Komisja Etyki Poselskiej, obradująca pod przewodnictwem posła Jacka Świata (PiS), przewodniczącego Komisji, zrealizowała następujący porządek dzienny:
– rozpatrzenie sprawy dotyczącej wypowiedzi posła Pawła Jabłońskiego w dniu 11 sierpnia 2025 r. na antenie stacji Polsat News, stanowiącej podstawę wniosku osoby fizycznej z dnia 12 sierpnia 2025 r.;
– rozpatrzenie sprawy dotyczącej zachowania posła Dariusza Mateckiego w dniu 6 sierpnia 2025 r. w restauracji w Nowym Domu Poselskim, stanowiącej podstawę wniosku grupy senatorów z dnia 7 sierpnia 2025 r. – kontynuacja;
– rozpatrzenie sprawy dotyczącej wypowiedzi posła Jarosława Kaczyńskiego w dniu 6 sierpnia 2025 r. na korytarzu sejmowym, stanowiącej podstawę wniosków:
– posła do Parlamentu Europejskiego Krzysztofa Brejzy z dnia 6 sierpnia 2025 r.;
– osoby fizycznej z dnia 17 sierpnia 2025 r. – kontynuacja;
– rozpatrzenie sprawy dotyczącej wypowiedzi posła Jarosława Kaczyńskiego w dniu 10 sierpnia 2025 r. podczas wystąpienia publicznego w Warszawie, stanowiącej podstawę wniosków:
– posła do Parlamentu Europejskiego Krzysztofa Brejzy z dnia 13 sierpnia 2025 r.;
– osób fizycznych z dnia 10, 12, 14, 16, 18 oraz 19 sierpnia 2025 r. – kontynuacja;
– zajęcie stanowiska w sprawach, które wpłynęły do Komisji;
– sprawy bieżące.
W posiedzeniu udział wzięli pracownicy Kancelarii Sejmu: Łukasz Andrzejczyk i Karolina Towpik – z sekretariatu Komisji w Biurze Komisji Sejmowych.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Otwieram posiedzenie Komisji Etyki Poselskiej.
Witam państwa członków Komisji.
Stwierdzam kworum.
Wobec niewniesienia uwag do protokołu poprzedniego posiedzenia Komisji protokół uważam za przyjęty.
Porządek dzienny posiedzenia otrzymaliście państwo w zawiadomieniach.
Przed przystąpieniem do realizacji porządku dziennego zgłaszam wniosek, w trybie art. 156 ust. 1 regulaminu Sejmu, o zamknięcie posiedzenia Komisji wraz z propozycją określenia osób, których udział w posiedzeniu jest niezbędny, tj. członków Komisji, zaproszonych posłów i gości oraz pracowników Kancelarii Sejmu. Ta część posiedzenia, podczas której zapada postanowienie o zamknięciu posiedzenia, jest zamknięta. Czy jest jakiś sprzeciw? Nie słyszę.
Wniosek uważam za przyjęty.
Chciałbym państwa poinformować, że odbyło się spotkanie, m.in. z udziałem pani przewodniczącej Hanajczyk… Ale może wrócimy do tego na zakończenie posiedzenia, a teraz przystąpmy do rozpatrzenia sprawy dotyczącej wypowiedzi Pawła Jabłońskiego z 11 sierpnia br. na antenie stacji Polsat News, stanowiącej podstawę wniosku osoby fizycznej z 12 sierpnia tego roku. Proszę o zaproszenie posła Jabłońskiego.
Witam pana posła, proszę się podpisać na liście obecności, a ja w międzyczasie poinformuję, że posiedzenie Komisji jest zamknięte na czas jego trwania, a po zakończeniu posiedzenia pełny zapis jego przebiegu zostanie zamieszczony w Systemie Informacyjnym Sejmu.
Pan poseł zna oczywiście treść wniosku…
Poseł Paweł Jabłoński (PiS) – spoza składu Komisji:
Znam.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Proszę zatem o przedstawienie swojego punktu widzenia.
Poseł Paweł Jabłoński (PiS) – spoza składu Komisji:
Szanowni państwo, Wysoka Komisjo, zanim przedstawię mój punkt widzenia, chciałbym odtworzyć państwu 15-sekundowy materiał filmowy, żebyśmy wszyscy dokładnie wiedzieli, o czym mówimy.
[Prezentacja nagrania]
Szanowni państwo, to jest nagranie fragmentu wydarzeń, które na placu Piłsudskiego w Warszawie mają miejsce co miesiąc. Dziesiątego dnia każdego miesiąca gromadzą się tam ludzie, którzy mają jeden cel – obrażać tych, którzy przychodzą tam, żeby uczcić pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej. Tak się dzieje od lat, dziesiątego dnia każdego miesiąca.
To nagranie to był tylko jeden fragment, ale państwo doskonale wiecie, że takich filmów można byłoby tutaj zaprezentować chyba nawet nie dziesiątki, a setki. Tak wygląda codzienność w Warszawie na placu Piłsudskiego. Ludzie, którzy tam przychodzą się pomodlić, którzy tam przychodzą oddać hołd prezydentowi Kaczyńskiemu i pozostałym 95 ofiarom katastrofy, są obrażani, wyszydzani i wulgarnie atakowani.
Jeżeli dzisiaj staję przed tą Komisją dlatego, że ktoś poczuł się dotknięty określeniem „bydło”, to ja mogę powiedzieć tylko jedno – tak, uważam, że było to adekwatne, a nawet, powiedziałbym, w sumie dość łagodne określenie, jeśli weźmie się pod uwagę zachowanie osób, które tam ma miejsce. Rozumiem, że niektórzy mają tak daleko posuniętą wrażliwość, że nie godzą się na jakiekolwiek negatywne wypowiedzi o innych ludziach, ale powiem szczerze – kiedy ja widzę coś takiego, moje granice tolerancji zostają przekroczone. W tym przypadku ofiarami są bowiem ci, którzy przychodzą się pomodlić. Dlatego uważam, że takie zachowania należy piętnować. To jest pierwsza rzecz.
Druga rzecz – przed tym posiedzeniem Komisji Etyki Poselskiej zapoznałem się z dorobkiem państwa prac w tej kadencji Sejmu, a także w poprzedniej, i zauważam pewne zjawisko, które choć nie ma stricte znaczenia w tej jednej, konkretnej sprawie, to jednak nie sposób jest pominąć tę kwestię, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę zasady, którymi powinna się kierować Komisja Etyki Poselskiej. Jak mniemam, te zasady powinny opierać się na założeniu, że każdy poseł traktowany jest tak samo, niezależnie od jego przynależności klubowej czy partyjnej.
Pamiętam sytuację z grudnia ubiegłego roku, kiedy wicemarszałek Sejmu, pan Piotr Zgorzelski, również użył określenia „bydło” w odniesieniu do nielegalnych migrantów atakujących polską granicę z Białorusią. Marszałek użył tego określenia w programie telewizyjnym i w sprawie jego wypowiedzi wpłynął wniosek do Komisji Etyki Poselskiej. Komisja podjęła wprawdzie inicjatywę rozpatrzenia tej sprawy, ale już na następnym posiedzeniu – to był początek bieżącego roku – postępowanie w przedmiocie wypowiedzi pana marszałka Zgorzelskiego zostało umorzone.
Apeluję do państwa, żeby wobec wszystkich posłów stosować takie same standardy. Tyle mam w tej sprawie do powiedzenia.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Bardzo dziękuję.
Czy państwo posłowie mają jakieś pytania?
Proszę bardzo, pani poseł.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
To, co pan poseł powiedział, jest oczywiste – pracując w tej Komisji, zawsze staram się być bezstronna.
Teraz natomiast chcę zapytać pana posła o jedną rzecz, ale to będzie pytanie, powiedziałabym, natury technicznej. Rozumiem, że wypowiedź pana posła, którą się dziś zajmujemy, dotyczyła tej sytuacji, którą nam pan przedstawił na odtworzonym nagraniu. Miesięcznice bowiem, jak sama nazwa wskazuje, odbywają się w każdym miesiącu. Czy słowo, którego pan użył, to był m.in. skutek okoliczności, które nam pan przed chwileczką zaprezentował, panie pośle?
Poseł Paweł Jabłoński (PiS) – spoza składu Komisji:
Takie zdarzenia mają miejsce od lat dziesiątego dnia każdego miesiąca. Co miesiąc dochodzi do takich zachowań. Nie pamiętam w tej chwili dokładnie, o które słowa czy zachowania chodziło, ale takie rzeczy mają tam po prostu miejsce. Takie rzeczy będą miały miejsce również w przyszłym tygodniu i państwo przecież o tym doskonale wiecie. To się zdarza regularnie i nikt nie jest w stanie tego w żaden sposób rozwiązać. Policja nie interweniuje, a w zasadzie działa w taki sposób, że spisywane bywają osoby, które de facto są ofiarami agresji. Ofiary są poddawane różnym czynnościom służbowym i to się dzieje cały czas, regularnie. Mam wrażenie, że nikomu nie zależy na tym, żeby tę sprawę rozwiązać.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Bardzo dziękuję.
Jeżeli nie ma więcej pytań…
Proszę, panie pośle.
Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Panie przewodniczący, panie i panowie posłowie, szanowny panie pośle, porównywanie tej sytuacji do wypowiedzi pana marszałka Zgorzelskiego ma się nijak. Wtedy, jak zapewne pan poseł pamięta, doszło do zdarzeń, które skończyły się uszczerbkiem na zdrowiu polskiego funkcjonariusza działającego w interesie Polski, broniącego Rzeczypospolitej. To jest ogromna różnica. Na granicy z Białorusią mieliśmy do czynienia z agresorem zewnętrznym, dlatego nie porównywałbym tych dwóch zdarzeń i nie wyciągał tak daleko idących wniosków.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Proszę bardzo.
Poseł Paweł Jabłoński (PiS) – spoza składu Komisji:
Panie pośle, ma pan oczywiście prawo nie porównywać tych zdarzeń, natomiast ja chciałbym sprostować, ponieważ w tamtej sytuacji nie doszło do uszczerbku na zdrowiu, tylko doszło do zabójstwa polskiego żołnierza. Stało się tak również z tego powodu, że żołnierze są ścigani przez zespół prokuratorski i zamiast zajmować się obroną granic muszą bronić się przed zarzutami, które są im stawiane. Tak było od momentu, kiedy prokuratura pana Adama Bodnara utworzyła taki zespół śledczy.
Oczywiście, panie pośle, ma pan prawo do swojego zdania i może pan de facto bronić tych ludzi, może pan uważać i mówić, że ich zachowania nie wyczerpują znamion, które można określić słowem „bydło” – takie jest pańskie prawo. Ale zwracam uwagę, że rządząca partia – ta główna, nie mówię o PSL – w ogromnym stopniu opiera się na ludziach, którzy głoszą właśnie takie nienawistne hasła. Przepraszam bardzo, ale niech to będzie w protokole – kto głosił hasła o jeb… PiS, o tym, że przeciwnicy powinni wypierd…? Czy posłowie, którzy głosili takie hasła, którzy malowali na samochodach osiem gwiazdek, zostali pociągnięci do odpowiedzialności? Oczywiście, że nie. Więc jeśli państwo chcecie…
Powiem tak – wystarczy spojrzeć na statystyki. Praktycznie karani są wyłącznie posłowie opozycji, natomiast posłowie koalicji zawsze są uwalniani od odpowiedzialności. Myślę, że to też jest przyczynek do zastanowienia się, w jaki sposób funkcjonuje taki organ jak Komisja Etyki Poselskiej, z takimi tradycjami, z tak istotną rolą. Czy obecne mechanizmy są właściwe? Sądzę, że to będzie przyczynek do dyskusji…
Poseł Ewa Schädler (Polska2050):
(Wypowiedź poza mikrofonem)
Poseł Paweł Jabłoński (PiS) – spoza składu Komisji:
Proszę nie przerywać. To jest moja wypowiedź w tym momencie i przynajmniej tyle uszanujcie. Natomiast jeśli chcecie działać w stronniczy sposób, to mnie po prostu ukarzcie – proszę bardzo. Szczerze mówiąc, uważam działania tej Komisji w ostatnich dwóch latach za skrajnie upartyjnione i skrajnie stronnicze. Jeśli ma być tak, że posłowie, którzy mówią o jeb…, o pierd…, o ośmiu gwiazdkach nie są karani, a ja mam być karany za nazwanie bydła bydłem, to proszę bardzo, ukarzcie mnie za to. Przyjmę tę karę z wielką radością.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Dziękuję, panie pośle, ale powściągnijmy trochę emocje.
Proszę, pani poseł.
Poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Panie pośle, przepraszam, że panu przerwałam, ale wprowadził pan na nasze posiedzenie bardzo dużo polityki. My naprawdę staramy się stać mocno na nogach, być zawsze po właściwej stronie, działać zgodnie z tym, co nakazuje nam nasze sumienie. Komisja ocenia bardzo różnie różne sytuacje. Ja nigdy nie patrzę na przynależność polityczną, tylko naprawdę oceniam w zgodzie z sumieniem. Pan natomiast insynuuje, że nasza Komisja jest skrajnie upolityczniona. Przepraszam bardzo, ale czy pan przyszedł tutaj, żeby wygłosić polityczny statement, czy żeby wyjaśnić konkretną sytuację?
Panie pośle, my oddzielamy, staramy się nie mieszać polityki i ocen konkretnych sytuacji. Tych ocen dokonujemy przede wszystkim w zgodzie z naszym sumieniem. Niestety pan stara się to wszystko wyprowadzić na szerokie polityczne wody, czym naprawdę jestem zdziwiona, ponieważ uważałam pana za porządnego człowieka. Dziękuję.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Proszę, pan poseł Tumanowicz.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Panie pośle, rozumiem pańskie emocje, ale chcę dokonać sprostowania. Członkiem Komisji Etyki Poselskiej jestem od niedawna, bodaj od września tego roku, i wydaje mi się, że staramy się podchodzić obiektywnie do każdego tematu. Nie jest też prawdą, iż nie było dotąd przypadku ukarania posła koalicji. Były taki przypadki, na przykład został ukarany poseł Zembaczyński. Zwracam na to uwagę.
Każdy z nas ma oczywiście jakieś sympatie polityczne, każdy ma jakieś poglądy, tego się nie da ukryć, zresztą pewnie nie miałoby to sensu. Jednak jeśli chodzi o konkretne przypadki, to staramy się być obiektywni. Mam w związku z tym nadzieję, że również dyskusję nad wnioskiem, który pana dotyczy, poprowadzimy maksymalnie obiektywnie.
Zgadzam się z panem, że zdarzenia, do których dochodzi podczas upamiętniania ofiar katastrofy smoleńskiej, są rzeczywiście bulwersujące. To jest oczywiste. Wydaje mi się, chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości, że film, który nam pan pokazał, jest po prostu bulwersujący. Problem polega jednak na tym, że osoby z tego filmu to nie są posłowie i my się nimi nie możemy zajmować. Osobiście uważam, że tego typu przypadki powinny kończyć się postępowaniem sądowym, tylko że my nie jesteśmy sądem i rozpatrujemy wyłącznie zachowania posłów.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Proszę bardzo.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Pan poseł Jabłoński poruszył bardzo istotny temat obiektywizowania ocen. Pokazał, jak zachowuje się druga strona, przeciwnik polityczny, dlatego pozwólcie państwo, że ja teraz zacytuję komentarz z wczoraj, który, co oczywiste, nie został napisany przez zwolennika mojej osoby, a tym bardziej mojego ugrupowania. To będą mocne słowa, ale chyba powinny znaleźć się w protokole. Cytuję: „Jeb… cię, ty szmato, kłamliwa kur… Obciągasz Tuskowi i tak kazał ci powiedzieć. Pierd… się w łeb, stara prycho. Mam nadzieję, że ty i twoje pokolenie wyginie jak dinozaury, i będzie w końcu spokój. Wy pierd… zdrajcy narodu. Życzę wolnej i bolesnej śmierci, tym samym tworząc lepszą Polskę”.
To jest komentarz zamieszczony pod postem, czytany przez inne osoby. W związku z tym ja oczywiście przyjmuję to, co pan powiedział, tylko prosiłabym, żeby również spojrzeć na swoje podwórko, panie pośle. Teraz to jest przedstawiane w konwencji „to wy”, natomiast chyba wszyscy na to zapracowaliśmy. Wszyscy dostajemy takie komentarze, chociaż może nie wszyscy – przepraszam – przy okazji uroczystości smoleńskich.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Pani poseł…
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
To, co zacytowałam, to był publiczny komentarz, panie przewodniczący, zamieszczony na mojej publicznej stronie.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Ktoś napisał obrzydliwy post.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Nie pierwszy raz.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Nie pierwszy raz, ale zaryzykuję twierdzenie, że my, a szczególnie najbardziej znane postaci z mojego obozu dostają wielokrotnie więcej takich postów.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Chyba powinniśmy je pokazywać.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Dobrze, ale przejmowanie się jakimś anonimowym trollem…
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
To nie jest anonimowy troll, panie przewodniczący.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Przejmowanie się jakimś pajacem naprawdę nie ma sensu. To niczemu nie służy. Ja też mógłbym… Pokazywałem państwu zresztą zdjęcia z wieców państwa obozu, jakie tam były obrzydliwe historie. Mógłbym teraz odpalić X i przedstawić państwu dziesiątki takich wpisów, ale nie o to chodzi.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Czy moglibyśmy jednak powrócić do realizacji porządku obrad i zadawania pytań panu posłowi Jabłońskiemu?
Poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Tak, zgadzam się z panem posłem.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Proszę państwa, zajmujemy się bardzo konkretną sytuacją, która wielokrotnie miała miejsce na placu Piłsudskiego i w której biorą udział konkretni ludzie mający imię, nazwisko i twarz. To nie są anonimowi trolle. Moim zdaniem w tym jest problem.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Autor cytowanego przeze mnie wpisu też nie jest anonimowym trollem.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Przepraszam, ale czy pan poseł Jabłoński ma brać odpowiedzialność za jakiegoś frustrata, który korzysta z wolności w internecie? Bez przesady. Zajmujemy się konkretną sprawą, czyli konkretną reakcją na konkretne zachowanie. I tyle.
Proszę, pan poseł Jabłoński.
Poseł Paweł Jabłoński (PiS) – spoza składu Komisji:
Pani poseł, to, co pani zacytowała, to jest moim zdaniem po prostu przestępstwo i ja to potępiam w najmocniejszych możliwych słowach. Zachęcam do tego, żeby pani złożyła w ogóle zawiadomienie w tej sprawie, bo z tą nienawiścią trzeba walczyć. Absolutnie. To jest obrzydliwe, że ludzie piszą takie rzeczy. Tylko, pani poseł, jest jednak różnica między tymi przypadkami. Cytowanego przez panią wpisu dokonał jakiś człowiek z internetu, nie wiem kto – może pod nazwiskiem, może anonimowo – ale to jednak nie był poseł. My w naszych szeregach, na przykład, nie mamy wicemarszałka Sejmu, który wypiekałby pierniczki z napisem: „Jeb… Tuska”, a wasza marszałek Sejmu wypiekała pierniczki z napisami: „Jeb… PIS”. To jest ta różnica, pani poseł. Takie hasła brali na sztandary wasi politycy i dlatego absolutnie nie zgodzę się na to, żeby mówić, że wszyscy jesteśmy za to tak samo odpowiedzialni. Nie, nie jesteśmy tak samo odpowiedzialni. Ja nie głosiłem nigdy takich haseł, nie rysowałem sobie gwiazdek, żeby kogoś – bardzo przepraszam – jeb…, tak jak robili to wasi politycy. Tego typu wypowiedzi potępiam z całą mocą.
A jeśli chodzi o standardy pracy i obiektywizm Komisji, to ja nie wątpię, że wielu spośród państwa stara się taki obiektywizm zachowywać, ale jeżeli na 37 uchwał o ukaraniu posłów aż 35 dotyczy posłów opozycji, a tylko 2 uchwały dotyczą posłów koalicji, to chyba najlepiej pokazuje, jak bardzo wychylone w lewo jest to wahadło. Sprawdziłem też poprzednią kadencję i w tamtej kadencji większość posłów ukaranych przez Komisję Etyki Poselskiej to byli posłowie ówczesnej koalicji, Prawa i Sprawiedliwości, czyli Zjednoczonej Prawicy.
Nie mówię o tym dlatego, że z góry uważam państwa za osoby nieobiektywne, ale mam wrażenie, kiedy słyszę przedstawiciela partii współrządzącej, że słowo „bydło” wypowiedziane przez pana Zgorzelskiego to jest inne słowo niż „bydło” wypowiedziane przez Jabłońskiego… To się chyba samo komentuje.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Proszę, poseł Tumanowicz.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Zwrócę uwagę na jedną rzecz, panie pośle. Powinniśmy także sprawdzić, ile było wniosków dotyczących konkretnych posłów. Zgadzam się, że ta statystyka nie wygląda najlepiej, ale odkąd jestem członkiem tej Komisji, to wniosków w sprawach dotyczących posłów koalicji rządzącej wcale nie było tak dużo. Jeśli rzeczywiście pan poseł był świadkiem wydarzeń, które powinna rozpatrzyć Komisja Etyki Poselskiej, to apeluję do pana posła, żeby składał do nas stosowne wnioski. Na razie po prostu takich wniosków nie ma.
Poseł Paweł Jabłoński (PiS) – spoza składu Komisji:
W takim razie może złożę taki wniosek jeszcze dzisiaj.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Zachęcam do tego, panie pośle. Dziękuję.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Jeszcze pan poseł Sosnowski, proszę bardzo.
Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Chcę bardzo serdecznie podziękować koledze z Konfederacji za pełen obiektywizm, bo to, co robi w tej chwili pan poseł Jabłoński, jest totalną manipulacją. Musimy patrzyć, ile wniosków zostało złożonych do Komisji Etyki Poselskiej. Gdybyśmy porównywali liczbę złożonych wniosków i decyzji podjętych przez Komisję, dopiero wtedy można byłoby wyciągać jakieś wnioski. A po drugie, panie pośle Jabłoński, sam pan powiedział, że w zdarzeniu na granicy zginął funkcjonariusz polskich służb, a inni doznali szeregu obrażeń, i teraz pan porównuje jedną sytuację do drugiej? Niech się pan wstydzi.
Poseł Paweł Jabłoński (PiS) – spoza składu Komisji:
Na całe szczęście, panie pośle, akurat pan nie jest w stanie mnie obrazić, a to dlatego, że jeśli pan mówi, żebym ja się wstydził, a pańska koalicja opiera się na tym „bydle” z placu Piłsudskiego, to nie ma pan po prostu nawet możliwości, żeby mnie obrazić. Ja naprawdę potępiam nienawistne wypowiedzi. Jeśli pani poseł określiłaby słowem „bydło” tego, kto jej takie obrzydliwe rzeczy napisał w internecie, nie miałbym z tym żadnego problemu i żadnego wniosku do Komisji Etyki Poselskiej bym nie składał.
Jeśli państwo chcecie stawać po stronie tamtych ludzi, to jest oczywiście państwa decyzja. Jak mówię – oceniam dotychczasową działalność. Nie wiem, ile wniosków zostało złożonych, bo Komisja takich informacji nie publikuje, ale widziałem, jaka była decyzja w sprawie pana marszałka Zgorzelskiego, widziałem, jakie były decyzje w kilku innych sprawach dotyczących posłów Platformy Obywatelskiej, którzy też wypowiadali się w sposób co najmniej niekulturalny na sali sejmowej. Pamiętam m.in. sprawę pani Skowrońskiej. Proszę państwa, każdy oceni to sobie sam.
Jeszcze jedna generalna uwaga. Zarzucono mi, że wprowadzam politykę do państwa działalności. Proszę państwa, Sejm jest ciałem politycznym i nie ma niczego złego w polityce. Proszę więc nie udawać, że państwo nie jesteście politykami, że państwo jesteście jakimś ponadpolitycznym i supermoralnym trybunałem, bo nim nie jesteście. Jesteście politykami takimi samymi jak ja, realizujecie swoje cele polityczne i nie ma w tym nic złego, natomiast robienie komuś z tego zarzutu to jest już hipokryzja.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Proszę, pani poseł.
Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Krótko ad vocem, chodzi o sprawę marszałka Zgorzelskiego i pani poseł Skowrońskiej. Panie pośle, Komisja Etyki Poselskiej bierze pod uwagę nie tylko samo zdarzenie bądź słowa, które zostały wypowiedziane. My oceniamy także zachowanie i postawę posła czy posłanki podczas składania wyjaśnień przed Komisją. Bardzo często jest to element, który decyduje o stanowisku Komisji. Jeżeli poseł przeprosi za swoje zachowanie, powie, że żałuje, że drugi raz by tak nie postąpił – takie deklaracje padają na posiedzeniach Komisji Etyki, znajdują się w protokołach, sądzę, że pan się z nimi zapoznał. A zatem nie chodzi tylko o to, co ktoś czasami powie, nierzadko będąc w dużych emocjach, ale także, a może przede wszystkim o późniejszą refleksję. Bardzo bierzemy pod uwagę tę refleksję i ona tak naprawdę ma chyba decydujący wpływ na podejmowane przez nas decyzje.
Z drugiej strony można też wskazać przypadki, kiedy posłowie, składając wyjaśnienia przed Komisją, podtrzymywali swoje oceny i wypowiedzi, słowa niegodne parlamentarzystów. Czasami nawet nie tylko podtrzymywali wcześniejsze wypowiedzi, ale nawet jeszcze bardziej obrażali osoby, które składały wnioski do Komisji Etyki Poselskiej. W takich sytuacjach oczywiście nie mamy innej możliwości – musimy ukarać posła karą regulaminową, jeżeli nie jest on zdolny do refleksji, jeżeli jego zachowanie nie wynikało z emocji, tylko było wyrazem świadomej decyzji, jeżeli świadomie użył takich, a nie innych określeń.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Proszę, pani poseł Schädler.
Poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Zadam jeszcze jedno, ostatnie pytanie, które zadaję każdemu, niezależnie od tego, czy poseł jest z opozycji, czy z partii rządzącej. Panie pośle, czy powtórzyłby pan te słowa? Czy wyciągnął pan jakiś wniosek z tych emocji, które prawdopodobnie towarzyszyły tamtej pańskiej wypowiedzi?
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Pani poseł Hanajczyk, bardzo proszę.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Dziękuję, panie przewodniczący.
Tylko kilka słów. Proszę państwa, zacytowałam to, co ktoś napisał, ale chcę powiedzieć, że oczywiście to nie jest nic nadzwyczajnego, bo myślę, że każdy z nas dostaje obrzydliwe rzeczy. Jest jednak pewna różnica między tym przypadkiem a sprawą pana posła Jabłońskiego. Kiedy otrzymałam ten wpis, w żaden sposób na niego nie odpowiedziałam. Mam ostry język i mogłabym odpowiedzieć równie ostro, tylko że ja jestem posłem i na tym polega różnica między mną a autorem tamtego wpisu. To ja jestem posłem, wiem o tym, a nie tamten człowiek, który mnie obraża. Mandat poselski sprawia, że moja reakcja na taki wpis jest naprawdę maksymalnie stonowana.
To, o czym mówi pan poseł, to, co się dzieje w trakcie miesięcznic, oraz treść, którą ja zacytowałam, powinny spowodować wśród nas bardzo poważną refleksję na temat miejsca, w jakim dzisiaj znajduje się zarówno polski parlament, jak i polskie społeczeństwo oraz tego, czym zajmuje się Komisja Etyki Poselskiej. Dziękuję bardzo.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Proszę, poseł Sosnowski.
Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Panie przewodniczący, Wysoka Komisjo, chciałbym zapewnić pana posła Jabłońskiego, że ja naprawdę podchodzę bardzo krytycznie do zachowania ludzi, którzy atakują Prawo i Sprawiedliwość w trakcie uroczystości na placu Piłsudskiego. Mam do tej sprawy bardzo krytyczny stosunek i wielokrotnie na ten temat mówiłem. Zwracam jednak uwagę na to, co powiedział mój kolega z Konfederacji – my dzisiaj tych ludzi nie oceniamy. Zapewniam pana posła, że gdyby oni byli posłami, to niezależnie od tego, z jakiej opcji politycznej wywodziliby się, składałbym wnioski o ich przykładne ukaranie, ale ponieważ to są osoby prywatne, nie mamy żadnych możliwości działania w tym zakresie.
Dzisiaj rozmawiamy tylko o tym, co pan powiedział, i stąd wzięło się wyjaśnienie i pytanie pani poseł. To jest naprawdę ważne, bo pod wpływem emocji człowiek wypowiada czasami różne słowa, ale przychodzi refleksja i wtedy warto się zastanowić nad tym, co się zdarzyło. Komisja to wszystko bierze pod uwagę. Dziękuję bardzo.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Proszę, panie pośle.
Poseł Paweł Jabłoński (PiS) – spoza składu Komisji:
To było bardzo ciekawe, co powiedział pan poseł, że nie bierzemy pod uwagę oceny zachowania ludzi, których określono słowem „bydło”, ponieważ mam nieodparte wrażenie, że przed chwilą dokonał pan właśnie takiej oceny w przypadku wypowiedzi pańskiego partyjnego kolegi pana Zgorzelskiego, który o imigrantach atakujących polskich żołnierzy powiedział „bydło”…
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Przeprosił za to.
Poseł Paweł Jabłoński (PiS) – spoza składu Komisji:
Bardzo proszę pozwolić mi dokończyć. Pan Zgorzelski nie przeprosił, tylko sprecyzował…
Poseł Ewa Schädler (Polska2050):
(Wypowiedź poza mikrofonem)
Poseł Paweł Jabłoński (PiS) – spoza składu Komisji:
Nie przerywajcie mi państwo, bardzo proszę. Ja przeczytałem tamten protokół, przygotowałem do tego posiedzenia Komisji. Pan Zgorzelski sprecyzował, że nie chodziło mu o wszystkich migrantów, tylko o tych, którzy atakowali polskich żołnierzy i podtrzymał w tym zakresie użyte prze siebie określenie. A zatem, szanowni państwo, ocena zachowania osób określonych słowem „bydło” nie tylko miała znaczenie, a wręcz była najbardziej istotna dla oceny wypowiedzi pana Zgorzelskiego. Jest więc dokładnie odwrotnie niż mówił pan poseł. Tak to faktycznie wyglądało.
Odsyłam do protokołu ze styczniowego posiedzenia Komisji Etyki Poselskiej. To są pańskie słowa, panie pośle. Powołał się pan wtedy na rozmowę z panem Zgorzelskim, to jest w protokole, więc proszę teraz nie mówić, że ocena zachowania osób, które się określa słowem „bydło” nie ma znaczenia dla sprawy, ponieważ ona ma znaczenie i to kluczowe, ale możecie państwo oczywiście uznać, że rezygnujecie całkowicie z takiej oceny i że oceniacie tylko, czy użyte słowo było właściwe, czy niewłaściwe.
Dla pełnej jasności powiem państwu jeszcze – nie wiem, czy oglądaliście tamten program, to było w telewizji Polsat – że zostałem wtedy zapytany przez dziennikarza, czy zgadzam się z innym określeniem, tzn. z określeniem tych ludzi innym słowem, i wtedy odpowiedziałem, że uważam, iż bardziej adekwatne jest słowo „bydło”.
Natomiast jeśli chodzi o reakcje na wpisy hejterów – nawiązuję teraz do wypowiedzi pani poseł – to również nie jest tak, że ja odpowiadam na każdy taki wpis pod informacjami o mojej aktywności, ponieważ wówczas nie miałbym już czasu na nic innego. Różnych hejterskich wpisów mam bowiem każdego dnia dziesiątki, jeśli nawet nie setki, ale jakoś specjalnie się na to nie skarżę, bo to po prostu pewien koszt uprawiania polityki.
Jeszcze jedna kwestia – zapytaliście państwo, czy naszła mnie jakaś refleksja, czy dzisiaj powiedziałbym to samo jeszcze raz. Odpowiem, cytując słowa osoby, którą państwa środowisko polityczne z pewnością bardzo szanuje, czyli pana Władysława Bartoszewskiego, i to będzie koniec mojej wypowiedzi. Proszę państwa, tak jak Władysław Bartoszewski, ja również: „Postanowiłem przestać uważać bydło za niebydło”. Dziękuję bardzo.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Dziękuję, panie pośle. W ten sposób chyba spuentowaliśmy naszą dyskusję. Myślę, że podziękujemy już panu posłowi. Zostanie pan oczywiście powiadomiony o decyzji Komisji.
Poseł Paweł Jabłoński (PiS) – spoza składu Komisji:
Dziękuję państwu, do widzenia.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Otwieram dyskusję.
Ponieważ wcześniej starałem się być tylko prowadzącym obrady, pozwólcie państwo, że najpierw powiem dwa słowa od siebie. Nie po raz pierwszy mamy do czynienia ze sprawą związaną z wydarzeniami na placu Piłsudskiego i pewnie tego rodzaju wnioski nadal będą do nas trafiały, chyba kolejny nawet jeszcze dzisiaj. Ta sprawa ciągle do nas wraca. Mam na myśli pełne emocji, czasem bardzo mocne wypowiedzi posłów. Proszę jednak pamiętać, że one mają miejsce w określonym kontekście.
Pan poseł Jabłoński zaprezentował krótki fragment nagrania z placu Piłsudskiego, ale w tej chwili naprawdę można by już przez wiele godzin tego rodzaju nagrania… To jest zgroza, co tam się dzieje. Mam wrażenie, proszę państwa, że stoimy przed wyborem: albo opowiemy się po stronie ludzi, których trudno nazwać przedstawicielami europejskiej, zachodniej cywilizacji – tak to oględnie nazwę – albo opowiemy się po stronie ludzi, którzy w spokoju i powadze chcą dosłownie przez chwilę pomodlić się za tragicznie zmarłych. Moim zdaniem tu nie można mówić o jakiejś równości tych stron, dlatego albo staniemy po jednej stronie, albo po drugiej. Nie potrafię tego inaczej określić.
I jeszcze refleksja odnośnie do samego słowa „bydło”. Niedawno polski sąd umorzył sprawę Władysława Frasyniuka, niegdyś wspaniałego opozycjonisty, a dziś człowieka wyżywającego się poprzez obrażanie innych ludzi, który nazwał polskich pograniczników „bydłem” i jeszcze jakoś to dookreślił. Inny polski sąd umorzył z kolei sprawę człowieka, który prezydenta Rzeczypospolitej nazwał debilem, a my jako Komisja Etyki Poselskiej karzemy posłów, którzy takich słów używają.
Oczywiście sąd, sprawy karne czy cywilne to nie jest zakres kompetencji naszej Komisji. My obracamy się w trochę innych rejonach i mamy inne funkcje, ale i my, i sądy powszechne jesteśmy częścią jednego państwa. Moim zdaniem wszyscy powinniśmy dokładać się do tego, żeby kultura naszego życia publicznego, politycznego utrzymywała się na jakimś rozsądnym poziomie. Mam jednak wrażenie, że nasze działania trafiają trochę w próżnię, skoro karzemy ludzi za użycie słów, na używanie których zezwalają sądy powszechne. Muszę powiedzieć, że trochę mi opadają ręce. To tyle.
Czy macie państwo jakieś konkretne wnioski?
Proszę, pani poseł.
Poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Bardzo dziękuję za tę długą apologię, którą pan wygłosił, panie przewodniczący, na temat zachowania pana posła Jabłońskiego. Najlepiej chyba podsumuje ją stwierdzenie, że to był właśnie wyraz tej tak często przywoływanej tutaj apolityczności.
Ale chciałabym coś jeszcze dodać od siebie. Zgadzam się z panem przewodniczącym, że przez najbliższe dwa lata będziemy jako Komisja zajmować się jeszcze wnioskami dotyczącymi zdarzeń dziejących się wokół miesięcznic smoleńskich. Zaznaczam, że jestem wierząca i to, co teraz powiem, jest tylko moją prywatną opinią. Uważam, proszę państwa, że w tych wydarzeniach zawsze uczestniczą dwie strony. Moim zdaniem ludzie, którzy się modlą, powinni to czynić w taki sposób, żeby nie drażnić innych. Jeżeli jest inaczej, to zaczynam się zastanawiać, w jakim celu w ogóle są używane modlitwy i zgromadzenia religijne, ale – jak zaznaczyłam – to jest wyłącznie moja prywatna opinia, moje osobiste zdanie na ten temat. Dziękuję bardzo.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Dziękuję.
Czy majcie państwo jakieś wnioski w tej sprawie?
Proszę bardzo.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Ponieważ powinniśmy poważnie i rzetelnie podchodzić do swoich obowiązków, w tej Komisji nie powinniśmy się także obawiać składania takich wniosków – to uzasadnię raz jeszcze – o ile co miesiąc przy okazji miesięcznic smoleńskich takie słowa, które dziś usłyszeliśmy, faktycznie padają, jestem w stanie dać temu wiarę, chociaż zgadzam się także z koleżanką, że w wydarzeniach biorą zawsze udział dwie strony, to jednak moim zdaniem poseł nie powinien używać pewnych określeń, ponieważ one prowadzą do eskalacji konfliktu. Koniec, kropka.
W związku z tym wnoszę o zwrócenie uwagi posłowi Jabłońskiemu, który zachował się niewłaściwie.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Został zgłoszony wniosek o zwrócenie uwagi. Jeżeli nie ma innych wniosków, poddam ten wniosek pod głosowanie. Kto z państwa jest za wnioskiem o zwrócenie uwagi? (4) Kto jest przeciw? (2) Kto się wstrzymał od głosu? (0).
Stwierdzam, że Komisja podjęła uchwałę o zwróceniu uwagi posłowi Jabłońskiemu za naruszenie art. 6 Zasad etyki poselskiej, tj. zasady dbałości o dobre imię Sejmu.
Proszę państwa, przystępujemy do realizacji kolejnego punktu porządku dziennego. Do tej sprawy dziś powracamy, chodzi o zachowanie posła Dariusza Mateckiego 6 sierpnia 2025 r. w restauracji w Nowym Domu Poselskim, które stanowi podstawę wniosku grupy senatorów z 7 sierpnia br. Przypominam, że na poprzednim posiedzeniu członkowie Komisji zapoznali się z pisemnym wyjaśnieniem złożonym przez posła Mateckiego.
Czy stawił się pan poseł Matecki? Jeśli tak, to proszę o zaproszenie pana posła.
Poseł Dariusz Matecki (PiS) – spoza składu Komisji:
Szanowni państwo, to jest naprawdę nieetyczne, żeby tak długo gadać i kazać czekać posłowi.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Dzień dobry, panie pośle, witamy. Proszę się podpisać na liście obecności i zająć miejsce. Dla formalności przypominam, że posiedzenie Komisji jest zamknięte na czas jego trwania, a po jego zakończeniu pełny zapis przebiegu posiedzenia zostanie zamieszczony w Systemie Informacyjnym Sejmu.
Widzę, że pan poseł jest już gotowy do złożenia wyjaśnień. Proszę bardzo.
Poseł Dariusz Matecki (PiS) – spoza składu Komisji:
Zacznę od pytania: czy dysponujecie państwo nagraniem zajścia, o którym mamy rozmawiać?
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Takie nagranie nie zostało pokazane członkom Komisji.
Poseł Dariusz Matecki (PiS) – spoza składu Komisji:
Czyli rozumiem, że nie ma także żadnego nagrania zrobionego przez Straż Marszałkowską ani żadnego nagrania z kamer zainstalowanych w Sejmie.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Nie dysponujemy takimi nagraniami.
Poseł Dariusz Matecki (PiS) – spoza składu Komisji:
Czyli, rozpatrując ten wniosek, opieracie się państwo wyłącznie na tezach, które wnioskodawcy przedstawili w swoim wniosku. Skoro tak, to chciałbym w ramach mojej wypowiedzi zaprezentować także pewien fragment artystyczny i bardzo proszę o uwzględnienie go w zapisie z przebiegu posiedzenia Komisji.
[Prezentacja nagrania]
Poproszę o lajka, proszę państwa, ale jednocześnie mam od razu pytanie, czy gdzieś tu jest jakikolwiek wulgaryzm w tej piosence? Ja nie znalazłem tutaj żadnego wulgaryzmu, natomiast gdybym miał się wypowiadać na temat Tomasza Grodzkiego, to nie mógłbym tego zrobić z tego miejsca, ponieważ musiałbym użyć słów, które – powiedzmy – nie są w zgodzie z dobrym wychowaniem. To byłyby same wulgarne słowa. Uważam, że ten człowiek nie powinien w ogóle móc kierować czegokolwiek do Komisji Etyki Poselskiej. Takie jest moje zdanie i to jest właściwie wszystko. Zresztą zdaje się, że uzasadnienie zawarłem już chyba w pisemnym wyjaśnieniu…
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Pana pismo do nas dotarło, wszyscy członkowie Komisji się z nim zapoznali, dlatego uważam, że może ograniczyć się pan w swojej wypowiedzi tylko do nowych rzeczy, o których ewentualnie chciałby pan poinformować Komisję.
Poseł Dariusz Matecki (PiS) – spoza składu Komisji:
W takim razie podsumuję wszystko dosłownie w dwóch zdaniach. Całkowitym kłamstwem jest twierdzenie, jakobym używał wtedy jakichkolwiek wulgaryzmów wobec osób, które siedziały przy sąsiednim stoliku. Została tylko odśpiewana przeze mnie piosenka, którą państwu przed chwilą odtworzyłem. I to właściwie tyle. Jeśli natomiast tamte panie widziały sceny, których nie było, to polecam badania na obecność narkotyków, może alkoholu. Teraz pewnie już takich badań nie przyprowadzimy, ale skoro te osoby widzą rzeczy, których nie ma, to jakieś badania lekarskie na pewno byłyby potrzebne. To wszystko.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Panie pośle, nie zagalopowujmy się zbytnio w złośliwościach. Dziękuję panu bardzo.
Czy państwo macie pytania do pana posła Mateckiego? Nie widzę.
Ponieważ ja również nie mam pytań, myślę, że podziękujemy panu za przybycie i przedstawienie wyjaśnień.
Poseł Dariusz Matecki (PiS) – spoza składu Komisji:
Dziękuję pięknie. Do widzenia.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Mamy więc już jasną sytuację, ale ponieważ nie widzę u państwa entuzjazmu, więc może ja zacznę naszą dyskusję. Uważam, że państwo senatorowie się niestety zagalopowali. Nie potrafili bowiem wskazać ani jednego elementu wulgarnego bądź agresywnego w zachowaniu posła Mateckiego i towarzyszących mu osób. Moim zdaniem ten wniosek to przejaw daleko idącej nadwrażliwości i dlatego wnoszę o umorzenie postępowania.
Proszę, pani poseł.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Panie przewodniczący, chcę zapytać, czy my się zwracaliśmy do wnioskodawców…
Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
(Wypowiedź poza mikrofonem)
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Proszę?
Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Nie wiem, czy w restauracji są kamery. Chyba nie.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
To fakt, ale we wniosku jest mowa… Dobrze – rozumiem, że poseł Matecki jest w doskonałym nastroju, ale zakładam, że to mogła być tylko jedna ze śpiewanych wtedy piosenek. Poseł Matecki w swoich pisemnych wyjaśnieniach zachęca Wysoką Komisję do wspólnego odśpiewania tej piosenki. Mamy więc dobry nastrój i piosenkę, której możemy sobie gdzieś na YouTube posłuchać, zwracam jednak uwagę, że senatorowie wnioskodawcy mówią o nieprzyzwoitym zachowaniu, o wulgarnych przyśpiewkach, posługiwaniu się niecenzuralnym słownictwem i zakłócaniu spokoju pozostałych gości restauracji. Wnioskodawcy piszą także, że poprosili o interwencję Straż Marszałkowską. Być może Straż Marszałkowska mogłaby nam coś więcej na ten temat powiedzieć. W ogóle wydaje mi się, że chyba nie do końca daliśmy sobie radę z przetworzeniem informacji od wnioskodawców, ponieważ mogliśmy ich poprosić o wyjaśnienie, na czym ich zdaniem polegało nieprzyzwoite zachowanie pana posła. Ponieważ tego nie zrobiliśmy wcześniej, proponuję, żeby to zrobić teraz.
Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Tak, też jestem za tym.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Takie zachowanie nie zdarza się pierwszy raz. Poza tym we wniosku czytam, że w tamtych zdarzeniach uczestniczył również pan poseł Mejza. Nie jestem tym zaskoczona, ale wolałabym nie zgłaszać żadnych wniosków, dopóki nie poznam stanowiska drugiej strony, w tym przypadku senatorów wnoszących o ukaranie posła Mateckiego.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Proszę, pani poseł.
Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Popierając stanowisko pani poseł, chciałabym złożyć wniosek o to, żebyśmy poprosili o notatkę Straży Marszałkowskiej z tamtego zdarzenia. Jeżeli SM była wzywana dwukrotnie, to powinna sporządzić notatki służbowe z tych interwencji. I dlatego, o ile pewnie nie mamy nagrań z restauracji, bo nie mamy ich skąd wziąć, chyba że wydarzenie przeniosło się poza restaurację, wtedy ewentualnie może być coś widać na nagraniu z zewnątrz, o tyle notatka służbowa z takiego wydarzenia powinna zostać sporządzona przez Straż Marszałkowską, jeżeli ta została wezwana. Z treści wniosku wynika, że SM została wezwana. Dlatego przed podjęciem ostatecznej decyzji w tej sprawie chciałabym się zapoznać z notatką Straży Marszałkowskiej. Strażnicy reagowali na konkretne zdarzenie i sądzę, że treść sporządzonej notatki pozwoli nam obiektywnie ustalić, czy interwencja Straży Marszałkowskiej faktycznie była wtedy uzasadniona i czym była ona spowodowana. Dziękuję.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Jeszcze pan poseł Tumanowicz, bardzo proszę.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Chciałem się jeszcze odnieść generalnie do samego wniosku. Według mnie nie ma w nim wyraźnie skonkretyzowanego działania, którym powinna zająć się Komisja Etyki Poselskiej. Z wniosku nie wynika bowiem, za co konkretnie miałby zostać ukarany akurat poseł Matecki. We wniosku jest opisana sytuacja, są wymienieni inni posłowie obok posła Mateckiego, ale wnioskodawcy wnoszą tylko o ukaranie posła Mateckiego.
Zwracam uwagę, że we wniosku jest także mowa o tym, że po pośle Mateckim i jego gościach było widać upojenie alkoholowe. Podaję w wątpliwość wiarygodność takiego stwierdzenia, ponieważ poseł Matecki od momentu wykrycia choroby w ogóle nie pije alkoholu. Chciałbym, żeby Komisja była tego świadoma.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
(Wypowiedź poza mikrofonem)
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Generalnie już od bardzo dawna. Rozumiem także, że nie rozpatrujemy zachowania pozostałych posłów, którzy zostali wymienili we wniosku, tylko rozpatrujemy zachowanie posła Mateckiego. Dlatego mam wątpliwości co do wiarygodności tego wniosku.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Proszę, pani poseł.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Wydaje mi się, że wystąpienie o notatkę Straży Marszałkowskiej jest słuszne, ponieważ nie bagatelizowałabym wyjaśnienia tej sprawy. Być może kolega Tumanowicz ma rację, natomiast proszę zauważyć, że poseł Matecki próbował nas chyba trochę rozbawić – proszę zwrócić uwagę na ten fragmenty jego wyjaśnień, cytuję: „Nie przypominam sobie także, aby ktokolwiek z obecnych z naszej strony był w stanie upojenia alkoholowego. Jeśli ktoś był pod wpływem, to być może były to osoby, które składają ten wniosek. Tego nie wiem. Ale jeśli zachowywali się agresywnie wobec nas i teraz kierują takie kłamliwe oskarżenia, to może właśnie świadczyć o ich stanie, zarówno emocjonalnym, jak i percepcyjnym”.
Nie sądzę jednak, mimo zacytowanych stwierdzeń, żeby należało badanie tej sprawy jakoś nadmiernie przeciągać, ale właśnie dlatego warto byłoby chyba podeprzeć się notatką służbową Straży Marszałkowskiej. Jeśli SM powie, że nic się nie wydarzyło, strażnicy nie byli wzywani, nie stwierdzili upojenia, nie było potrzeby reakcji z ich strony, wówczas sprawa będzie czysta.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Szanowni państwo, jeżeli ktoś składa wniosek o ukaranie posła, to powinien taki wniosek podeprzeć dowodami. To jest elementarz praworządności. Państwo senatorowie jednak nie poparli swojego wniosku żadnymi dowodami, mamy im wierzyć na słowo. Trudno jest mi uwierzyć im na słowo, skoro – na przykład – pan poseł Tumanowicz zwrócił nam uwagę, że poseł Matecki nie pije alkoholu, a więc nie mógł być wtedy pod wpływem alkoholu. Dlatego uważam, że wiarygodność tego wniosku jest taka sobie.
Oczywiście jeżeli państwo sobie życzycie, żeby wystąpić do Straży Marszałkowskiej o kopię notatki z tej interwencji, to proszę bardzo, wystąpię o to w imieniu Komisji. Natomiast chyba nie będzie nagrań z monitoringu w „barze za kratą”.
Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
To się działo w restauracji sejmowej.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Z restauracji też takich nagrań nie będzie.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Wnioskodawcy wyraźnie napisali, że Straż Marszałkowska była wezwana, więc wystąpmy o notatkę.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Dobrze, wystąpimy o kopię notatki Straży Marszałkowskiej. Na razie wycofuję swój wniosek o umorzenie postępowania i na tym zawieszamy rozpatrywanie tego punktu porządku dziennego.
Szanowni państwo, w tej chwili powracamy do rozpatrzenia sprawy dotyczącej wypowiedzi posła Jarosława Kaczyńskiego z 6 sierpnia br. na korytarzu sejmowym, stanowiącej podstawy wniosków: posła do Parlamentu Europejskiego Krzysztofa Brejzy z 6 sierpnia 2025 r. oraz osoby fizycznej z 17 sierpnia br. Przypominam, że na poprzednim posiedzeniu Komisji zapoznaliśmy się z materiałem wideo będącym załącznikiem do wniosku.
Czy stawił się pan poseł Kaczyński?
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Bardzo bym się zdziwił.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Tak, ja również.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Ponieważ pan poseł Kaczyński nie przybył na posiedzenie Komisji Etyki Poselskiej, rozpoczynamy od razu dyskusję nad wnioskiem. Czy macie państwo jakieś uwagi, opinie bądź wnioski w tej sprawie?
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Pytanie techniczne, jeśli pan przewodniczący pozwoli. Rozumiem, że to jest sprawa, która wraca, tak?
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Tak, panie pośle.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
I dzisiaj będziemy mieli jeszcze drugą sprawę dotyczącą posła Kaczyńskiego?
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Tak, ale to są różne sprawy.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Natomiast tę sprawę zaczęliśmy rozpatrywać wcześniej i dzisiaj ona po prostu powraca.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Tak jest. Ponieważ powracamy do tego wniosku, dlatego zgodnie z procedurą rozpatrujemy go pod nieobecność posła, którego ów wniosek dotyczy.
Bardzo proszę, pani poseł.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Proszę państwa, tak się składa, że nie mam żadnych oporów przed wystąpieniem z wnioskiem o naganę dla posła Kaczyńskiego. To nie jest pierwsza tego typu sytuacja. Kiedyś mieliśmy chyba nawet przygotować zestawienie pokazujące, ile takich spraw już było. Pomijam już fakt, że poseł Kaczyński nam nie odpowiada ani że tym bardziej nie zaszczyci nas swoim przyjściem, nie złoży także wyjaśnień ani po prostu się nie wytłumaczy.
Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Choćby nawet tylko na piśmie.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Tak, myślałam dokładnie o wyjaśnieniach na piśmie. W taki sposób jesteśmy traktowani jako Komisja.
Chciałabym jednak wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy. Proszę państwa, dziennikarze są różni. Często oglądamy jakieś relacje czy wywiady i dlatego z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że pan redaktor Radomir Wit jest naprawdę wyjątkowo spokojnym i wyciszonym dziennikarzem, który zadaje merytoryczne pytania. Jeżeli ktoś obserwuje jego wywiady, to nie sądzę, żeby… Zresztą poza wszystkim redaktor Wit po prostu wykonywał wtedy swoją dziennikarską pracę. Myślę, że miał prawo zadać takie pytanie, dość oczywiste i naturalne, na które padła taka, a nie inna odpowiedź. Ponieważ nie oczekuję, że poseł Kaczyński kiedykolwiek zaszczyci nas swoją obecnością, żeby wyjaśnić swoje zachowanie, dlatego składam wniosek o naganę dla pana posła. Dziękuję bardzo.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Poseł Tumanowicz.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Ja mam nieco inną opinię na temat dziennikarskiej działalności pana redaktora Wita, ale nie o tym dziś dyskutujemy.
Jeśli natomiast chodzi o rozpatrywany wniosek – jednak abstrahując nieco od tego konkretnego wydarzenia – według mnie określenie „cham” nie jest generalnie obraźliwe. Oczywiście ma ono znaczenie pejoratywne, podobnie jak gdy powiemy o kimś, że jest niezbyt mądry, ale przede wszystkim to są kwestie związane z oceną czyjegoś zachowania, natomiast to nie jest wulgaryzm. Można się z taką oceną zgadzać lub nie zgadzać, że ktoś jest wychowany czy niewychowany, można stwierdzać, że to jest prawda albo nieprawda, natomiast samego użycia słowa „cham” nie odbieram jako czegoś nagannego. To jest oczywiście tylko moja ocena, ale ze względu na nią uważam, że w tym przypadku nie doszło do popełnienia czynu nieetycznego. Taka ocena może być niewłaściwa, w tym momencie z nią nie polemizuję – może tak być – ale z pewnością nie jest nieetyczna.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Dziękuję.
Czy ktoś z państwa chce jeszcze zabrać głos?
Proszę, panie pośle.
Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Wysoka Komisjo, wielokrotnie odnosiłem się dziś pozytywnie do wypowiedzi mojego kolegi z Konfederacji, ale tym razem uważam, że chyba nikt z nas nie chciałby usłyszeć takiego określenia pod swoim adresem. Moim zdaniem zostały jednak przekroczone zasady etyki poselskiej. To jest po prostu ubliżające, jeśli ktoś używa takich słów, mówiąc o innej osobie. Jeżeli damy na to przyzwolenie, jeżeli powiemy, że takie zachowanie jest normalne…
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Może nie jest normalne, ale z pewnością jest oceniające, panie pośle.
Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Jeżeli na coś takiego zezwolimy, jeśli powiemy, że tak można, to pan poseł musi się liczyć z tym, że za chwilę będziemy to słowo słyszeli bardzo często ze strony posłów, ponieważ de facto zaakceptujemy takie zachowanie.
Szanowni państwo, staram się patrzyć w przyszłość i dlatego chciałbym uchronić polski Sejm przed tym, żeby posłowie wyrażali się o sobie nawzajem w taki sposób.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Proszę, pani poseł.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Szanowni państwo, możemy oczywiście zastanawiać się nad znaczeniem wyrazu „cham” i niewątpliwie ciekawe jest to, co powiedział pan poseł – kiedyś ten wyraz miał nieco inne znaczenie niż obecnie, jednak dzisiaj, czy sięgniemy do słownika języka polskiego, do Wikipedii czy jakiejkolwiek encyklopedii, wszędzie jest powiedziane jednoznacznie, że „cham” to osoba zachowująca się niegrzecznie, prostacko, naruszająca ustalone konwencje zachowania, zasady współżycia, urażająca otoczenie swym zachowaniem. Każde źródło także podaje, że określenie „cham” jest obraźliwe. Wszędzie jest to jednoznaczne, że jest to obraźliwe. I tylko tyle chciałam powiedzieć na ten temat.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Ponownie pan poseł Tumanowicz, bardzo proszę.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Zgadzam się, że to jest określenie pejoratywne, to jest oczywiste. Zdarzają się jednak przypadki pejoratywnej oceny jakiejś osoby i niekoniecznie taka ocena jest jednocześnie nieetyczna. Na przykład uważam, że ci panowie, których zachowanie pod pomnikiem smoleńskim pokazał nam na filmie poseł Jabłoński, to chamy i ich zachowanie było chamskie. Taka jest moja ocena. Uważam, że można w ten sposób ocenić ich zachowanie, ale w takim przypadku nie mamy chyba do czynienia z obrażeniem kogokolwiek.
Natomiast jeśli chodzi o osobę redaktora Wita, z taką oceną można się oczywiście zgadzać bądź nie zgadzać, ale nie chciałbym, żebyśmy z automatu negatywnie oceniali użycie określenia „cham”, żebyśmy z góry uznawali, że użycie takiego wyrazu przez posła jest z założenia niedopuszczalne. Chodzi mi tylko o to.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
W takim razie jeszcze jedna rzecz, jeśli pan przewodniczący pozwoli. Państwo często zwracacie uwagę na to, że rozpatrując wnioski, oceniamy konkretną sprawę konkretnego posła. Wydaje mi się jednak, że kiedy doskonale wiemy, iż poseł Kaczyński nie stawi się przed Komisją Etyki Poselskiej ani nie prześle żadnego wyjaśnienia, kiedy takich spraw jest ileś tam, w takiej sytuacji brak jakiejkolwiek reakcji z naszej strony spowoduje, że będziemy mieć po prostu więcej pracy. Takich zachowań będzie przybywać. To taka uwaga na marginesie.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Dziękuję, pani poseł.
Ponieważ nie widzę więcej chętnych do zabrania głosu, poddam teraz pod głosowanie zgłoszony wniosek o ukaranie posła Kaczyńskiego naganą. Kto jest za tym wnioskiem? (3) Kto jest przeciw? (2) Kto się wstrzymał od głosu? (1)
Stwierdzam, że wniosek o naganę dla posła Kaczyńskiego nie uzyskał wymaganej większości.
Bardzo proszę, pani poseł.
Poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Wstrzymałam się od głosu z bardzo konkretnego powodu. Uważam, że wymierzanie posłowi od razu najwyższej kary regulaminowej jest niesłuszne. Dlatego teraz składam wniosek o karę upomnienia dla posła Kaczyńskiego, a więc o jeden szczebelek niżej niż kara nagany.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Został zgłoszony wniosek o upomnienie posła Kaczyńskiego. Kto z państwa jest za tym wnioskiem? (4) Kto jest przeciw? (2) Kto się wstrzymał od głosu? (0)
Informuję, że Komisja podjęła uchwałę o ukaraniu posła Jarosława Kaczyńskiego karą upomnienia w konsekwencji stwierdzenia naruszenia przez niego postanowień art. 6 i 7 Zasad etyki poselskiej, tj. zasady dbałości o dobre imię Sejmu oraz zasady odpowiedzialności.
Proszę państwa, kolejny punkt porządku dziennego dotyczy również wypowiedzi posła Jarosława Kaczyńskiego. Tym razem chodzi o jego wypowiedź 10 sierpnia 2025 r. podczas wystąpienia publicznego w Warszawie. Ta wypowiedź stanowi podstawę wniosków złożonych do Komisji Etyki Poselskiej przez posła do Parlamentu Europejskiego Krzysztofa Brejzę z 13 sierpnia br. oraz przez osoby fizyczne w dniach: 10, 12, 14, 16, 18 i 19 sierpnia br. Przypominam, że na poprzednim posiedzeniu zapoznaliśmy się z materiałem wideo będącym załącznikiem do wniosku. Dzisiaj kontynuujemy pracę nad tą sprawą.
Ponieważ pan poseł Kaczyński nie stawił się przed Komisją Etyki Poselskiej, od razu przejdziemy do fazy dyskusji, przedstawiania opinii i formułowania wniosków. Proszę bardzo.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Rozumiem, że rozmawiamy o wniosku dotyczącym słów pana posła o „śmieciach”, tak?
Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Tak, chodzi o ten wniosek
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Wnoszę o ukaranie posła Kaczyńskiego naganą. Nawiązując do uzasadnienia pani poseł Schädler, to nie jest już pierwszy raz. Na marginesie mówiąc, nie wiadomo, która z rozpatrywanych spraw była pierwsza, a która druga, ale to nie ma większego znaczenia. Składam wniosek o udzielenie posłowi nagany. Dziękuję bardzo.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Czy są jakieś inne wnioski?
Proszę, panie pośle.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
W kwestii porządkowej – rozumiem, że w związku z faktem, iż poseł Kaczyński nie przychodzi na posiedzenia Komisji Etyki Poselskiej, to w tej sprawie nie będziemy już przekładać terminu rozpatrzenia tego wniosku.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Dzisiaj kontynuujemy pracę rozpoczętą wcześniej.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Chyba z kontynuacją mieliśmy do czynienia przy poprzednim wniosku.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Przy tym również.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Jeśli tak, to przepraszam, wycofuję swoją uwagę.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Przepraszam za tę chwilę przerwy, ale szukałem odpowiednich materiałów, ponieważ chcę się odnieść do pewnego zjawiska. Wydaje mi się, że coraz częściej wnioski o ukaranie posła nie są już wnioskami, tylko są chyba jakimiś paszkwilami. Prawdę mówiąc, nie wiem nawet jak to nazwać. Weźmy na przykład wniosek pana (…), który specjalizuje się w składaniu wniosków przeciwko posłom Prawa i Sprawiedliwości. Jak to inaczej nazwać? To jest jeden wielki paszkwil. Czegoś takiego nie możemy traktować poważnie. Nie będę tego odczytywał i obśmiewał, bo naprawdę szkoda na to czasu.
Podobnie wygląda sytuacja w przypadku wniosku pani (…), która też specjalizuje się w pisaniu takich wniosków. Te wnioski to jest jakieś szaleństwo.
Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Panie przewodniczący, w tej chwili rozpatrujemy wniosek pana posła Brejzy i nie podjęliśmy jeszcze w tej sprawie uchwały. Sprawy, które wpłynęły do Komisji, zostaną rozpatrzone w kolejnym punkcie.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Te wnioski dotyczą tej samej sprawy. Mówię teraz o wnioskach osób fizycznych dotyczących właśnie tej sprawy.
Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Faktycznie, przepraszam, to są te dołączone wnioski.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Wszystkie wnioski w tej sprawie zostały połączone. Zwracam państwu uwagę na te wnioski, ponieważ o ile wnioski poprawne pod względem formalnym musimy przyjmować – akurat kolejny wniosek jest napisany przez jedną panią ręcznie – o tyle treść tych wniosków jest czasami dużo bardziej obraźliwa i obrzydliwa niż czyny i zachowania posłów, których te wnioski dotyczą. W ten sposób dochodzimy do jakiejś paranoicznej sytuacji i naprawdę zupełnie nie wiem, co z tym zrobić.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Panie przewodniczący, zwracam uwagę, że my jesteśmy Komisją Etyki Poselskiej, a więc zajmujemy się posłami, a nie panią (…). Nie oceniamy zachowania wnioskodawców, tylko oceniamy zachowanie posłów. Na tym polega nasza rola.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Ale chyba dostrzega pani ten paradoks – mamy ukarać kogoś na podstawie wniosku, który jest stekiem kłamstw, bredni i oszczerstw.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Czy w wypowiedzi posła Kaczyńskiego nie padło określenie „śmieci”? Poseł użył takiego określenia czy nie?
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Takie słowo zostało użyte w określonym kontekście, ale, ludzie kochani… Nie wiem, co z tym zrobić na przyszłość, ponieważ wszystkie wnioski rozpatrujemy wspólnie. Teraz mogę powiedzieć tylko tyle, że po prostu będę wnosił o odrzucanie takich wniosków, bo chyba jest gdzieś granica hipokryzji, prawda?
Jeżeli nie macie państwo więcej uwag, to przypominam, że został zgłoszony wniosek…
Chce pan jeszcze zabrać głos, panie pośle? Proszę bardzo.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Trudno się z panem posłem nie zgodzić. Czytam ten wniosek po raz kolejny i rzeczywiście stanowi on chyba pewien rodzaj publicystyki, ale – jak rozumiem – o losach takich wniosków decydujemy w momencie, kiedy zastanawiamy się, czy zajmiemy się daną sprawą. Wtedy jest właściwy moment na dokonanie oceny, czy dany wniosek jest poważny. Apeluję do Wysokiej Komisji, żeby nie podejmowała inicjatywy rozpatrzenia wniosków, które są sporządzone, delikatnie mówiąc, mało poważnie.
Użycie przez wnioskodawcę określenia, że: „Poseł Kaczyński jest wyjątkowo zdemoralizowaną osobą” mimo wszystko wydaje mi się mocniejszym stwierdzeniem niż nazwanie kogoś chamem. To jest oczywiście tylko moja ocena, każdy może mieć inną. Chodzi mi natomiast tylko o to, szanowni państwo, żebyśmy od dzisiaj przyjęli zasadę, że rozpatrując nowe wnioski, po prostu nie będziemy podejmować inicjatywy rozpatrzenia tego typu spraw. Dziękuję.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Proszę, pani poseł.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Chciałabym tylko zwrócić państwu uwagę – rozumiem, że to zauważyliście – iż poza wnioskami osób fizycznych w tej konkretnej sprawie mamy także wniosek europarlamentarzysty, doświadczonego posła i prawnika Krzysztofa Brejzy. Oczywiście możemy się koncentrować na wnioskach osób fizycznych, ale w tym przypadku mamy do czynienia również z wnioskiem złożonym przez osobę cieszącą się bardzo poważnym mandatem zaufania, która bardzo syntetycznie opisuje, co się wydarzyło, i jakie ma w związku z tym oczekiwania. Dlatego nie zasłaniajmy się argumentem, że chodzi tylko o jakieś osoby fizyczne.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
W moim wystąpieniu przedstawiłem uwagę natury ogólnej, pani poseł. W tym przypadku mamy oczywiście wniosek posła Brejzy, poprawny formalnie i niegodzący w powagę naszej Komisji. W mojej wypowiedzi chodziło mi o to, że dla rozpatrywanej sprawy nie było konieczne podjęcie inicjatywy rozpatrzenia wniosków osób fizycznych. Wystarczyłoby rozpatrzenie wniosku posła Brejzy, który, jak powiedziałem, nie obraża naszej Komisji. Część wniosków osób fizycznych, którymi się zajmujemy, godzi moim zdaniem w dobre imię Komisji Etyki Poselskiej. W dobre imię Komisji godzi sposób, w jaki te wnioski zostały napisane.
Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Szanowni państwo, faktem pozostaje, że ze strony posła padły jednak takie, a nie inne słowa, na co zwróciła uwagę pani poseł Hanajczyk. Pani poseł słusznie także zauważyła, że naszym zadaniem nie jest ocena poziomu czy też stylu, jaki posiada złożony wniosek. Oczywiście gdyby styl wniosku był niewłaściwy, a do tego wskazywane w nim zdarzenia okazały się nieprawdziwe, to byłaby zupełnie inna sytuacja. Tutaj mamy natomiast przypadek, że słowa o śmieciach zostały wypowiedziane, a duża liczba wniosków w tej samej sprawie wskazuje tylko na to, że poczuła się nimi dotknięta większa liczba osób i że te osoby uważają za niewłaściwe używanie takich określeń przez posła. Dlatego zajmujemy się tą sprawą.
Przypominam jeszcze, zresztą po raz kolejny, że oceniamy zachowanie posła, a nie zachowanie pozostałych osób, czyli tych, które składają wniosek, bądź tych, którzy znaleźli się niejako po drugiej stronie tej sytuacji, nie będąc przy tym posłami.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Zgoda, to wszystko prawda, ale problem polega na tym, że na przykład czytamy we wniosku: „Pan Kaczyński groził przemocą lub zabiciem Polakom, którzy chcą poznać prawdziwy wynik wyborów”. Moim zdaniem to sformułowanie kwalifikuje się pod art. 212.
Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Stanu emocjonalnego również nie oceniamy, panie przewodniczący, a jeśli gdzieś pojawiły się groźby karalne, to należy je zgłosić do prokuratury.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Tylko że teraz mamy taką sytuację, iż będziemy głosować nad ukaraniem posła Kaczyńskiego na podstawie wniosku, który zawiera oszczerstwa karane przez Kodeks karny. To jest ostrzeżenie dla nas, że pewnych rzeczy nie możemy przyjmować do rozpatrzenia.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Panie przewodniczący, może w tej sytuacji, skoro pan już podniósł tę kwestię, należałoby rozdzielić te wnioski. Wtedy będzie rozpatrywany wniosek Krzysztofa Brejzy, a inne wnioski uznamy za bezzasadne. Po prostu skoncentrujmy się na wnioskach merytorycznych.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Dokładnie taki był mój postulat.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Nie wrzucajmy wszystkiego do jednego kotła.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
I to jest słuszny postulat do zastosowania na etapie rozpatrywania nowych wniosków. Wydaje się, że trzeba będzie rozpatrywać wnioski indywidualnie, a nie zbiorowo, bo inaczej wpadamy w tego rodzaju pułapkę.
Proszę państwa, został zgłoszony wniosek o udzielenie nagany posłowi Kaczyńskiemu. Kto jest za tym wnioskiem? (4) Kto jest przeciw? (2) Kto się wstrzymał od głosu? (0)
Stwierdzam, że Komisja podjęła uchwałę o ukaraniu naganą posła Jarosława Kaczyńskiego za naruszenie postanowień art. 6 i 7 Zasad etyki poselskiej, tj. zasady dbałości o dobre imię Sejmu oraz zasady odpowiedzialności.
Na tym zakończyliśmy rozpatrywanie spraw bieżących i w tej chwili przechodzimy do zajęcia stanowiska wobec nowych wniosków, które wpłynęły do Komisji Etyki Poselskiej.
Pierwszy wniosek nosi nr 104 i został złożony 14 listopada br. przez prezesa Centrum Łukasiewicz w sprawie dotyczącej wypowiedzi posła Przemysława Czarnka.
Proszę bardzo, pani poseł.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Jestem za niepodejmowaniem inicjatywy z bardzo prostego powodu. To jest sieć badawcza, która ma na pewno swoją obsługę prawną, i jeżeli w jakikolwiek sposób zostało naruszone jej dobre imię, tu może ona oczywiście złożyć pozew do sądu cywilnego o odszkodowanie. My się takimi sprawami nie będziemy zajmować.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Po pierwsze, kwestia sprzedaży działki przez Centrum Łukasiewicz to jest niestety prawda. Jeśli tło tej sprawy jest inne, jak uważa pan prezes, to nic prostszego, jak zwołać na przykład konferencję prasową i wyjaśnić, jak jest w istocie. W skrajnym przypadku można oczywiście użyć służb prawnych. Popieram wniosek pani poseł, żeby nie podejmować inicjatywy w tej sprawie.
Proszę, panie pośle.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Zgadzam się, to jest, moim zdaniem oczywiście, sprawa na postępowanie cywilne, a nie przed Komisją Etyki Poselskiej.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Poddaję pod głosowanie wniosek o niepodejmowanie inicjatywy w tej sprawie. Kto jest za tym wnioskiem? (6) Dziękuję.
Stwierdzam, że Komisja jednogłośnie postanowiła, że nie będzie zajmować się tą sprawą.
Kolejny wniosek, oznaczony jest nr 105, został złożony przez Koło Poselskie Razem 18 listopada br. w sprawie dotyczącej – znowu – posła Dariusza Mateckiego.
Jakie są państwa propozycje w sprawie tego wniosku?
Proszę, panie pośle.
Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Szanowni państwo, wnoszę o niepodejmowanie inicjatywy. To była taka wypowiedź, która coś oceniała…
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Wypowiedź programowa posła Mateckiego.
Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Trudno byłoby wskazać, że pan poseł złamał zasady etyki.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Szanowni państwo, ja zupełnie inaczej odczytałem ten wpis posła Mateckiego niż autorzy wniosku. Wydawało mi się, że mówiąc o masowych deportacjach, pan poseł sobie trochę kpi i żartuje, ponieważ jakoby 98% rdzennych Polaków miałoby zostać deportowanych. Moim zdaniem to była ironia, a państwo posłowie z Razem chyba nie zrozumieli żartu.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Właśnie – pan poseł Matecki albo nas prosi, żebyśmy coś z nim zaśpiewali, albo okazuje się, że z niego jest niezły żartowniś. Moim zdaniem ocena takiego zachowania posła należy do wyborców, to oni zdecydują, czy podoba im się taka konwencja wykonywania mandatu, czy nie.
Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Dlatego ponawiam wniosek o niepodejmowanie inicjatywy w tej sprawie.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Kto z państwa jest za tym wnioskiem? (6) Dziękuję.
Komisja jednogłośnie zdecydowała o niepodejmowaniu inicjatywy w tej sprawie.
Następna sprawa to wniosek nr 106 autorstwa posła Bartosza Kownackiego z 19 listopada 2025 r. w sprawie dotyczącej posłów: Donalda Tuska, Adama Szłapki, Jacka Karnowskiego i Piotra Zgorzelskiego. Do wniosku załączony jest materiał wideo. Proszę sekretariat o odtworzenie tego nagrania.
[Prezentacja nagrania]
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Dobrze, że jest ten materiał.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Proszę bardzo, pani poseł.
Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Mam wrażenie, że tak naprawdę to poseł Kownacki złożył wniosek sam na siebie, bo to raczej on używał wtedy obraźliwych określeń. Ja obserwowałam to zdarzenie z ław sejmowych i to poseł Kownacki zakłócał przebieg posiedzenia Sejmu, wyraźnie zakłócał wystąpienie wicepremiera Gawkowskiego. Chyba zresztą po raz pierwszy przyszedł wtedy do sali plenarnej z telefonem zamontowanym na teleskopie i postanowił, że akurat w tym momencie będzie nagrywać. Nie wiem, dlaczego akurat wtedy, tamtego dnia i przy tamtej okazji, zachowywał się w sposób konfrontacyjny i prowokacyjny.
Wydaje mi się po obejrzeniu nagrania, że chyba bardziej uzasadnione byłoby złożenie wniosku do Komisji Etyki Poselskiej ze skargą na zachowanie posła Kownackiego zamiast na tych czterech posłów wymienionych we wniosku nr 106. Wszyscy widzieliśmy, jak poseł Kownacki powiedział w stronę premiera: „Pajac”. Moim zdaniem reakcja premiera była dość pobłażliwa. Wnoszę o to, aby Komisja nie reagowała na ten wniosek, ponieważ w efekcie podjęcia inicjatywy musielibyśmy chyba ukarać posła Kownackiego. Dziękuję.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Bardzo proszę.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Zgadzam się generalnie z panią poseł, tylko moim zdaniem problem polega na tym, że zgodnie z procedurą mamy rozpatrywać wniosek posła Kownackiego dotyczący premiera oraz posłów Szłapki, Karnowskiego i Zgorzelskiego. Dlatego musimy uwzględnić to, co wielokrotnie powtarzaliśmy na naszych posiedzeniach, rozpatrując różne sprawy, czyli że nie oceniamy zdarzeń ani osób, które sprowokowały zachowanie posłów, natomiast rozpatrujemy konkretne wypowiedzi konkretnych parlamentarzystów.
Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Tylko że w tym przypadku wniosek złożył poseł Kownacki, którego zachowanie widzieliśmy na nagraniu.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Tak, zgoda, ale gdyby wpłynął do nas wniosek dotyczący posła Kownackiego, to należałoby go rozpatrzyć oddzielnie. Na razie jednak takiego wniosku nie mamy i dlatego się nim nie zajmujemy. Natomiast – przypominam – rozpatrujemy wniosek złożony przez posła Kownackiego. Oczywiście rozumiem paradoks, pani poseł.
Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Tylko że ja nie wnoszę o ukaranie posła Kownackiego. Powiedziałam tylko, że równie dobrze można byłoby tak postąpić, natomiast w przypadku tego konkretnego wniosku wnoszę o niepodejmowanie inicjatywy.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Pani poseł, mamy taki wniosek, jaki mamy. Gdybyśmy mieli wniosek dotyczący posła Kownackiego, to rozpatrzylibyśmy go, co więcej, prawdopodobnie dokładnie ten sam materiał dowodowy posłużyłby do rozpatrzenia takiego wniosku.
Moim zdaniem wniosek, który otrzymaliśmy, jest niestety zasadny i zasługuje na rozpatrzenie. Jeżeli wpłynąłby wniosek dotyczący posła Kownackiego, to również powinniśmy go rozpatrzyć. Tak mi się wydaje. Chyba że faktycznie zaczniemy stosować jakieś podwójne standardy, ale tego bardzo bym nie chciał. Bardzo nie chciałbym, żeby okazało się, iż w sprawie dotyczącej pewnych posłów uznamy ich reakcję za sprowokowaną, że okoliczności, w jakich ta reakcja miała miejsce, ją usprawiedliwiają i dlatego nie podejmujemy inicjatywy rozpatrzenia wniosku. Tak właśnie byłoby w tym przypadku, jeśli odstąpilibyśmy od podjęcia inicjatywy. Widzieliśmy nagranie, słyszeliśmy słowa, które wtedy padły. Jeśli nie podejmiemy inicjatywy, to będzie oznaczać, że dopuszczamy istnienie okoliczności, które powodują, że nie będziemy rozpatrywać jakiegoś wniosku tylko dlatego, że poseł wnioskodawca również zachowywał się nieodpowiednio. Według mnie tak być nie powinno, po prostu.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Proszę, pani poseł.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Szanowni państwo, czasami warto mieć pod ręką telefon, choćby po to, żeby móc zajrzeć do słownika w internecie. Gdybym nie widziała nagrania, to pewnie zastanawiałabym się, jak należy się odnieść do tego wniosku. Natomiast kiedy obejrzałam nagranie… Proszę państwa, pomijam okoliczności faktyczne, czyli że tam nie padły słowa: „Ty pajacu”, bo gdyby tak było, to mielibyśmy do czynienia z wypowiedzią ad personam. Na nagraniu słychać natomiast zwrot: „Ale pajac”.
Ja dosyć często w naszych dyskusjach powołuję się na słownik języka polskiego. Tak samo uczynię tym razem. Jeżeli państwo zajrzycie do tego słownika, to znajdziecie tam następujące wytłumaczenie słowa „pajacowanie”: biesiadowanie, błazenada, błazeństwo, klaunada.
Proszę państwa, jeżeli to, co zrobił poseł Kownacki przy okazji poważnego exposé, nie było błazenadą, to co to było? Panie pośle, naprawdę bardzo chciałabym usłyszeć, co to było, jeśli nie błazenada – pan Kownacki chodził po sali, nagrywał, reklamował nagranie w internecie, używał określeń: „Ale pajac” pod adresem premiera i ministrów. Co to było, pana zdaniem? Przypominam, że zdarzenie miało miejsce w parlamencie, w polskim Sejmie, w obecności rządu, wicemarszałka, podczas wystąpienia wicepremiera. Klub PiS wtedy wyszedł, to pamiętamy, ja też byłam wówczas na sali. Moim zdaniem to była absolutnie literalna błazenada. A błazen, to po prostu pajac, błaznowanie to jest pajacowanie. Ja z tym nie mam żadnego problemu, panie pośle. Być może, gdyby użyto wówczas innych słów, oceniłabym to zajście inaczej, ale w tej sytuacji naprawdę nie mam z tym żadnego problemu – to było pajacowanie. Dziękuję bardzo.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Chciałbym zauważyć, że nagrywanie na sali sejmowej nie jest zabronione, również nagrywanie przy użyciu specjalnego przedłużenia ręki.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Przepraszam, panie przewodniczący, ale chyba nie taki problem rozpatrujemy. Nie rozpatrujemy teraz zachowania posła Kownackiego.
Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Ale proszę zauważyć, że reakcja marszałka również została zgłoszona przez posła do Komisji Etyki Poselskiej.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Jeśli pan marszałek uzna, że na sali plenarnej posłowie nie powinni nagrywać, to może zwrócić uwagę na tę kwestię na posiedzeniu Konwentu Seniorów i poprosić o przekazanie odpowiedniego zalecenia wszystkim posłom. Nie widzę jednak powodu, żeby przy tej okazji były potrzebne jakieś oficjalne pisma w tej sprawie. W każdym razie poseł Kownacki nie zrobił nic nielegalnego. Uznał, że można nagrywać obrady, i to jego decyzja. Skutek był taki, że spotkał się z dość ostrą reakcją.
Proszę, panie pośle.
Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Króciutko – znowu zgadzam się z moim kolegą z Konfederacji, który mówi, że nie rozpatrujemy zachowania posła Kownackiego, ale skoro już pojawił się wątek nagrywania, to chcę powiedzieć, że nie przeszkadza mi nagrywanie w sali plenarnej, jeśli jakaś grupa posłów się porozumie i chce nagrać siebie, ale podtykanie komuś telefonu pod nos i nagrywanie drugiej osoby może wręcz drażnić i jest nie na miejscu. Tego oczywiście nie będziemy teraz oceniać, ale uważam, że pan przewodniczący miał rację. Ponieważ takie rzeczy się zdarzają i są zarzewiem konfliktów, to nie był pierwszy taki przypadek, dlatego może byłoby warto zwrócić się z prośbą do pana marszałka, żeby określił pewne rzeczy raz na zawsze i żebyśmy nie musieli ponownie zajmować się takimi przypadkami w przyszłości. Wyjaśnijmy ostatecznie, czy wolno posłom nagrywać w sali plenarnej, czy nie. Dziękuję.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Jeśli pan przewodniczący pozwoli, to zwrócę uwagę na jeszcze jedną rzecz. Oprócz tego, że to nagrywanie było namolne, to ono po prostu przeszkadzało innym, zakłócało im branie udziału w posiedzeniu. Jeśli ktoś z państwa był wtedy na sali, to z pewnością mógł dostrzec, że zachowanie posła Kownackiego odwracało uwagę od wystąpienia wicepremiera Gawkowskiego. Zamiast słuchać wicepremiera, posłowie skupili swoją uwagę na tym zajściu. Co więcej, to nagrywanie odwracało również uwagę przedstawicieli rządu. Poseł Kownacki zadawał im jakieś pytania itd. Moim zdaniem była to czysta błazenada, a w takiej sytuacji trudno jest zachować i powagę, i spokój. Przecież wszyscy wiemy, nie udawajmy, że nie, iż to nagranie było robione po to, aby umieścić je w internecie i żeby obejrzały je tysiące czy nawet setki tysięcy ludzi.
Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
I właśnie dlatego, pani poseł, zwracam się do pana przewodniczącego, z którym się zgadzam w tej kwestii – sprawa powinna zostać wyjaśniona na konwencie. Należy jednoznacznie określić, czy takie drażniące, demonstracyjne nagrywanie jest na miejscu w sali obrad plenarnych. Wtedy unikniemy problemów. Zachęcam pana przewodniczącego do podjęcia tej kwestii na posiedzeniu Konwentu Seniorów. Sprawa wówczas zostanie ostatecznie wyjaśniona. Obawiam się, że takie sytuacje będą się powtarzać. Za chwilę takie przypadki mogą stanowić przedmiot obrad naszej Komisji, a wtedy niepotrzebnie będziemy poświęcać na nie swój czas i wzajemnie się denerwować.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Proszę państwa, nie uważam, żeby naszą rolą było pouczanie pana marszałka. Jeżeli państwo uważacie, że takie działania są potrzebne, to możecie je przeprowadzić przez swoich przedstawicieli w Konwencie Seniorów, natomiast chyba nie powinniśmy w to angażować Komisji Etyki Poselskiej, w takie jednak błahostki. To po pierwsze.
Po drugie, to nie dotyczy bezpośrednio tej sprawy, ale chcę powiedzieć, że jestem drugą kadencję członkiem tej Komisji i niestety pamiętam, że wnioski dotyczące znacznie gorszych, znacznie bardziej agresywnych zachowań niż posła Kownackiego były umarzane przez Komisję.
Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Teraz nie oceniamy posła Kownackiego.
(Rozmowa poza mikrofonem)
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Zgoda, proszę państwa, ale mówi się również, że pewnych rzeczy nie da się „odzobaczyć”. Ja na przykład nie mogę wyrzucić z głowy tego, co działo się parę lat temu za sprawą jednak państwa kolegów. I to będzie jednak ciążyć na moim myśleniu i moim głosowaniu.
Czy ktoś chce coś jeszcze dodać, czy możemy już przejść do głosowania?
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Chciałbym, żebyśmy wrócili do meritum tego wniosku. Mamy w nim bowiem zacytowanych kilka wypowiedzi – Donalda Tuska: „Ale pajac”, Adama Szłapki: „Ruki pa szwam i do domu” oraz ministra Karnowskiego: „I co, błaźnie?”. Pragnę zauważyć, że ja też bym stwierdził – być może – że jest to jakaś błahostka, że to były normalne sformułowania ocenne, gdyby nie fakt, że dzisiaj na posiedzeniu tej Komisji usłyszałem, że jeśli jakieś zachowania są ocenne, ale jednocześnie mają ładunek pejoratywny i mogą być obraźliwe, to generalnie należy posłów za takie zachowania ukarać. Dlatego w tym momencie po prostu nie do końca chyba rozumiem zasady, którymi kieruje się Komisja Etyki Poselskiej.
Użycie określenia „chamie” jest etycznie naganne, a powiedzenie: „I co, błaźnie?” już nie jest? Nie potrafię zrozumieć różnicy między tymi sprawami. Dlatego argumentowałbym dokładnie tak samo jak w poprzedniej sprawie, tylko że w poprzedniej sprawie Komisja Etyki Poselskiej, niestety, zdecydowała o ukaraniu posła za posłużenie się sformułowaniem: „Ty chamie” czy może: „Z chamem nie rozmawiam”. Nie rozumiem po prostu w tym momencie tej podwójnej moralności.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Proszę, panie pośle.
Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Chcę zwrócić się z prośbą do kolegi z Konfederacji, żeby zbyt szybko nas nie oceniał, ponieważ jeszcze nie odbyło się głosowanie. Uważam, że to będzie sprawdzian dla nas wszystkich. Ja jestem konsekwentny i uważam, że słowa tego typu są wręcz obraźliwe. Byłem konsekwentny i będę konsekwentny do końca, proszę zaczekać na wyniki głosowania. Niech kolega nas zbyt szybko nie ocenia, bo przecież jednak nie wie, jak ja zagłosuję. Deklaruję, że zagłosuję w taki sposób, który potwierdzi, iż tak samo traktuję wszystkich.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
To w takim razie ja równie konsekwentnie będę musiał chyba głosować przeciw.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Proszę, pani poseł.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Chciałabym jeszcze nawiązać do tego, o czym mówi mój sąsiad, pan poseł Tumanowicz. O ile potrafię do swoich przyjaciół, dzieci czy wnuków powiedzieć: „Nie błaznujcie” i w ogóle nie widzę w tym czegokolwiek obraźliwego, o tyle, jeżeli powiedziałabym do kogoś: „Ty chamie”, to byłoby już coś zupełnie innego. To jest zupełnie inne słowo, zupełnie inna kategoria emocjonalna, przynajmniej w języku polskim. Rozumiem, że rozmawiamy o bardzo cieniutkiej granicy etyki, która też oczywiście ewoluuje i się zmienia. Osobiście często używam zwrotu: „Nie błaznuj”, zamiast: „Nie żartuj”. I tylko o tym chciałam powiedzieć. Być może z tego powodu będziemy się także różnić w głosowaniu nad tą sprawą.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Pani poseł, zwracam uwagę, że gdyby chodziło tylko o powiedzenie dotyczące błaznowania, to nie byłoby w tym niczego nagannego, natomiast tam padło wprost, wypowiedziane prosto w twarz: „Ty błaźnie”, „Ale pajac”…
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Nie, nieprawda, panie przewodniczący.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Jak to nieprawda?
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
To zostało powiedziane, pani poseł, przez premiera.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
W takim razie przepraszam, być może nie dosłyszałam.
Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Tylko że pan Kownacki chyba nie domaga się ukarania premiera Tuska.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Wnosi o to, panie pośle. Wniosek obejmuje czterech posłów: Donalda Tuska, Adama Szłapkę, Jacka Karnowskiego i Piotra Zgorzelskiego. Chyba że poseł źle sformułował swój wniosek.
(Rozmowa poza mikrofonem)
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Proszę państwa, uporządkujmy dyskusję.
Proszę, pan poseł Sosnowski.
Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Panie przewodniczący, rozumiem wniosek, jeśli chodzi o ukaranie trzech pierwszych posłów, ale za co ma być ukarany Piotr Zgorzelski? Pan marszałek zastosował odpowiedni przepis z regulaminu Sejmu i z pewnością nie zwrócił się do posła Kownackiego w sposób naruszający zasady etyki. Naprawdę nie rozumiem, za co marszałek Zgorzelski miałby zostać ukarany. Jeśli chodzi o pozostałych posłów, to wypowiedzieli oni konkretne słowa i to jest dla mnie zrozumiałe, ale nie rozumiem wniosku o ukaranie marszałka Zgorzelskiego.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Pani poseł Ueberhan.
Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Przypominam, że jeśli jeden wniosek dotyczy kilku posłów, to sprawę każdego z nich rozpatrujemy oddzielnie. Jeśli chodzi o wniosek, nad którym procedujemy, to zgadzam się z przedmówcą – nie znajduję w tym wniosku żadnych podstaw, które uzasadniałyby podjęcie inicjatywy w stosunku do marszałka Zgorzelskiego. On po prostu prowadził wtedy obrady Sejmu i starał się utrzymać porządek w sali plenarnej. Byłam wtedy w tej sali, jak większość z nas, i widziałam, jak to wyglądało. Uważam, że wniosek jest całkowicie bezzasadny, jeżeli chodzi o marszałka Zgorzelskiego. To po pierwsze.
Po drugie, argument użyty w przypadku rzeczniku rządu Adama Szłapki, że zwrócił się do posła Kownackiego po rosyjsku, też jest dość łatwy do podważenia. Jeżeli dobrze pamiętam, to pan rzecznik mówi biegle po białorusku i w tym języku się wypowiedział, a nie po rosyjsku. Trudno komuś stawiać zarzuty z tego powodu, że powiedział „ręce przy sobie” – chyba tak to się tłumaczy – tylko że w innym języku. To nie było obraźliwe wyrażenie. Wniosek o ukaranie posła Szłapki jest moim zdaniem także bezzasadny.
Nad pozostałymi kwestiami można dyskutować, chociaż osobiście przychylam się do opinii pani poseł, że tam również nie było niczego obraźliwego. W przypadku panów Zgorzelskiego i Szłapki jestem jednak na 100% przekonana, że wniosek o ich ukaranie jest bezzasadny. Dlatego ponawiam mój wniosek o niepodejmowanie inicjatywy.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Wniosek posła Kownackiego dotyczy czterech osób, których zachowania były jednak bardzo różne. Dlatego proponuję, żebyśmy głosowali nad podjęciem inicjatywy indywidulanie w przypadku każdego posła. Sądzę, że to będzie racjonalne podejście. Czy zgadzacie się państwo na taką propozycję? Nie słyszę sprzeciwu.
Przystępujemy do głosowania. Kto z państwa jest za podjęciem inicjatywy w sprawie rozpatrzenia tego wniosku, jeśli chodzi o osobę premiera Donalda Tuska? (3) Kto jest przeciw? (2) Kto się wstrzymał od głosu? (1)
Stwierdzam, że Komisja zdecydowała o podjęciu inicjatywy rozpatrzenia wniosku w zakresie dotyczącym zachowania premiera Donalda Tuska.
Kto z państwa jest za podjęciem inicjatywy w sprawie rozpatrzenia wniosku posła Kownackiego w zakresie dotyczącym zachowania pana posła Adama Szłapki? (0) Kto jest przeciw? (6) Kto się wstrzymał od głosu? (0)
Stwierdzam, że Komisja zdecydowała o niepodejmowaniu inicjatywy rozpatrzenia wniosku w zakresie dotyczącym posła Adama Szłapki.
Kto jest za podjęciem inicjatywy w sprawie rozpatrzenia wniosku posła Kownackiego w zakresie dotyczącym posła Jacka Karnowskiego? (3) Kto jest przeciw? (2) Kto się wstrzymał od głosu? (1)
Stwierdzam, że Komisja zdecydowała o podjęciu inicjatywy rozpatrzenia wniosku w zakresie dotyczącym zachowania posła Jacka Karnowskiego.
Kto z państwa jest za podjęciem inicjatywy w sprawie rozpatrzenia wniosku posła Kownackiego w zakresie dotyczącym marszałka Piotra Zgorzelskiego? (0) Kto jest przeciw? (6) Kto się wstrzymał od głosu? (0)
Stwierdzam, że Komisja jednogłośnie zdecydowała o niepodejmowaniu inicjatywy w tej sprawie.
Proszę państwa, ostatni nowy wniosek jest oznaczony nr 107, dotyczy on posła Antoniego Macierewicza i został złożony przez osobę fizyczną 25 listopada br. Od razu powiem, że moim zdaniem poseł Macierewicz wygłosił opinię czysto polityczną, oczywiście pan premier Tusk ma prawo replikować, wypowiadać się przeciw. To jest normalna polityczna polemika. Uważam, że nie powinniśmy zajmować się tym wnioskiem.
Proszę, panie pośle.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Nie chciałbym powiedzieć, że jest to normalne, tzn. że w debacie strony polityczne określają siebie nawzajem jako współpracowników czy agentów Rosji i Putina. Takie zachowanie uważam za karygodne. To jest moja uwaga na ten temat. Nie sądzę, że którakolwiek ze stron politycznych w ten sposób współpracuje z Putinem, natomiast nie zmienia to faktu, że takie określenia stały się już pewnego rodzaju obelgą, którą stosujemy dość powszechnie. Nie chciałbym jednak, aby takie zachowanie było usprawiedliwiane i normalizowane. Jednak w tym momencie jest to faktycznie kwestia ocenna, niestety, która – moim zdaniem – nie jest związana z etyką poselską.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Dziękuję.
Poddaję pod głosowanie wniosek o niepodejmowanie inicjatywy w tej sprawie. Kto jest za? (4) Kto jest przeciw? (0) Kto się wstrzymał od głosu? (2)
Stwierdzam, że Komisja zdecydowała o niepodejmowanie inicjatywy w zgłoszonej sprawie.
Został nam jeszcze do rozpatrzenia ostatni punkt porządku dziennego – sprawa z zupełnie innej bajki. Informuję, że odbyło się spotkanie GRECO, Grupy Państw Przeciwko Korupcji. Przepraszam, ale nie mogłem wziąć w nim udziału ze względu na wcześniej planowane spotkanie z wyborcami, a na dodatek lotnisko we Wrocławiu jest niestety zamknięte i nie udało mi się pogodzić wszystkich obowiązków. W spotkaniu wzięła udział pani przewodnicząca Hanajczyk.
Bardzo proszę, pani poseł.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Uczestniczyłam w tym spotkaniu razem z kolegą Witkiem Tumanowiczem, wzajemnie się wspieraliśmy. Jedynym zaskoczeniem było dla mnie to, kiedy okazało się, iż mam coś poprowadzić, do samego końca w ogóle o tym nic nie wiedziałam. Wiedziałam tylko, że jestem jednym z uczestników i nagle się dowiaduję, że skoro jestem wiceprzewodniczącą Komisji Etyki Poselskiej, to mam poprowadzić całe spotkanie. Ale wszystko się udało dzięki wsparciu kolegów. Oprócz nas w spotkaniu uczestniczyli także przedstawiciele Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych.
Pewnie Witek też coś na ten temat powie, ale ja uważam, że najważniejsza rzecz jest taka, że bodaj przed tygodniem, w każdym razie na dniach, wysłaliśmy analizę dotyczącą rekomendacji GRECO i oni się jeszcze nie zdążyli z nią zapoznać. Dlatego przyjechali z informacjami, że jest bardzo słabo, bardzo kiepsko, chociaż to wprost z ich ust nie padło. W spotkaniu uczestniczył także dyrektor Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji, który m.in. stwierdził, że w zasadzie to spotkanie powinno odbyć się dopiero po zapoznaniu się naszych gości z wykonaniem przez nas rekomendacji GRECO, tym niemniej sporo czasu poświęciliśmy kwestii wymiaru sprawiedliwości. Pozytywne było to, że obecni byli przedstawiciele zarówno koalicji, jak i przedstawiciele opozycji, i każdy mógł się swobodnie wypowiedzieć.
Powiem państwu tylko, jak brzmiało przesłanie przewodniczącego GRECO, bo je zapamiętałam – świat i Europa potrzebują bardzo silnej Polski, jak nigdy wcześniej. Oni są całkowicie przekonani, że ponieważ jesteśmy państwem przyfrontowym, to m.in. dlatego powinniśmy mieć siłę, aby podejmować wszelkie działania służące etycznemu zachowaniu parlamentarzystów oraz ograniczaniu korupcji. Generalnie było bardzo miło.
Dziękuję oczywiście sekretariatowi naszej Komisji. Może niech jeszcze coś dopowie od siebie kolega.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Generalnie spotkanie przebiegało w bardzo konstruktywnej atmosferze. Dodam, że przedstawiciele GRECO spotykali się nie tylko z przedstawicielami parlamentu, ale także z przedstawicielami Ministerstwa Sprawiedliwości i jeszcze kilku innych instytucji, których w tej chwili nie pamiętam. Dla każdej instytucji GRECO ma swoje wytyczne, które zostały sformułowane już w 2012 r., a więc to nie jest jakaś zupełnie nowa sprawa.
GRECO to jest organizacja przy Radzie Europy, która tak naprawdę nie ma żadnych możliwości nakładania jakichkolwiek sankcji za niewykonanie ich wytycznych. Zdaje się, że najwyższą możliwą sankcją jest tego typu spotkanie, czyli, mówiąc inaczej, zorganizowanie spotkania na wysokim szczeblu, i tak to zostało zorganizowane. Było to pewnego rodzaju ponaglenie nas, żebyśmy wdrażali ich wytyczne. Odpowiedzi na te wytyczne sformułował pan dyrektor BEOS, my je przekazaliśmy i wydaje się, że po pobieżnym zapoznaniu się z nimi oraz po wyjaśnieniach pana dyrektora druga strona została w jakimś tam stopniu usatysfakcjonowana naszymi odpowiedziami. Zobaczymy, jak to będzie dalej wyglądać.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Proszę, pani poseł.
Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Niestety nie mogłam być obecna na tym spotkaniu, żałuję, ale byłam w tym czasie na wyjeździe służbowym. Gdy przejęłam przewodniczenie Komisji Etyki Poselskiej, to jedną z pierwszych rzeczy, za które się wzięliśmy, było przejrzenie wspólnie z dyrekcją BOES zaleceń GRECO. Staraliśmy się je zrealizować i wydaje mi się, że efektem naszych spotkań, naszej pracy była także odpowiedź, która została wysłana do komisji. Mówię o tym tylko dla porządku i żeby przypomnieć, że nie traciliśmy tych kwestii z pola widzenia.
Moim zdaniem warto zwrócić jeszcze uwagę na fakt, że ponieważ uwagi GRECO były raczej natury ogólnej, kwestią oceny i interpretacji pozostaje to, w jaki sposób w polskich warunkach można i należy realizować takie czy inne zalecenia. Dziękuję.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Dokładnie o tym była mowa na spotkaniu – że pewne działania zostały podjęte w czasie, kiedy była pani przewodniczącą Komisji Etyki Poselskiej.
Przewodniczący poseł Jacek Świat (PiS):
Jako Sejm wystosowaliśmy dosyć szczegółową odpowiedź. Zaleceń GRECO było badaj sześć, ale one w większości nas nie dotyczyły. Głównym punktem zainteresowania GRECO są bowiem działania antykorupcyjne. My uczestniczymy w nich w niewielkim stopniu, właściwie tylko na tyle, na ile zajmujemy się oświadczeniami majątkowymi posłów, ale to jest zaledwie wycinek tej całej działalności antykorupcyjnej. To, co robimy na bieżąco jako Komisja, właściwie nie interesuje GRECO. Udzielona odpowiedź jest szczegółowa, wiem to, ponieważ pan dyrektor BEOS mi ją pokazał. Jeśli chodzi o nas, to dotyczy tego, co się działo w trakcie kadencji pani poseł Ueberhan. Sądzę, iż odpowiedź jest na tyle szczegółowa i wyczerpująca, że jeśli chodzi o naszą Komisję, to nikt nie będzie mógł się o cokolwiek przyczepić.
Nie widzę więcej chętnych do zabrania głosu.
Stwierdzam, że wyczerpaliśmy porządek obrad.
Zamykam posiedzenie Komisji.