Komisje:

Mówcy:

Komisja Etyki Poselskiej, obradująca pod przewodnictwem poseł Ewy Schädler (Polska2050), przewodniczącej Komisji, zrealizowała następujący porządek dzienny:

– rozpatrzenie sprawy dotyczącej incydentu z udziałem posłów: Donalda Tuska oraz Jacka Karnowskiego w dniu 18 listopada 2025 r. na sali plenarnej Sejmu RP, stanowiącej podstawę wniosku posła Bartosza Kownackiego z dnia 19 listopada 2025 r.;

– rozpatrzenie sprawy dotyczącej wypowiedzi posła Marka Suskiego w dniach 7 października oraz 17 grudnia 2025 r. podczas posiedzeń Komisji Kultury i Środków Przekazu, stanowiącej podstawę wniosków:
– poseł Urszuli Augustyn i posła Piotra Adamowicza, z dnia 15 października 2025 r.,
– grupy posłów, z dnia 18 grudnia 2025 r.,
– osoby fizycznej, z dnia 31 grudnia 2025 r. – kontynuacja;

– rozpatrzenie projektu „Uwag Komisji Etyki Poselskiej” dotyczących wypełniania oświadczeń o stanie majątkowym składanych przez posłów za 2025 r.;

– zajęcie stanowiska w sprawach, które wpłynęły do Komisji;

– sprawy bieżące.

W posiedzeniu udział wzięli pracownicy Kancelarii Sejmu: Łukasz Andrzejczyk i Karolina Towpik – z sekretariatu Komisji w Biurze Komisji Sejmowych.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dzień dobry, otwieram posiedzenie Komisji Etyki Poselskiej. Witam panów posłów, stwierdzam kworum.

Wobec niewniesienia uwag do protokołu z poprzedniego posiedzenia Komisji protokół uważam za przyjęty.

Porządek dzienny posiedzenia otrzymaliście państwo w zawiadomieniach.

Przed przystąpieniem do realizacji porządku dziennego zgłaszam, w trybie art. 156 ust. 1 regulaminu Sejmu, wniosek o zamknięcie posiedzenia Komisji wraz z propozycją określenia osób, których udział w posiedzeniu jest niezbędny, tj. członków Komisji, zaproszonych posłów, zaproszonych gości i pracowników Kancelarii Sejmu. Ta część posiedzenia, podczas której zapada postanowienie o zamknięciu posiedzenia, jest zamknięta.

Czy jest ktoś przeciw? Nie słyszę sprzeciwu, wniosek uważam za przyjęty.

Przystępujemy do rozpatrzenia sprawy dotyczącej incydentu z udziałem posłów: Donalda Tuska i Jacka Karnowskiego w dniu 18 listopada 2025 r. na sali plenarnej Sejmu RP, stanowiącej podstawę wniosku posła Bartosza Kownackiego z dnia 19 listopada 2025 r.

Pan poseł Bartosz Kownacki został zaproszony na godzinę 12:00. Proszę sprawdzić, czy stawił się pan poseł.

Poseł Bartosz Józef Kownacki (PiS) – spoza składu Komisji:
Dzień dobry państwu.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dzień dobry, witamy serdecznie pana posła. Informuję, że posiedzenie jest zamknięte na czas jego trwania, a po jego zakończeniu pełny zapis przebiegu posiedzenia zostanie zamieszczony w Systemie Informacyjnym Sejmu.

Panie pośle, proszę zająć miejsce i przedstawić uzasadnienie wniosku.

Poseł Bartosz Józef Kownacki (PiS) – spoza składu Komisji:
Bardzo dziękuję, że państwo wezwaliście mnie na posiedzenie Komisji i że zajęliście się tą sprawą.

Sytuacja została przeze mnie opisana w piśmie skierowanym do Komisji Etyki, można ją sobie także obejrzeć w materiale filmowym, państwo zapewne doskonale wiecie, o czym mówię, ale na wszelki wypadek jeszcze raz, bardzo krótko, opowiem o tamtym zdarzeniu.

Wysoka Komisjo, wniosek dotyczy zachowania kilku osób w trakcie posiedzenia Sejmu, na którym wybieraliśmy nowego marszałka, pana Czarzastego. Mówię wybieraliśmy, chociaż zaznaczam, że ja nie głosowałem za. Wyborowi marszałka Czarzastego towarzyszyły oczywiście emocje – zresztą osoba marszałka wzbudza emocje także dziś.

Jak państwo pamiętacie, nasz klub był kategorycznie przeciwny wyborowi posła Czarzastego na marszałka Sejmu. Zabieraliśmy w tej sprawie głos, wypowiadaliśmy się na ten temat, głosowaliśmy, ale także nagrywaliśmy filmy w trakcie posiedzenia. Dzisiaj takie filmiki praktycznie nagrywa już większość posłów i można opowiedzieć, że to jest wilcze prawo opozycji. W zasadzie każdy, kto uczestniczy w obradach Sejmu, może sobie taki filmik nagrać i opatrzyć go odpowiednim komentarzem.

Filmik, do którego teraz nawiążę, nie był ani wulgarny, ani jakoś szczególnie drażliwy, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę obowiązujące standardy. Takie jest moje zdanie. Po prostu potrzebowałem do swoich social mediów pewnej sceny z sali planarnej. Jak powiedziałem, wielu posłów tak robi.

Zwracam uwagę, że nie indagowałem wówczas pana premiera. Uważam, że nie ma znaczenia, czy ja premiera lubię, czy nie lubię, ale jednocześnie stoję na stanowisku, że jeśli premier polskiego rządu uczestniczy w posiedzeniu Sejmu, to naprawdę nie jest najlepszym pomysłem nękanie go i przeszkadzanie mu wtedy w pracy. Pamiętam, jak dopuszczano się takiego zachowania w stosunku do pana prezesa Kaczyńskiego. Bardzo mi się to nie podobało, dlatego nie indagowałem pana premiera Tuska, tylko nagrywałem materiał, opatrując go własnym komentarzem. Nie miałbym zresztą na tyle śmiałości, żeby przeszkadzać panu premierowi w braniu udziału w tym, w czym wówczas musiał uczestniczyć. Czy robił to z satysfakcją, czy bez – tego nie wiem.

Szanowni państwo, to pan premier zaczął wtedy dyskusję i zachował się niegrzecznie, zwracając się do mnie – posła wykonującego swoje obowiązki – słowami „ale pajac”. Nie zrobiłem nic poza tym, że pokazałem na nagraniu pana premiera, podobnie zresztą jak wielu innych posłów. Niewykluczone, że państwo też byście się tam gdzieś odnaleźli. Oczywiście wdałem się w dyskusję po tym, jak pan premier mnie już zaatakował. Uważam, że atak ze strony premiera był niepotrzebny, tym bardziej że spowodował on reakcję innych posłów. Podbiegł m.in. poseł Frysztak, a inni ministrowie, którzy siedzieli w „wagonie” rządowym, też zaczęli mnie bezpośrednio atakować. Moim zdaniem to była zupełnie niepotrzebna reakcja, zwłaszcza, że jak powiedziałem, nie wypada mi atakować polskiego premiera, kiedy ten wypełnia swoje obowiązki. W takim przypadku nie należy mu przeszkadzać. Tak przynajmniej sądziłem do tej pory. Czułbym się bardzo niezręcznie w takiej sytuacji, chociaż – muszę się przyznać – dzisiaj nie jestem już o tym do końca przekonany. Zobaczę, co zrobi Komisja Etyki. Na razie nie dopuszczam się takiego zachowania i – co więcej – mam nadzieję, że po odpowiedniej reakcji ze strony Komisji, każdy, kto miałby taki zamiar, zostanie odpowiednio zniechęcony.

Pan premier zachęcił kolegów swoim zachowaniem. Zaczęły padać brzydkie słowa. We wniosku przytoczyłem to, co powiedział pan Szłapka, który sugerował mi jakieś wschodnie konotacje. „Ruki w wierch” to na pewno nie są słowa, które powinny padać w polskim Sejmie, ale powiedzmy, że one były łagodniejsze i mniej naganne niż słowa ministra Karnowskiego, który ewidentnie za przyzwoleniem pana premiera Tuska i w konsekwencji jego zachowania, zwracał się do mnie w taki sposób, jak państwo słyszeliście. Wszystko jest utrwalone na nagraniu.

Proszę państwa, uważam, że tak, jak oczekuje się od posłów, że nie będą specjalnie zaczepiać premiera w trakcie posiedzenia Sejmu, tak od premiera polskiego rządu powinniśmy oczekiwać, że będzie panował nad nerwami, zwłaszcza, jeżeli nie jest prowokowany. Rozumiem, że wtedy premier był w niełatwej sytuacji, bo musiał realizować postanowienia umowy koalicyjnej, które były dla niego – być może – trudne, ale takie sytuacje nie powinny mieć miejsca. Moim zdaniem Komisja Etyki powinna zwrócić uwagę politykom, którzy brali udział w tamtym zajściu. Mam nadzieję, że tak się stanie. Jeśli nie, to będzie znaczyć, że przyzwolenie na tego rodzaju nieprowokowane zachowania.

We wniosku zwróciłem też uwagę na zachowanie pana marszałka Zgorzelskiego. Nie wiem, czy to jest także przedmiot zainteresowania, ale prosiłem o zwrócenie na to uwagi. Chodzi o to, że marszałek Zgorzelski nadzwyczaj ochoczo wymierza kary finansowe posłom, szczególnie z Prawa i Sprawiedliwości, za – jego zdaniem – zachowania niegodne mandatu posła. Ja również zostałem przez marszałka Zgorzelskiego ukarany.

Pan marszałek nie dostrzega jednak tego rodzaju zachowań ze strony pana premiera i ministrów jego gabinetu w stosunku do mnie. Proszę mi wierzyć, że tu nawet nie tyle chodzi mi o ukaranie pana marszałka, ile chciałbym, żeby on pewne rzeczy zrozumiał. Tak naprawdę bowiem chciałem tylko dokonać nagrania i wyjść. W zasadzie to już wychodziłem z sali plenarnej, kiedy zostałem zaatakowany przez premiera Tuska. Chciałbym, żeby pan marszałek zrozumiał, iż moim celem nie było wtedy bynajmniej podgrzewanie atmosfery, tylko że to wszystko było skutkiem zachowania pana premiera Tuska. Dlatego zwróciłem się wtedy do pana marszałka, który niestety nie chciał mnie wysłuchać. W swoim wniosku wspominam pana marszałka Zgorzelskiego, ponieważ zależy mi na tym, aby zrozumiał, że nie zawsze posłowie opozycji nie mają racji. Czasami chcą oni po prostu podejść do marszałka i powiedzieć coś istotnego. W tym przypadku chodziło o zachowanie premiera Tuska, ale rozumiem, że panu marszałkowi również udzieliły się wówczas emocje. Tylko z tego powodu wymieniłem w moim wniosku osobę marszałka Zgorzelskiego. Formalnie, i to muszę przyznać, chociaż moim zdaniem mógłby inaczej poprowadzić obrady w tamtym momencie, to jednak w niczym nie uchybił przyjętym zasadom i jego ówczesne zachowanie nie powinno stanowić przedmiotu zainteresowania Komisji Etyki. Natomiast chodzi o to, żeby pan marszałek był świadom fakty, że posłowie opozycji mają swoje prawa. W tamtym momencie marszałek Zgorzelski pełnił funkcję de facto marszałka Sejmu, zastępował niewybranego jeszcze marszałka, i dlatego powinien reprezentować wszystkich posłów, a nie tylko tych, którzy są mu bliscy z racji zawiązanej koalicji. Dziękuję bardzo.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dziękuję również. Proszę, panie przewodniczący.

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Panie pośle, w swoim wystąpieniu zwrócił pan uwagę na kwestię odpowiedniego zachowanie w Sejmie. Czy uważa pan, czy naprawdę jest pan przekonany, że chodzenie posłów między rzędami na sali plenarnej w trakcie posiedzenia Sejmu, komentowanie tego, co się dzieje i nagrywanie pewnych sytuacji własnym telefonem to jest odpowiednie zachowanie? Podkreślam – chodzi mi o chodzenie po sali i komentowanie pewnych spraw, kiedy w tym samym czasie toczą się obrady Sejmu. Poseł chodzi po sali z własnym sprzętem, nagrywa innych posłów w trakcie obrad i jednocześnie komentuje to, co nagrywa. Czy to jest pana zdaniem odpowiednie zachowanie?

Poseł Bartosz Józef Kownacki (PiS) – spoza składu Komisji:
Nie mam co do tego żadnych wątpliwości, panie przewodniczący. Proszę zauważyć, że tak dzisiaj postępują już dziesiątki posłów. Mnie również nie do końca może się podobać, jak teraz uprawia się politykę, ale niestety w dużej mierze polityka dziś żyje w internecie – na TikTok’u czy Facebook’u. Po prostu nagrywa się krótkie filmiki, które następnie wrzuca się do sieci. Filmiki pokazujące posiedzenia Sejmu budzą zainteresowanie, choćby dlatego, że nie każdy ma bezpośredni dostęp do budynku Sejmu. Tak po prostu jest i będzie, dopóki nie zmienimy w tym zakresie regulaminu Sejmu. Jeżeli ktoś nie zachowuje się w sposób wulgarny czy agresywny, tylko sobie pewne rzeczy nagrywa, to ma do tego prawo i ma również prawo do zaprezentowania swojej oceny. Zresztą tak samo mam prawo do swojej oceny, wypowiadając się w telewizyjnym studiu czy choćby na posiedzeniu tej Komisji. Na tym polega polityka, panie pośle – ja mam prawo do własnej oceny i każdy polityk ma takie prawo.

Panie przewodniczący, wydaje mi się, że pan dostrzegł w moim zachowaniu pewną niestosowność, ale proszę zwrócić uwagę, że to jest całkowicie normalna rzecz. W tej chwili oczywiście nikogo nie nagrywam, ale proszę zauważyć, że przyszedłem do państwa z uchwytem do telefonu, ponieważ także dzisiaj będę gdzieś coś nagrywał, prawdopodobnie także w sali plenarnej. W sieci jest mnóstwo nagrań, nie tylko moich, ale także wielu dziesiątek innych posłów.

Panie pośle, pozwolę sobie panu przypomnieć obrady Sejmu w czasach, kiedy rządziło Prawo i Sprawiedliwość. Chodzi mi o sytuacje z udziałem pana prezesa Kaczyńskiego. Proszę sobie przypomnieć, jak zachowywali się ówcześni posłowie Platformy Obywatelskiej, chociażby pani Kinga Gajewska, która podbiegała z telefonem do miejsca zajmowanego przez prezesa Kaczyńskiego i podstawiała mu swój telefon niemal pod nos. Chyba jest różnica między takim zachowaniem a moim zachowaniem wobec premiera Tuska. Gdybym podszedł do pana premiera, stanął 10 cm od niego i wtedy zaczął go nagrywać, to zgoda – Komisja Etyki Poselskiej mogłaby wtedy interweniować w stosunku do mnie. Inna rzecz, jak to postępowanie by się zakończyło, ale Komisja mogłaby się takim przypadkiem zająć. Jednak kiedy nagrywam pana premiera z dużej odległości, bo przecież w ogóle nie stałem przy panu premierze, to chyba…

Proszę państwa, dopóki polityka wygląda tak, jak wygląda, dopóki nie zostanie zmieniony regulamin Sejmu, to będzie tak, jak jest. Przecież jeszcze 10 lat temu nikomu w ogóle nie przychodziło do tego, żeby w ogóle nagrywać jakieś filmiki w Sejmie.

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Panie pośle, moim zdaniem – ono takie było i go nie zmieniam – kiedy toczą się obrady Sejmu, niedopuszczalne jest, aby w tym czasie poseł chodził po sali plenarnej i coś nagrywał oraz komentował. Takie jest moje zdanie na ten temat i ja tego zdania nie zmienię. Wątpię zresztą, czy regulamin Sejmu w ogóle dopuszcza takie zachowanie, ale pozostawię to bez komentarza.

Poseł Bartosz Józef Kownacki (PiS) – spoza składu Komisji:
Tak się składa, że ja jestem prawnikiem, panie pośle…

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Ja tylko jasno wyraziłem swój pogląd. Od razu też zaznaczam, żeby sprawa była jasna,  iż ten podgląd nie dotyczy tylko pana posła. Będę krytykował zachowanie każdego posła, który będzie nagrywał i komentował na żywo przebieg obrad Sejmu, bez względu na jego polityczną przynależność. Uważam, że takie zachowanie po prostu przeszkadza w obradach. Jeszcze raz zaznaczam – to nie dotyczy tylko pana osoby. Za takie zachowanie skrytykuję każdego posła, niezależnie od tego, jaką opcję reprezentuje.

Teraz jednak chciałbym zapytać pana posła o coś innego. Proszę mi powiedzieć, za co mamy ukarać wicemarszałka Piotra Zgorzelskiego? Nie bardzo to rozumiem.

Poseł Bartosz Józef Kownacki (PiS) – spoza składu Komisji:
Już tłumaczę, panie pośle...

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Chwileczkę, najpierw zgłaszał się pan poseł Tumanowicz.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Proszę państwa, bardzo przepraszam, ale muszę zwrócić uwagę na fakt, że Komisja nie rozpatruje w tej chwili wniosku dotyczącego zachowania wicemarszałka Sejmu Piotra Zgorzelskiego. Przypominam, że nie podjęliśmy uchwały, żeby zająć się tą sprawą. Dlatego chciałbym, żebyśmy skupili się na zachowaniu ministra Jacka Karnowskiego i premiera Donalda Tuska i w tej sprawie zadawali pytania autorowi wniosku. Bardzo państwa o to proszę.

Poseł Bartosz Józef Kownacki (PiS) – spoza składu Komisji:
Czy mogę, pani przewodnicząca?

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Chwileczkę, panie pośle. Najwyraźniej, jak widać, skupiliśmy się na panu premierze, natomiast ani słowa nie powiedział pan o ministrze Karnowskim. Dlatego chciałabym poprosić o uzupełnienie uzasadnienia pańskiego wniosku o ten właśnie wątek.

Poseł Bartosz Józef Kownacki (PiS) – spoza składu Komisji:
Oczywiście, pani przewodnicząca, natomiast jeśli mogę, to chciałbym najpierw odpowiedzieć panu posłowi Sosnowskiemu.

Panie pośle, jeżeli regulamin Sejmu czegoś nie zabrania, to jako prawnik uważam, że rzeczy, o które pan pytał, są dozwolone. Dodam, że jestem także członkiem Komisji Regulaminowej, więc jeżeli państwo uznacie, że coś należy zmienić… Zresztą tu chyba nie tylko chodzi o nagrywanie, czasami także o nasze zbyt głośne rozmowy. Proszę jednak zauważyć, że jeśli marszałek prowadzący obrady przywoła posła do porządku, to taka osoba zwykle bardzo szybko przestaje nagrywać. Ja także skończyłem nagrywanie po wezwaniu pana marszałka.

Natomiast jeśli chodzi o osobę marszałka Zgorzelskiego, to chciałbym jeszcze raz zwrócić panu posłowi uwagę, że mimo, iż może się wydawać– przynajmniej od strony formalnej – że mój wniosek zmierza także w kierunku ukarania marszałka Zgorzelskiego, to jednak – co sam przyznałem na posiedzeniu Komisji – w mojej ocenie jego zachowanie nie uchybiło powadze Sejmu.  Chciałem tylko zwrócić uwagę, że marszałek Zgorzelski prowadząc obrady powinien chyba zastanowić się, czy regulamin Sejmu naruszają tylko posłowie, czy też powaga Sejmu może zostać naruszona także przez inne osoby: ministra, premiera albo jeszcze kogoś innego.

Jeżeli zaś chodzi o pana Karnowskiego, to jak powiedziałem wcześniej, jego słowa „I co błaźnie”, były moim zdaniem konsekwencją przyzwolenia ze strony premiera. Kiedy pan premier mówił do mnie „pajac”, to przecież jego ministrowie to słyszeli.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Zdaje się, że tam padło słowo „pajacowanie”, a nie „pajac”.

Poseł Bartosz Józef Kownacki (PiS) – spoza składu Komisji:
Słucham?

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Tam chyba chodziło, o pajacowanie.

Poseł Bartosz Józef Kownacki (PiS) – spoza składu Komisji:
Nie. Padły słowa „ale pajac”. Tak powiedział pan premier. Później miała miejsce jakaś utarczka, ale ja w ogóle nie podszedłbym do premiera, gdyby nie było ku temu „zachęty” z jego strony.

Proszę państwa, to co zrobił pan Karnowski – tak to odebrałem, to jest mój subiektywny odbiór – było wynikiem tego, że wcześniej pan premier powiedział to, co powiedział i tym samym niejako zezwolił innym na mówienie pod moim adresem, co tylko będą chcieli.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Bardzo proszę, pani poseł.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Ja też jestem z wykształcenia prawnikiem, i pan wybaczy, panie pośle, ale w pańskiej wypowiedzi nie dostrzegam żadnej konsekwencji. Przepraszam państwa za małe spóźnienie, byłam u pani marszałek, ale zaręczam, że znam tę sprawę.

Panie pośle, w pana wypowiedzi brak jest logiki. Pan mówi na przykład, że żyjemy w dobie social mediów, że stąd jest ten luz i że może należy zmienić regulamin itd. Z drugiej strony pan przecież widział, że wtedy z sali wyszła większość posłów siedzących z prawej strony. Czy w związku z tym faktycznie panu najbardziej przeszkadzały słowa, które wówczas pan usłyszał?

Panie pośle, moim zdaniem trzeba się chyba na coś umówić. Albo na to, że parlament, czyli Sejm i Senat są miejscami powagi i wzajemnego szacunku, albo że robimy kabaret. Ja byłam na tamtym posiedzeniu i powiem panu, że kiedy zrobiło się pusto po prawej stronie, a przypominam, że wówczas wybieraliśmy marszałka Sejmu, była przedstawiana kandydatura, ale posłowie nie byli w stanie skupić się i słuchać tego, co mówił poseł Gawkowski, ponieważ wszyscy byli zainteresowani panem. Stwierdzam to z przykrością, ale tak było – wszyscy byli wtedy zainteresowani pańskim – pan wybaczy, panie pośle – mocno niepoważnym, kabaretowym zachowaniem.

Panie pośle, uważam, że takie same standardy powinny obowiązywać zarówno jedną, jak i drugą stronę. Nie słyszałam, żeby panu przeszkadzało, że w trakcie wyboru marszałka większość pana kolegów i koleżanek opuściła salę obrad. W tym czasie pan biegał po sali z telefonem, absorbując uwagę innych posłów. Dlatego proszę mi powiedzieć, co takiego wtedy się zdarzyło, że stwierdził pan, iż to panu przeszkadza? Ja tego naprawdę nie rozumiem.

Poseł Bartosz Józef Kownacki (PiS) – spoza składu Komisji:
Pani poseł, każdy ma swoją wrażliwość i swoją kulturę, każdy przyjmuje pewne standardy. Posłowie tego czy innego ugrupowania wychodzą w trakcie obrad Sejmu przy okazji ważnych głosowań i wtedy nie zdarzyło się to po raz pierwszy. Myślę, że w praktyce parlamentarnej po 1989 r. taka sytuacja miała już miejsce przynajmniej kilkadziesiąt razy. Raz wychodzi jedna, raz druga strona, w zależności od sytuacji. Dlatego dla mnie stawianie tego rodzaju zarzutu jest czymś dziwnym.

Jak zauważył pan poseł, niektórym może nie podobać się bieganie posłów po sali obrad z telefonami i nagrywanie innych parlamentarzystów. Ja też mam w tej sprawie mieszane uczucia, ale moją rolą jest komunikowanie się z wyborcami i choć czasami wolałbym, żeby ten komunikat był bardzo merytoryczny i spokojny, to niestety dzisiaj mamy taką rzeczywistość, jaką mamy. Jednak ja widzę różnicę między wyjściem z sali obrad czy nagrywaniem tego co się dzieje w tej sali –  zgoda, niektórym może to w pewnym sensie przeszkadzać – a zwracaniem się do posła per „pajac” albo „błazen”.

Czy pani sobie wyobraża, że kiedy nie podoba mi się zachowanie marszałka Czarzastego bądź nie podobają mi się działania koalicji, to podejdę do pana premiera i powiem: „Błaźnie, głosujesz na Czarzastego?” Jaka byłaby wtedy pani reakcja? Moim zdaniem obowiązują pewne standardy. Oczywiście niektóre rzeczy mogą się nam nie podobać, można stwierdzić, że jakiś poseł jest niekulturalny albo że dzisiaj obrady Sejmu wyglądają różnie, mówiąc delikatnie, ale mimo wszystko jest różnica pomiędzy wyjściem czy nagrywaniem, a mówieniem obraźliwych słów do drugiego człowieka. Taki jest mój odbiór tego wszystkiego.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, pani poseł.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Dokończę swoją wypowiedź. Twierdzę, że odwrócił pan wtedy uwagę od bardzo ważnej sprawy nie tylko dla wyboru marszałka, dla osoby posła Czarzastego, ale także dla osoby, która się wówczas wypowiadała. Przy maksimum dobrej woli zakładam, że nie o to panu chodziło, dlatego tym bardziej nie rozumiem tamtej sytuacji. Ona naprawdę wydaje mi się być trudna do zrozumienia i pan o tym wie.

Jeżeli zaczniemy rozważać, co pan by powiedział, a czego nie… Jestem już tyle lat w Sejmie i to, co słyszę w ostatnich latach, co pada z mównicy sejmowej, powiedzmy otwarcie – z każdej strony… Nie chcę tu przypominać choćby wypowiedzi prezesa Kaczyńskiego, ale nie tylko takie słowa padały w Sejmie, jak te zacytowane we wniosku.

Panie pośle, po prostu chcę zapytać o jedną rzecz i proszę mnie przekonać do swoich racji. Wybieramy marszałka Sejmu, jest przedstawiana rekomendacja kandydata na to stanowisko, posłowie z prawej strony prawie w komplecie opuszczają salę obrad, a pan w tym czasie biega z telefonem wzdłuż miejsc zajmowanych przez członków rządu – czy pan uważa, że to jest normalne? Czy pana zdaniem takie zachowanie licuje z powagą posła?

Poseł Bartosz Józef Kownacki (PiS) – spoza składu Komisji:
Pani poseł, Komisja Etyki ma swoje prawa i zasady. Jeżeli państwo uznacie, że to nie premier polskiego rządu uchybił powadze izby, zaczynając tamtą awanturę… Nie przeceniałbym mojej roli. Chciałbym mieć oczywiście taką sprawczość, aby wszyscy posłowie zwracali na mnie uwagę, kiedy nagrywam sobie jakiś filmik, ale jednak, jak powiedziałem, nie przeceniam aż tak swojej roli. Jeżeli zatem państwo uznacie, że to nie premier w tej sprawie uchybił zwykłym ludzkim relacjom, a ja tak uważam, to macie państwo prawo podjąć decyzję, którą uważacie za słuszną. To jest kwestią waszej oceny jako posłów i Komisji Etyki jako organu Sejmu.

Powtórzę jeszcze raz – jest różnica między nagrywaniem bez zaczepiania innych posłów a świadomym zaczepieniem i prowadzeniem pyskówki. Uważam, że Komisja Etyki powinna reagować na takie przypadki. Oczywiście Komisji nie może nakładać jakichś wielkich kar, nie może karać posłów finansowo, w zasadzie jej rola ogranicza się tylko do zwrócenia uwagi, ale jeżeli chcemy, żeby nasza debata wyglądała inaczej, to od czegoś musimy zacząć. Jeżeli nie, to zostanie odebrane jako przyzwolenie na podejście do premiera i zwrócenie się do niego słowami „pajacu” czy „bałwanie”.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Mam jeszcze jedno pytanie. Czy według pana oceny, pańskie zachowanie nikogo nie prowokowało? Dla mnie pańskie zachowanie było prowokujące. Proszę mi powiedzieć jako prawnik, czy to był rodzaj prowokacji wobec osób siedzących w ławach rządowych, czy nie? Chodzi o całą tamtą sytuację.

Poseł Bartosz Józef Kownacki (PiS) – spoza składu Komisji:
Pani poseł, ja znajdowałem się kilka metrów od tzw. „tramwaju”. Jest nagranie, widziała pani, jak to wyglądało i sama może ocenić sytuację.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Oczywiście, ja wtedy byłam na sali.

Poseł Bartosz Józef Kownacki (PiS) – spoza składu Komisji:
Może pani to sama ocenić. Widać, co wtedy robiłem. Kiedy usłyszałem słowa padające pod moim adresem, wtedy nawet nie nagrywałem pana premiera Tuska, tylko rejestrowałem to, co działo się na mównicy sejmowej. Jak mówię, może pani to sama ocenić. Dla własnych politycznych potrzeb chciałem sobie nagrać filmik. Panu posłowi może się nie podobać, że inni posłowie tak postępują, ma oczywiście prawo do własnej oceny, ale powtórzę raz jeszcze, że nie było moim zamiarem podchodzenie do premiera. Gdybym chciał, to bym podszedł i prowokował pana premiera, ale nie robiłem tego. Nagrywałem swój filmik i tyle. Każdy ma prawo to ocenić, każdy z państwa widział, jak ta sytuacja wyglądała.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, panie pośle.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Na wstępie chciałbym jeszcze raz przypomnieć, że rozpatrujemy zachowanie posłów Tuska i Karnowskiego, premiera i ministra, natomiast nie rozpatrujemy zachowania posła Kownackiego. Oczywiście rozumiem, że możemy zadawać różne pytania, żeby lepiej poznać kontekst zdarzenia, nie mam zamiaru cenzurować niczyich pytań, natomiast w tym momencie nie zajmujemy się skargą do Komisji Etyki na zachowanie posła Kownackiego. Jeśli taka skarga do nas wpłynie, to wtedy ją rozpatrzymy.

Panie pośle, moje pytanie jest krótkie i proste. Czy pan premier Tusk bądź pan minister Karnowski skontaktowali się z panem i przeprosili za swoje zachowanie oraz słowa, które skierowali pod pana adresem?

Poseł Bartosz Józef Kownacki (PiS) – spoza składu Komisji:
Nie. Nie skontaktowali się i nie przeprosili. Zresztą w przypadku pana Karnowskiego to nie był pierwszy raz, ale on mnie nigdy nie przepraszał za swoje zachowanie. Nie zgłaszałem tej sprawy do Komisji Etyki, ale przypomnę, że pan Karnowski zarzucił mi bycie pod wpływem alkoholu. Zostałem przebadany i oczywiście okazało się, że nie byłem pod wpływem alkoholu. Były jeszcze inne sprawy, ale…

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Skupmy się na tej konkretnej sprawie, panie pośle.

Poseł Bartosz Józef Kownacki (PiS) – spoza składu Komisji:
Nie było żadnych przeprosin.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Dziękuję, nie mam więcej pytań.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Czy ktoś z członków Komisji ma jeszcze jakieś pytania do pana posła? Jeżeli nie, to bardzo serdecznie panu dziękujemy za przybycie na dzisiejsze posiedzenie.

Poseł Bartosz Józef Kownacki (PiS) – spoza składu Komisji:
Również dziękuję, do widzenia.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę państwa, pan poseł Jacek Karnowski poinformował Komisję o nieobecności na dzisiejszym posiedzeniu i jednocześnie poprosił o wyznaczenie innego terminu. Pan poseł Donald Tusk także poinformował Komisję Etyki o tym, że nie weźmie udziału w dzisiejszych obradach, ale nie wnosił o wyznaczenie innego terminu, tylko dostarczył pisemne wyjaśnienie dotyczące wniosku posła Kownackiego.

Otwieram dyskusję. Bardzo proszę, panie pośle.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Mam pytanie natury porządkowej. Skoro pan poseł Karnowski przysłał usprawiedliwienie nieobecności, to zastanawiam się, czy mamy odłożyć decyzję w tej sprawie na następne posiedzenie, czy jednak, mimo wszystko, powinniśmy dzisiaj zakończyć rozpatrywanie tego wniosku?

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Bardzo dobre pytanie.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Myślę, że możemy przynajmniej podyskutować o pisemnych wyjaśnieniach pana premiera.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Chodziło mi raczej o to, żebyśmy dwa razy nie zajmowali się tym samym, żebyśmy po prostu nie tracili czasu. Jeżeli przesuwamy termin, uwzględniając prośbę posła Karnowskiego, to wtedy możemy przeprowadzić całą dyskusję.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Zgadzam się z panem posłem. Proszę, pan poseł Tumanowicz.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Po chwili namysłu przychylam się do stanowiska pana posła Świata. Mamy usprawiedliwienia, Komisja po raz pierwszy zajmuje się tym wnioskiem, więc wydaje się, że naturalną rzeczą będzie przełożenie terminu na następne posiedzenie.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dziękuję, panie pośle. Zastanawiam się, czy nie powinniśmy przegłosować tej propozycji.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Przegłosujmy.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dobrze, zarządzam głosowanie. Kto z państwa jest za przełożeniem decyzji Komisji w sprawie wniosku posła Kownackiego na następne posiedzenie? (5) Dziękuję bardzo, jednogłośnie, wszyscy za. Sprawę przekładamy, ponieważ poseł Karnowski poprosił o wyznaczenie innego terminu, w którym będzie mógłby złożyć wyjaśnienia przed Komisją?

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Ta decyzja dotyczy tylko posła Karnowskiego, tak?

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Tak.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Mamy jeszcze sprawę premiera Tuska.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Tak jest, i w tym momencie otwieram dyskusję na temat zachowania pana Donalda Tuska.

Proszę bardzo, panie pośle.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Z treści usprawiedliwienia przesłanego do nas przez premiera Tuska wynika, przynajmniej ja je tak zrozumiałem, że pan premier złożył wyjaśnienia na piśmie – taka formuła jest oczywiście dopuszczalna – i bynajmniej nie wnosi o zmianę terminu rozpatrzenia jego sprawy. Skoro tak, to wydaje mi się, że chyba nie ma problemu i możemy dziś zająć się wnioskiem posła Kownackiego w części dotyczącej premiera Donalda Tuska.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Co państwo sądzicie na temat tej propozycji? Ja byłabym skłonna ją przyjąć.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Musielibyśmy rozdzielić sprawy – osobno pan premier, osobno pan minister.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
One są i tak ostatecznie traktowane osobno, panie pośle.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Zgadza się, te sprawy są traktowane osobno. Jeżeli podejmiemy decyzję, to ona nie może dotyczyć jednocześnie obu posłów. W sprawie każdego z nich musimy podjąć oddzielną uchwałę. Dlatego, tak uważam, możemy dziś procedować tylko nad częścią wniosku dotyczącą posła Tuska.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Przypominam państwu, że decydując o podjęciu inicjatywy w tej sprawie głosowaliśmy oddzielnie nad każdym posłem.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Wolałbym jednak, aby te sprawy zostały omówione łącznie, ponieważ dzięki temu nie będziemy musieli w kolejnej dyskusji powtarzać tych samych argumentów. Szkoda na to naszego czasu.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Nie upieram się w tej kwestii, panie pośle, Stwierdziłem tylko, że moglibyśmy dzisiaj rozpatrywać wniosek w części dotyczącej pana Tuska, ale skoro można to załatwić na następnym posiedzeniu…

Poseł Jacek Świat (PiS):
Myślę, że bardziej praktycznie będzie przesunąć rozpatrzenie sprawy w całości na kolejne posiedzenie.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Jakiś wniosek, w związku z tym?

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, panie pośle.

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Ponieważ sprawa dotyczy przedstawiciela klubu Prawo i Sprawiedliwość, a pan poseł Świat, który też reprezentuje ten klub, wnosi o przełożenie terminu, to ja nie widzę przeciwwskazań. Gdyby sytuacja wyglądała inaczej, tzn. o przesunięcie terminu wnosił pan premier, to wówczas mógłbym się zastanowić nad przyjęciem takiej propozycji. Skoro jednak przesunięcie terminu zaproponował poseł z PiS-u, to przychylam się do tego poglądu i proponuję, żeby na najbliższym posiedzeniu rozpatrzyć wniosek posła Kownackiego w części dotyczącej zarówno posła Karnowskiego, jak i posła Tuska.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Panie pośle, tu nie chodzi o to, kto jest z jakiego klubu parlamentarnego. Ta propozycja wynika po prostu z dbałości o higienę naszej wspólnej pracy.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Dla porządku powinniśmy to chyba przegłosować.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Zgoda. Kto z państwa jest za przesunięciem rozpatrzenia sprawy wniesionej przez posła Kownackiego na następne posiedzenie Komisji? (3) Kto jest przeciw? (0) Kto się wstrzymał od głosu? (2)  Bardzo dziękuję.

Przechodzimy do rozpatrzenia kolejnego punktu porządku dziennego. Sprawa dotyczy wypowiedzi posła Marka Suskiego z dnia 7 października oraz 17 grudnia 2025 r., podczas posiedzeń Komisji Kultury i Środków Przekazu, stanowiących podstawę wniosków: poseł Urszuli Augustyn i posła Piotra Adamowicza, z dnia 15 października 2025 r.; grupy posłów, z dnia 18 grudnia 2025 r.  oraz osoby fizycznej, z dnia 31 grudnia 2025 r.

Przypominam państwu, że na poprzednim posiedzeniu Komisji uzasadnienie wniosku przedstawili posłowie: Piotr Adamowicz i Urszula Augustyn. Komisja, ze względu na nieobecność posła Marka Suskiego, podjęła decyzję o przełożeniu rozpatrywania sprawy. Pan poseł Marek Suski poinformował Komisję, że nie będzie obecny na dzisiejszym posiedzeniu i jednocześnie poprosił o wyznaczenie innego terminu.

Otwieram dyskusję. Proszę bardzo, panie pośle.

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Szanowni państwo, to jest już druga nieobecność posła Suskiego, ale tym razem wynika ona z istotnego powodu. W tym samym czasie, kiedy obraduje nasza Komisja, odbywa się posiedzenie innej komisji z udziałem posła Suskiego. Chciałbym poprosić o sprawdzenie, czy takie posiedzenie faktycznie ma miejsce.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Komisja faktycznie teraz obraduje.

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Jeśli tak, to proponuję, żeby odłożyć rozpatrzenie tego wniosku na następne posiedzenie Komisji Etyki. Wprawdzie nie mamy w zwyczaju, żeby dwa razy zmieniać termin rozpatrywania wniosku, ale w tym przypadku, ze względu na powód dzisiejszej nieobecności posła Suskiego, sugeruję jednak zrobienie wyjątku i przełożenie terminu po raz kolejny.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, panie pośle.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Pani przewodnicząca, wnoszę o przełożenie terminu po raz kolejny. Oczywiście w drodze wyjątku, ponieważ okoliczności mogą faktycznie usprawiedliwiać dzisiejszą nieobecność pana posła Suskiego. Proponowałbym jednak, aby do kolejnego zaproszenia na posiedzenie Komisji Etyki załączyć panu posłowi informację, że jeśli i tym razem się nie stawi, to sprawa zostanie rozpatrzona bez jego udziału. Naturalnie jeżeli pan poseł nie będzie obecny, to ma prawo przesłać nam wyjaśnienia na piśmie.

A tak na marginesie pytanie – czy do tej pory pan poseł Suski nie przysłał żadnych wyjaśnień na piśmie?

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Nie, panie pośle. Poseł Świat, bardzo proszę.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Chcę tylko państwu powiedzieć, bo sprawdziłem, że trwa posiedzenie komisji z udziałem pana posła Suskiego, który, z tego co wiem, zastępuje chyba nawet przewodniczącego obrad, a więc nadesłane usprawiedliwienie jest rzeczywiście poważne. Jeśli jednak nieobecność powtórzy się po raz trzeci, to już raczej nie będzie zmiłowania z naszej strony.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Słuszne spostrzeżenie, panie pośle. Zgadzam się.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Uważam, że w takim przypadku, niezależnie od okoliczności, będziemy musieli tę sprawę ostatecznie zamknąć.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, pani poseł.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Chcę tylko powiedzieć, że w głosowaniu wstrzymam się od głosu, ale nie dlatego, że jestem przeciwna przełożeniu terminu z takiego powodu, że ktoś musi uczestniczyć w równolegle odbywającym się posiedzeniu innej komisji albo ma akurat wystąpienie na sali plenarnej. Wstrzymam się od głosu dlatego, że według mnie ta sprawa jest już na tyle wszystkim znana i nie spodziewam się, że możemy usłyszeć jeszcze jakieś nadzwyczajne wyjaśnienia. Z tego co wiem, pan poseł Suski nie jest już członkiem Komisji Kultury i naprawdę nie spodziewam się, że usłyszymy jakieś wyjaśnienia, które usprawiedliwiałyby w jakichkolwiek okolicznościach tego rodzaju wypowiedź pod adresem innych członków sejmowej komisji. Dlatego teraz wstrzymam się od głosu, ale oczywiście rozumiem, że mogą zdarzać się sytuacje, kiedy w głosowaniu będziemy decydować o zmianach terminu wysłuchania posłów. Dziękuję.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Czy możemy już przystąpić do głosowania?

Poseł Jacek Świat (PiS):
Jeszcze tylko małe uzupełnienie – pan poseł Suski jest przewodniczącym komisji, która teraz równolegle obraduje, więc jego dzisiejsza nieobecność jest usprawiedliwiona, ale jeśli sytuacja się powtórzy po raz trzeci, to oczywiście…

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
To jest dla nas jasne. Proszę bardzo, panie pośle.

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Zanim przystąpimy do głosowania nad tym wnioskiem, chcę zaproponować, abyśmy wcześniej przegłosowali propozycję kolegi z Konfederacji. Jeżeli pan poseł Suski nie będzie mógł się stawić po raz kolejny, to dłużej nie będziemy już na niego czekać. Inaczej bowiem taka sytuacja mogłaby się powtarzać nieskończoną ilość razy.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Zawsze może złożyć wyjaśnienia na piśmie.

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Dokładnie tak, natomiast musimy wyznaczyć jakąś granicę.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, panie pośle.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Proszę państwa, tytułem wyjaśnienia chciałbym doprecyzować, że propozycja, którą zgłosiłem na poprzednim posiedzeniu – żeby rozpatrywać wnioski pod nieobecność posła, jeśli ta nieobecność jest nieusprawiedliwiona, czyli inaczej mówiąc, żeby odejść od stosowania zasady automatycznego przekładania terminu – ta propozycja miała na celu zwiększenie elastyczności działania Komisji Etyki. Uważam, że Komisja nie może być zakładnikiem tego rodzaju sytuacji i z automatu przekładać terminy rozpatrzenia wniosków. Każdorazowo powinniśmy móc swobodnie decydować o stosowanej procedurze.

W tym przypadku, ponieważ pan poseł Suski wniósł w swoim piśmie o wyznaczenie innego terminu, można uwzględnić jego prośbę, natomiast oczywiście przy zastrzeżeniu, o którym rozmawialiśmy, czyli że to będzie już ostateczny termin i że rozstrzygniemy sprawę bez względu na to, czy pan poseł się stawi, czy nie.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dziękuję, wszystko jest jasne, przystępujemy do głosowania. Kto z państwa jest za przesunięciem rozpatrzenia tego wniosku na następne posiedzenie Komisji? (4) Kto jest przeciw? (0) Kto się wstrzymał od głosu? (1) Dziękuję. Proszę pracowników sekretariatu, żeby odpowiednią adnotację zamieścili w kolejnym zaproszeniu wystosowywanym do posła Suskiego plus informacja, że jeśli wskazany przez nas termin znów nie będzie odpowiadał panu posłowi, to poprosimy o złożenie wyjaśnień na piśmie.

Proszę państwa, przystępujemy do rozpatrzenia projektu Uwag Komisji Etyki Poselskiej dotyczących wypełnienia oświadczeń o stanie majątkowym składanych przez posłów za rok 2025. Ten projekt został zaopiniowany przez Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu i ta wersja zawiera w sobie sugestie zaproponowane przez BEOS.

Czy macie państwo jakieś uwagi do tego materiału? Proszę bardzo, panie pośle.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Chcę dopytać, ponieważ z porównania tych tekstów wnoszę, że uwagi Biura Ekspertyz zostały uwzględnione…

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Tak, powiedziałam o tym.

Poseł Jacek Świat (PiS):
W takim razie odniosłem dobre wrażenie.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Jeżeli nie macie państwo uwag, to przystąpimy do głosowania.

Kto jest za przyjęciem Uwag Komisji Etyki Poselskiej dotyczących wypełnienia oświadczeń o stanie majątkowym składanych przez posłów za rok 2025? (5) Dziękuję bardzo, jednogłośnie wszyscy za.

Stwierdzam że Komisja przyjęła uwagi dotyczące wypełniania przez posłów oświadczeń o stanie majątkowym za rok 2025. Uwagi Komisji Etyki zostaną przekazane wszystkim posłom wraz z formularzami oświadczeń o stanie majątkowym.

Przechodzimy do rozpatrzenia kolejnego punktu porządku dziennego – zajęcie stanowiska w sprawach, które wpłynęły do Komisji.

Pierwszy wniosek, oznaczony nr EPS-150.9.2026, wpłynął do Komisji 18 stycznia 2026 r. od osoby fizycznej w sprawie dotyczącej posła Łukasza Litewki. Jakie jest państwa stanowisko w tej kwestii? Proszę bardzo, pani poseł.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
To jest jedna z wielu podobnych spraw, które do nas trafiają, ale moim zdaniem ona nie jest sprawą dla Komisji Etyki. W takich sprawach powinny rozstrzygać sądy, które decydują, czy zostały naruszone jakieś przepisy, czy mamy do czynienia z ograniczaniem wolność słowa itd.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, panie pośle.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Chcę zwrócić państwu uwagę na fakt, że później będziemy mieli jeszcze, w pewnym sensie, analogiczny wniosek, natomiast jeśli chodzi o tę sprawę, to przede wszystkim rzuciły mi się w oczy pewne nieścisłości, jeśli chodzi o osobę wnioskodawcy. Przede wszystkim z tego materiału nie wynika, czy ta osoba jest właścicielem psa. Trochę dziwna jest sytuacja, w której autor wniosku pisze do posła Litewki, że nie jest właścicielem psa, a później we wniosku do Komisji Etyki pisze o kłamstwach, ale już nie twierdzi, że nie jest właścicielem psa, tylko informuje, że posiada dokumentację medyczną i że wychodził z tym psem na spacer. Wydaje mi się, że wnioskodawca nieco plącze się w treści swojego wniosku, ale to nie zmienia faktu, że oczywiście zgadzam się z panią poseł Hanajczyk, iż to nie jest sprawa dla Komisji Etyki. Przytoczone wypowiedzi nie uzasadniają zajęcia się tym wnioskiem przez naszą Komisję. Nie uzasadnia nawet tego przekleństwo, które – co też należy zauważyć – zostało w tym wpisie zatarte. Możemy się oburzać, ale posłom także zdarzają się przekleństwa. W tym przypadku, jak powiedziałem, zostało one ocenzurowane, więc nie wydaje mi się, żeby to była sprawa dla Komisji Etyki.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, panie pośle.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Panie pośle, z materiałów wynika, że jest to żona autora wniosku, więc tutaj to powiązanie jest oczywiste, adres też się zgadza, jeśli dobrze widzę, więc...

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Ja tylko stwierdziłem, że ta sprawa nie powinna stanowić przedmiotu zainteresowania Komisji.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Moim zdaniem wnioskodawca był upoważniony do podjęcia takich kroków. Poza tym zasadnicze pytanie, które zresztą stawia także wnioskodawca, brzmi następująco: na ile poseł może wykorzystywać swoją funkcję i swoje zasięgi w mediach społecznościowych do załatwiania w istocie prywatnych spraw? Wnioskodawca stawia zarzut, że pan poseł Litewka promuje de facto pewne konkretne prozwierzęce stowarzyszenie.

Generalnie zgadzam się z tym, co powiedziała pani poseł Hanajczyk, że w zasadzie to nie jest sprawa dla nas, natomiast w tym konkretnym przypadku mam wątpliwości, czy rzeczywiście chodzi tylko o racje, których powinno się dochodzić wyłącznie na drodze cywilnej, czy może jednak jako Komisja Etyki też powinniśmy się nad tym kwestiami zastanowić.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Bardzo proszę, pani poseł.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Zwracam uwagę, że tutaj chodzi o zasadniczy profil poselskiej działalności pana posła Litewki. W social mediach pana posła pod jego wpisami odnajdujemy dzisiaj setki tysięcy komentarzy, wypowiedzi, wchodzenia w interakcje itd. Dlatego gdybyśmy nawet uznali, chociaż ja tego tak nie odebrałam, że poseł Litewka promuje jakieś stowarzyszenie, staje po stronie jakiejś organizacji a inną atakuje, to jako Komisja nie mamy praktycznie możliwości stwierdzenia, czy takie fakty miały miejsce.

Poza tym, szanowni państwo, myślę, że szczególnie dzisiaj, gdy całe środowisko „zwierzolubów” jest tak głęboko poruszone, kiedy każdy z nas, jeśli coś w tej kwestii robi, doświadcza od razu hejtu… Przyznam, że wcale nie jestem tą sytuacją zaskoczona, ponieważ czasami wchodzę na profil pana Litewki i wiem, że na przykład ostatnio głośna była tam sprawa policyjnego psa, który miał jakieś problemy z przemieszczaniem się itd.

Obawiam się, że jeżeli spróbujemy raz zająć się taką sprawę, to będziemy mieć niebawem kilka tysięcy podobnych wniosków, zwłaszcza że dzisiaj mamy taką, a nie inną sytuację. Zastrzegam, że to jest tylko moje zdanie. Dziękuję.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, panie pośle.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Podtrzymuję swoją opinię, że to jest raczej temat na proces cywilny i my na pewno tej kwestii tutaj nie rozstrzygniemy. Stowarzyszenie, które promuje pan poseł Litewka, jak rozumiem, działa legalnie. Możemy się nie zgadzać z profilem jego działalności, mamy do tego prawo, natomiast nie posiadamy żadnych narzędzi pozwalających nam na ocenę zachowania posła w innych kategoriach niż taka, że po prostu wykonuje w ten sposób swój mandat. Wolno nam się naturalnie z posłem nie zgodzić, ale jednocześnie nie widzę tutaj niczego, czym powinna byłaby się zajmować Komisja Etyki.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dziękuję bardzo. Czy są jeszcze jakieś głosy w tej sprawie? Czy pani poseł chce złożyć formalny wniosek?

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Tak, składam wniosek o niepodejmowanie inicjatywy.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dziękuję, przystępujemy do głosowania. Kto z państwa jest za wnioskiem pani poseł Hanajczyk? (5) Stwierdzam, że Komisja jednogłośnie zdecydowała o niepodejmowaniu inicjatywy w tej sprawie.

Następny wniosek jest oznaczony nr EPS-150.10.2026 i został złożony 8 stycznia br. przez posłów: Kamila Wnuka, Łukasz Osmalaka i Piotra Stracha w związku z wypowiedzią autorstwa posła Włodzimierza Skalika. Jakie jest państwa stanowisko w tej sprawie?

Proszę, pani poseł.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Być może państwa zaskoczę, ale w tym przypadku również odstąpiłabym od podejmowania się wyjaśnienia czegokolwiek. Rozumiem oczywiście, skąd wziął się wniosek panów posłów, ale, szanowni państwo, przecież niemal na każdym naszym posiedzeniu mówimy o sile współczesnych social mediów, o różnych sposobach wypowiedzi, o zdjęciach, grafice itd. Gdybyśmy w tej sprawie zaprosili posła Skalika, a on powiedziałby nam, że na tym zdjęciu widać jak coś się pali, a tak w ogóle to z jego punktu widzenia coś jest nie tak ze strukturami unijnymi, to co mielibyśmy z tym zrobić? Takie są po prostu jego poglądy, a że przedstawia je wykorzystując akurat taką grafikę… Proszę państwa, umówmy się – pewne rzeczy wyglądają teraz nieco inaczej.

Nie widzę w tej sprawie niczego, co byłoby nieetyczne. To jest kwestia poglądów i indywidulanego spojrzenia na pewne zagadnienia. Moim zdaniem wyborcy zdecydują w trakcie najbliższych wyborów, czy pan poseł ma rację, czy jej nie ma, czyli inaczej mówiąc – czy można posługiwać się taką grafiką. Dziękuję.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Czy ktoś chce jeszcze zabrać głos? Proszę bardzo.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Przychylam się do stanowiska pani poseł. Prawda wygląda tak, że jeśli zaczniemy cenzurować różnego rodzaju memy… Proszę państwa, one naprawdę czasami znajdują się na granicy i to po różnych stronach tej granicy…

Tak, ale wiemy naprawdę doskonale, że spór polityczny w internecie rządzi się swoimi prawami. Jeżeli przy okazji nie ma nawoływania do przemocy ani nikogo się nie piętnuje, a tak jest w tym przypadku, to mamy do czynienia ze zwykłym memem.

Poza tym poseł Skalik nie musi być entuzjastą nowoczesnej architektury.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Bardzo proszę, panie pośle.

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Pani przewodnicząca, szanowni państwo, ja mam inne zdanie. Mimo wszystko bym tego nie trywializował. Ta sytuacja, tak uważam, jest nawoływaniem do czynów karalnych.

Moi drodzy, ja patrzę na to od strony historii. Wszyscy chyba znamy przypadek podpalenia pewnego budynku.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Zbyt daleko idąca analogia.

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Ale czy to się komuś podoba, czy nie, ja mam inne zdanie. Uważam, że tolerowanie takiego zachowania może doprowadzić do… Wyobraźcie sobie państwo, że na portalu społecznościowym ktoś zamieści zdjęcie jakiejś osoby i będzie nawoływał do dokonania pewnych czynów. Co wtedy zrobimy?

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, pani poseł.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Panie pośle, chciałabym zostać dobrze zrozumiana. Dla mnie pan Skalik wyraził w taki sposób swoją opinię, mniej czy bardziej zawoalowaną. Nie chciałabym tego zdarzenia sprowadzić tego do dyskusji, czy powinniśmy być w Unii, czy nie powinniśmy w niej być, aczkolwiek taka dyskusja cały czas się toczy i pewnie z panem posłem Skalikiem stoimy w niej po dwóch różnych stronach. Tak samo jest zresztą z innymi Polakami.

Proszę państwa, uznaję ten wpis za wyraz poglądów pana Skalika, który nie jest entuzjastą Unii Europejskiej. Nie wykluczam, że przy okazji najbliższych wyborów ktoś może sięgnąć do tej grafiki i być może będzie ona dla niego argumentem za tym, aby oddać głos na pana posła albo żeby takiego głosu nie oddawać.

W tej chwili chyba nie rozumiem do końca, o czym rozmawiamy, panie pośle. Dla mnie wykorzystanie grafiki przedstawiającej pożar to pewna metafora. Nie sądzę, panie pośle, może jestem osobą zbyt dużej wiary, żeby w tym przypadku chodziło o podpalenie unijnego budynku. Moim zdaniem to był tylko wyraz dokonanej przez pana posła oceny, niewątpliwie negatywnej, kwestii naszego uczestnictwa we wspólnocie, którą jest Unia Europejska. Tego typu poglądów, mimo wysiłków, nie udaje nam się zmienić od lat. I tylko w takich kategoriach traktuję tę grafikę. Dziękuję bardzo.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, panie pośle.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Według mnie to była oczywista przenośnia, w której nie ma agresji ani nawet nawoływania do agresji. Przypomnę państwu, że Tadeusz Konwicki swoją powieść „Mała apokalipsa” zakończył obrazem walącego się Pałacu Kultury i Nauki. Tego typu metafory są stosowane i nie widzę żadnego powodu, żeby się zajmować tą sprawą.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dziękuję. Został zgłoszony wniosek o niepodejmowanie inicjatywy. Tak, pani poseł?

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Tak, wnoszę o niepodejmowanie inicjatywy.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Przystępujemy do głosowania Kto z państwa jest za tym wnioskiem? (3) Kto jest przeciw? (1) Kto się wstrzymał od głosu? (1) Dziękuję. Stwierdzam, że Komisja zdecydowała o niepodjęciu inicjatywy w tej sprawie.

Kolejny wniosek, nr EPS-150.11.2026, został złożony przez osobę fizyczną 22 stycznia 2026 r. i dotyczy zachowania posła Macieja Małeckiego. Jakie jest państwa stanowisko w tej sprawie?

Proszę, panie pośle.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Składam wniosek o niepodejmowanie inicjatywy w tej sprawie.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Czy ktoś jeszcze chce zabrać głos? Proszę bardzo.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Zgadzam się z przedmówcą. Przed chwilą zwróciłem uwagę na problem, nad którym powinniśmy się chyba zastanowić, tzn. na ile posłowie mogą wykorzystywać swoją pozycję do głoszenia pewnych poglądów czy załatwiania różnych spraw. Wtedy jednak uznaliśmy, że tamta konkretna sprawa powinna zostać rozstrzygnięta na drodze postępowania cywilnego. W mojej ocenie ten wniosek jest bardzo podobny. Również w tym przypadku nie dysponujemy narzędziami, które pozwoliłyby nam stwierdzić, czy ten funkcjonariusz policji ma rzeczywiście coś wspólnego z tym, o czym pisze pan poseł. Ponieważ nie jesteśmy w stanie tego stwierdzić, więc nie mamy innego wyjścia, jak nie podejmować inicjatywy rozpatrzenia tego wniosku.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, pani poseł Hanajczyk.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Zgadzam się z panem posłem co do zasady. Nie mamy takich instrumentów. Poza tym to nawet nie wiem, jak mielibyśmy to ewentualnie zrobić. Zastanowiła mnie jednak inna rzecz. Zdajemy sobie chyba sprawę, jesteśmy świadomi, że osoby prywatne, które często piszą wnioski do Komisji Etyki, to są ludzie, którzy mają konkretne poglądy polityczne, takie lub inne. Z pewnością też nie zawsze autorzy wniosków kierują się zasadami etyki, to raczej my powinniśmy przestrzegać tych standardów. Wniosek napisany przez osobę fizyczną to jest po prostu wyraz pewnych poglądów politycznych i subiektywnego braku zgody na pewnego rodzaju zachowanie. Dlatego, ponieważ nie mam odpowiedniej wiedzy na ten temat, chcę zapytać państwa o taką rzecz – jeżeli wnioskodawca składa do nas wniosek w sprawie, w której możliwe jest wniesienie powództwa na drodze cywilnoprawnej, w tym przypadku przez funkcjonariusza policji – to czy taki wnioskodawca składający wniosek do Komisji Etyki jest informowany przez nas tylko o tym, że nie podjęliśmy inicjatywy, czy też zostaje poinformowany, że nie podjęliśmy inicjatywy z takich a takich powodów? Czy my naszą decyzję w jakiś krótki sposób uzasadniamy?

Sekretarz Komisji Łukasz Andrzejczyk:
Zgodnie z regulaminem wnioskodawcy są informowani tylko o podjęciu lub niepodjęciu inicjatywy.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Otrzymują tylko taką informację?

Sekretarz Komisji Łukasz Andrzejczyk:
Tak.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Dziękuję bardzo.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, panie pośle.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Nasza dyskusja jest rejestrowana i jej treść znajdzie się w stenogramie z posiedzenia Komisji. Jeżeli zatem wnioskodawca chce poznać nasze poglądy oraz przyczyny, z powodu których podjęliśmy taką, a nie inną decyzję, to oczywiście może sobie przeczytać stenogram z posiedzenia Komisji. Cóż więcej możemy zrobić?

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Czy w piśmie do autora wniosku mogłaby się znaleźć informacja, że posiedzenie odbyło się w dniu takim i takim, a stenogram z posiedzenia znajduje się tu i tu? Nie każdy bowiem dokładnie śledzi nasze prace, czasami trafia nam się jakaś obsuwa, przepraszam za kolokwializm, i wszystko trwa nieco dłużej.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Można chyba poinformować zainteresowanego, że może zapoznać się ze stenogramem z posiedzenia.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Sądzę, że warto wnioskodawcę przekierować w miejsce, gdzie może znaleźć odpowiedzi na pytanie, dlaczego sprawa, w której składał wniosek do Komisji, nie została przez nas przyjęta do rozpatrzenia, z czego wynikała nasza decyzja.

Czy jedno zdanie na ten temat może się znaleźć w korespondencji kierowanej do wnioskodawców?

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Chyba powinniśmy to przegłosować. Czy Komisja życzy sobie, aby taką formę przyjęły nasze pisma, które kierujemy do autorów wniosków? Kto z państwa jest za tym wnioskiem? (3) Kto jest przeciw? (0) Kto się wstrzymał od głosu? (2) Dziękuję.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Proszę państwa, w przypadku posłów czy instytucji rzecz będzie wyglądała oczywiście inaczej, natomiast osoba fizyczna, tak mi się wydaje, posiada zupełnie inne wyobrażenie o Komisji Etyki. To jest to, o czym często mówi pani przewodnicząca. Obywatele sobie wyobrażają, że jesteśmy jakimś sądem, który posłów ukarze, skarze i nie wiadomo co jeszcze zrobi. Jednak instrumenty, którymi dysponujemy, po pierwsze, są mocno ograniczone, a po drugie, do dyspozycji obywateli zostają przecież jeszcze inne możliwości dochodzenia roszczeń przewidziane w przepisach naszego prawa. Wydaje mi się, że osoba fizyczna nie zawsze wie o ich istnieniu.

Szczerze przyznaję, proszę państwa, że mam ogromny szacunek dla naszych obywateli i jestem pod wrażeniem tych wszystkich wniosków, które do nas napływają, niezależnie od opcji politycznych reprezentowanych przez ich autorów. To tylko potwierdza, że ludzie nas słuchają, oglądają i że piszą te wnioski, ponieważ chcą, żebyśmy naprawdę coś z tym zrobili. Moim zdaniem to oznaczy, że oni w jakiś sposób żyją tą polityką.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę bardzo, panie pośle.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Głosowałem oczywiście za zamieszczeniem w korespondencji prowadzonej z obywatelami informacji wskazującej, gdzie mogą zapoznać się z przebiegiem naszych obrad, chociaż mam wrażenie, że akurat te osoby, które składają wnioski do Komisji Etyki, raczej potrafią bez problemów same dotrzeć do stenogramów z naszych posiedzeń.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Tak?

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Tak mi się wydaje, ale oczywiście – jak powiedziałem – głosowałem za umieszczeniem odpowiedniej adnotacji w treści korespondencji. Ona będzie miała tylko charakter porządkujący i będzie raczej bez większego znaczenia, ale powinna się tam znaleźć.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Bardzo dziękuję. Przystępujemy do zajęcia stanowiska wobec kolejnego wniosku – wniosek oznaczony nr EPS-150.12…

Przepraszam najmocniej. Przegłosowaliśmy wprawdzie dodanie informacji do korespondencji prowadzonej z autorami wniosków, ale musimy przegłosować jeszcze jedną rzecz. Czy jesteście państwo za tym, aby zawsze taka informacja była zawarta w korespondencji kierowanej do osób fizycznych? Kto jest za? (5) Jednogłośnie wszyscy za, dziękuję bardzo.

I jeszcze jedno głosowanie – nad wnioskiem o niepodejmowanie inicjatywy w tej sprawie, bo ta kwestia też nam gdzieś umknęła. Kto z państwa jest za wnioskiem o niepodejmowanie inicjatywy? (5) Również jednogłośnie, wszyscy za. Dziękuję bardzo.

Teraz możemy już wreszcie przejść do zajęcia stanowiska w sprawie wniosku nr EPS-150.12.2026. To jest wniosek osoby fizycznej, z 26 stycznia 2026 r., który dotyczy pana posła Piotra Zgorzelskiego. Jakie jest państwa stanowisko w tej sprawie?

Proszę, panie pośle.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Składam wniosek o niepodejmowanie inicjatywy. Moim zdaniem mamy tu do czynienia z typową sprawą skargi urzędniczej. Osoba fizyczna ma jakieś uwagi, uzasadnione bądź nieuzasadnione, do działalności pana marszałka Zgorzelskiego, ale moim zdaniem nie ma tu niczego, co powinno być rozpatrywane przez Komisję Etyki.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Poseł Sosnowski, proszę bardzo.

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Popieram wniosek przedmówcy i tylko dodam, że w przeszłości mieliśmy już podobne sprawy i nie decydowaliśmy się na podejmowanie inicjatywy. Były już podobne sytuacje.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę bardzo.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem w czym rzecz. Obywatel może przecież prowadzić korespondencję bezpośrednio z ministrem, w tym przypadku z ministrem obrony narodowej, dlatego szukanie jakiejś okrężnej drogi poprzez wicemarszałka jest trochę dziwne. Poza tym w każdej chwili obywatel może także skorzystać z pośrednictwa któregoś z posłów, obojętne której opcji politycznej. Nie wiem, jakie są poglądy pana Jarmolińskiego, ale może on przecież wykorzystać posła bądź senatora do złożenia formalnej interpelacji.

Nie widzę tutaj pola do działania Komisji Etyki.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Czyli konkludując, mamy wniosek o niepodejmowanie inicjatywy.

Rozpoczynamy głosowanie. Kto z państwa jest za niepodejmowaniem inicjatywy w tej sprawie? (5) Ponownie jednogłośnie wszyscy za, bardzo dziękuję. Stwierdzam, że Komisja nie podjęła inicjatywy rozpatrzenia wniosku dotyczącego zachowania posła Piotra Zgorzelskiego.

Następny wniosek również złożyła osoba fizyczna. Wniosek nosi nr EPS-150.13.2026, wpłynął do Komisji 28 stycznia 2026 r. i dotyczy posła Sławomira Mentzena. Jakie jest państwa stanowisko w tej sprawie?

Poseł Sosnowski, bardzo proszę.

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Wnoszę o niepodejmowanie inicjatywy.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Czy ktoś chciałby jeszcze zabrać głos? Poseł Świat, proszę bardzo.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Ponieważ przed chwilą odsyłaliśmy wnioskodawców do stenogramu, dlatego właśnie ze względu na stenogram chcę powiedzieć, że sprawa dotyczy politycznej praktyki i nie ma tu niczego, co komukolwiek uchybiałoby czy byłoby sprzeczne z zasadami etyki poselskiej. Jeżeli ktoś nie akceptuje poglądów pana posła Mentzena, to trudno.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, panie pośle.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Ponieważ jestem członkiem partii Konfederacja, więc czuje się trochę niekomfortowo zabierając teraz głos, ale ogólnie rzecz ujmując mamy przecież konsultacje społeczne i to jest całkiem normalna procedura stosowana w procesie legislacyjnym. Wydaje się zatem, że praktyka polegająca na poznawaniu opinii obywateli jest normalną praktyką w demokracji i właśnie temu służy również ten portal.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Zgadzam się. Czy ktoś chce jeszcze zabrać głos? Jeśli nie, to przystępujemy do głosowania.

Kto z pań i panów posłów jest za niepodejmowaniem inicjatywy? (5) Jednogłośnie wszyscy za,  dziękuję bardzo. Stwierdzam, że Komisja zdecydowała o niepodejmowaniu inicjatywy w tej sprawie.

Proszę państwa, przechodzimy do zajęcia stanowiska wobec kolejnego wniosku – wniosek nr EPS-150.14.2026 złożony przez osobę fizyczną 28 stycznia 2026 r. w sprawie dotyczącej poseł Anny Sobolak. Jakie jest państwa stanowisko w tej kwestii?

Bardzo proszę, pani poseł.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Ze względów oczywistych proponuję, aby nie podejmować inicjatywy w tej sprawie. Proszę państwa, wypowiedź jak wypowiedź. W ogóle nie widzę w niej niczego kontrowersyjnego. Inną sprawą jest natomiast to, że słowa zostały wyjęte z kontekstu rozmowy. Wnioskodawca, jak się domyślam, po prostu wyjął pewne słowa z kontekstu i na ich podstawie napisał wniosek do Komisji Etyki.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Czy ktoś z panów posłów chciałby zabrać głos? Proszę bardzo.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Pewnie ja bym nie użył takich słów, mówiąc o jakiejś grupie zawodowej, ale w tej wypowiedzi nie ma niczego obraźliwego, nie była ona kierowana do nikogo konkretnego, a więc nie widzę powodu, żebyśmy mieli się tą sprawa zajmować.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dziękuję bardzo. Poddaję pod głosowanie wniosek o niepodejmowanie inicjatywy.

Kto z pań i panów posłów jest za niepodejmowaniem inicjatywy? (5) Wszyscy za, jednogłośnie. Stwierdzam, że Komisja zdecydowała o niepodejmowaniu inicjatywy w sprawie wniosku dotyczącego pani poseł Sobolak.

Ostatni wniosek oznaczony jest nr EPS-150.13.2026. Ten wniosek złożył prezes Stowarzyszenia MANKO – Głos Seniora. Pismo nosi datę 30 stycznia 2026 r. i dotyczy pani poseł Ewy Kołodziej. Jakie jest państwa stanowisko w tej sprawie?

Proszę, panie pośle.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Wnoszę o niepodejmowanie inicjatywy. Przejrzałem wszystkie wypowiedzi i nie znalazłem w zachowaniu pani poseł żadnych negatywnych aspektów. Widać wyraźnie, że był tam jakiś spór, ale w cytowanych wypowiedziach znajdujemy stwierdzenia, że pani poseł nie miała zamiaru tego pana atakować, że jeśli ten pan poczuł się zaatakowany, to pani poseł jest z tego powodu przykro itd. Wydaje mi się, że mamy do czynienia z normalnym sporem, który dość często zdarza się w trakcie obrad różnych komisji, szczególnie jeśli uczestniczą w nich przedstawiciele strony społecznej. Takie spory będą się także pojawiać w przyszłości, ale jeżeli one nie wyjdą poza ramy cywilizowanej dyskusji, to Komisja Etyki nie ma się tutaj czym zajmować. Dlatego wnoszę o niepodejmowanie inicjatywy.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Czy ktoś chciałby jeszcze zabrać głos? Nie widzę.

Został zgłoszony wniosek o niepodejmowanie inicjatywy. Rozpoczynamy głosowanie.

Kto z pań i panów posłów jest za niepodejmowanie inicjatywy? (4) Kto jest przeciw? (0) Kto się wstrzymał od głosu? (1) Dziękuję. Stwierdzam, że Komisja zdecydowała o niepodejmowaniu inicjatywy w sprawie wniosku dotyczącego pani poseł Ewy Kołodziej.

Proszę państwa, w ten sposób dotarliśmy do końca posiedzenia. Informuję, że protokół z posiedzenia zostanie wyłożony do wglądu w sekretariacie Komisji. Dziękuję bardzo.

Przepraszam najmocniej, jeszcze jedna rzecz. W ramach spraw bieżących chcę państwa poinformować, że sekretariat Komisji przygotował materiał na temat liczby wniosków rozpatrywanych przez Komisję Etyki w podziale na poszczególne kluby oraz w rozbiciu na liczbę wniosków, które wpłynęły w sprawie posłów z danego klubu i które zostały rozpatrzone przez Komisję. O takie zestawienie poprosiła pani poseł Hanajczyk.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Bardzo państwu dziękuję.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Teraz mamy wszystko wyraźnie pokazane, czarno na białym. Bardzo interesująca statystyka i ciekawa grafika. Widzimy, jakie uchwały i w stosunku do kogo podjęliśmy.

Na tym definitywnie zamykam posiedzenie Komisji. Dziękuję państwu.