Komisje:

Mówcy:

Komisja Etyki Poselskiej, obradująca pod przewodnictwem poseł Ewy Schädler (Polska2050), przewodniczącej Komisji, zrealizowała następujący porządek dzienny:

– rozpatrzenie sprawy dotyczącej incydentu z udziałem posłów Donalda Tuska oraz Jacka Karnowskiego w dniu 18 listopada 2025 r. na sali plenarnej Sejmu RP, stanowiącej podstawę wniosku posła Bartosza Kownackiego z dnia 19 listopada 2025 r.,

– rozpatrzenie sprawy dotyczącej wypowiedzi posła Marka Suskiego w dniach 7 października 2025 r. oraz 17 grudnia 2025 r., podczas posiedzeń Komisji Kultury i Środków Przekazu stanowiącej podstawę wniosków:
– poseł Urszuli Augustyn i posła Piotra Adamowicza z dnia 15 października 2025 r.,
– grupy posłów z dnia 18 grudnia 2025 r.,
– osoby fizycznej z dnia 31 grudnia 2025 r. – kontynuacja.

– rozpatrzenie projektu uwag Komisji Etyki Poselskiej dotyczących wypełniania oświadczeń o stanie majątkowym składanych przez posłów za 2025 rok.,

– zajęcie stanowiska w sprawach, które wpłynęły do Komisji,

– sprawy bieżące.

W posiedzeniu udział wzięli pracownicy Kancelarii Sejmu: Łukasz Andrzejczyk i Karolina Towpik – z sekretariatu Komisji w Biurze Komisji Sejmowych.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dzień dobry. Witam serdecznie panie i panów posłów.

Otwieram posiedzenie Komisji Etyki Poselskiej.

Witam jeszcze raz. Stwierdzam kworum.

Wobec niewniesienia uwag do protokołu z poprzedniego posiedzenia Komisji protokół uważam za zamknięty.

Porządek dzienny posiedzenia otrzymaliście państwo w zawiadomieniach.

Przed przystąpieniem do realizacji porządku dziennego zgłaszam w trybie art. 156 ust. 1 Regulaminu Sejmu wniosek o zamknięcie posiedzenia Komisji wraz z propozycją określenia osób, których udział w posiedzeniu jest niezbędny, to jest: członków Komisji, zaproszonych posłów, zaproszonych gości, pracowników Kancelarii Sejmu.

Ta część posiedzenia, podczas której zapada postanowienie o zamknięciu posiedzenia, jest zamknięta. Czy jest ktoś przeciw? Nie widzę, nie słyszę.

Powracam do rozpatrzenia sprawy dotyczącej incydentu z udziałem posłów Donalda Tuska oraz Jacka Karnowskiego w dniu 18 listopada 2025 r. na sali plenarnej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, stanowiącej podstawę wniosku posła Bartosza Kownackiego z dnia 19 listopada 2025 r.

Na poprzednim posiedzeniu uzasadnienie wniosku przedstawił poseł Bartosz Kownacki, a poseł Donald Tusk przysłał pisemne wyjaśnienie. Ze względu na nieobecność pana posła Jacka Karnowskiego Komisja podjęła decyzję o przełożeniu rozpatrzenia niniejszej sprawy. Pan poseł Karnowski już czeka, więc poprosilibyśmy go o dołączenie do nas.

Poseł Jacek Karnowski (KO) – spoza składu Komisji:
Dzień dobry.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dzień dobry. Bardzo proszę o podpisanie listy. Posiedzenie jest zamknięte na czas jego trwania, po jego zakończeniu pełen zapis przebiegu posiedzenia będzie zamieszczony w systemie informacyjnym Sejmu – to tak przypominam, aby pan poseł również przypomniał sobie o naszych zasadach.

Poseł Jacek Karnowski (KO) – spoza składu Komisji:
Dziękuję bardzo.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Poprosimy pana posła o złożenie wyjaśnień odnośnie do wniosku.

Poseł Jacek Karnowski (KO) – spoza składu Komisji:
Szanowni państwo, Wysoka Komisjo, wracam z obrad na sali sejmowej, gdzie rzeczony poseł, który powinien stawać chyba na co dzień przed tą Komisją, krzyczał do premiera, którego nie było „zakuty łeb”. Jest to myślę, że dość przewrotne, że przed tą Komisją ma stać z jednej strony pan premier, z drugiej strony ja, w momencie, kiedy to poseł Kownacki biega po sali nadwerężając uwagę Sejmu – na co wielokrotnie zwracał mu uwagę pan marszałek – krzycząc do pana premiera Gawkowskiego słowa „specjalista od onanizmu” czy „onanizowania się”. Jest to poseł, który notorycznie zakłóca posiedzenia Sejmu. Natomiast powiem tak – muszę skonstatować, że jak bliżej się zapoznałem, co państwu chętnie rozdam, z definicją błazna w Wikipedii, że przesadziłem, bo to jest zbyt pochlebne określenie dla pana posła Kownackiego. Taki cytat: „W Polsce można było spotkać na dworze Jagiellonów błaznów, którzy pełnili rolę prześmiewcy, podpowiadając władzom i możnym to, czego inni by nie powiedzieli. W ten sposób bywali też doradcami, posłami, ustami króla czy szpiegami”, pomijając już najsłynniejszego błazna, którym był Stańczyk. Według mnie to określenie jest nieadekwatne do zachowania posła Kownackiego, bo jego zachowanie zupełnie nie pasuje do tego sformułowania, którego użyłem, dlatego że błazen w polskiej historiografii jest osobą pozytywną, osobą, która spełniała swoją rolę też historyczną, co także uwiecznił znany malarz Jan Matejko malując Stańczyka. On nie malował byle kogo. Wobec tego uważam, że to powiedzenie, jak mówię, było nad wyrost do tego jak zachowuje się pan Kownacki.

Natomiast też powiem państwu uczciwie, że wszyscy staramy się hamować, żeby temu człowiekowi nic nie odpowiadać, ale jest to naprawdę trudne. Proszę, zapraszam państwa, żebyście kiedyś siedli w ławach rządowych i zobaczyli…

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Z chęcią.

Poseł Jacek Karnowski (KO) – spoza składu Komisji:
…jak dokładnie zachowuje się kolega. Myślę, że nie ma żadnego problemu. Jak ten człowiek się zachowuje, jakich używa określeń wobec innych – to po prostu nas wytrąca z równowagi.  Oczywiście, nie powinniśmy tego komentować, ale z drugiej strony trudno nie bronić na przykład wicepremiera Gawkowskiego, który występuje z mównicy i trudno nie bronić pana marszałka Sejmu. Jednak prosiłbym, żebyście państwo rozpatrzyli sprawę tego człowieka, jak on się zachowuje na sali sejmowej, a nie pociągali do odpowiedzialności pana premiera czy moją skromną osobę. Dziękuję bardzo.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dziękuję. Proszę, pytania.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Tylko jedną uwagę, panie ministrze. My rozpatrujemy zachowanie pana ministra oraz pana premiera, dlatego bo został złożony taki wniosek. Jeśli jest rzeczywiście zarzut do zachowania pana posła Kownackiego, też prosimy o złożenie stosownego wniosku. Nie jest to więc kwestia decyzji samej Komisji, że rozpatrujemy akurat…

Poseł Jacek Karnowski (KO) – spoza składu Komisji:
Rozumiem.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Nie mam więcej pytań.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę bardzo.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Też nie mam pytań. Ostatnio sporo się wypowiadałam na ten temat. Natomiast zgadzam się z tym, co powiedział kolega, bo o tym też rozmawialiśmy – kto złożył ten wniosek. Tylko, proszę państwa, chciałabym zwrócić uwagę, że oczywiście taka jest formuła pracy naszej Komisji, ale cały czas żywię nadzieję i jestem przekonana, pewna, że członkowie rządu mają się czym zajmować, a nie będą pisać wnioski w sprawie pana Kownackiego. My musimy się zastanowić, jeżeli w ogóle nam się to w jakikolwiek sposób uda, żeby zmienić zasady i sposób zachowania w Sejmie. Natomiast, panie pośle, trudno mi sobie to wyobrazić. Oczywiście, że widzę również wybryki i ekscesy pana Kownackiego i teraz proszę sobie wyobrazić, że każdy członek rządu, który to słyszy, pisze wniosek. Też chyba byłby to dla nas jakiś dyskomfort. Dziękuję bardzo.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Czy są jeszcze jakieś pytania? Nie ma. Bardzo dziękujemy panu za…

Poseł Jacek Karnowski (KO) – spoza składu Komisji:
Bardzo dziękuję. Zostawię…

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Jasne.

Poseł Jacek Karnowski (KO) – spoza składu Komisji:
Dziękuję bardzo. Do widzenia.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dziękujemy. Dziękuję, panie pośle.

Rozpoczynam dyskusję. Czy państwo macie jeszcze potrzebę przedyskutowania tej sprawy? Proszę bardzo, panie pośle.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Jeśli można, bo ja nie zabierałem głosu na poprzednim posiedzeniu, ponieważ właśnie przesunęliśmy dyskusję na to posiedzenie. Generalnie raczej chciałbym traktować tego typu zachowania podobnie. Raczej w innych sprawach tego typu, o co się zwracałem, tutaj też pan poseł przewodniczący Sosnowski na pewno o tym pamięta, że raczej byłem łagodny w swoich ocenach co do tego typu sformułowań, natomiast jednak praktyka działania Komisji jest taka, że w tym momencie tworzymy pewien katalog słów, które można, a których nie można używać, więc jeśli je tworzymy, to jednocześnie powinniśmy być konsekwentni co do tego czy karać, czy nie karać. Pamiętam, że za podobne określenia już karaliśmy, więc teraz jest pytanie do Komisji – czy sformułowanie „błazen” czy też „pajac”, bo tak rozumiem było w przypadku premiera, tak sformułowanie zostało określone „ale pajac”, więc pytanie czy „błazen” i „pajac” będą w katalogu słów, które można wypowiadać w stosunku do posła, czy też nie. To jest moim zdaniem jedyne pytanie. Generalnie chciałbym też po prostu usłyszeć opinię panów i pań posłanek na ten temat, sam nie wyrażając jeszcze opinii, bo naprawdę chciałbym po prostu wiedzieć, czy jest katalog słów dozwolonych. Jeśli tak, to też warto o tym powiedzieć w tym momencie, że to określenie jest akurat dozwolone lub też nie.

Co więcej… Aha, jeszcze jedną rzecz nadmienię – tak, uważam, że zachowanie posła Kownackiego nie było stosowne, ale jego nie rozpatrujemy. Po prostu – nie rozpatrujemy. Jeśli byłby tego typu wniosek pewnie wtedy mówilibyśmy zupełnie co innego, jednak mimo wszystko do tej pory niezależnie od różnych okoliczności to nie było okolicznością łagodzącą, jeśli ktoś przekroczył granicę i nazywał innego posła w sposób naruszający po prostu etykę. Wydaje mi się więc, że sprawa jest raczej do zwrócenia uwagi, ale jeszcze mimo wszystko chciałbym posłuchać pozostałych opinii. Dziękuję.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dziękuję. Pani poseł.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Właśnie, proszę państwa, dlatego że każde rozpatrywanie kazusów ma czemuś służyć. Tu pan poseł też się zgadza, że to nie jest jakiś wybryk posła Kownackiego, tylko on po prostu biega z telefonem, nagrywa i teraz chciałabym zwrócić państwa uwagę na jedną rzecz, bo to nie jest tylko to co na Komisji Etyki Poselskiej, bo oczywiście co do zasady to ja się mogę nawet zgodzić, że rząd czy członkowie rządu też mogą składać te wnioski, ale wydaje mi się, że my jesteśmy też od tego, żeby w jakiś sposób dbać o zachowanie powagi Sejmu, więc pan Kownacki, który biega… Każdy minister poczułby się dotknięty jego zachowaniem i wpłynęłoby do nas 30 wniosków. To nie jestem przekonana, że to komuś czy czemuś będzie służyło.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Łącznik…

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Tak, ale ja tylko dokończę myśl. Teraz tak – proszę zwrócić uwagę na sekwencję zdarzeń i na informacje, jakie mamy. Nie jest to pierwszy raz. Pan Kownacki lubi w ten sposób się zachowywać. Wychodzi połowa sali, punkt, który jest na sali sejmowej jest wyjątkowo istotny i ważny zarówno dla widzów, którzy oglądają, dla parlamentarzystów, najpierw jest zamieszanie z wyjściem, mój wzrok wędruje na puste krzesła i od razu widzę biegającego pana Kownackiego z telefonem na wysięgniku, którego głos przebija się ze wszystkich innych głosów, mimo że nagłośnienie ma pan Gawkowski. Szanowni państwo, to bardzo pięknie, że powiemy biblijnie „jak cię uderzą to nadstaw drugi policzek i się nie odzywaj”. Te słowa „błazenady” czy „pajacowania” to każdy z nas, proszę państwa, gdyby zajrzał do słownika języka polskiego, zobaczyłby, że są absolutnie adekwatne do tego, co tam się wydarzyło.

Obawiałabym się bardzo, żeby wniosek na przykład dla posła Kownackiego, z tego posiedzenia, z rozmowy na temat tej konkretnej sprawy był taki, że pan poseł Kownacki dobrze się czuje z kamerą i będzie biegał z tym wysięgnikiem i wprost powiem – będzie prowokował i sprawdzał, jak daleko można włożyć telefon, jak można to powiedzieć, jak można skomentować. Zapytam każdego z państwa i niech każdy sobie odpowie na pytanie, bo oczywiście, że możemy cały czas tylko mówić „ale to jest wniosek pana Kownackiego”.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Bo jest.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Ilu posłów się w ten sposób zachowuje? Ilu posłów byłoby się w stanie tak zachować, a ilu uważa, że jest w izbie parlamentu i takie zachowanie nie przystoi posłowi? Bo gdyby to odwrócić, to powiem państwu tak – gdyby poseł Kownacki się tak nie zachowywał, to nigdy nie padłyby takie słowa.

W związku z tym proponuję – oczywiście, że będę głosować za niekaraniem, za umorzeniem – przemyślcie sobie państwo co tak naprawdę na sali się wydarzyło, bo wydaje mi się, że bardzo złą rzeczą jest, jeżeli my patrzymy w sekwencji wydarzeń, bo padły słowa, a nie każdy po prostu ma taką wolę i taką potrzebę, żeby składać tutaj wnioski i żeby ktoś udowadniał „ale my też zostaliśmy zaatakowani”. Proszę państwa, przepraszam, już kończę tę wypowiedź, ja też uważam, że my jesteśmy zobowiązani do zachowania powagi i pomimo że trafiają tu sprawy indywidualne, to naszą misją jest dbanie o wizerunek całego Sejmu, a nie tylko pana Kownackiego czy innego pana, na przykład z koalicji. Dziękuję bardzo.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę bardzo, panie pośle.

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Szanowna pani przewodnicząca, szanowne panie i panowie posłowie, szanowni państwo, moja postawa będzie nieugięta i zawsze będę się tak zachowywał. Znacie państwo opinię w tej sprawie. Bez wątpienia pan premier Donald Tusk i pan minister Jacek Karnowski mają rację, że zachowanie pana posła Kownackiego daleko wykraczało poza godne zachowanie posła na sali, ale słusznie mówi mój kolega – nie to dzisiaj jest przedmiotem sprawy. Jak będzie wniosek, niezależnie kogo… Może my nawet popełniamy błąd, bo być może Komisja powinna sama czasami inicjować, trudno mi to jednoznacznie określić. To co robi pan poseł Kownacki dla mnie jest naganne i wytłumaczenia dla tego nie ma, ale zawsze, niezależnie czy będzie chodziło o pana premiera Kaczyńskiego, czy będzie chodziło o kogokolwiek w stosunku do posłów, to jak mówi mój kolega przyjęliśmy kiedyś, że jest pewien katalog słów, które nie powinny padać i jeśli chcę być konsekwentny i jeśli mam duży szacunek dla pana premiera Donalda Tuska czy pana ministra Jacka Karnowskiego i wiem, że to co robił pan Kownacki to była prowokacja, to naszą rolą jest nie dać się sprowokować, więc takie słowa, które padły z tej mównicy… Można nieco inaczej wyrazić to zachowanie pana posła Kownackiego.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Jeszcze ja, pani przewodnicząca.

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Ja tutaj niestety pochwalał takich zachowań nie będę, bo zawsze to mówiłem na tej sali – niezależnie kto je wypowiada nie możemy jako Komisja godzić się na słowa powiedziałbym, które mają jednak znaczenie…

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
No właśnie, jakie znaczenie?

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Dokuczliwe jednak. Inaczej rozumiem słowo „pajacowanie”, a inaczej „pajac”, więc chcę być konsekwentny i będę konsekwentny do końca. Kiedy tutaj mój kolega przewodniczący z Prawa i Sprawiedliwości bronił pana Kaczyńskiego też byłem nieugięty i w tej sprawie jestem nieugięty, bo w każdej sprawie chcę mieć jednoznaczne stanowisko, żeby mi nikt nie powiedział, że jak poseł opozycji to inaczej, a jak poseł koalicji to także inaczej, więc moje stanowisko już państwo znacie. W moim przekonaniu jako członek Komisji Etyki Poselskiej nie zgadzam się na wypowiadanie słów, które mogą przynieść przykrość innemu posłowi i moje głosowanie będzie zawsze jednakowe. Dziękuję bardzo.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Pani poseł, proszę.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Jeszcze tylko tak do tego co powiedział pan poseł, oczywiście szanując pana odmienne stanowisko, panie pośle. Tylko chciałabym zapytać o taką rzecz, bo słownik języka polskiego wypowiada się w sposób oczywisty – „pajacowanie”, „pajacuje pajac”, „błaznuje błazen”. O tym mówi nie tylko słownik, to wyczyta pan w innych materiałach źródłowych, dlatego też o tym mówię, bo dobrze też, żeby poznać inne zdanie. Pan powiedział taką ciekawą rzecz, że pajacowanie jest czymś pejoratywnym, niż nazwanie kogoś pajacem. Tak, dobrze zrozumiałam?

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Dobrze. Tak, tak.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Dobrze. To tylko chciałam. Dziękuję bardzo.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę bardzo.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Ale „sprząta” to nie tylko „sprzątać”.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Dobrze. To znaczy źle stałoby, gdyby sprawa kolejnego incydentu zmieniła się w osądzanie wnioskodawcy z całego zachowania pana Kownackiego, niezależnie od tego jak je oceniamy, ale to nie o tym dzisiaj mowa. Mówimy o konkretnym incydencie. Już mówiliśmy o tym przed miesiącem, kiedy ta sprawa wpłynęła, że filmowanie na sali sejmowej formalnie nie jest zabronione. Jest sprawą marszałka Sejmu, żeby dyscyplinować posłów, ewentualnie zainicjować zmiany w Regulaminie Sejmu. Jest komisja regulaminowa, jest marszałek Sejmu i mogą takie zmiany wprowadzić i po prostu zakazać takich praktyk. Ja oczywiście nie mogę zapomnieć, że te sytuacje z telefonem, z filmowaniem znacznie bardziej drastyczne miały już miejsce i nie spotkały się z należytą karą ze strony Komisji Etyki Poselskiej i choćbym się bardzo starał, to będę tamte incydenty pamiętał.

Poruszyło mnie to, co… Tak nawiasem mówiąc jako polonista chcę zwrócić uwagę, że „pajacuje” niekoniecznie „pajac”, wręcz przeciwnie. Jest to zachowanie charakterystyczne dla pajaca, które przedstawia osoba, która pajacem nie jest. Błazenada to jest rodzaj zachowania charakterystyczny dla pajaca, ale realizowany przez osobę, która błaznem czy pajacem nie jest, więc tutaj pan poseł miał rację, że czym innym jest określenie kogoś pajacem czy błaznem, a czym innym jest określenie zachowania.

Jeszcze coś miałem, ale to mi umknęło, to może za moment.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Jeśli można?

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Pani poseł była pierwsza.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Tak szybciutko. Dobrze, że mamy internet i bezpośrednio wchodzimy. Oczywiście, że przy jakimś na przykład skandalicznym zachowaniu możemy kogoś też nazwać pajacem, ale nie każdy wybiera sobie tylko w zależności od tego czy to jest zbiór pełen, czy sobie coś wybieramy, bo pajacem jest zarówno osoba zachowująca się nierozsądnie, która się wygłupia w sposób niepoważny, ale „pajacem” może też być określenie obraźliwe – który zachowuje się niestosownie lub denerwująco. Akurat dla mnie jedno i drugie określenie pasuje, natomiast nie będziemy teraz egzegezy słowa „pajac”, bo to co… Panie pośle, możemy poprosić teraz ewentualnie jeszcze raz osoby i zapytać o jakiego pajaca im chodziło. To jest jedna rzecz.

A druga rzecz, nawiążę, bo rozumiem, że o tym wiemy, że marszałek zwrócił uwagę na filmowanie i to, co pan poseł powiedział, że często dochodzi do filmowania, do chodzenia z tymi patykami. Tylko proszę państwa, proszę policzyć, jak często były takie sytuacje jak wybór marszałka i rekomendacja. To się stało w określonej sytuacji, ważnej sytuacji zarówno dla parlamentarzystów, zarówno dla wyborców, zarówno dla osób śledzących. Nie wiem, czy państwo widzieliście, bo ja akurat sobie odtworzyłam i nie wiem, czy państwo jesteście świadomi tego, że wtedy – już kończę, już, przepraszam – ta relacja, która była z telewizji, kamery, które były na górze, one też powędrowały na pana Kownackiego, a nie na pana Gawkowskiego. Może państwu to nie przeszkadza. Może chodzi o taką autopromocję. Dziękuję bardzo. Już.

Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Zgłaszam się do głosu, pani przewodnicząca i chciałam tu podbić wniosek pani poseł o umorzenie postępowania i chciałabym poprosić o przegłosowanie tego wniosku.

Poseł Jacek Świat (PiS):
To można jeszcze słówko?

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Żeby to jakoś spuentować. Jeżeli pan minister Karnowski wypowiedział takie słowa, to oczywiście wypowiedział je w formie dezaprobaty dla zachowania posła Kownackiego, a dzisiaj pan minister nam wmawia, że słowo „błazen” jest pozytywne, że ma pozytywne konotacje. Czyli co? Mam rozumieć, że wówczas pochwalił posła Kownackiego? To się kupy nie trzyma i uważam, że pan poseł…

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Przecież wszyscy już jesteśmy przekonani.

Poseł Jacek Świat (PiS):
…Karnowski nas próbował tutaj oszukać.

Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Panie pośle, zawsze może pan… Przepraszam, pani przewodnicząca. Panie pośle, mógł pan złożyć inny wniosek. Ja składam wniosek o umorzenie, jeżeli…

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Ja jeszcze nie składałem wniosku, to może ja, jeśli można.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Jeszcze pan poseł.

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Pani przewodnicząca, panie i panowie posłowie, otóż jeszcze raz powtarzam to, co było tu powiedziane – dzisiaj nie rozpatrujemy sprawy pana Kownackiego.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
To wiemy.

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Ale nie zgadzam się z wypowiedzią mojego kolegi przewodniczącego pana posła Świata, że regulamin trzeba zmienić, żeby ukrócić takie zachowania. Dla mnie chodzenie, nagrywanie i komentowanie po sali są zgodnie z dzisiejszym regulaminem niedozwolone i nie trzeba nic zmieniać. To jest naganne zachowanie i tutaj nie zmienię zdania w sprawie głosowania, ale będę bronił, żebyśmy nie udawali, że można prowokować, że można chodzić, komentować po sali sejmowej. Na sali sejmowej zachowanie jest określone w regulaminie i tam się mówi jasno – kto zabiera głos, kiedy, co można robić na sali. Nie trzeba zmieniać regulaminu.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Nie, ale panie pośle, bez przesady, po sali sejmowej ludzie chodzą…

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Ale czy moglibyśmy przejść do clou…

Poseł Jacek Świat (PiS):
Ale panie pośle, czym innym jest chodzenie z wysięgnikiem, robienie zdjęć i komentowanie na głos, a czym innym jest robienie sobie filmiku czy selfika…

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Ale to miało miejsce i pan marszałek zwrócił uwagę, wyraźnie powiedział. Przecież można zacytować słowa marszałka, który zwrócił uwagę panu posłowi Kownackiemu, że zachowuje się niewłaściwie. To słyszeliśmy wszyscy.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Tak było.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Dobrze, głosujemy.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Nie, pan poseł jeszcze.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
A, przepraszam.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Przepraszam bardzo, tak, chciałem złożyć wniosek o zwrócenie uwagi i chciałem go uargumentować biorąc pod uwagę to, że budujemy tutaj jednak jakąś linię orzeczniczą w tym wypadku, więc jeśli rzeczywiście dojdzie do umorzenia tego postępowania, to poinformuję swoich kolegów posłów, że Komisja Etyki Poselskiej dopuszcza słowa „błazen” oraz „pajac” w normalnej dyskusji i mam nadzieję, że Komisja Etyki Poselskiej w żadnej innej sytuacji, w której będzie dochodziło do tego typu określeń, nie ukaże żadnym upomnieniem ani zwróceniem uwagi, a tym bardziej naganą żadnego posła, który użyje tego typu określenia, więc generalnie to będzie tak naprawdę… My w tym momencie decydujemy o tym czy określenie „błazen” bądź „pajac” jest dopuszczalne przez posła wobec innych parlamentarzystów i innych ludzi. Dziękuję bardzo.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Jeszcze miałabym pytanie do szanownych pracowników Kancelarii Sejmu – czy państwo przypominacie sobie sytuację, żebyśmy na temat słowa „pajac” bądź też „błazen” w przeszłości debatowali. To w takim układzie przechodzimy do głosowania. Padł wniosek o…

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Zwrócenie uwagi.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Jaka jest kolejność?

Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Padły dwa wnioski – o umorzenie i o zwrócenie uwagi i najdalej idącym jest o umorzenie.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
O ukaranie.

Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Czyli dalej idącym jest ukaranie?

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Tak.

Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Dobrze.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dobrze. To w takim układzie kto jest za zwróceniem uwagi – oddzielnie musimy potraktować – panu posłowi Donaldowi Tuskowi?

Poseł Jacek Świat (PiS):
Przepraszam, nie, nie. Wniosek padł o pośle Karnowskim, jeśli chodzi o…

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Nie, cały czas rozpatrywaliśmy dwie sprawy, więc może ja powiem w ten sposób…

Poseł Jacek Świat (PiS):
Bo są tylko dwie sprawy.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Tak, to są dwie sprawy.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Które musimy głosować oddzielnie. A jeśli chodzi o pana…

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Tak, więc doprecyzuję – składam wniosek o zwrócenie uwagi dla posła Karnowskiego i dla posła Tuska osobno, dwa wnioski.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dwa wnioski równobrzmiące o?

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
O zwrócenie uwagi.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
O zwrócenie uwagi. Dobrze.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Ale jeśli chodzi o pana posła Donalda Tuska, to sprawa jeszcze moim zdaniem wymaga chwili namysłu, ponieważ mamy tu do czynienia jednak z premierem, od którego niedawno usłyszałem, że jestem zdrajcą, a trzy dni temu usłyszałem, że jestem zakutym łbem.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Ale to nie są rzeczy, które rozpatrujemy, panie pośle.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Skoro tak bardzo roztrząsaliśmy zachowanie posła Kownackiego mówiąc o kontekście całej sytuacji, to ja też mówię o kontekście całej sytuacji. Nie wiem co się stało z panem Donaldem Tuskiem, który do tej pory potrafił bardzo precyzyjnie ważyć słowa i unikać tak ostrych konfrontacji. Nie wiem, może nerwy puszczają, skoro w ostatnich dniach pozwala sobie na takie sformułowania, ale myślę, że zwrócenie uwagi panu posłowi Tuskowi na niestosowność używania zbyt grubych słów może wpłynie na jakość debaty publicznej. Chcę przypomnieć, że poseł Tusk nie jest szeregową postacią, ale jest jednym z najważniejszych polityków, stanowi pewien wzorzec zachowań dla być może setek tysięcy ludzi. Musimy zareagować, bo…

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Ale dzisiaj głosujemy nad czymś innym.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dzisiaj powinniśmy zgodnie z tym, na co umówiliśmy się na poprzednim posiedzeniu, bo przyjęliśmy pisemne oświadczenie pana Donalda Tuska, przegłosować obydwa wnioski. Czyli ogłaszam głosowanie na temat ukarania pana posła Donalda Tuska zwróceniem uwagi. Kto z pań i panów posłów jest za zwróceniem uwagi panu premierowi? (3) Kto z pań i panów posłów jest przeciw? (2)

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Za umorzeniem, tak?

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Nie.

Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Zwrócenie uwagi.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Za zwróceniem uwagi?

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Ja się wstrzymuję. (1)

W takim układzie zgodnie z art. 6 zasad dbałości o dobre imię Sejmu podjęliśmy decyzję o zwrócenie uwagi panu posłowi Donaldowi Tuskowi.

To teraz ogłaszam kolejne głosowanie na temat zwrócenia uwagi panu posłowi Karnowskiemu. Kto z pań i panów posłów jest za zwróceniem uwagi? (3) Kto z pań i panów posłów jest przeciw? (2) 1 głos wstrzymujący.

Art. 6 zasad dbałości o dobre imię Sejmu – Komisja stwierdziła, iż ukarzemy zwróceniem uwagi.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Ja jeszcze chciałabym zabrać głos.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę bardzo.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Szanowni państwo, taka konstatacja, bo teraz pomyślałam o takiej rzeczy, że dosyć długo debatujemy na ten temat. Idąc za tokiem państwa rozumowania to jest w ten sposób, że zostało przegłosowane zwrócenie uwagi jednemu czy drugiemu, panu premierowi czy posłowi, ale rozumiem bez jakiejkolwiek wątpliwości… Też państwo pomyślcie, że to jest trochę zabawa w piaskownicy, że gdyby wpłynął wniosek ze strony ministra Karnowskiego czy premiera Tuska to byłby ukarany pan Kownacki. Tak?

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Też, też.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Świetnie.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
To ja składam wniosek…

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Przepraszam, to nie jest dziwne, że na przykład uczestnicy bójki są karani po równo, to naprawdę nie jest nic nadzwyczajnego.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Świetnie.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
To ja składam wniosek do pracowników Sejmu o podjęcie inicjatywy, złożenie wniosku à propos tych wydarzeń i posła Kownackiego.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Przepraszam, mam jednak mimo wszystko o tyle… Moim zdaniem tworzymy niebezpieczny precedens, ponieważ będą nas rozliczać przez Komisję, jeśli nie będziemy podejmować w podobnych sytuacjach własnej inicjatywy. To jest bardzo niebezpieczna sytuacja, w której my będziemy z urzędu zajmować się jakimiś sprawami, ponieważ wtedy będzie pytanie do nas, dlaczego nie zajęliśmy się taką sprawą, albo inną. Niestety. Jestem za tym, żeby rozpatrywać to zachowanie, ale niech jednak mimo wszystko będzie taki wniosek, ale nie z zewnątrz. Po prostu.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Rozumiem. Dziękuję.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Chciałabym tylko też jeszcze zwrócić państwa uwagę, bo nie wiem czy państwo też tak czujecie, że samymi takimi głosowaniami jesteście – nie chcę powiedzieć „jesteśmy”, bo głosowałam inaczej – zapędzani w kozi róg, bo tak za bardzo już nie rozumiem czym ta Komisja się zajmuje. W chwili obecnej wszystko byłoby dobrze, gdyby wpłynął wniosek o ukaranie. Czyli chodzi o eskalowanie tego dalej? Nie, bo proszę państwa, państwo cały czas abstrahujecie od całościowego spojrzenia na sprawę. Nie można w ten sposób pracować, że będziemy mówić „ale to co zrobił Kownacki to w ogóle nie ma znaczenia, ważne jest, jak odezwał się Tusk, a jak mamy to badać, to niech Tusk złoży wniosek”. Szanowni państwo, wytłumaczcie mi, co przeszkadza w jakimś – nie chcę używać znowu mocnego słowa – w rozsądnym podejściu, przeanalizowaniu całej sytuacji i wyciągnięciu wniosków. Państwo uważacie, że my jesteśmy od tego, żeby naprawdę pouczać czy sprawdzać indywidualne przypadki, a nie możemy mieć wpływu na całokształt sytuacji? Ja tego nie rozumiem. Czy dysponujemy takim czasem, że teraz… Rzeczywiście, to nie jest problem, żeby premier Tusk czy minister Karnowski wrzucił pismo. Ale naprawdę uważacie, że my wtedy wyglądamy poważnie, że to jest poważna Komisja? Jeżeli ktoś przejrzy stenogram, to państwa w ogóle nie interesuje co zrobił Kownacki, ważne jest to, co powiedział premier. Przepraszam, może stanę przed Komisją, ale jest to pajacowanie i mówię to też jako osoba, która patrzy na to od strony prawnej. Nie można po prostu patrzeć na jakąś sprawę od punktu B do punktu C, a nie patrzymy co się stało od A do C. Niezależnie od tego, proszę państwa, jakie wnioski wyciągniemy, bo na podstawie całej sprawy można byłoby wyciągnąć ogólny wniosek, ale w ten sposób, jeżeli… Rozumiem, że nasze posiedzenia mają też mieć walor edukacyjny. Ktoś zajrzy do tego stenogramu powie tak „a co mnie obchodzi co robił poseł Kownacki, ważne jest to, że tamci zostali ukarani”. Ja tego nie rozumiem, proszę państwa. Dziękuję.

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Jeśli można?

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, pan poseł.

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Pani przewodnicząca, panie i panowie posłowie, już na samym początku powiedziałem, że my już takie sprawy mieliśmy. Przypomnę, może zdenerwuję tutaj pana posła, ale kiedy była sprawa Kaczyńskiego, to też słyszałem, że był prowokowany.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Właśnie, też pamiętam tę dyskusję. Kontekst był. Tak było.

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Ja wtedy byłem bezwzględny. Powiedziałem „proszę bardzo, jak znajdzie się wniosek, żeby ukarać osobę, która prowokowała, nie ma dyskusji” i wtedy też miałem dokładnie takie samo stanowisko, więc ma rację pani poseł, że powinniśmy brać wszystko pod uwagę.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Dokładnie.

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Ale powiem tak – wyraziłem to jasno, nie daję aprobaty do tego, żebyśmy wzajemnie używali takich słów i nie daję – i w tym jest logika – przyzwolenia na takie zachowanie, jak pan poseł Kownacki, ale nie było wniosku, więc nie odnosiłem się do tego.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, pan poseł Świat.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Wielokrotnie tu podkreślałem, choćby przy przywołanej sprawie posła Kaczyńskiego, że ważny jest cały kontekst sytuacyjny i z tego się nie wycofuję. Tylko parę drobiazgów. Po pierwsze, poseł Kaczyński był prowokowany w sposób ordynarny, chamski i w ogóle nieporównywalny z tym, co się działo na sali sejmowej.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Tutaj też była prowokacja.

Poseł Jacek Świat (PiS):
To po pierwsze. Po drugie, osoby, które wtedy prowokowały, niestety nie są posłami, więc nie możemy ich pozwać, a po trzecie, to nie jest tak, że w sprawie posła Kownackiego wniosek musi złożyć koniecznie osobiście Donald Tusk i zajmować się takimi, przepraszam, szczegółami. Może to zrobić ktokolwiek na przykład z klubu parlamentarnego, może przewodniczący klubu parlamentarnego czy któryś z posłów. To nie ma znaczenia. Można poprosić kogoś w klubie, żeby taki wniosek złożył. To nie jest więc żadne tłumaczenie. Po czwarte, sytuacja jest dosyć kuriozalna, ponieważ ten pomysł, żeby złożyć wniosek na posła Kownackiego jest efektem głosowania nad sprawami posłów Tuska i Karnowskiego. Rozumiem, że gdyby sprawy zostały umorzone również nie byłoby podejmowanej sprawy posła Kownackiego. Jeżeli to nie jest…

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Muszę odpowiedzieć.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Ja wycofałam się z tej propozycji…

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
To chyba jest jakieś nieporozumienie.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
To nie musi być łączne.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
To jest w ogóle jakieś nieporozumienie. Panie pośle, to znaczy nie wiem, ale nie chciałabym używać kolokwializmu, nie sądzę, żeby pan minister czy pan premier zajmowali się składaniem wniosku na pana Kownackiego, bo mam nadzieję, że mają ważniejsze rzeczy do roboty i nie sądzę, żeby na zasadzie jakiejś radości ktoś to z posłów zrobił. Jestem przekonana, że tego nie zrobią, właśnie dlatego, że sądzę, że gdybym była poza Komisją, to miałabym nadzieję, że ktoś po prostu ogarnia ten temat i wyjaśnia ten temat holistycznie, a nie „a to niech sobie złożą, to wtedy będziemy to rozpatrywać”. Jest to dla mnie po prostu jakaś taka aberracja w spojrzeniu, bo państwo często powtarzacie, że nie jesteśmy sądem. Zgadzam się, że nie jesteśmy sądem, ale to nie zwalnia nas z jakiegoś logicznego myślenia. Dziękuję bardzo.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Czy są jeszcze jakieś głosy, czy kończymy już tę sprawę, która trwała i tak dość długo? Koniec. Dobrze.

W takim układzie powracamy do rozpatrzenia sprawy dotyczącej wypowiedzi posła Marka Suskiego w dniach 7 października 2025 r. oraz 17 grudnia 2025 r. podczas posiedzeń Komisji Kultury i Środków Przekazu, stanowiącej podstawę wniosków: poseł Urszuli Augustyn, posła Piotra Adamowicza z dnia 15 października 2025 r., grupy posłów z dnia 18 grudnia 2025 r. oraz osoby fizycznej z dnia 31 grudnia 2025 r.

Przypominam, iż na poprzednim posiedzeniu poseł Marek Suski przesłał informację o swojej nieobecności, a Komisja podjęła decyzję o przełożeniu rozpatrywania sprawy.

Informuję również, iż poseł Marek Suski został poinformowany o dzisiejszym posiedzeniu Komisji, a w informacji o terminie posiedzenia była adnotacja, że Komisja ostatecznie rozpatrzy sprawę na dzisiejszym posiedzeniu.

Poseł Marek Suski ponownie przesłał informację dotyczącą nieobecności na dzisiejszym posiedzeniu z prośbą o wyznaczenie innego terminu. To jest trzecia nieobecność posła na posiedzeniu Komisji w wyżej wymienionej sprawie.

Rozpoczynam dyskusję. Proszę, panie pośle.

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Pani przewodnicząca, panie i panowie posłowie, szanowni państwo, uważam, że ten chocholi taniec trzeba przerwać, to nie ma sensu. Pan poseł Suski po raz trzeci… Zrobiliśmy wyjątkowy ukłon ostatnio. Po raz trzeci… Moi drodzy, pan poseł Suski jest też przewodniczącym tej komisji, co podkreśla. O tym, że będzie rozpatrywana jego sprawa wiedział nie od dzisiaj, a więc jako przewodniczący komisji miał nawet możliwość przełożenia swojej komisji, gdyby już tak było, ale mam wrażenie, że bawimy się ze sobą. Odpowiadam wprost – zabawę czas skończyć. Uważam, że są tutaj konkretne zarzuty. Proponuję rozpatrzenie tej sprawy na dzisiejszym posiedzeniu, bo my jeszcze kilkanaście razy będziemy się spotykać i będziemy słyszeć, że obraduje komisja.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Czy pan poseł złoży jakiś wniosek? Proszę bardzo, pani poseł.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Na ten temat mówiliśmy już wielokrotnie. Najkrócej mówiąc – nie jest to pajacowanie, nie jest to błaznowanie, to są mocne, dotkliwe, obraźliwe słowa wobec członków komisji i nie w takiej sytuacji jaka miała miejsce w poprzedniej sprawie. Składam wniosek o udzielenie najwyższej kary – kary nagany. Dziękuję bardzo.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
W takim układzie padł wniosek, głosujemy. Kto z pań i panów posłów jest za udzieleniem nagany panu posłowi Markowi Suskiemu? (3) Kto jest przeciw? (0) Kto się wstrzymuje? (1). Komisja podjęła uchwałę o udzieleniu panu posłowi nagany zgodnie z art. 6 zasad dbałości o dobre imię Sejmu i zasady odpowiedzialności – art. 7. Zgadza się.

Przystępujemy do rozpatrzenia projektu sprawozdania Komisji Etyki Poselskiej z analiz danych zawartych w oświadczeniach o stanie majątkowym posłów złożonych za rok 2024.

Informuję, że Komisja Etyki Poselskiej na podstawie art. 35 ust. 6 ustawy z 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora dokonała analizy danych zawartych w oświadczeniach o stanie majątkowym posłów złożonych za rok 2024. Członkowie Komisji dokonali analizy oświadczeń, a posłowie zostali wezwani do złożenia stosownych wyjaśnień zgodnie z art. 8 ust. 2 regulaminu Sejmu. Mimo wyznaczonego przez Komisję terminu 30 dni na złożenie wyjaśnień, w związku z wezwaniami Komisji wysłanymi 11 grudnia 2025 r., do dzisiaj sześciu posłów nie uzupełniło stwierdzonych uchybień, co zostało wykazane w sprawozdaniu z analizy, które zostanie przekazane Prezydium Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. Członkowie Komisji otrzymali projekt sprawozdania.

Czy są uwagi do przedstawionego projektu? Nie widzę. Nie słyszę.

W pierwszej kolejności Komisja powinna podjąć uchwałę w sprawie przyjęcia wyjaśnień złożonych na piśmie przez posłów, u których w oświadczeniach zostały stwierdzone braki. Ponieważ już w trakcie, pomiędzy zwołaniem zebrania a tym momentem, w którym Komisja obraduje, dotarło jedno wyjaśnienie, proponuję, abyśmy tym punktem zajęli się na kolejnej Komisji Etyki Poselskiej.

Muszę to przegłosowywać? Czy jest jakiś sprzeciw?

Poseł Jacek Świat (PiS):
Rozumiem, że musimy się zorientować czy te wyjaśnienia posła Łąckiego są pełne.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Tak.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Tak, bo wtedy oczywiście musielibyśmy go wykreślić z tej listy.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Skoro nie ma sprzeciwu, to przełożymy to na następne posiedzenie Komisji.

Poseł Jacek Świat (PiS):
A może w międzyczasie jeszcze inni się zdyscyplinują.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Może się coś pojawi. Może jeszcze innym razem, bo tu mamy paru jeszcze, którzy nie złożyli, to może uzupełnią braki. Dobrze.

W takim razie przystępujemy do rozpatrzenia kolejnego punktu dziennego – zajęcia stanowiska w sprawach, które wpłynęły do Komisji.

Wniosek oznaczony nr EPS 150.16.2026, wniosek posłów Magdaleny Filipek-Sobczak, Janusza Kowalskiego, Mariusza Goska oraz Agnieszki Wojciechowskiej van Heukelom z dnia 10 lutego 2026 r.  w sprawie dotyczącej posła Tomasza Treli.

Jakie są państwa stanowiska w tej sprawie? Proszę bardzo, pani poseł.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Jestem za odstąpieniem od rozpatrywania tej sprawy i już uzasadniam. Przedmiotem wniosku złożonego przez grupę posłów są wypowiedzi z mównicy sejmowej, które miały charakter gróźb i symbolicznej przemocy wobec prezydenta RP. Nie znam, a przypominam sobie teraz Kodeks karny i nie wiem co to jest „symboliczna przemoc”, to znaczy mogę się domyślać, natomiast nie można nawet w domyśle karać za coś, co w ogóle nie jest ujęte w żadnej definicji, czyli „symboliczna przemoc”. Zniewaga, poniżanie godności, zniesławiające, niepoparte dowodami oskarżenia. I teraz, proszę państwa, rzecz najważniejsza – w dniu 10 lutego poseł Trela występując z mównicy formułował szereg ciężkich, niepopartych żadnymi dowodami oskarżeń, a w szczególności zarzucając i tu mamy… Proszę państwa, te zarzuty, o których mówi poseł Tomasz Trela – ja się nie odnoszę do tych zarzutów w sensie, że ma rację bądź nie ma racji – to nie są zarzuty Tomasza Treli, tylko to są bardzo często powtarzane zarzuty przeróżnych mediów, polityków, politologów. Pan Trela mówi to, o czym się powszechnie mówi, co wcale nie oznacza, że zostało to w jakiś sposób stwierdzone. Natomiast nie rozumiem, dlaczego miałby odpowiadać za to pan poseł Tomasz Trela, a nie setki innych osób, które również używają tego rodzaju zarzutów.

Teraz rozwiązania są dwa – najlepsze byłoby i myślę, że pan prezydent dysponuje taką obsługą prawną, żeby skierować wniosek czy przeciwko panu posłowi Treli, czy przeciwko setkom innych osób, pism, czasopism, telewizji, gdzie ten temat bardzo często wraca, żeby zakończyć ten temat i w jakiś sposób pokazać wyrokiem, orzeczeniem, że jest to nieprawda. Tutaj na ten temat się nic nie mówi. W związku z tym nie widzę nic nadzwyczajnego w tym, że pan Trela używa, nawet jeżeli to nazwiemy – oskarżeń, które są w powszechnym obiegu, w powszechnej opinii publicznej. Niezależnie od tego czy to jest poseł Trela, czy to jest Kowalski, może nie Janusz Kowalski, każda inna osoba. Dziękuję uprzejmie.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę bardzo, panie pośle.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Jestem po prostu zaszokowany. Mówimy tutaj o prezydencie Rzeczypospolitej, obojętnie z jakiego jest obozu. To jest pierwszy obywatel Rzeczypospolitej i naszym psim obowiązkiem jest dbać o majestat Rzeczypospolitej, o nasze państwo. Jeżeli pozwolimy opluwać, obrzucać jakimiś niesprawdzonymi wymysłami, jakimiś oskarżeniami i nie reagujemy na to, to gdzie my jesteśmy? Pani mówi „bo to jest powszechne, bo wielu ludzi tak mówi”. Czy mam powtórzyć co setki tysięcy ludzi mówią o Donaldzie Tusku? Byłaby pani szczęśliwa, gdybym powtórzył to, co się dzieje w mediach czy w sieci, co ludzie opowiadają o Donaldzie Tusku?

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
A czy grupa posłów wniosła ten wniosek?

Poseł Jacek Świat (PiS):
Na pewno byłaby pani ciężko burzona.

I jeszcze jedno – poseł Trela powiedział „to pan dostanie lewym, prawym sierpem itd.”, takie słowa. To jest symboliczna przemoc, ale ktoś może to zrozumieć dokładnie, dosłownie, skoro poseł Rzeczypospolitej mówi, że trzeba lewym, prawym sierpowym przyłożyć prezydentowi, to może coś w tym jest. My oczywiście nie możemy ukarać tych, jak to pani nazwała, tysięcy ludzi, którzy coś tam mówią, bo oni nie są posłami, ale poseł Trela jest. Jak możemy dopuszczać do czegoś takiego? Już nie mówię o tym, że za mniejsze przewinienie ludzie byli przez polskie sądy karani grzywnami czy ograniczeniem wolności. My nie możemy pozwolić na to, żeby w polskim Sejmie działy się takie rzeczy. Oczywiście to oznacza wniosek, że należy sprawę rozpatrzyć.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Pani poseł.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Dobrze. Ułatwił mi pan, panie pośle, zadanie, bo ja na przykład nie przywołuję tutaj, a mogłabym przywołać również setki z pana obozu politycznego zdań, które padały i nieustająco padają pod adresem Donalda Tuska – Niemiec, Wehrmacht, sługus.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Właśnie. No właśnie.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
No właśnie, ale proszę mi dać dokończyć. To, że premier na to nie reaguje, to dlatego, że uważa – i nikt nie reaguje tutaj do Komisji Etyki Poselskiej i tu nie chodzi – bo nie ma to nic wspólnego z prawdą. Równie dobrze mogliby powiedzieć i ktoś mógłby złożyć wniosek, że nie życzy sobie, żeby Hanajczyk, która jest chińskiej narodowości zasiadała w polskim parlamencie. Nie reaguję na to składając wnioski do Komisji Etyki Poselskiej. W przeciwieństwie, bo najbardziej mi się podobają, panie pośle, te podwójne standardy, ale tutaj można po prostu o premierze Tusku powiedzieć najgorsze rzeczy. Nie przypominam sobie, żeby premier Tusk czy posłowie… Byłoby to w ogóle idiotyczne i niepoważne. Tymczasem widzę wniosek grupy posłów, która stanęła w obronie najjaśniejszego stanowiska Polski. Powiem panu tak – w sposób oczywisty nie odkryję żadnej Ameryki, to nie był mój kandydat, natomiast powtarzam, te zarzuty, które tutaj są, były, są w powszechnym obiegu i taka reakcja, jaka jest grupy posłów z obozu politycznego pana prezydenta, to może dobrze stałoby się, żeby raz pan prezydent wyjaśnił tę sprawę, żeby po prostu zakończyć ten temat. Dziękuję bardzo.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Proszę bardzo, wie pani, dlaczego nie ma wniosków dotyczących tego, jak jest nazywany Donald Tusk? Dlatego, że żaden z posłów opozycji nie pozwolił sobie na takie chamstwo, jak poseł Trela. Żaden i po prostu nie ma kogo pozwać. My nie możemy pozwać oczywiście internautów, to nie w naszym zasięgu. Pani mówi, że premier się nie zajmuje takimi duperelami i nie pozywa nikogo, a jednocześnie namawia pani urząd prezydenta, żeby w tej sprawie wykorzystał drogę prawną.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
A nie Komisję Etyki Poselskiej, panie pośle. O tym mówię.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Jeżeli ktoś w sposób tak brutalny, ktoś z posłów, zaatakuje premiera Tuska, to proszę bardzo, przyjmiemy tę sprawę i będziemy ją rozpatrywać.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Głosujemy.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Ja tylko jedno zdanie.

Poseł Jacek Świat (PiS):
I powtarzam, nie chodzi… Pani tutaj to celowo pomija. Nie chodzi tu tylko o te jakieś wyciągnięte z krzaków zarzuty, ale o język przemocy, który został użyty i to jest najważniejsze.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę bardzo.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Ja tylko jedno zdanie. Mówię o Komisji Etyki Poselskiej, bo przecież my jesteśmy w Komisji Etyki Poselskiej i my mamy się tym zająć jako Komisja Etyki Poselskiej. Jeżeli ta sprawa jest wzięta z innej planety, to wydaje się, że dla najjaśniejszego urzędu prezydenckiego najłatwiejszą rzeczą byłoby pozwać posła Trelę do sądu. Ja tego nie rozumiem, przecież to jest najprostsza rzecz, gdzie sąd orzeka o karze dla pana Treli, a nie Komisja Etyki Poselskiej. Właśnie, panie pośle, to są zbyt poważne sprawy, bo dotyczą urzędu prezydenta, żeby zajmowała się tym Komisja Etyki Poselskiej. Sąd niech się tym zajmie.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, panie pośle.

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Pani przewodnicząca, panie i panowie posłowie, przestrzegałem na ostatnim posiedzeniu Komisji i pan poseł niech sprawdzi, jak głosował, kiedy rozpatrywaliśmy tu na tej sali sprawę pana posła Skalika, podpalił parlament symbolicznie. To nie było nawoływanie do przemocy? To nie było?

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Na zdjęciu.

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Dlatego dzisiaj poprę panią poseł, bo zachowuje się przyzwoicie, bo wtedy mówiła tak i dzisiaj mówi dokładnie to samo. Ja się trzymam dzisiaj, natomiast każdy z nas niech odpowie sobie, jak głosował. Ja wtedy powiedziałem „nie, to jest nawoływanie do przemocy”, ja tak określiłem i te słowa traktuję dokładnie tak samo. Tylko widzę, że każdy ma inny punkt widzenia w zależności kogo sprawa dotyczy. Wtedy to nie było nawoływanie do przemocy, a teraz to jest. W związku z tym ja się raz wstrzymam.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Radykalnie się nie zgadzam. Tamta sytuacja miała charakter dość abstrakcyjny, a tutaj rzecz dotyczy konkretnie jednej osoby i konkretnego rodzaju przemocy. Jest to nieporównywalne.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Przechodzimy w takim układzie do głosowania. Padł wniosek o podjęcie inicjatywy. Kto jest za podjęciem inicjatywy? (1) Kto jest przeciw? (2) Kto się wstrzymał? (1). Komisja nie podejmuje inicjatywy.

W takim układzie przechodzimy do kolejnego wniosku oznaczonego nr EPS 150.17.2026, wniosek grupy posłów z dnia 11 lutego 2026 r. w sprawie dotyczącej posła Włodzimierza Czarzastego pełniącego funkcję marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.

Jakie jest państwa stanowisko w sprawie?

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Nie wiem, pani przewodnicząca. Czy mogłaby pani przedstawić o co… Czytam, ale nie rozumiem uzasadnienia. Jest jakiś konkretny brak zachowania?

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Obejrzymy, bo ja też nie byłam i nie rozumiem.
[Prezentacja materiału filmowego z Telewizji Republika]

Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
To chodzi o ten moment, o to dotykanie.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Jakie jest państwa stanowisko? Proszę, pani poseł.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Szanowni państwo, próbuję zachować powagę, chociaż dosyć trudno, abstrahując od tego, że rozumiem pana Czarzastego i to o czym mówi mówiąc o Telewizji Republika. Chciałabym powiedzieć, że na coś się musimy zdecydować. Widzę tutaj postawę i mówię zupełnie poważnie… Może komuś przeszkadza dotyk i tutaj przeszkadza. Aczkolwiek, proszę państwa, muszę o tym powiedzieć, bo na pewno państwo też tego… Dziwię się, że dziennikarzowi… Bo jest problemem, że go dotknął jakoś poufale?

Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Tak.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Ja przechodząc przez korytarz bardzo często – i nie mówię od których, bo nie wiem – dziennikarzy dostaję po głowie. Kamerą…

Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Naprawdę?

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
W sensie przepychania się i nikt nie patrzy, nie sprawdza. Mogłabym powiedzieć, że jest używana wobec mnie ewidentna przemoc. W związku z tym kompletnie nie rozumiem o co tutaj chodzi. Nie mam zupełnie… To znaczy inaczej – nie widzę żadnej przesłanki, która powodowałaby podjęcie tutaj inicjatywy w tej sprawie. Żadnej.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, pani poseł.

Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Chciałam dołączyć do głosu przedmówczyni i podkreślić, że tu zachowania marszałka Czarzastego nie postrzegam jako naruszenia nietykalności cielesnej. Myślę, że nic złego się tutaj nie wydarzyło, wręcz marszałek starał się być przyjacielski, pomimo tego, że zachowanie dziennikarza nie było też agresywne, ale powiedzmy, że nie było przyjazne. Ta kilkusekundowa dosłownie poufałość, może faktycznie też niewłaściwa, może ta osoba sobie tego nie życzyła, ale myślę, że jak marszałek się zorientował, że druga osoba sobie tego nie życzy to od razu się przecież z tego zachowania wycofał i nie było w tej sytuacji ani w tym zachowaniu ani przez ułamek sekundy agresji, przemocy, czegokolwiek co można byłoby tak naprawdę i co nadawałoby się do rozpatrywania przez Komisję Etyki Poselskiej. Dlatego wnoszę o niepodejmowanie czynności w tej sprawie.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, panie pośle.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Przepraszam, że wyjmuję telefon, ale to w związku z tą sprawą. Mnie się parę osób pytało, czy warto składać taki wniosek i odpisałem, że „jak mówiłem, to jednak żart, choć przyciężki, odpuśćmy”. Myślę, że zachowanie marszałka Czarzastego i jego stosunek do mediów, a tym samym do setek tysięcy Polaków, którzy z tych mediów korzystają, spotka się z należytą oceną polityczną.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Padł wniosek o niepodejmowanie inicjatywy. Otwieram głosowanie. Kto z pań i panów posłów jest za niepodejmowaniem inicjatywy? (4). 1 głos wstrzymujący. Komisja nie podejmuje inicjatywy w omawianej sprawie.

Kolejny wniosek oznaczony nr EPS 150.18.2026, wniosek osoby fizycznej z 14 lutego 2026 r. w sprawie dotyczącej posła Krzysztofa Mulawy.

Jakie są państwa stanowiska w tej sprawie? Czy ktoś chce zabrać głos?

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Ja mogę zabrać.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, pani poseł.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Tutaj, podobnie jak w poprzedniej sprawie, jestem przeciwna podejmowaniu inicjatywy. Zwróćcie państwo uwagę, że cały ten wniosek – to, że przez osobę prywatną to ma prawo – dotyczy czterech użytych słów, natomiast do tego uzasadnienie jest na kilka stron. Myślę, że ktoś miał po prostu potrzebę napisania. Jest to wyrwane z kontekstu. Dziękuję.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Czy jest jeszcze jakiś inny głos w sprawie? Nie widzę.

W takim układzie otwieram głosowanie. Padł wniosek o niepodejmowanie inicjatywy. Kto z pań i panów posłów jest za niepodejmowaniem inicjatywy? (4). Jednogłośnie. Komisja podjęła jednogłośnie decyzję o niepodejmowaniu inicjatywy.

Przechodzimy do kolejnego wniosku, wniosek o nr EPS 150.19.2026, wniosek osoby fizycznej z 11 lutego 2026 r. w sprawie dotyczącej poseł Małgorzaty Tracz oraz posła Michała Jarosa.

Jakie są państwa głosy w tej sprawie? To może ja pozwolę sobie złożyć wniosek o niepodejmowanie inicjatywy, bo zapoznałam się z tą sprawą i uważam, że po prostu nie jesteśmy właściwym adresatem tego, co dzieje się, zadziało i co legło u podstaw niezadowolenia obywatelki Krystyny Woźniakowskiej, a pani poseł Tracz…

Proszę bardzo.

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL-TD):
Pani przewodnicząca, panie i panowie posłowie, szanowni państwo, to jest jeden z wielu wniosków, który na przestrzeni czasu był składany, gdzie są pretensje do posła, że podejmuje czy nie podejmuje działań. Podzielam pogląd pani poseł. To wyborcy zdecydują w następnej kadencji, jak będzie działał dany poseł i tu nie widzę powodów, żebyśmy jako Komisja Etyki Poselskiej zajmowali się tą sprawą.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
W takim układzie otwieram głosowanie. Kto z pań i panów posłów jest za niepodejmowaniem inicjatywy? (4). Jednogłośnie.

Ponieważ wyczerpaliśmy dzisiaj porządek obrad zamykam posiedzenie.

Informuję, że protokół z posiedzenia będzie wyłożony do wyglądu w sekretariacie Komisji. Dziękuję.