanalizować, gdzie one by były, i z drugiej strony, jakie formy by były najodpowiedniejsze, żeby wspierały tę działalność, a nie ograniczały też w innym sensie.
Bardzo serdecznie państwu dziękuję. Zamykam dyskusję i zamykam posiedzenie.