Komisja Etyki Poselskiej, obradująca pod przewodnictwem poseł Ewy Schädler (Polska2050), przewodniczącej Komisji, zrealizowała następujący porządek dzienny:
– rozpatrzenie sprawy dotyczącej wypowiedzi posła Marka Suskiego w dniach 7 października 2025 r. oraz 17 grudnia 2025 r. podczas posiedzeń Komisji Kultury i Środków Przekazu, stanowiącej podstawę wniosków:
– poseł Urszuli Augustyn i posła Piotra Adamowicza z dnia 15 października 2025 r.,
– grupy posłów z dnia 18 grudnia 2025 r.,
– osoby fizycznej z dnia 31 grudnia 2025 r.;
– rozpatrzenie sprawy dotyczącej wypowiedzi posła Dariusza Mateckiego w dniu 4 listopada 2025 r. na antenie telewizji Republika, stanowiącej podstawę wniosków:
– poseł Karoliny Pawliczak, posła Grzegorza Napieralskiego oraz posła Patryka Jaskulskiego z dnia 6 listopada 2025 r.,
– posła Pawła Śliza z dnia 7 listopada 2025 r. – kontynuacja;
– zajęcie stanowiska w sprawach, które wpłynęły do Komisji.
W posiedzeniu udział wzięli pracownicy Kancelarii Sejmu: Łukasz Andrzejczyk i Karolina Towpik – z sekretariatu Komisji w Biurze Komisji Sejmowych.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Otwieram posiedzenie Komisji Etyki Poselskiej, witam panią poseł i panów posłów.
Stwierdzam kworum. Wobec niewniesienia uwag do protokołu z poprzedniego posiedzenia Komisji protokół uważam za przyjęty.
Porządek dzienny posiedzenia otrzymaliście państwo w zawiadomieniach. Przed przystąpieniem do realizacji porządku dziennego zgłaszam, w trybie art. 156 ust. 1 regulaminu Sejmu, wniosek o zamknięcie posiedzenia Komisji wraz z propozycją określenia osób, których udział w posiedzeniu jest niezbędny, tj. członków Komisji, zaproszonych posłów, zaproszonych gości i pracowników Kancelarii Sejmu. Ta część posiedzenia, podczas której zapada postanowienie o zamknięciu posiedzenia, jest zamknięta.
Czy ktoś jest przeciwny? Nie słyszę sprzeciwu, wniosek uważam za przyjęty.
Przystępujemy do rozpatrzenia sprawy dotyczącej wypowiedzi pana Marka Suskiego 7 października 2025 r. oraz 17 grudnia 2025 r., podczas posiedzenia Komisji Kultury i Środków Przekazu, stanowiących podstawę wniosków: poseł Urszuli Augustyn i posła Piotra Adamowicza z 15 października 2025 r.; grupy posłów z 18 grudnia 2025 r. oraz osoby fizycznej z 31 grudnia 2025 r.
Proszę sprawdzić, czy stawili się posłowie wnioskodawcy. Pani poseł Augustyn i pan poseł Adamowicz byli zaproszeni na godzinę 11:00.
Poseł Urszula Augustyn (KO) – spoza składu Komisji:
Dzień dobry.
Poseł Piotr Adamowicz (KO) – spoza składu Komisji:
Dzień dobry.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dzień dobry, witamy serdecznie państwa posłów. Proszę o wpisanie się na listę obecności, a ja w tym czasie poinformuję, że posiedzenie jest zamknięte na czas jego trwania, a po jego zakończeniu pełny zapis przebiegu posiedzenia zostanie zamieszczony w Systemie Informacyjnym Sejmu.
Bardzo proszę o uzasadnienie wniosku.
Poseł Urszula Augustyn (KO) – spoza składu Komisji:
Jeżeli można, to ja zacznę, a pan przewodniczący będzie kontynuował.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę bardzo.
Poseł Urszula Augustyn (KO) – spoza składu Komisji:
Pani przewodnicząca, Wysoka Komisjo, zwracamy się do państwa po raz kolejny, to nie jest pierwsza taka sytuacja – chodzi o sposób, w jaki posłowie uczestniczą w posiedzeniach Komisji Kultury. W tym przypadku określenie Komisja Kultury może być jednak bardzo mylące, bowiem posiedzenia tej komisji bywają bardzo trudne, mówiąc eufemistycznie. Można o nich powiedzieć wszystko, tylko nie to, że są to posiedzenia kulturalne. Momentami te posiedzenia są w ogóle niemożliwe do przeprowadzenia nie tylko dlatego, że poziom emocji zawsze jest bardzo wysoki, ale również z tego powodu, że te emocje uwidaczniają się w bardzo nieszablonowym, mówiąc wprost – w niekulturalnym zachowaniu niektórych posłów. Dzisiaj chcemy się skupić na postaci pana posła Marka Suskiego, ale byliśmy już u państwa w sprawie pana posła Glińskiego i w sprawie pani poseł Lichockiej.
Szanowni państwo, trudno prowadzi się obrady komisji, kiedy członkowie opozycyjnej formacji mówią równolegle z prowadzącym posiedzenie, używają przy tym różnego rodzaju inwektyw i obrażają nie tylko posłów, członków komisji, ale również gości, którzy zostali zaproszeni na posiedzenie. Dziś chcę państwu opowiedzieć o zdarzeniach, które są związane z panem posłem Markiem Suskim. Wspólnie z dużą grupą posłów, te osoby są podpisane pod naszym wnioskiem, postanowiliśmy, że będziemy konsekwentnie reagować na to, co się dzieje na posiedzeniach Komisji Kultury, ponieważ kosztuje nas to bardzo dużo zdrowia i – mówiąc wprost – nie licuje z powagą polskiego parlamentu i polskich posłów.
Pan poseł Suski, używając określeń przytoczonych we wniosku, mam oczywiście na myśli wyraz „debile”, nie tylko zwracał się do nas w ten sposób podczas obrad Komisji Kultury. Tymi samymi określeniami pan poseł Suski posługiwał się w trakcie plenarnego posiedzenia Sejmu. Brałam udział w tamtym posiedzeniu i pamiętam wypowiedź posła Suskiego, w której próbował uzasadniać, że nazwanie kogoś „debilem” nie jest niczym złym i że można się tym określeniem posługiwać.
Wygłaszanie takich teorii w czasie obrad komisji, notoryczne przerywanie tych obrad, przeszkadzanie w każdy możliwy sposób i do tego częstowanie nas inwektywami w rodzaju: „nie będę z debilami siedział”, nie będę z debilami pracował”, „z debilami nie da się pracować” jest naprawdę uwłaczające godności posła. Gdyby to był jednorazowy wyskok, to pewnie nie byłoby w nas aż takiej determinacji, żeby ukarać pana posła, ale to się dzieje po raz kolejny. Takie sytuacje notorycznie się powtarzają. Kiedy tylko pojawi się jakiś problem czy projekt budzący emocje, a w zasadzie to jest 90% przypadków, którymi zajmuje się Komisja Kultury, posłowie PiS-u zachowują się w sposób opisany przed chwilą. Jest mi ogromnie przykro z tego powodu.
Szanowni państwo, jeśli włączylibyśmy transmisję z posiedzenia Komisji Kultury i zadali pytanie obserwatorom, jaka to jest komisja, to na pewno nikt nie wpadłby na pomysł, że to może być Komisja Kultury. Jestem o tym przekonana. Posiedzenia komisji kosztują nas tak dużo zdrowia, tak dużo jest na nich emocji, że to naprawdę wymaga ukarania osób, które doprowadzają do takiej sytuacji. Wszyscy, jestem o tym przekonana, powinniśmy dbać o to, żeby posiedzenia polskiego parlamentu były posiedzeniami – mówiąc oględnie – co najmniej przyzwoitymi. Obrzucanie się przez posłów epitetami „debil”, takich epitetów jest oczywiście dużo więcej, ale dzisiaj się skupiamy tylko na panu Suskim, jest dla nas wszystkich bardzo przykre, bardzo bolesne. Uważam, że jeżeli takie zachowanie nie zostanie ukarane, to degrengolada naszego środowiska, z którą mamy do czynienia na co dzień, będziemy tylko postępować. Dziękuję bardzo.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dziękuję, pani poseł. Proszę drugiego wnioskodawcę o zabranie głosu.
Poseł Piotr Adamowicz (KO) – spoza składu Komisji:
Pozwolę sobie w kilku zdaniach uzupełnić wypowiedź, uzasadnienie wniosku przedstawione przez panią poseł Augustyn, wiceprzewodniczącą Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu.
Proszę państwa, jak zauważyła pani poseł, to nie było pierwsze wystąpienie tego typu, pierwszy tego rodzaju występek pana posła Suskiego. Można tutaj mówić o pewnej ciągłości, de facto o recydywie. O ile mnie bowiem pamięci nie myli, to Komisja Etyki zajmowała się już jakiś czas temu określeniami w rodzaju „ty debilu”, „debile” itd, którymi posługiwał się w swoich wypowiedziach pan poseł Suski. Mogę się oczywiście mylić, ale z tego co pamiętam, dostałem taką informację, że poseł Suski został wtedy ukarany upomnieniem. W tym przypadku, notorycznej recydywy, upomnienie byłoby karą niezwykle łagodną, mówiąc szczerze i bardzo dyplomatycznie.
Szanowni państwo, proszę zwrócić uwagę, że obrady komisji, akurat w przypadku Komisji Etyki jest inaczej, ale obrady zdecydowanej większości sejmowych komisji, w tym oczywiście także Komisji Kultury, są bezpośrednio transmitowane i tego rodzaju wypowiedzi posła Suskiego budziły i nadal budzą szeroki społeczny rezonans. W tym konkretnym przypadku, kiedy poseł Suski wygłaszał swoje wypowiedzi, gwałtownie rosło zainteresowanie obradami czy też relacjami z obrad komisji. To jest oczywiście zrozumiałe, bo przecież wiadomo, że większość ludzi lubi sensacje – to jest ciekawe, to budzi zainteresowanie, ale także wzbudza określone emocje społeczne, i to jest – moim zdaniem – kolejny argument przemawiający za ukaraniem posła Suskiego.
W tym przypadku warto także zwrócić uwagę na głęboki aspekt społeczny uzasadnienia naszego wniosku. W uzasadnieniu pisemnym podkreślamy, że „debil” to także, trochę już anachroniczne, określenie pewnego zespołu niepełnosprawności intelektualnej, a więc posługiwanie się pejoratywnym określeniem „debil” czy „debile” pod adresem niektórych członków Komisji Kultury, oczywiście nie wszystkich, stanowi z jednej strony agresywny atak na tych posłów, a z drugiej strony może być także odebrane jako rodzaj stygmatyzacji osób z tym konkretnym upośledzeniem intelektualnym.
W uzasadnieniu wniosku są przytoczone konkretne daty i godziny, podano konkretne strony stenogramów z posiedzeń Komisji Kultury, na których można przeczytać wypowiedzi posła Suskiego. Wniosek został opracowany na podstawie stenogramów z posiedzeń komisji, słowo w słowo zostały zacytowane wypowiedzi pana posła, macie je państwo przed sobą. W razie potrzeby można także oczywiście sięgnąć do nagrań audio-wideo, które znajdują się na stronie internetowej Sejmu, chociaż nie sądzę, żeby to było potrzebne.
Myślę natomiast, że warto jeszcze wspomnieć o innej sprawie, która chyba nie została do końca wyjaśniona. Nie pamiętam, czy kiedy byłem u państwa poprzednio, też chodziło oczywiście o pana posła Suskiego, to było na początku tej kadencji Sejmu, kiedy przewodniczącym Komisji Kultury był jeszcze pan poseł Bogdan Zdrojewski, mieliśmy wtedy do czynienia z pewnego rodzaju incydentem, który zahacza o przestępstwo przeciwko dokumentom. Mówiąc w skrócie, doszło wówczas do awantury z udziałem pana posła Suskiego, po której pan poseł opuścił posiedzenie Komisji Kultury. Następnie, ponieważ musiałem pilnie zadzwonić, też wyszedłem z sali i wtedy okazało się, że lista obecności, czyli dokument urzędowy, została po prostu przez kogoś podarta. Pan przewodniczący Zdrojewski skierował w związku z tym pismo do marszałka Hołowni, ponieważ w korytarzu jest monitoring, ale niestety marszałek Hołownia zrobił w tej sprawie niewiele albo wręcz nic.
Zastrzegam jednak, że nie wiem, jaki jest stan faktyczny. W każdym razie dosłownie chwilę po tym, jak poseł Suski wyszedł i trzasnął drzwiami, zauważyłem, że lista obecności członków komisji oraz ekspertów i gości z zewnątrz jest podarta. Przypominam, że lista obecności parlamentarzystów i zaproszonych gości to dokument, oczywiście nie ściśle tajny, ale jednak dokumentem stanowiący załącznik do protokołu z posiedzenia komisji i dlatego jej zniszczenie można było zakwalifikować jako przestępstwo niszczenia dokumentacji.
Tyle z mojej strony, dziękuję.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Czy członkowie Komisji mają pytania do wnioskodawców? Proszę bardzo.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Nie tylko pytanie, pozwolę sobie również na pewną refleksję. Pani poseł Augustyn powiedziała, że chociaż nazywacie się państwo Komisją Kultury, to niestety zdarzenia, które mają miejsce na posiedzeniach państwa komisji, mają niewiele wspólnego z tą nazwą. Przyznam, że mam taką samą ocenę, jeśli chodzi o przebieg posiedzeń Komisji Etyki. M.in. w związku z tym chcę zapytać o następującą rzecz – na marginesie powiem, że pod wnioskiem nie ma podpisu ówczesnego przewodniczącego Komisji Etyki, który także jest członkiem Komisji Kultury, a wydawałoby się, że jego reakcja na tamto zajście powinna być oczywista – ale wracając do meritum... Szanowni państwo, o czym my mamy rozmawiać? Wiemy, że nie będzie pana posła Suskiego, bo podobno stan zdrowia nie pozwala mu na wzięcie udziału w dzisiejszym posiedzeniu. Przyznam, że mnie po prostu obraża to, iż pan poseł Suski będzie nam opowiadał, co miał na myśli czy co chciał powiedzieć, używając takiego, a nie innego słowa. Uważam, że stwierdzenie, iż zachowanie pana posła nie licuje z godnością parlamentarzysty, że było skandaliczne, w ogóle nie odpowiada temu co się zdarzyło, i to zdarzyło się po raz kolejny.
Dlatego chcę państwa zapytać, czy jako przewodniczący zwracaliście się do członków Komisji Kultury o poparcie waszego wniosku oraz czy w tamtym posiedzeniu komisji uczestniczył przewodniczący Komisji Etyki pan poseł Świat? Czy pan poseł był obecny wtedy, gdy doszło do tego zdarzenia? Ta kwestia mnie interesuje.
Poseł Piotr Adamowicz (KO) – spoza składu Komisji:
Pani poseł, jeżeli pani pyta o posła Jacka Świata, to tak, był obecny na tamtym posiedzeniu. Zresztą na nagraniu, które cieszyło się bardzo dużym powodzeniem, widać, że pan poseł Świat siedział tuż obok pana posła Suskiego. W momencie, kiedy poseł Suski zaczął wygłaszać swoje oceny, pan poseł Świat, jak rozumiem ówczesny przewodniczący Komisji Etyki, uczynił bardzo charakterystyczny gest – zakrył dłońmi oczy. Przyznam, że widząc co się dzieje współczułem wtedy panu posłowi Jackowi Światowi.
Natomiast odpowiadając na pani drugie pytanie, dotyczące podpisów osób popierających nasz wniosek, wyjaśniam, że m.in. ja zbierałem te podpisy i to była moja decyzja, żeby nie zwracać się w tej sprawie do pana posła Jacka Świata. Uważałem, że nie powinienem stawiać pana posła w sytuacji, w której czułby silny dyskomfort. Być może popełniłem wtedy błąd, ale taka była wówczas moja decyzja. Pan poseł jest członkiem Komisji Kultury, a wtedy jednocześnie był również przewodniczącym Komisji Etyki, dlatego – używając terminologii z języka brydża sportowego – nie chciałem robić tzw. forsingu do dogranej. Uznałem, że to będzie nieeleganckie zachowanie, ale jak zaznaczyłem, to była moja osobista decyzja. Tyle mogę powiedzieć na ten temat.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Bardzo proszę, pani poseł.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Szanowni państwo, na posiedzeniach tej Komisji zajmujemy się różnymi sprawami. Niektóre tematy są mniej istotne, inne mają większy kaliber, ale takie tematy jak ten, w sprawie którego złożyliście wniosek, są dla mnie bezdyskusyjne. Po prostu. Ta sprawa, w gruncie rzeczy, nie jest obraźliwa dla posła Suskiego, dla członków Komisji Kultury ani dla państwa jako przewodniczących tej komisji, natomiast to zdarzenie obraża Sejm jako instytucję.
Powtarzam jeszcze raz – dla mnie jest bardzo trudną rzeczą, żeby dywagować na temat tego typu wypowiedzi pana Suskiego i zastanawiać się, czy ona miała jakieś racjonalne podłoże, czy nie. Stąd wzięło się moje pytanie.
Szanowni państwo – któryś raz już to mówię – uważam, że obrady Komisji Etyki powinny być jawne. Oczywiście rozumiem, że powszechnie dostępne są stenogramy z naszych posiedzeń, ale my się chyba trochę w tym pokoju ukrywamy, dyskutując bez świadków. Nasze wypowiedzi można wprawdzie później odczytać, ale moim zdaniem taka procedura naprawdę nie znajduje żadnego wytłumaczenia ani uzasadnienia. To nie jest także pierwsza sprawa dotycząca pana Marka Suskiego i muszę państwu powiedzieć, że bardzo źle się dzisiaj z tym wszystkim czuję. Przeszkadza mi także, że będziemy czekać z ostatecznym rozstrzygnięciem kolejne 2 lub 3 tygodnie, ponieważ pan Marek Suski jest niedysponowany zdrowotnie. Dziękuję bardzo.
Poseł Piotr Adamowicz (KO) – spoza składu Komisji:
Pani poseł, w pełni rozumiem i podzielam pani stanowisko w kwestii jawności, czy może raczej jej braku, jeśli chodzi o posiedzenie Komisji Etyki. Pragnę jednak zauważyć, że pan poseł Suski jest obecny na posiedzeniu plenarnym i nic nie wskazuje na to, żeby był zdrowotnie niedysponowany, a już na pewno nic nie zagraża jego życiu. Tyle mogę na ten temat powiedzieć.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dziękuję bardzo. Czy są jeszcze jakieś pytania do posłów-wnioskodawców? Jeżeli nie ma więcej pytań, to bardzo dziękujemy państwu za przybycie na posiedzenie Komisji Etyki.
Poseł Urszula Augustyn (KO) – spoza składu Komisji:
Dziękujemy.
Poseł Piotr Adamowicz (KO) – spoza składu Komisji:
Współczujemy państwu, że musicie zajmować się tą sprawą, ale cóż mamy zrobić?
Życzymy dobrego dnia.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dziękujemy, wzajemnie.
Proszę państwa, dotarła do nas informacja, że pana posła Suskiego dzisiaj nie będzie, a ponieważ ostatnio pan poseł Tumanowicz zaproponował, według mnie słusznie, żebyśmy skrócili nasze procedury, czyli de facto zrezygnowali z dwukrotnego zapraszania na posiedzenie Komisji Etyki posłów objętych wnioskiem, chciałabym w tym momencie otworzyć dyskusję na ten temat. Co z tym robimy? Czy państwo się zastanowiliście, podjęliście jakieś decyzje w tej sprawie? Chciałabym wysłuchać państwa opinii. Proszę bardzo.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Pani przewodnicząca, szanowni państwo, chcę podtrzymać mój wniosek z poprzedniego posiedzenia. Jeśli poseł sam się nie usprawiedliwi, jeśli nie poprosi o przełożenie rozpatrzenia jego sprawy na kolejne posiedzenie, Komisja nie powinna automatycznie wyznaczać innego terminu. Taka procedura opóźnia bowiem prace Komisji. Oczywiście rozumiem, że mogą być sytuacje losowe, że coś może się zdarzyć już w dniu posiedzenia Komisji Etyki, to należy uwzględnić, ale brak informacji ze strony posła, że go nie będzie na naszym posiedzeniu i że prosi o przełożenie rozpatrzenia jego sprawy na następne posiedzenie, powinien dawać Komisji do myślenia. Jeśli z automatu odłożymy rozpatrzenie jakiegoś wniosku, to przecież wcale nie oznacza, że poseł objęty tym wnioskiem stawi się na następnym naszym posiedzeniu.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Pan poseł Sosnowski, proszę bardzo.
Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Pani przewodnicząca, szanowni państwo, popieram wniosek kolegi z Konfederacji. On jest oczywiście słuszny i powinien nam skrócić terminy rozpatrywania poszczególnych wniosków. Po prostu nie będziemy odkładać spraw w nieskończoność. Poza tym, jak słusznie pan poseł zauważył, nie ma żadnej pewności, że ktoś się stawi przed Komisją Etyki, jeśli trzy lub nawet więcej razy będziemy przekładać termin rozpatrzenia jego sprawy.
Chciałbym jednak prosić Wysoką Komisję, żeby ta zasada nie dotyczyła jeszcze sprawy, którą się teraz zajmujemy. Uważam, że w tym przypadku powinniśmy funkcjonować na starych zasadach, ponieważ ten wniosek dotyczy przeszłości. Dlatego wnoszę o ponowne zaproszenie pana posła Suskiego, ale jednocześnie apeluję, żebyśmy na tym posiedzeniu podjęli decyzję, że począwszy od dziś nie będziemy już tolerować nieusprawiedliwionych nieobecności posłów.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, panie pośle.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Chciałbym tylko doprecyzować, że informacja o tym, że jeżeli poseł nie usprawiedliwi swojej nieobecności na posiedzeniu Komisji Etyki, to sprawa zostanie rozpatrzona przez Komisję bez jego udziału, powinna oczywiście znaleźć się w zawiadomieniu o posiedzeniu Komisji, które dostaje każdy zainteresowany poseł.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Pan poseł Sosnowski.
Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Jeszcze tytułem doprecyzowania, żebyśmy wszyscy mieli jasną sytuację – rozumiem, że wciąż pozostawiamy tę możliwość, że jeśli ktoś usprawiedliwi swoją nieobecność, to Komisja przełoży termin rozpatrzenia sprawy.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Moim zdaniem to nie powinno być obligo. Ta kwestia powinna zależeć zawsze od decyzji Komisji. Do tej pory czuliśmy się zobligowani, jeśli poseł nie stawił się na posiedzeniu, do przełożenia terminu rozpatrzenia danej sprawy na następne posiedzenie Komisji. Uważam, jak już powiedziałem, że ta kwestia powinna każdorazowo zależeć wyłącznie od decyzji Komisji. Komisja powinna rozpatrywać wnioski pod nieobecność posłów, a jeżeli uzyskamy informację, jakąkolwiek, nie musi to być od razu informacja na piśmie, zdarzają się przecież różne wypadki losowe, wtedy będziemy sami decydować, co robimy z daną sprawą, czy przekładamy jej rozpatrzenie. Jeśli jednak nie będzie żadnej reakcji ze strony posła, którego dotyczy wniosek, powinniśmy taki wniosek rozpatrzyć.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dziękuję. Czy są jeszcze jakieś głosy na ten temat? Jeżeli nie ma, to chciałabym państwa poinformować, że mamy jeszcze jedną taką sprawę, a mianowicie wniosek dotyczący posła Szłapki i premiera Tuska. W tym przypadku w grę wchodzi także opcja powtórnego zaproszenia.
Proponuję przyjąć, że w sprawach, które nie zostały zakończone do dziś, obowiązuje zasada tzw. „drugiej szansy” dla zainteresowanych posłów, natomiast od teraz przyjmujemy zasadę, że jeżeli poseł nie przedstawi usprawiedliwienia i nie poprosi o przełożenie terminu, jego sprawa będzie rozstrzygana od razu, w pierwszym wyznaczonym terminie.
Poddaję pod głosowanie zmianę procedury pracy Komisji. Kto z państwa jest za przyjęciem nowego sposobu funkcjonowania?
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Rozumiem, że teraz będzie to zależne od uznania Wysokiej Komisji, tak?
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Tak, my będziemy o tym decydować.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Kto z państwa jest za? (4) Kto jest przeciw? (0) Kto się wstrzymał od głosu? (1) Dziękuję.
Proszę, pan poseł Sosnowski.
Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Chciałbym jeszcze poprosić o przegłosowanie mojego wniosku, tzn. żebyśmy w tej sprawie dopuścili ponowne zaproszenie pana posła.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
To jest jednoznaczne. Już podjęliśmy decyzję, panie pośle.
Poseł Jacek Świat (PiS):
To, co nie zostało załatwione do dziś, idzie jeszcze starym trybem.
Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Rozumiem, dziękuję bardzo.
Poseł Jacek Świat (PiS):
Posłowie zresztą w większości są świadomi, że mieliśmy zwyczaj ponownego zapraszania na posiedzenie Komisji, więc nie działajmy z mocą wsteczną.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Począwszy od dzisiejszego posiedzenia wszystkie sprawy, nad podjęciem których będziemy się zastanawiali, będą już rozpatrywane według nowych zasad.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Tak, dokładnie.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Natomiast nad wnioskami, o rozpatrzeniu których zdecydowaliśmy wcześniej, będziemy procedować według starych zasad.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Tak jest.
Szanowni państwo, powinniśmy teraz przejść do rozpatrzenia drugiego punktu porządku obrad, ale ponieważ pan poseł Matecki został zaproszony dopiero na godzinę 11:50, do której mamy jeszcze trochę czasu, proponuję, żebyśmy w oczekiwaniu na pana posła zajęli się punktem trzecim – zajęcie stanowiska w sprawach, które wpłynęły do Komisji…
Poseł Jacek Świat (PiS):
Czy mogę o coś zapytać?
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę bardzo.
Poseł Jacek Świat (PiS):
W sprawie posła Suskiego było kilka wniosków. Czy należy rozumieć, że je wszystkie potraktowaliśmy łącznie?
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Wszystkie wnioski traktowaliśmy łącznie.
Poseł Jacek Świat (PiS):
Także wniosek grupy posłów z 18 grudnia?
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Tak. Wszystkie wnioski potraktowaliśmy łącznie.
Poseł Jacek Świat (PiS):
A co w takim razie ze sprawą posła Mateckiego?
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Pan poseł został zaproszony na godzinę 11:50. Mamy jeszcze chwilę, więc wykorzystamy ten czas na zajęcie stanowiska w sprawach, które wpłynęły do Komisji.
Poseł Jacek Świat (PiS):
Rozumiem, dziękuję.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Pierwszy wniosek jest oznaczony numerem 151.1.2026 – wniosek osoby fizycznej z 10 grudnia 2025 r. dotyczący posła Sławomira Mentzena.
Jakie jest państwa stanowisko w tej sprawie?
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Czy ktoś z państwa wie, w jakim kontekście padły te słowa? Ja w ogóle nie znam tej sprawy. Nie wiem, czy faktycznie takie słowa zostały użyte, czy może jakieś podobne? Czy to jest wyrwane z kontekstu?
Zdaje się poza tym, że autor wniosku przekręcił także nazwisko pana Mentzena…
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Czy ktoś z państwa zgłasza wniosek o podjęcie inicjatywy i rozpatrzenie sprawy?
Proszę, panie pośle.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Wydaje mi się, że wniosek jest niekompletny i nie powinniśmy go rozpatrywać. Jeżeli zostałby uzupełniony w sposób pozwalający nam się do niego odnieść… Proszę państwa, rolą Komisji nie jest chyba samodzielne wyszukiwanie konkretnych wydarzeń czy sytuacji.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
No właśnie.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Dlatego wydaje mi się, że w tym przypadku nie powinniśmy rozpoznawać tej sprawy.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, pan poseł Sosnowski.
Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Pani przewodnicząca, my musimy być bardzo skrupulatni. Proszę zwrócić uwagę, że nazwisko pana posła Mentzena, jak się domyślam, zostało przekręcone. W związku z tym można zadać pytanie, czy zrobiono to specjalnie, czy nie? Chodzi o to, żebyśmy przypadkiem nie dali się wyprowadzić na manowce. W Sejmie nie ma bowiem takiego posła, którego nazwisko jest podane w tym wniosku. Wnioskodawca pisze o Sławomirze Mentzlu, a takiego posła w Sejmie nie ma. Nie możemy się przecież domyślać, że chodzi o posła Mentzena.
Uważam, że przedmówca miał rację. Dla mnie też ten wniosek jest niekompletny. Jeśli wniosek zostanie sformułowany poprawnie, wówczas będziemy się nim zajmować. W obecnej sytuacji nie powinniśmy podejmować inicjatywy w tej sprawie. Tak uważam.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Rozumiem, że został zgłoszony wniosek o niepodejmowanie inicjatywy.
Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Tak.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Poddaję ten wniosek pod głosowanie. Kto jest za? (5) Jednogłośnie, wszyscy za. Stwierdzam, że Komisja zdecydowała o niepodejmowaniu inicjatywy w tej sprawie.
Kolejny wniosek, oznaczony numerem EPS-150.3.2026, został złożony 8 stycznia br. przez posłów Mariusza Goska i Pawła Jabłońskiego w sprawie dotyczącej zachowania posła Sławomira Ćwika. Jakie jest państwa stanowiska w tej kwestii? Czy ktoś z państwa chciałby zabrać głos na ten temat?
Proszę bardzo, pani poseł.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Mam mieszane uczucia, dlatego chciałabym poznać także państwa opinie. Rozumiem, że taki wniosek formalny, który sformułował poseł Ćwik, może zostać złożony, zgadza się? Cytuję słowa posła Ćwika: „Chciałem złożyć wniosek formalny w związku z dziwnym zachowaniem posłów Goska i Jabłońskiego. Czy jest możliwe sprawdzenie, czy nie są pod wpływem?” Tutaj mamy oczywiście do czynienia z oceną posła Ćwika, ale wszyscy wiemy o co chodzi.
Zwracam uwagę, że w uzasadnieniu swojego wniosku pan poseł Gosek i pan poseł Jabłoński dokonują już oceny wniosku posła Ćwika, twierdząc, że jego słowa były wygłoszone z premedytacją i z niskich pobudek, że były oczywistym kłamstwem. W tej sytuacji bardziej zależałoby mi na uzyskaniu informacji, czy taki wniosek formalny, jaki zgłosił poseł Ćwik, był w ogóle zgłoszony? Czy ktoś, jakiś poseł, może złożyć taki wniosek na posiedzeniu komisji bądź na posiedzeniu plenarnym? Zdaje się, że chyba nawet słyszeliśmy o takich przypadkach, że ktoś wyglądał, jakby był pod wpływem alkoholu i ktoś inny prosił o zbadanie takiej osoby alkomatem. Myślę, że od tego należałoby zacząć.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Poseł Tumanowicz, proszę bardzo.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Regulamin Sejmu bardzo jasno określa, co może być wnioskiem formalnym. Jest przewidziany ścisły katalog takich sytuacji i akurat takiego wniosku, jaki złożył poseł Ćwik, w tym katalogu nie ma. Ja jednak w mojej wypowiedzi chciałbym nawiązać do czegoś innego. Otóż we wniosku posłów Goska i Jabłońskiego znajduje się punkt trzeci, zawierający wpis Sławomira Ćwika, w którym poseł przeprasza za to zachowanie. A ponieważ, jak się zdaje, oceniamy…
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Intencje.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Właśnie – ponieważ często oceniamy intencje, to nawet w przypadku, kiedy sytuacja wymagałaby zainteresowania ze strony Komisji Etyki, jeśli poseł przyzna się publicznie do błędu i przeprosi, według mnie zamyka to sprawę. Przynajmniej tak było do tej pory.
Wydaje mi się, że rozpatrywany wniosek paradoksalnie załatwia całą sprawę. Mamy w nim przedstawioną historię od A do Z: najpierw zachowanie nieprawidłowe, czyli insynuowanie, że ktoś jest pod wpływem alkoholu, a ponieważ tak nie było, następnie mamy reakcję prawidłową, czyli przeprosiny skierowane do posłów.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Bardzo dziękuję. Rozumiem, że wnosi pan o niepodejmowanie inicjatywy.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Tak, wnoszę o niepodejmowanie inicjatywy.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Czyli dobrze zrozumiałam. Poddaję ten wniosek pod głosowanie. Kto z państwa jest za niepodejmowaniem inicjatywy w tej sprawie? (3) Kto jest przeciw? (0) Kto się wstrzymał od głosu? (1) Dziękuję bardzo.
Przystępujemy do zajęcia stanowiska wobec kolejnego wniosku. Wniosek oznaczony numerem EPS-150.4.2026, autorstwa posła Pawła Jabłońskiego z 8 stycznia 2026 r., dotyczy wypowiedzi posła Patryka Jaskulskiego. Jakie jest państwa stanowisko w tej sprawie?
Chciałabym przypomnieć, że w przeszłości, w ramach prac tej Komisji, zwracaliśmy bardzo uwagę na fakt, czy ktoś na przykład powiedział o kimś, że ta osoba jest debilem, czy też, że zachowuje się jak debil. W tym przypadku zostało użyte sformułowanie „Proszę nie zachowywać się jak bydło”, natomiast określenie, którego nie chciałabym powtarzać, nie odnosi się do konkretnej osoby. W przeszłości podejmowaliśmy różne decyzje w podobnych sprawach właśnie z powodu wskazanej wyżej różnicy.
Proszę bardzo, pierwszy pan poseł Tumanowicz.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Pracując w Komisji Etyki, staram się zachowywać dystans w stosunku do pewnych wypowiedzi i w tej kwestii też chciałbym zachować spójne stanowisko. Wydaje mi się jednak, że w podobnych przypadkach decydowaliśmy się na podejmowanie różnych działań. W tej konkretnej sytuacji, mimo wszystko, dałbym jednak szansę posłowi Jaskulskiemu na rozwianie naszych ewentualnych wątpliwości dotyczących jego intencji. Dlatego wnoszę o podjęcie inicjatywy przez Komisję.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Bardzo proszę, pani poseł.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
W głosowaniu nad wnioskiem pana posła pewnie wstrzymam się od głosu, natomiast chciałabym zwrócić państwa uwagę na fragment jednego z akapitów wniosku posła Jabłońskiego.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Też na to zwróciłem uwagę.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
No właśnie. Cytuję: „Mając to na uwadze informuję, że nie kierowałbym niniejszego wniosku, gdyby nie skrajnie stronnicza postawa Komisji Etyki Poselskiej w bieżącej kadencji Sejmu, przejawiająca się w tym zakresie w szczególności w nałożeniu na mnie kary za użycie słowa „bydło” w odniesieniu do wulgarnej hołoty zakłócającej uroczystości (…)”. Wydaje mi się, że to może być swoisty ping-pong, bo gdyby wspomniana hołota o tym wiedziała, to być może również złożyłaby do Komisji Etyki wniosek w sprawie posła Jabłońskiego.
Szanowni państwo, przy okazji tego wniosku proszę sekretariat Komisji o sprawdzenie statystyki. To jest już któryś raz, nie wiem, czy robi to akurat za każdym razem pan poseł Jabłoński, by może ktoś inny, natomiast – znowu cytuję fragment wniosku: „Zwracam uwagę, że w dniu składania niniejszego wniosku na 41 spraw podjętych przez państwa Komisję, tylko 3, a więc ok. 7%” – tu mamy dokładne wyliczenie – „dotyczyło ukarania posłów rządzącej koalicji”. To mogą być naprawdę ciekawe dane, dlatego proszę o sprawdzenie, ile było wniosków dotyczących posłów koalicji, a ile wniosków dotyczyło posłów opozycji, czyli PiS-u i Konfederacji? To będą miarodajne dane.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
To jeszcze o niczym nie świadczy.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Oczywiście, to o niczym nie świadczy, ale przynajmniej to będą jakieś miarodajne dane. Pewne rzeczy z biegiem czasu gdzieś nam giną w pamięci.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Tak, to prawda.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
A jeżeli większość wniosków napływających do Komisji dotyczy posłów PiS-u, to naprawdę trudno, aby te statystyki tak nie wyglądały. Proszę o przygotowanie dla nas takich informacji.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, pan poseł Tumanowicz.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Chciałbym tylko powiedzieć, że Wysoka Komisja nie powinna kierować się żadną statystyką w tym zakresie, ponieważ to nie jest przedmiotem zainteresowania Komisji. Każda sprawa, jeśli zasługuje na to, aby ją rozpatrywać, powinna zostać przez Komisję rozpatrzona niezależnie od tego, jak wyglądają statystyki. Dlatego ten fragment uzasadnienia wniosku uznaję po prostu za złośliwość ze strony posła Jabłońskiego. Ona w żaden sposób nie powinna wpływać na nasz osąd.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Być może mówimy o tym samym, panie pośle, więc chciałabym zostać dobrze zrozumiana. Ja też uważam, że każda sprawa, jeżeli jest uzasadniona, powinna być rozpatrywana. Natomiast chciałabym mieć dla siebie wiedzę, jak to faktycznie wygląda, bo ktoś może mnie kiedyś o to zapytać. W tej chwili takiej wiedzy nie mam. Dziękuję.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dziękuję bardzo. Pan poseł wnosił o podjęcie inicjatywy. Kto z państwa jest za tym wnioskiem? (2) Kto jest przeciw? (1) Kto się wstrzymał od głosu? (1) Stwierdzam, że Komisja zdecydowała o podjęciu inicjatywy w sprawie dotyczącej posła Jaskulskiego.
Przystępujemy do zajęcia stanowiska w kolejnej sprawie – wniosek nr EPS-150.5.2026 złożony przez posła Marcina Józefaciuka 12 stycznia 2026 r. w sprawie zachowania poseł Doroty Arciszewskiej-Mielewczyk. W tej samej sprawie wpłynął również wniosek oznaczony nr EPS-150.8.2026, złożony 13 stycznia br. przez osobę fizyczną. Te dwa wnioski traktujemy łącznie. Jakie jest państwa stanowisko w kwestii tych wniosków?
Pozwolę sobie jeszcze zauważyć, że drugi wniosek, o nr EPS-150.8.2026, dotyczy obok pani poseł Arciszewskiej-Mielewczyk także pana posła Michała Kowalskiego. Proszę o tym pamiętać, aby nam ten fakt nie umknął.
Bardzo proszę, pani poseł.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Wnoszę o podjęcie inicjatywy. Uważam, że powinniśmy wysłuchać zarówno posła-wnioskodawcy, jak i posłów wskazanych we wnioskach jako tych, którzy naruszyli zasady etyki. Myślę, że warto zająć się tą sprawą choćby tylko dlatego, że w przyszłości takich spraw może być więcej, więc niewątpliwie będzie to dla nas wartościowy materiał do przeanalizowania. Taka jest moja propozycja w tej sprawie.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, pan poseł Tumanowicz.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Zgłaszam wniosek przeciwny. Miałem już ten materiał wcześniej, ale teraz jeszcze raz go przejrzałem i proszę Wysoką Komisję o zwrócenie uwagi na fakt, że w żadnym z tych wniosków nie ma wskazanego konkretnego zachowania, które naruszałoby zasady etyki. Dlatego według mnie te wnioski są niekompletne. Nie wiemy tak naprawdę, jakie zachowanie posłów mamy oceniać. Obydwa wnioski zawierają tylko de facto ocenę zachowania państwa posłów, natomiast na ich podstawie nie jesteśmy w stanie ustosunkować do tego zachowania, bo po prostu ono nie jest opisane.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dziękuję. Czy są jeszcze jakieś inne głosy w tej sprawie?
Proszę, panie pośle.
Poseł Jacek Świat (PiS):
Chciałbym przyłączyć się do głosu poprzednika. Mamy tutaj wyłącznie opinie pana posła Józefaciuka i mieszkanki tamtej gminy, natomiast z treści tych wniosków nie dowiedziałem się, o co tak naprawdę chodziło, na czym w ogóle polegał problem. Zarówno interwencja poselska, jak i prowizoryczna konferencja prasowa to są rzeczy jak najbardziej dopuszczalne i legalne. Z kolei twierdzenie, że wypowiedzi posłów były jednoznacznie oskarżycielskie i emocjonalne, jest czysto subiektywną oceną i w żaden sposób nie jesteśmy w stanie odnieść się do tego. Moim zdaniem te dwa wnioski są po prostu niekompletne.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dziękuję bardzo. Został jednak zgłoszony wniosek o podjęcie inicjatywy i właśnie ten wniosek poddaję teraz pod głosowanie. Kto z pań i panów posłów jest za tym wnioskiem? (1) Kto jest przeciw? (3) Kto się wstrzymał od głosu? (0) Stwierdzam, że Komisja zdecydowała o niepodejmowaniu inicjatywy.
Kolejna sprawa to wniosek nr EPS-150.6.2026, złożony przez osobę fizyczną 8 stycznia 2026 r., dotyczący zachowania pana posła Adama Gomoły. Jakie jest państwa stanowisko w powyższej sprawie?
Proszę bardzo, panie pośle.
Poseł Jacek Świat (PiS):
Sprawa jest nietypowa. Pierwszy raz spotykamy się z tego typu sprawą. Z jednej strony gale MMA są jak najbardziej legalne, ale z drugiej strony pojawia się pytanie, czy posłowi wypada się pokazywać bądź lansować wszędzie i w każdym towarzystwie? Nie mam zdania na ten temat, bo po prostu nie oglądam gal MMA. Nie mam pojęcia, jak to wszystko przebiega. Nie wiem też, czy państwo jesteście w stanie mi w jakiś sposób pomóc. Ja nie znam tej materii.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, panie pośle.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Chciałbym zwrócić uwagę, że jeśli podejmiemy działania akurat w tej sprawie, możemy otworzyć w ten sposób bardzo duży katalog różnego rodzaju spraw tego rodzaju, choćby tylko dlatego, że posłowie będą przecież pojawiać się na różnych wydarzeniach wspólnie z osobami, których zachowanie może budzić wątpliwości z moralnego punktu widzenia.
Moim zdaniem zajmowanie się tą sprawa jest niebezpieczne, ponieważ zaraz będziemy musieli naprawdę analizować różne wydarzenia pod kątem tego, czy jakiś poseł powinien się tam znajdować, czy nie. Uważam, że jeśli poseł swoim zachowaniem nie naruszył zasad etyki poselskiej, to nie powinniśmy zajmować się taką sprawą. W przypadku tego wniosku nie dostrzegam, aby tego rodzaju naruszenie miało miejsce.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Bardzo proszę, pani poseł.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Nie widzę w ogóle żadnych przesłanek do podjęcia inicjatywy w tej sprawie. Po pierwsze, nie wiem, czy na tej gali był Adam Gomoła, czy poseł Adam Gomoła. Nie wiem, czy on był tam z kimś, czy był sam. To, że ktoś go nazwał posłem czy też zauważył jego obecność jako posła…
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Przepraszam, może to od razu wyjaśnię, bo akurat tę sprawę kojarzę. Pan poseł był wymieniony na zaproszeniu jako gość…
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Honorowy?
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Jako gość debaty biorący udział w nagraniu, ale nadal uważam, że to jest bez znaczenia. Inaczej zaraz będziemy musieli analizować różnego rodzaju debaty i będziemy się zastanawiać, czy warto debatować z tą bądź z tamtą osobą. To jest naprawdę bardzo duży katalog bardzo niekonkretnych rzeczy, których nie powinniśmy oceniać. Uważam, że powinniśmy oceniać tylko zachowanie posła, a w tym wypadku nie widzę ku temu żadnych podstaw.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Zgadzam się z panem posłem, tym bardziej że sami widzimy, iż ludzie i tak dokonują swojej oceny. My też przecież rozmawiamy w różnych gremiach o tym, czy pan prezydent może się z kimś spotkać, czy nie, czy może spotykać się w takim miejscu, czy nie, ale trudno mi sobie wyobrazić, żebyśmy zajmowali się takimi sprawami na posiedzeniu Komisji Etyki – kto i z kim się spotyka, będąc osobą publiczną. Ludzie i tak dokonają własnej oceny. Każdy ma przecież swoją facebookową gazetkę.
W związku z tym – powtórzę jeszcze raz – jestem za wnioskiem o niepodejmowanie inicjatywy.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Jeszcze jeden głos, bardzo proszę.
Poseł Jacek Świat (PiS):
Proszę państwa, to była legalna impreza pokazywana w mediach. Może się to komuś nie podobać, ale nie możemy z tego powodu mieć zastrzeżeń do posła. Jeden z obecnym panów ministrów występował w „Idolu”, pan Hołownia, do niedawna marszałek Sejmu, też był telewizyjną gwiazdą. No boże kochany, to jest normalne, ludzkie, obywatelskie prawo.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Bardzo dziękuję. Poddaję pod głosowanie wniosek o niepodejmowanie inicjatywy w tej sprawie. Kto z pań i panów posłów jest za niepodejmowaniem inicjatywy? (4) Bardzo dziękuję, jednogłośnie wszyscy za.
Mamy jeszcze chwilę, więc powinniśmy zdążyć zająć stanowisko wobec kolejnego wniosku, już ostatniego. Ten wniosek, oznaczony numerem EPS-150.7.2026, wpłynął do Komisji od osoby fizycznej 10 stycznia 2026 r. i dotyczy posła Krzysztofa Bosaka. Jakie jest państwa stanowisko w tej sprawie? Proszę bardzo, panie pośle.
Poseł Jacek Świat (PiS):
Poprosiłem o głos jako pierwszy, żeby nie było zarzutów, iż kolega broni kolegi.
Szanowni państwo, ten wniosek to czysto polemiczna polityka. Nie ma w nim niczego, co mogłoby wskazywać na złamanie zasad etyki poselskiej przez pana marszałka Bosaka. To są wyłącznie subiektywne oceny wnioskodawcy, dlatego wnoszę o oddalenie tego wniosku.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
O niepodejmowanie inicjatywy.
Poseł Jacek Świat (PiS):
Tak.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Bardzo proszę, pani poseł.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Całkowicie się zgadzam. Zresztą nie bardzo rozumiem, dlaczego osoba fizyczna, autor wniosku, nazywa go raportem? Pozwolę sobie zacytować fragment: „Przedłużony raport ma charakter analizy prawnej i dotyczy rzetelności publicznych wypowiedzi (…)” itd. Przyznam, że jestem pod wrażeniem takiego dobrego mniemania o sobie autora raportu, pod wrażeniem faktu, że taki raport do nas wpłynął i że ktoś przeprowadził taką analizę.
Natomiast mówiąc na poważnie, oczywiście nie zajmowałabym się tą sprawą.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dziękuję. Został zgłoszony wniosek o niepodejmowanie inicjatywy. Przystępujemy do głosowania.
Kto z państwa posłów jest za niepodejmowaniem inicjatywy w tej sprawie? (4) Jednogłośnie wszyscy za.
Ponieważ pan poseł Matecki został zaproszony na godzinę 11:50, mamy jeszcze 4 minuty do wyznaczonej godziny, zarządzam krótką przerwę w posiedzeniu.
[Po przerwie]
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Wznawiam obrady Komisji. Jest godzina 11:54, na godzinę 11:50 zaprosiliśmy pana posła Mateckiego, który jednak nie skorzystał z naszego drugiego zaproszenia. W tej sytuacji rozpatrzymy wniosek bez wysłuchania posła Mateckiego. Otwieram dyskusję. Przypominam, że chodzi o wniosek dotyczący wystąpienia posła Mateckiego w Telewizji Republika.
Tak. Proszę bardzo, panie pośle.
Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Proszę państwa, właśnie dlatego, żebyśmy nie musieli sobie kilka razy przypominać danej sprawy, zgłosiłem wniosek, który został już przegłosowany, aby nie przekładać terminów rozpatrywania poszczególnych wniosków. Jeśli osoba, której dotyczy wniosek, nie jest zainteresowana złożeniem wyjaśnień przed Komisją Etyki, nie chce osobiście przedstawić swojego stanowiska, powiedzieć czegoś więcej niż na przykład zawarła w wyjaśnieniach złożonych na piśmie – poseł Matecki akurat złożył wyjaśnienia pisemne – dlatego tym bardziej powinnyśmy od razu rozpatrywać kolejne wnioski, bez przekładania terminów.
Jeśli natomiast chodzi o wniosek, którym się teraz zajmujemy, to powiem państwu szczerze, że nadal stoję na stanowisku, iż nie należy w tym przypadku karać posła Mateckiego. Ta wypowiedź oczywiście nie jest jakoś specjalnie fortunna. Generalnie też uważam, że takie wypowiedzi nie powinny się pojawiać, ale z drugiej strony nie powinniśmy jednak – mimo wszystko – sankcjonować sytuacji, w której pozwalamy na domniemanie, że polskie służby specjalne mogłyby interweniować na terenie innego suwerennego państwa bez zgody i wiedzy władz tego państwa. I dlatego, w tym kontekście, ukaranie posła Mateckiego za tego typu wypowiedź, moim zdaniem złą, wydaje mi się być rzeczą niebezpieczną.
Wydaje mi się, że w tym przypadku mamy do czynienia ze sprawą o wiele bardziej złożoną, niż mogłoby się wydawać posłowi Mateckiemu. Wnoszę o niekaranie pana posła.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Czy są inne głosy? Pan poseł Świat, bardzo proszę.
Poseł Jacek Świat (PiS):
W pełni zgadzam się z przedmówcą. Karząc posła Mateckiego, pośrednio przyznajemy prawo polskim służbom specjalnym uprawnienia, żeby potajemnie i z bronią w ręku mogły porywać ludzi objętych azylem w kraju unijnym, a co więcej, przyzwalamy na realizację zupełnie kuriozalnej zapowiedzi ministra o przywożeniu kogoś do Polski w bagażniku. Chyba wszyscy doskonale wiemy, z czym się to kojarzy. Nie otwierajmy więc puszki Pandory, szczególnie, że jak już mówiłem na poprzednim posiedzeniu, sformułowanie „odstrzelić” nie jest wprost nawoływaniem do użycia przemocy. To sformułowanie bardzo często jest także używane przenośnie, metaforycznie, w znaczeniu – na przykład – zdjęcia kogoś ze stanowiska, pozbawienia stanowiska bądź pozbawienia jakiegoś eksponowanego miejsca w hierarchii społecznej. Nie zawsze chodzi o użycie broni, jeśli używa się wyrazu „odstrzelić”. To tyle.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Czy ktoś chce jeszcze zabrać głos? Bardzo proszę, pani poseł.
Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Wnoszę o udzielenie upomnienia panu posłowi Mateckiemu i postaram się uzasadnić dlaczego.
Proszę państwa, na posiedzeniach Komisji często rozmawiamy o sile social mediów i o sile telewizji. W przypadku posła Mateckiego kolejny raz mamy do czynienia z dobrze znaną nam sytuacją. Pan poseł używa w swojej wypowiedzi wyrazów, które wydają się być kontrowersyjne, w tym przypadku, cytuję: „taki łowca powinien zostać odstrzelony przez służby węgierskie”, natomiast na posiedzeniu Komisji Etyki słyszę, przynajmniej od niektórych z państwa, co poseł Matecki mógł mieć na myśli, że to był jakiś skrót myślowy itd.
Szanowni państwo, z posłem Mateckim za każdym razem jest tak samo – wygłasza publicznie jedno albo dwa zdania bardzo ostrym językiem, po czym – od kiedy jestem członkinią Komisji Etyki zdarzyło się to już bodaj dwa razy – pan poseł na 3-4 stronach wyjaśnia na piśmie, co miał na myśli, kiedy wypowiadał kontrowersyjne opinie. Proszę państwa, w XXI wieku powszechnie posługujemy się skrótami myślowymi i musimy pilnować dyscypliny słowa, bo inaczej nikt nie obejrzy naszych filmików w social mediach. Te filmiki trwają po 15 sekund, ponieważ dłuższych nikt nie będzie oglądał. Dlatego wypisywanie później takich elaboratów, mniej czy bardziej słusznych, wyjaśniających co autor miał na myśli – przypominam, że to nie jest pierwsza tego typu historia – niczego nie wyjaśnia.
Wnoszę o upomnienie posła Mateckiego, ponieważ wydaje mi się, że powinniśmy nieco zdyscyplinować pana posła Mateckiego. Nie można bowiem za każdym razem używać skrótu myślowych, czyli wykorzystywać siły mediów, w których można się przebić tylko poprzez skróty, które są oczywiste i w jednoznaczny sposób rozumiane przez odbiorców, a następnie wyjaśniać, co autor miał na myśli. My możemy oczywiście dywagować i domniemywać, co autor takiego skrótu chciał powiedzieć, że może wcale nie chciał nikogo „odstrzelić”, że to był tylko taki skrót itd, tylko że większość ludzi już zrozumiała te słowa tak, jak je zrozumiała.
Chciałabym, bardzo życzyłabym tego sobie jako członkini Komisji Etyki, żeby pan poseł Matecki zawsze zachowywał dyscyplinę słowa i ostrość umysłu, kiedy wygłasza takie wypowiedzi. Dziękuję bardzo.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dziękuję, pani poseł.
Szanowni państwo, zostały zgłoszone dwa wnioski: o upomnienie posła oraz o umorzenie postepowania. Dalej idący jest wniosek o karę upomnienia, dlatego poddam go teraz pod głosowanie.
Kto z państwa jest za upomnieniem posła Mateckiego? (2) Kto jest przeciw? (2) Kto się wstrzymał od głosu? (0) Stwierdzam, że wniosek nie uzyskał wymaganej większości.
Na tym wyczerpaliśmy porządek dzienny. Informuję, że protokół z posiedzenia zostanie wyłożony do wglądu w sekretariacie Komisji.
Poseł Jacek Świat (PiS):
Mam jeszcze pytanie techniczne, pani przewodnicząca. Pamiętam, że doszły nam nowe wnioski w sprawie wypowiedzi posła Mateckiego, w sumie było ich chyba cztery, ale rozumiem, że tą decyzją konsumujemy te wszystkie wnioski.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Tak, panie pośle.
Poseł Jacek Świat (PiS):
Dziękuję za wyjaśnienie.
Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dziękuję państwu, zamykam posiedzenie.