Komisje:

Mówcy:

Komisja Etyki Poselskiej, obradująca pod przewodnictwem posła Jacka Świata (PiS), przewodniczącego Komisji, zrealizowała następujący porządek dzienny:

– rozpatrzenie sprawy dotyczącej zachowania posła Dariusza Mateckiego w dniu 6 sierpnia 2025 r. w restauracji w Nowym Domu Poselskim, stanowiącej podstawę wniosku grupy senatorów z dnia 7 sierpnia 2025 r.;

– rozpatrzenie sprawy dotyczącej wypowiedzi posła Jarosława Kaczyńskiego w dniu 6 sierpnia 2025 r. na korytarzu sejmowym, stanowiącej podstawę wniosków:
– posła do Parlamentu Europejskiego Krzysztofa Brejzy z dnia 6 sierpnia 2025 r.,
– osoby fizycznej z dnia 17 sierpnia 2025 r.;

– rozpatrzenie sprawy dotyczącej wypowiedzi posła Jarosława Kaczyńskiego w dniu 10 sierpnia 2025 r. podczas wystąpienia publicznego w Warszawie, stanowiącej podstawę wniosków:
– posła do Parlamentu Europejskiego Krzysztofa Brejzy z dnia 13 sierpnia 2025 r.,
– osób fizycznych z dnia 10, 12, 14, 16, 18 oraz 19 sierpnia 2025 r.;

– rozpatrzenie sprawy dotyczącej zachowania posła Jarosława Sachajko w dniu 13 maja 2025 r. na terenie Ministerstwa Klimatu i Środowiska, stanowiącej podstawę wniosku dyrektor generalnej Ministerstwa Klimatu i Środowiska pani Moniki Dziadkowiec z dnia 16 maja 2025 r. – kontynuacja;

– zajęcie stanowiska w sprawach, które wpłynęły do Komisji;

– sprawy bieżące.

W posiedzeniu udział wzięli pracownicy Kancelarii Sejmu: Łukasz Andrzejczyk i Karolina Towpik – z sekretariatu Komisji w Biurze Komisji Sejmowych.

Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Otwieram posiedzenie Komisji Etyki Poselskiej, witam państwa posłów.

Stwierdzam kworum.

Wobec niewniesienie uwag do protokołu poprzedniego posiedzenia Komisji protokół uważam za przyjęty.

Porządek dzienny państwo otrzymaliście państwo w zawiadomieniach. Przed przystąpieniem do realizacji porządku dziennego zgłaszam wniosek, w trybie art. 156 ust. 1 regulaminu Sejmu, o zamknięcie posiedzenia Komisji wraz z propozycją określenia osób, których udział w posiedzeniu jest niezbędny, tj. członków Komisji, zaproszonych posłów, zaproszonych gości oraz pracowników Kancelarii Sejmu. Ta część posiedzenia, podczas której zapada postanowienie o zamknięciu posiedzenia, jest zamknięta.

Czy jest ktoś przeciw? Nie widzę, nie słyszę, wniosek uważam za przyjęty.

Przystępujemy do realizacji porządku dziennego. Pkt 1 – rozpatrzenie sprawy dotyczącej zachowania posła Dariusza Mateckiego 6 sierpnia tego roku w restauracji w Nowym Domu Poselskim, stanowiącej podstawę wniosku grupy senatorów z dnia 7 sierpnia br.

Informuję, że poseł Dariusz Matecki przesłał pisemne wyjaśnienia, które są dostępne w materiałach na dzisiejsze posiedzenie. Z treści wyjaśnienia wnoszę, że poseł Matecki nie przybędzie na dzisiejsze posiedzenie, ale dla porządku proszę to sprawdzić.

Jak można się było domyślić, pan poseł Matecki nie stawił się, natomiast, jak powiedziałem wcześniej, przysłał nam pisemne wyjaśnienia. Ponieważ dziś tą sprawą zajmujemy się po raz pierwszy…

Proszę, panie pośle.

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Panie przewodniczący, w związku z tym, że to jest pierwsza próba rozpatrzenia tej sprawy, wnoszę o odroczenie naszego rozstrzygnięcia do następnego posiedzenia Komisji. Zwyczajowo Komisja dopuszcza jedno niestawienie się posła w sprawie, w której jest osobą objętą prowadzonym postępowaniem. Nie chciałbym naruszać tej zasady.

Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Dziękuję, panie pośle, dokładnie to chciałem zaproponować. Przypuszczam, że pan poseł Matecki zechce ograniczyć się wyłącznie do pisemnego oświadczenia pisemnego, ale musimy przestrzegać naszego dotychczasowego zwyczaju.

Proponuję przełożyć rozpatrzenie tej sprawy na następne posiedzenie Komisji. Czy jest jakiś inny wniosek? Nie widzę. Dziękuję bardzo, odkładamy rozpatrzenie sprawy posła Mateckiego na następne posiedzenie.

Przechodzimy do drugiego punktu porządku dziennego – rozpatrzenia sprawy dotyczącej wypowiedzi posła Jarosława Kaczyńskiego w dniu 6 sierpnia br. na korytarzu sejmowym, stanowiącej podstawę wniosków: posła do Parlamentu Europejskiego Krzysztofa Brejzy, z dnia  6 sierpnia br., oraz osoby fizycznej, z 17 sierpnia br. Załącznikiem do wniosku jest krótki materiał wideo, który został państwu przesłany. W tej chwili możemy odtworzyć ten materiał i sądzę, że powinniśmy go obejrzeć. Bardzo proszę o emisję nagrania.

Proszę państwa, ponieważ mamy jeszcze czas, proponuję, żebyśmy od razu obejrzeli też kolejne nagranie, które stanowi załącznik do drugiego wniosku dotyczącego pana posła Kaczyńskiego. To będzie nagranie z placu Piłsudskiego. Proszę o odtworzenie drugiego nagrania.

Proszę państwa, ponieważ formalnie mamy jeszcze pięć minut do godziny, na którą został zaproszony pan poseł Kaczyński, a tak się składa, że również do czwartego punktu naszego porządku mamy załączony materiał wideo… Przypominam, że to jest sprawa posła Sachajki, w związku z którą poprosiliśmy ministerstwo o przysłanie nagrań monitoringu z holu Ministerstwa Klimatu i Środowiska. One do nas nie dotarły przed poprzednim posiedzeniem, ale teraz są już dostępne i możemy je obejrzeć. Proponuję, żebyśmy zrobili to teraz, natomiast sam wniosek rozpatrzymy zgodnie z przyjętym porządkiem obrad. Proszę o odtworzenie nagrania.

Zapoznaliśmy się ze wszystkimi nagraniami, wracamy do realizacji porządku dziennego. Proszę o sprawdzenie, czy stawił się pan poseł Kaczyński.

Ponieważ nie ma pana posła, to zgodnie z naszymi niepisanymi zasadami wnoszę o przeniesienie rozpatrzenia punktu drugiego na następne posiedzenie Komisji. Nie słyszę sprzeciwu. Analogicznie wnoszę w stosunku do trzeciego punktu porządku dziennego, który także dotyczy pana posła Kaczyńskiego. Proponuję ten punkt również przenieść na następne posiedzenie. Nie słyszę sprzeciwu, rozumiem, że jest zgoda na przedstawioną propozycję. Dziękuję bardzo.

Proszę państwa, w tej sytuacji możemy zająć się teraz rozpatrzeniem czwartego punktu porządku dziennego, tj. wnioskiem w sprawie zachowania posła Jarosława Sachajki w dniu  13 maja br. na terenie Ministerstwa Klimatu i Środowiska, który 16 maja br. złożyła do Komisji Etyki dyrektor generalna Ministerstwa Klimatu i Środowiska pani Monika Dziadkowiec. Przypominam, że dziś kontynuujemy pracę nad tym wnioskiem. Z resortu klimatu otrzymaliśmy materiał wideo, o udostępnienie którego wystąpiliśmy. Przed chwilą zapoznaliśmy się z tym materiałem i wydaje mi się, że możemy już podjąć decyzję w tej sprawie.

Kto z państwa chciałby zabrać głos? Bardzo proszę, pani poseł.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Pozwólcie państwo, że na początku podziękuję pracownikom sekretariatu Komisji za zaprezentowanie materiałów wideo, bo te nagrania rzeczywiście dużo wyjaśniają i pomagają w podjęciu decyzji.

Sporo czasu poświęciliśmy panu posłowi Sachajko. Wypowiadałam się na ten temat także na poprzednim posiedzeniu Komisji – mam pewien dylemat, jeśli chodzi o tę sprawę. W zasadzie wszystko sprowadza się bowiem do sekwencji zdarzeń na parterze w budynku ministerstwa, czyli do przekroczenia bramki bezpieczeństwa bez sprawdzenia i do nieuzasadnionego, a przede wszystkim chyba do niepotrzebnego absorbowania pracowników resortu swoją osobą przez 15–20 minut, a może nawet pół godziny. Rozumiem, że pan Sachajko jest posłem, ale jego zachowanie było całkowicie niepotrzebne.

Nie chcę powtarzać tego, co już mówiłam poprzednio, dlatego od razu zaproponuję upomnienie posła Sachajki za niewłaściwe zachowanie na terenie ministerstwa. Proszę państwa, te bramki bezpieczeństwa po coś jednak stoją. Procedury dotyczą wszystkich. Pracownicy są po to, żeby nas skontrolować.

Podczas projekcji filmu zwracaliście państwo uwagę na czas, pytaliście, ile to trwało. Moim zdaniem decyzji, co zrobić, jak się zachować wobec posła, nie podejmował pracownik recepcji czy ochrony. Taką decyzję musiał podjąć dyrektor bądź jakiś inny urzędnik wysokiego szczebla. Moim zdaniem to było w ogóle niepotrzebne, ponieważ każdy resort naprawdę ma się czym zajmować. Ja i wielu moich kolegów i koleżanek posłów wiemy, że bramka bezpieczeństwa jest obowiązkowa i należy się podporządkować procedurom, zarówno jeśli chodzi o przejście przez bramkę, jak i o kontrolę przez pracowników.

Dlatego proponuję karę upomnienia. Dziękuję bardzo.

Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Proszę, panie pośle.

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Szanowni państwo, zawsze prezentowałem stanowisko, że prawo jest po to, żeby go przestrzegać i w tej kwestii zdania nie zmieniam. Jednak po obejrzeniu tego filmu muszę powiedzieć, że zabrakło mi w tamtym zdarzeniu profesjonalizmu po stronie pracowników ministerstwa. Poseł czekał 15 minut i żaden pracownik do niego nie zszedł. To nie było właściwe zachowanie. Uważam, że zawsze należy się wzajemnie szanować.

Oczywiście zgadzam się z panią poseł, że parlamentarzysta nie może łamać prawa, ale ponieważ w tym przypadku zabrakło profesjonalizmu urzędnikom ministerstwa, wnoszę o orzeczenie wobec posła Sachajki najniższej możliwej kary regulaminowej, czyli zwrócenia uwagi. Ten brak urzędniczego profesjonalizmu nieco jednak broni pana posła, chociaż jak powiadam, są inne metody wykazania, że poseł nie jest należycie traktowany niż ta, którą posłużył się pan poseł Sachajko.

Wnoszę do Wysokiej Komisji o orzeczenie najniższej kary regulaminowej, bo jednak w tym przypadku doszło do naruszenia dobrych obyczajów. Bramek bezpieczeństwa, mimo wszystko, bez względu na to, jak długi jest czas oczekiwania, nie powinno się samowolnie przekraczać, ale jak powiedziałem, należy także zrozumieć pana posła. Czekanie przez 15 minut było wystarczająco długie, żeby w tym czasie jakiś pracownik resortu zszedł do pana posła. Dziękuję bardzo.

Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Dziękuję.

Czy pan poseł Tumanowicz chce w tej chwili zabrać głos? Jeśli nie, to pozwolę sobie przedstawić swoje stanowisko. Najpierw powiem, że mam pewną wątpliwość, bo na pierwszym filmie widzieliśmy, że pan poseł o godzinie 8:22 kolejny raz zapytał się w recepcji, co się dzieje, i dopiero wtedy zdecydował się przejść przez bramkę, natomiast późniejsze nagranie z drugiej kamery pokazuje nam godzinę 8:18. Niby nic wielkiego, ale to jest jednak spora rozbieżność. Nie wiem, skąd ona się wzięła. Czy są jakieś nieprawidłowości na tych nagraniach? Raczej nie mamy chyba podstaw, żeby podejrzewać, że ktoś tam celowo „podkręcił” czas, przekazując nam te filmy. Oczywiście to i tak fundamentalnie niewiele zmienia, bo przecież widzimy nagrania, pozostaje jedynie niejasność, czy całe zajście trwało 17 minut, czy 20. Do tego to się właściwie sprowadza.

W każdym razie widzieliśmy, że pan poseł dwukrotnie dopytywał się w recepcji, jaki jest jego los, czy ktoś się nim zajmie, czy ktoś po niego przyjdzie, czy dostanie w ogóle jakąkolwiek informację. To wszystko trwało 13 minut i działo się w holu na dole. Zgadzam się z panem posłem, że urzędnikom ministerstwa zabrakło profesjonalizmu i to jest bardzo delikatnie powiedziane. Widzieliśmy, że po kolejnych 8 minutach rozmów, już na piętrze, pan poseł Sachajko również nie dostał żadnej informacji, czy i kiedy zostanie wpuszczony tam, gdzie zamierzał się udać. W trakcie składania wyjaśnień przed Komisją poseł poinformował nas, że został odesłany na godzinę znacznie późniejszą i ostatecznie przybył ponownie do ministerstwa w innym terminie.

Proszę państwa, zostały zgłoszone dwa wnioski formalne. Teraz już wiemy, co się wtedy działo, jak to wszystko wyglądało – pan poseł zachowywał się bardzo spokojnie, zadawał pytania, a jedyne jego wykroczenie to przejście przez bramkę bez zezwolenia ochrony, ale to nie spowodowało jakiegoś zamieszania, konfliktu ani wielkiego problemu. Na marginesie zauważę, że przez 20 minut można było przynajmniej udzielić posłowi dokładnej informacji, kiedy i na jakich warunkach zostanie załatwiona jego sprawa.

Uwzględniając powyższe, składam kolejny formalny wniosek, już trzeci dzisiaj, o umorzenie tego postępowania. W mojej ocenie dla pana posła Sachajki sama obecność na posiedzeniu naszej Komisji była wystarczającym przeżyciem i ostrzeżeniem.

Widzę, że zgłasza się jeszcze pan poseł Tumanowicz, bardzo proszę.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Proszę państwa, z treści pisma, które otrzymaliśmy z Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji, wyraźnie wynika, że poseł nie może sobie przechodzić przez bramki wejściowe, jak chce i kiedy chce, zwłaszcza na terenie budynków ministerialnych.

Mam jednak pewną wątpliwość z tym związaną, a mianowicie obawiam się, żebyśmy karząc posłów, przypadkiem nie usankcjonowali sytuacji, w której ministerstwa i różnego rodzaju instytucje publiczne nabędą przeświadczenie, że posła można zignorować. Zwracam państwu na to uwagę, bo obawiam się, że może dochodzić do takich sytuacji. Zresztą już na tym filmie było widać, że poseł był ignorowany przez dość długi czas. Rozpowszechnienie się takiego podejścia do posłów w instytucjach centralnych z pewnością bardzo mocno ograniczy nam wykonywanie poselskich obowiązków.

Oczywiście rozumiem sytuację, kiedy ktoś do posła przyjdzie i poprosi o wizytę w innym terminie, ponieważ akurat coś ważnego się teraz dzieje w ministerstwie itd. Poseł Sachajko przyszedł jednak w godzinach urzędowania ministerstwa, a więc jak najbardziej miał prawo skontaktować się z pracownikiem ministerstwa, nawet jeśli ten kontakt sprowadzałby się tylko do wyznaczenia innego terminu wizyty.

Proszę państwa, uważajmy, żebyśmy rozstrzygając w tej sprawie, sami sobie przypadkiem nie zrobili krzywdy. Wiemy doskonale, że rządy się zmieniają, a posłowie z opozycji zawsze chcą kontrolować rządzących. Nie chciałbym, żeby z treści uchwały Komisji Etyki Poselskiej ministerstwa wysnuły wniosek, iż właściwie mogą w nieskończoność ignorować posłów. Podkreślam – nie chciałbym tego i w związku z tym przychylam się do wniosku o umorzenie postępowania, chociaż poseł Sachajko, tak uważam, naruszył obowiązujące zasady. Jego zachowanie nie było jednak ani agresywne, ani w żaden sposób niezgodne z zasadami etyki poselskiej. Takie jest moje zdanie.

Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Dziękuję.

Pan poseł Sosnowski, proszę bardzo.

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Bardzo dziękuję za trafną ocenę sytuacji przedstawioną przez mojego poprzednika, ale zwracam uwagę, że pan poseł Tumanowicz jednak stwierdził, iż poseł Sachajko naruszył pewne zasady.

Proszę państwa, mimo że jestem przedstawicielem rządzącej koalicji, to zabierając głos, powiedziałem jasno i wyraźnie, że w tym zdarzeniu zabrakło mi profesjonalizmu po stronie ministerialnych urzędników. Zawnioskowałem jednak o zwrócenie uwagi posłowi Sachajce, najniższą możliwą karę, ponieważ uważam, drodzy koledzy, że jeśli umorzymy postępowanie, to będzie oznaczać, że dajemy przyzwolenie na takie zachowanie. Oczywiście my takiej zgody nie dajemy i myślę, że to wyraźnie wybrzmiało w mojej wcześniejszej wypowiedzi.

Z drugiej strony, podobnie jak pan poseł, nie chciałbym, żeby parlamentarzysta był ignorowany przez personel administracji centralnej, bez względu na to, kto aktualnie rządzi. Tylko czy to kilkunastominutowe zignorowanie osoby posła, powiedzmy to sobie wprost, usprawiedliwia zgodę Komisji Etyki Poselskiej na łamanie przez niego przepisów? Moim zdaniem nie.

Zachowanie posła Sachajki faktycznie było względnie spokojne, widzieliśmy to na nagraniu. Pan przewodniczący ma oczywiście rację, zwracając uwagę na pewną niezgodność czasową tych nagrań, jednak dla mnie nagranie z drugiej kamery nie miało już żadnego znaczenia dla sprawy, stanowiąc tylko uzupełnienie materiału, a wszystko co było ważne, rozegrało się na parterze i pokazuje nam to nagranie z pierwszej kamery.

Proszę państwa, wnoszę o to, żebyśmy się dobrze zastanowili. Przy zdecydowanym „nie” dla ignorowania posłów nie zgadzajmy się na tego rodzaju zachowanie, bo za chwilę będzie tak, że parlamentarzysta czekając gdzieś dłużej niż 10 minut, dojdzie do wniosku, iż może bezkarnie złamać obowiązujące przepisy, ponieważ jest posłem. Nie chciałbym, aby takie zdarzenia miały miejsce. Dziękuję bardzo.

Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Proszę, pani poseł.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Ponieważ każdy z panów uzasadnił swoje stanowisko, to ja także chciałabym to uczynić. Mój wniosek był najdalej idący, aczkolwiek uważam, że generalnie przy katalogu kar, którym dysponujemy, możliwość naszej reakcji jest bardzo symboliczna.

Pana posła Tumanowicza, zdaje się, nie było na poprzednim posiedzeniu.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Tak, nie było mnie.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Wtedy na ten temat dyskutowaliśmy i dlatego chciałabym uświadomić państwu, skąd pomysł na karę upomnienia.

Proszę państwa, poselska interwencja może mieć różną formę. To może być interpelacja, może to być jakaś bezpośrednia interwencja, ale moim zdaniem należy przede wszystkim zwrócić uwagę na katalog spraw, które stanowią podstawę interwencji. Niektóre z nich są wyjątkowo pilne i wymagają natychmiastowego rozstrzygnięcia, ale są i takie sprawy, które nie wymagają natychmiastowego działania ze strony posła.

Do czego zmierzam? Pewnie każdy z nas pełnił kiedyś jakąś kierowniczą funkcję. W moim przypadku było tak, że kiedy zamykałam się w pokoju ze swoimi współpracownikami, żeby rozwiązać jakiś problem, to sekretariat otrzymywał wówczas jasną informację – proszę mnie z nikim nie łączyć. Na czym polega istota problemu w tym przypadku? Na tym, że chodzi o osobę posła. Tylko, proszę państwa, mamy 460 posłów, 100 senatorów plus iluś ministrów, wiceministrów, dyrektorów, wojewodów itd. Wyobraźcie sobie państwo, że coś się dzieje i nagle, o jednej godzinie przychodzi do ministerstwa 12 różnych posłów. Mnie trudno jest sobie wyobrazić, żebym pracowała normalnie w takich warunkach.

Oczywiście rozumiem pana Sachajko, który informował na recepcji, że jest posłem, ale po drugiej stronie, że tak się wyrażę, mamy osoby, które też wykonują swoją pracę. W tym przypadku mógł zaistnieć dylemat, co ważniejsze – interwencja posła Sachajki czy na przykład profesjonalna reakcja urzędników ministerialnych w jakiejś zupełnie innej sprawie, którą być może, mówiąc na marginesie, też zgłosił jakiś inny poseł na piśmie albo wojewoda, albo ktokolwiek inny.

A poza tym, proszę państwa, decyzji dotyczącej pana posła nie podejmuje oczywiście pracownik ministerialnej recepcji. Taka decyzja zapada przynajmniej na szczeblu dyrektorskim. Taka osoba musiała po prostu zejść i powiedzieć posłowi: panie pośle, proszę przyjść za godzinę. Być może mamy tutaj do czynienia z różnym postrzeganiem pewnych zdarzeń, z kwestią pewnego szacunku dla każdego pracownika. A z drugiej strony – przepraszam, wybaczcie państwo – odnoszę wrażenie pewnego przerostu ego, bo ja jestem posłem.

Jeżeli sprawa jest mega pilna, to oczywiście poseł interweniuje natychmiast, ale jeśli nie, to po to parlamentarzysta dostaje pieniądze na biuro poselskie, żeby zatrudnił pracowników, którzy m.in. będą go umawiać na spotkania. Wtedy nie ma takich problemów. Ja nie rozumiem za bardzo, o czym panowie w ogóle mówicie, bo to przecież nie było tak, że nie było żadnej odpowiedzi.

Na co nie było reakcji? Na problem zasygnalizowany przez pana posła, czy też chodzi o to, że w danym momencie nikt do niego nie zszedł? Po prostu pytam. Odpowiedzcie mi panowie na następujące pytanie – gdyby w tym samym czasie w ministerstwie pojawiło się 15 posłów, to w jakiej kolejności byliby obsługiwani? Alfabetycznej? Oczywiście ktoś z panów może powiedzieć, że to jest przykład wzięty z powietrza, ale zdarzają się przecież różne rzeczy.

Stąd wziął się mój wniosek o upomnienie, w sumie jednak bardzo lajtowy. Dziękuję uprzejmie.

Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Z mojej strony zwrócę tylko uwagę, że akurat w tym przypadku nie mieliśmy kolejki oczekujących. Był tylko ten jeden jedyny poseł, bardzo grzeczny i spokojny. Tutaj po prostu zabrakło informacji. Nie twierdzę, że ona powinna nastąpić w ciągu minuty, a jeśli jej nie ma, to od razu należy bić na alarm. Jednak w ciągu kilku minut pan poseł mógłby otrzymać informację, kto i kiedy się z nim spotka.

Zresztą poseł Sachajko mówił przed Komisją, że gdyby dostał jasną informację, o której godzinie ma przyjść – powiedzmy, za godzinę – to bez żadnego szemrania dostosowałby się do takiej propozycji. Tego niestety zabrakło, zwłaszcza że sprawa nie była bardzo skomplikowana, bo o ile pamiętam, pan poseł chciał przede wszystkim zobaczyć jakieś tablice czy inną formę upamiętnienia znajdującą się w ministerstwie, więc nawet nie był mu potrzebny minister czy wiceminister, a wystarczyłby ktoś z kierownictwa średniego szczebla.

Reasumując, to oczywiście nie jest jakaś wielka sprawa, na pewno dużo mniejszego kalibru niż inne sprawy, które rozpatrywaliśmy w związku z interwencjami prowadzonymi przez posłów. Uważam, że w tym przypadku karanie posła Sachajki byłoby naprawdę przesadą.  Zwracam także uwagę, że upomnienia udzielaliśmy przy znacznie poważniejszych wykroczeniach. To tyle z mojej strony.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Pozwolę sobie jeszcze na ogólną uwagę.

Doskonale wiemy, że etyka nie jest materią ścisłą. Jesteśmy tutaj po to, żeby oceniać zachowanie posłów. Odwołując się do przykładu pani poseł, gdyby przyszło nam faktycznie ocenić  12 posłów, to też byśmy ich oceniali. W jakiś sposób byśmy tego dokonali, choć prawdopodobnie trochę inaczej podchodzilibyśmy do takiego przypadku. Na tym to wszystko bowiem polega, że nie powinniśmy stosować automatyzmu w różnego rodzaju sprawach.

Zwracam jeszcze uwagę na to, że poseł Sachajko zachowywał się tam naprawdę etycznie, w sposób kulturalny, tak przynajmniej to wygląda na nagraniu. Szczerze mówiąc, nie dostrzegam w tym przypadku niczego, za co można byłoby ukarać pana posła karą porządkową. Dziękuję.

Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Dodam jeszcze słówko – drugie nagranie merytorycznie może nic nie wniosło do sprawy, ale ono potwierdza to, że poseł Sachajko zachowywał się bardzo spokojnie, bez cienia złośliwości czy agresji. To jest także argument za tym, aby to postępowanie umorzyć.

Ponieważ nie widzę więcej zgłoszeń do dyskusji, proponuję, żebyśmy przeszli do fazy podejmowania decyzji. Czy pani poseł podtrzymuje swój wniosek?

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Tak.

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Pana propozycja jest chyba najdalej idąca, panie przewodniczący. Zakłada ona umorzenie postępowania.

Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Nie, panie pośle. Poddam pod głosowanie wnioski w kolejności wysokości proponowanej kary. Jeżeli wnioski o ukaranie nie uzyskają większości, automatycznie następuje umorzenie.

Poddaję pod głosowanie wniosek o ukaranie posła Sachajki karą upomnienia. Kto jest za? (1) Kto jest przeciw? (2) Kto się wstrzymał od głosu? (1) Wniosek nie uzyskał wymaganej większości.

Poddaję pod głosowanie wniosek o zwrócenie uwagi panu posłowi Sachajce. Kto jest za? (2) Kto jest przeciw? (2) Kto się wstrzymał od głosu? (0) Wniosek nie uzyskał wymaganej większości.

Nad trzecim wnioskiem nie musimy już głosować. Stwierdzam, że postępowanie w sprawie posła Sachajki zostało umorzone. Przypominam, że członkowie Komisji mogą wrócić do tej sprawy, jeśli zmieniłyby się okoliczności i będzie ku temu konieczność.

Przechodzimy zatem do punktu piątego porządku dziennego – zajęcia stanowiska w sprawach, które wpłynęły do Komisji. Mamy dwa nowe wnioski, które dotyczą tej samej sprawy. Pierwszy wniosek, oznaczony nr 102, został złożony przez grupę posłów 6 listopada br. w sprawie zachowania posła Dariusza Mateckiego. Drugi wniosek, oznaczony nr 103, to wniosek posła Pawła Śliza z 7 listopada br., a załącznikiem do tego wniosku jest materiał wideo zamieszczony na portalu społecznościowym X. Przypomnę, że chodzi o wypowiedź pana posła Mateckiego, która miała miejsce 4 listopada na antenie Telewizji Republika.

Bardzo proszę, panie pośle.

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Zakładam, że wszyscy państwo zapoznaliście się z treścią obu wniosków. Wnoszę o podjęcie inicjatywy przez Komisję w tych sprawach. Dzisiaj decydujemy tylko o tym, jeszcze niczego nie oceniamy. Moim zdaniem materia sprawy jest taka, że faktycznie powinniśmy wszcząć postępowanie.

Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Tylko ze względów formalnych i na potrzeby stenogramu zasygnalizowałem, czego dotyczą te wnioski. Dzisiaj faktycznie decydujemy tylko o tym, czy zająć się tą sprawą, czy nie.

Czy są jakieś inne wnioski? Nie ma.

Przystępujemy do głosowania. Kto jest za podjęciem inicjatywy prze Komisję? (2) Kto jest przeciw? (1) Kto się wstrzymał od głosu? (1) Stwierdzam, że Komisja zdecydowała o rozpatrzeniu wniosków dotyczących zachowania pana posła Mateckiego.

Przypominam państwu, że oświadczenia majątkowe posłów za rok 2024 są dostępne w sekretariacie Komisji. Jeżeli ktoś jeszcze się z nimi nie uporał, to informuję, że czas na ich sprawdzenie macie państwo do końca miesiąca, ponieważ posłowie muszą mieć możliwość naniesienia ewentualnych poprawek. Do końca roku musimy zamknąć całą procedurę.

Stwierdzam, że wyczerpaliśmy porządek. Protokół posiedzenia zostanie wyłożony do wglądu w sekretariacie Komisji. Zamykam posiedzenie. Bardzo państwu dziękuję.