Komisje:

Mówcy:

Komisja Etyki Poselskiej, obradująca pod przewodnictwem poseł Ewy Schädler  (Polska2050), przewodniczącej Komisji, zrealizowała następujący porządek obrad:

– rozpatrzenie projektu sprawozdania Komisji Etyki Poselskiej z analizy danych zawartych w oświadczeniach o stanie majątkowym posłów złożonych za 2024 r.;

– zajęcie stanowiska w sprawach, które wpłynęły do Komisji;

– sprawy bieżące.

W posiedzeniu udział wzięli pracownicy Kancelarii Sejmu: Łukasz Andrzejczyk i Karolina Towpik – z sekretariatu Komisji w Biurze Komisji Sejmowych.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dzień dobry, otwieram posiedzenie Komisji Etyki Poselskiej. Witam panią posłankę i panów posłów, członków Komisji. Stwierdzam kworum.

Wobec niewniesienia uwag do protokołu z poprzedniego posiedzenia Komisji protokół uważam za przyjęty. Porządek dzienny posiedzenia otrzymaliście państwo w zawiadomieniach.

Przed przystąpieniem do realizacji porządku dziennego zgłaszam wniosek, w trybie art. 156 ust. 1  regulaminu Sejmu, o zamknięcie posiedzenia Komisji wraz z propozycją określenia osób, których udział w posiedzeniu jest niezbędny, tj. członków komisji, zaproszonych posłów i gości, pracowników Kancelarii Sejmu. Ta część posiedzenia, podczas której zapada postanowienie o zamknięciu posiedzenia, jest zamknięta. Czy jest ktoś przeciw? Nie widzę, nie słyszę. Wniosek uważam za przyjęty.

Przystępujemy do realizacji pierwszego punktu porządku dziennego, kontynuujemy pracę rozpoczętą na poprzednim posiedzeniu, czyli do rozpatrzenia projektu „Sprawozdania Komisji Etyki Poselskiej z analizy danych zawartych w oświadczeniach o stanie majątkowym posłów złożonych w 2024 r.”.

Na podstawie art. 35 ust. 6 ustawy z 9 maja 1996 r. o wykonaniu mandatu posła i senatora Komisja Etyki Poselskiej dokonała analizy danych zawartych w oświadczeniach o stanie majątkowym posłów złożonych za rok 2024. Członkowie Komisji dokonali analizy oświadczeń, a posłowie zostali wezwani do złożenia stosownych wyjaśnień, zgodnie z art. 8 ust. 2 regulaminu Komisji.

Informuję, że dwóch posłów nie odniosło się do stwierdzonych ewentualnych uchybień, co zostało wykazane w projekcie sprawozdania. Poseł Bogusław Wołoszański nie złożył wyjaśnień, mimo wielokrotnych prób kontaktu z posłem podejmowanych przez sekretariat Komisji telefonicznie, mailowo oraz listownie. Natomiast pan poseł Łącki przedstawił wyjaśnienia i poprosił Komisję, pismo w tej sprawie wpłynęło dzisiaj, dosłownie przed chwilą, żebyśmy odroczyli rozpatrzenie jego wyjaśnień do następnego posiedzenia Sejmu, ponieważ pan poseł oczekuje na stanowisko urzędu skarbowego, które ma mu zostać dostarczone w przyszłym tygodniu.

Proszę państwa, uważam, że powinniśmy zająć stanowisko w głosowaniu wobec prośby pana posła. Czy jest w nas zgoda, żeby wyjaśnienia pana posła Łąckiego rozpatrzyć na następnym posiedzeniu? Kto jest za? (4) Dziękuję. Stwierdzam, że Komisja jednogłośnie zdecydowała o przełożeniu terminu rozpatrzenia wyjaśnień złożonych przez posła Łęckiego na następne posiedzenie Sejmu. Proszę, panie pośle.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Nie wiem, co w takim razie robimy z posłem Wołoszańskim. Sądzę, że tę kwestię też musimy jakoś rozstrzygnąć. Z tego co mi wiadomo, pan poseł ma problemy ze zdrowiem. Uważam, że po prostu musimy poinformować marszałka Sejmu o tej sytuacji, i tyle. Nic więcej chyba nie zrobimy. Trudno zresztą mieć pretensje do kogoś, że jest chory, ale marszałek powinien taką informację otrzymać.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Czy dobrze zrozumiałam, że składa pan wniosek o podjęcie uchwały w sprawie pana posła  Wołoszańskiego i przekazania tej informacji marszałkowi Sejmu?

Poseł Jacek Świat (PiS):
Tak, ponieważ w tej chwili nie widzę innego rozwiązania.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Co państwo na to? Moim zdaniem to jest sensowna propozycja. Proszę, pani poseł.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Pani przewodnicząca, ja też próbowałam nawiązać kontakt z biurem poselskim i pracownikami pana posła Wołoszańskiego, ale nie dostałam niestety żadnej odpowiedzi. Zostałam zresztą poproszona o to, żeby skontaktować się z panem posłem, ale...

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę państwa, proponuję, żebyśmy na następnym posiedzeniu, przyjmując sprawozdanie po rozpatrzeniu wyjaśnień posła Łęckiego, zamieścili w treści sprawozdania odpowiednią adnotację dotyczącą posła Wołoszańskiego.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Czyli niejako razem załatwilibyśmy sprawy obu posłów.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Tak, zamkniemy wtedy ostatecznie sprawy posłów Wołoszańskiego i Łąckiego oraz przyjmiemy sprawozdanie Komisji.

Przystępujemy do rozpatrzenia drugiego punktu porządku dziennego – zajęcie stanowiska w sprawach, które wpłynęły do Komisji. Zaczynamy do wniosku oznaczonego nr EPS-150.21.2026. Ten wniosek złożył do Komisji Etyki poseł do Parlamentu Europejskiego Waldemar Buda  24 lutego 2026 r. w sprawie dotyczącej posła Donalda Tuska. Jakie jest państwa stanowisko wobec tego wniosku? Proszę bardzo, otwieram dyskusję. Proszę, pani poseł.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Szanowni państwo, sprawa nie jest tak oczywista, jakby mogło się wydawać. Zastrzegam, że nie próbuję państwa teraz przekonywać do mojej opinii na ten temat, dlatego że mam wrażenie, iż chyba wszystko w tej kwestii zostało już powiedziane. Do sprawy odniósł się zresztą także pan premier, który chyba na platformie X wyjaśniał, skąd mu się wzięły wtedy takie słowa. Niezależnie od tego, taka jest moja ocena, trudno zaprzeczyć, że język, jakim obecnie posługują się politycy, jest bardzo ostry i mocny. Nie muszę państwa przekonywać, wszyscy o tym wiemy, że chodziło wtedy o sprawę o najwyższej wadze państwowej od wielu lat. To była ustawa, którą rząd i sam premier przeprowadzali z ogromną determinacją.

Ponieważ pierwsza zabieram głos na temat tego wniosku, to muszę powiedzieć, że weto prezydenckie, wtedy to była tylko sekwencja zdarzeń, która – jak można się było domyślać – miała doprowadzić do weta, z którym się oczywiście liczyliśmy, ale jednak mimo wszystko rozwój sytuacji stanowił dla nas zaskoczenie, natomiast sama sytuacja rodziła duże obawy i niepokój. Chcę w tym momencie zwrócić także państwu uwagę, że tamto zajście bardzo podzieliło Polaków. Sądzę, że państwo jesteście tego świadomi, bo zapewne widzieliście wyniki sondażu przeprowadzonego wśród naszych obywateli. 52% ankietowanych wyraziło aprobatę dla tak ostrego języka w tej konkretnej sprawie, natomiast 48% internautów oceniło tamtą sytuację krytycznie.

I teraz, niejako na styku opisanych przeze mnie zjawisk, pojawia się sprawa słów, które wtedy padły i jednocześnie wchodzimy w bardzo poważny spór polityczny. Wnioski, którymi zajmuje się Komisja Etyki, mają różny ciężar gatunkowy, ale w mojej ocenie ten temat był chyba jednym z najważniejszych w minionych latach. W istocie rozmawiamy nie tylko o mechanizmie SAFE, ale także o konsekwencjach, które mogą się pojawić, jeśli zabraknie nam środków na poprawę bezpieczeństwa.

Proszę państwa, z jednej strony, rozumiem argumenty ludzi, którzy są przeciwni tak ostremu sposobowi wypowiadania się, mogę zrozumieć ich stanowisko, założyć, że mają do tego prawo, ale z drugiej strony – proszę to również zauważyć – mamy premiera, który jest odpowiedzialny za to wszystko, co może się wydarzyć, kiedy tych pieniędzy nie będzie albo inaczej – odpowiada za to,  co się stanie z tymi środkami.

Ta sprawa jest kolejną, o której rozmawiamy na posiedzeniu Komisji Etyki, kiedy padające słowa są istotne, owszem, i stanowią przedmiot naszych rozważań, ale tak naprawdę dużo ważniejszy jest przecież spór, w którym te słowa padły i którego dotyczyły. Każdy z nas ma wyrobione zdanie na temat tego sporu. Oczywiście Komisja Etyki nie jest od zajmowania się kwestią prezydenckiego weta. Mimo że wzbudza ono we mnie silne emocje, dla państwa może ono być czymś zupełnie niekontrowersyjnym.

Taka jest moja opinia na ten temat. Nie próbuję nikogo do niej przekonywać, aczkolwiek osoby, z którymi rozmawiałam na temat określenia użytego przez premiera twierdzą, że taki zwrot był bardzo potrzebny, ponieważ czasami polityczna retoryka wymaga tak ostrej wypowiedzi, zwłaszcza w tego typu sprawie. Zabrałam głos jako pierwsza, odważnie. Dziękuję bardzo.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę bardzo, panie pośle.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Zgadzam się z panią poseł, że sprawa jest arcypoważna i może być fundamentalna dla przyszłości naszego kraju, ale to nie jest temat, którym zajmuje się nasza Komisja. Natomiast nie zgadzam się całkowicie z pani opinią dotyczącą meritum tego sporu, radykalnie się z nią nie zgadzam.

Powiem szczerze, że jako przedstawiciel pewnego środowiska politycznego byłem już nazywany bardzo różnie i dlatego słowa pana premiera ani mnie specjalnie nie zdziwiły, ani nie ubodły. Po prostu pan premier sam sobie wystawił świadectwo. W związku z tym, jeśli mnie ktoś pytał, to raczej nie byłem zwolennikiem składania wniosków w tej sprawie do Komisji Etyki, ale z jednym zastrzeżeniem – od teraz pan premier i jego środowisko muszą być świadomi, że mogą spotkać się z ostrą ripostą, a nawet bardzo ostrą, choć mam nadzieję, że jednak nieprzekraczającą granic kultury.

Rozumiem stanowisko pani poseł, przyjmuję je, ale jak powiedziałem, waga tego sporu sprawia, że skoro pan premier uznał za potrzebne użycie tak mocnych słów i skoro państwo to wspieracie, to podejrzewam, że nieraz spotkacie się po prostu z ripostą, i tyle.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, pani poseł.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Powiem jeszcze jedną rzecz, chociaż chyba nie musiałabym tego mówić, bo rozumiem, że wszyscy na to zwróciliśmy uwagę, wspominając, że był to spór z kategorii tych najcięższych, budzących emocje, a pamiętajmy, że Komisja Etyki zajmuje się emocjami.

Proszę państwa, zwracam uwagę, że te słowa nie zostały wypowiedziane, tylko napisane po spotkaniu w Stalowej Woli, jeżeli dobrze pamiętam, i jeszcze jedna rzecz, która wybrzmiewała w wielu komentarzach – to nie była wypowiedź ad personam, tylko premier skierował te słowa do wszystkich postaci sceny politycznej, które były przeciwne przyjęciu i wykorzystaniu tych olbrzymich funduszy. Rozumiem, że nie rozmawiamy teraz o tej kwestii, natomiast chcę podkreślić, że słowa użyte przez premiera były niewątpliwie podyktowane z jednej strony bardzo silnymi emocjami, taka jest moja ocena oraz oceny wielu osób, z którymi na ten temat rozmawiałam, a z drugiej strony te słowa wynikały z odpowiedzialności za bezpieczeństwo kraju, za to wszystko, co może się wydarzyć albo co się wydarzy w związku z zaistniałą sytuacją.  Nie powiedziałam o tym przedtem, zrobiłam to teraz, ale chyba nie musiałam, bo chyba wszyscy jesteśmy tego świadomi. Dziękuję bardzo.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, pani pośle.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Chcę tylko zwrócić uwagę, że my nie jesteśmy od tego, aby teraz odtwarzać debatę, która się na ten temat toczyła w Sejmie i w mediach. Publiczna dyskusja na ten temat wciąż jest zresztą kontynuowana.

Zadaniem Komisji jest ocena wypowiedzi pana premiera. Zastanawiałbym się, czy ona nie była ad personam. Według mnie została ona skierowana po prostu do wielu osób, a nie do jednej, i moim zdaniem jakościowo niczym nie różni się od tego, co powiedział poseł Marek Suski, kiedy nazywał posłów debilami. Wtedy też nie zwracał się on do konkretnej osoby, tylko do iluś osób, które uczestniczyły w obradach komisji.

Proszę państwa, uważam, że takie wyrażenia nie powinny padać publicznie, niezależnie od kontekstu i wagi sprawy, dlatego wydaje mi się, że Komisja Etyki powinna rozpatrzyć ten wniosek. Dziękuję.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Czy są jeszcze jakieś inne głosy w tej sprawie? Nie widzę.

Został zgłoszony wniosek o podjęcie inicjatywy, poddaję go pod głosowanie. Kto z pań i panów posłów jest za podjęciem inicjatywy w tej sprawie? (2) Kto jest przeciw? (3) Kto się wstrzymał od głosu? (1) Stwierdzam, że Komisja zdecydowała o niepodejmowaniu inicjatywy.

Przechodzimy do zajęcia stanowiska w następnej sprawie – wniosek nr EPS-150.22.2026, pismo osoby fizycznej z 25 lutego 2026 r. dotyczące wcześniejszego wniosku w sprawie posła Litewki, oznaczonego nr EPS-150.9. 2026. Przypominam, że Komisja na posiedzeniu w dniu  10 lutego br. podjęła decyzję o niepodejmowaniu inicjatywy rozpatrzenia sprawy przedstawionej we wniosku nr EPS-150.9. 2026. Zgodnie z art. 3 ust. 4 regulaminu Komisji powrót Komisji do podjęcia inicjatywy rozpatrzenia sprawy, której wniosek dotyczy, może nastąpić na wniosek posła, członka Komisji. Jakie jest państwa stanowisko w tej sprawie? Przypominam – chodzi o kwestię związaną z panem Łukaszem Litewką.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Chciałbym to precyzyjnie wyjaśnić. Rozumiem, że my tamtym wnioskiem już się zajmowaliśmy i zdecydowaliśmy, że nie będziemy podejmować inicjatywy, tak?

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Tak, zdecydowaliśmy o niepodejmowaniu inicjatywy. Teraz natomiast obywatel złożył do Komisji kolejny dokument, w formie elektronicznej, jako uzupełnienie dowodowe wcześniejszego wniosku.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Czy nie powinien zostać złożony nowy wniosek na podstawie tych dodatkowych dowodów, tych nowych przesłanek? Jeżeli takiego wniosku nie ma, to raczej nie mamy podstaw do wznawiania sprawy, chyba że ktoś z nas ten wniosek przejmie.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Tak, członek Komisji musi zgłosić taki wniosek.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Ja tego wniosku nie popieram.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Czy ktoś z pań i posłów zgłasza taki wniosek? Nie widzę, nie słyszę. Stwierdzam, że przyjęliśmy treść korespondencji do wiadomości i przechodzimy do zajęcia stanowiska wobec kolejnego wniosku.

Proszę państwa, wniosek nr EPS-150.23.2026, złożony przez przewodniczącego Klubu Parlamentarnego Polska 2050 posła Pawła Śliza 26 lutego 2026 r., w sprawie dotyczącej posła Bartosza Kownackiego. Jakie macie państwo stanowisko w tej sprawie?

Proszę, pani poseł.

Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Wnoszę o podjęcie inicjatywy. Szeroko dyskutowaliśmy o tej sprawie.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Został zgłoszony wniosek o podjęcie inicjatywy. Czy są inne głosy? Proszę, panie pośle.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Ten wniosek jest reakcją na naszą decyzję w sprawie panów posłów Tuska i Karnowskiego. Uważam, że to wygląda trochę niepoważnie, ponieważ mamy do czynienia z oczywistym aktem zemsty. Jeżeli tego typu sprawy będą się pojawiały w przyszłości, to z góry mówię, że będę za tym, aby Komisja Etyki takie wnioski rozpatrzyła, natomiast akurat w tym przypadku po prostu sobie tego nie wyobrażam.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, panie pośle.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Ponieważ prawdopodobnie będziemy o tym jeszcze dyskutować, bo domyślam się, że inicjatywa zostanie podjęta, dlatego w tej chwili chciałbym tylko zwrócić uwagę, że de facto będziemy narażeni na ryzyko, że od teraz każdorazowo będziemy analizować nagrywanie telefonem czegokolwiek na sali plenarnej. Zwracam państwu uwagę na to ryzyko i dlatego wstrzymam się od głosu w głosowaniu nad podjęciem inicjatywy w sprawie tego wniosku. Obawiam się, że będziemy mieli dużo materiału do przeanalizowania, żeby stwierdzić, czy dane nagranie stanowiło naruszenie zasad etyki, czy nie. Wyjściem jest oczywiście wprowadzenie całkowitego zakazu nagrywania przez posłów telefonami wydarzeń mających miejsce na sali plenarnej. Ponieważ takich nagrań dokonują posłowie wywodzący się z różnych opcji politycznych, obawiam się, że możemy mieć spory problem z liczbą wniosków, przy rozpatrywaniu których będziemy oceniać, czy zachowanie posłów w trakcie rejestrowania zdarzeń telefonem komórkowym było zgodne z etyką poselską. I tylko tyle.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, pani poseł.

Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Chcę zwrócić uwagę na fakt, że parlamenty na świecie różnie regulują kwestę używania przez posłów telefonów komórkowych czy w ogóle nawet wnoszenia telefonów komórkowych na salę posiedzeń. Dzisiaj, jeżeli się nie mylę, gościom na galerii sejmowej nie wolno używać telefonów komórkowych w trakcie posiedzenia. Czy my jako posłowie naprawdę musimy nagrywać w trakcie posiedzenia? Przecież transmisja obrad jest prowadzona na żywo. Zresztą podczas obrad Komisji Etyki cały czas jest pokazywana transmisja z sali plenarnej z wyciszonym głosem. W związku z tym, pojawia się pytanie, czy naprawdę jest jeszcze potrzeba nagrywania przez posłów wydarzeń mających miejsce w sali plenarnej? Moim zdaniem, to jest moja prywatna ocena, nie ma potrzeby dodatkowego nagrywania przez posłów posiedzenia Sejmu, które i tak jest nagrywane profesjonalnie i relacjonowane na żywo. Nagrania z posiedzeń Sejmu i komisji sejmowych można pobrać i odtworzyć w każdej chwili, jeśli ktoś chciałby na przykład własne wystąpienie zamieścić w swoich social mediach. To jest zresztą częsta praktyka.

Uważam, proszę państwa, że być może w przyszłości kwestia zasad dotyczących korzystania z telefonu przez parlamentarzystów w trakcie posiedzenia powinna zostać uregulowana. Jasne reguły powinny obejmować nie tylko gości, jak dotychczas, ale także parlamentarzystów.  Natomiast dzisiaj, jeśli jakiś poseł używając telefonu, zakłóca obrady Sejmu, to jak najbardziej jest to kwestia, którą powinna zająć się Komisja Etyki. Dziękuję.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dziękuję, pani poseł. Został zgłoszony wniosek o podjęcie inicjatywy. Poddaję go pod głosowanie. Kto z pań i panów posłów jest za podjęciem inicjatywy? (4) Kto jest przeciw? (1) Kto się wstrzymał od głosu? (1) Stwierdzam, że Komisja podjęła inicjatywę rozpatrzenia wniosku dotyczącego posła Bartosza Kownackiego.

Przystępujemy do zajęcia stanowiska wobec kolejnego wniosku – to wniosek nr EPS-150.24.2026 złożony przez prezesa Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej 18 lutego 2026 r. w sprawie dotyczącej posła Litewki. W tej samej sprawie wpłynął również wniosek  Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Inspekcji Weterynaryjnej, w dniu 3 marca br.  W materiałach ten wniosek jest oznaczony jako EPS-150.25.2026. Jakie jest państwa stanowisko w tej sprawie?

Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Mam pytanie proceduralne, poproszę o wyjaśnienie. Jeżeli w tej samej sprawie wpłynęły dwa odrębne wnioski od dwóch różnych podmiotów, to czy Komisja takie wnioski rozstrzyga łącznie, czy osobno?

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Łącznie.

Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Dlatego że chodzi o tę samą sprawę i tę samą osobę, mimo że wnioski pochodzą od dwóch różnych podmiotów, tak?

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Tak, takie wnioski rozpatrujemy łącznie.

Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Dziękuję, chciałam to tylko wyjaśnić.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Otwieram dyskusję. Proszę bardzo, pani poseł.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Jestem przeciwna podejmowaniu inicjatywy w tej sprawie i zaraz uzasadnię dlaczego.

Proszę państwa, to jest kolejna sprawa dotycząca kolegi Litewki. Zwracam uwagę, że kwestie dotyczące zwierząt stanowią zasadniczy, główny obszar poselskiej aktywności pana posła Litewki. Osoby, które zajmują się dobrostanem zwierząt, w tym zwierząt bezdomnych, ale także hodowlanych, bardzo często podnoszą argument, że Izba Lekarsko-Weterynaryjna w niewłaściwy sposób przeprowadza swoje inspekcje. W latach, kiedy uczestniczyłam w pracach Zespołu przyjaciół zwierząt, ten temat ciągle wracał. Praktycznie bardzo trudno było ustalić, kto i gdzie zawinił, na jakim etapie postępowania zawinili weterynarze czy izba weterynaryjna, ale osoby, które zajmują się dobrostanem zwierząt, wiedzą, że tam jest naprawdę bardzo dużo rzeczy do zrobienia i do poprawienia. Stąd, nie wnikając w szczegóły, nie zastanawiałabym się teraz, czy pan poseł Łukasz Litewka akurat w tej konkretnej sprawie naruszył zasady etyki. Zresztą to była wypowiedź na dużym poziomie ogólności.

Proszę państwa, najkrócej, jak można – jeżeli Krajowa Izba Lekarsko-Weterynaryjna bądź ten drugi podmiot uważają, że w jakikolwiek sposób zostały naruszone ich interesy albo dobre imię, to są to na tyle prężne instytucje, że powinny się zwrócić z tym do sądu w trybie pozwu cywilnego.

Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
O naruszenie dóbr osobistych?

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Tak, zdecydowanie, bo to nie jest temat, który możemy wyjaśnić na posiedzeniu Komisji Etyki. Po prostu nie będziemy w stanie ustalić, czy poseł Litewka miał rację, czy nie, aczkolwiek z mojego doświadczenia wynika, iż bardzo często bywa tak, że izba lekarsko-weterynaryjna wykonuje swoje zadania niewłaściwe. Niewykluczone, że jest to skutek takich, a nie innych przepisów lub takich, a nie innych procedur. Niewątpliwie jednak jest to problem, mówiąc bardzo delikatnie.

Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Pan poseł odniósł się do zawodu weterynarza, mówiąc, że jest nic niewart, i z tym mam problem.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Sądzę, że on bardziej myślał o tych weterynarzach w kontekście kontroli prowadzonych w schroniskach i w kontekście zwierząt hodowlanych. Tam jest naprawdę dużo dramatycznych sytuacji. Wiem o tym, bo sama też kierowałam sprawy do prokuratury w takich przypadkach.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę bardzo, pani poseł.

Poseł Elżbieta Burkiewicz (Centrum):
Mam dużo wątpliwości w tej sprawie, ponieważ jeśli chodzi o to, czego oczekuje się od posła, to chyba jednak powinniśmy być bardziej precyzyjnie określane takie oczekiwania. Wypowiedź pana posła była na tyle ogólna, że również inni lekarze weterynarii, nie tylko członkowie izby weterynaryjnej, mogli poczuć się obrażeni. Mam tu na myśli tych weterynarzy, którzy całe swoje serce oddają zwierzętom. Jestem właścicielką 3 psów i doskonale wiem, że weterynarze to osoby pełne empatii, ale – tu niestety muszę zgodzić się z przedmówczynią – są wśród nich również tacy, do których pracy można byłoby mieć zastrzeżenia, zwłaszcza do tego, jak podchodzą do swoich obowiązków, co nie zmienia faktu, że poseł Litewka powinien jednak bardziej wyważyć swoją wypowiedź.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, pani poseł.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Pani poseł, podam przykład. Ostatnio zajmowałam się sprawą schroniska, w którym kontrolę weterynaryjną w ramach nadzoru lekarsko-weterynaryjnego sprawował lekarz, który jednocześnie świadczył usługi dla tego schroniska. Coś zupełnie nieprawdopodobnego, prawda? Ten sam lekarz rozliczał schronisko z warunków opieki, a jednocześnie wykonywał w nim świadczenia, za które brał pieniądze. Wypowiadając się na ten temat podczas posiedzenia Zespołu ds. ochrony praw zwierząt, ja oczywiście nie będę używała nazwiska ani nie podam nawet nazwy miasta, tylko stwierdzę, że było przyzwolenie na takie zachowanie. Jak się później zresztą okazało, wiedział o tym weterynarz wojewódzki. To jest oczywiście trudny temat, ale jeśli ktoś zajmuje się zwierzętami, to wie, że tam jest naprawdę dużo do zrobienia. Nie wiem, czy trzeba zaczynać od zera i pewnie też nie użyłabym sformułowania, że izbę trzeba zaorać, ale z pewnością jest wiele do zrobienia. Dziękuję.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Pierwszy był pan poseł, proszę bardzo.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Ja chciałbym tylko zwrócić uwagę na to, że oczywiście nie muszę zgadzać się z opinią pana posła, ale wydaje mi się – tak odczytałem ten wniosek – że tu jednak chodzi o opinie na temat działania instytucji. Możemy oczywiście dyskutować, czy one są uprawnione, czy nie, ale nie chciałbym, żeby Komisja Etyki Poselskiej rozstrzygała o tym, czy jakaś opinia jest słuszna, czy nie jest. Każdy ma prawo do własnej opinii. I tylko o to mi chodzi. Wnioski dotyczące opinii powinniśmy więc raczej odrzucać i dlatego jestem za niepodejmowaniem inicjatywy w tej sprawie.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę bardzo, pani poseł.

Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Dziękuję, chciałabym, żeby to się znalazło w protokole. Proszę państwa, rozumiem, w jakim kontekście te słowa padły. Jednym z zarzutów jest wprawdzie pomylenie izby lekarsko-weterynaryjnej z Inspekcją Weterynaryjną, ale muszę powiedzieć, że ja też słyszałam, i to od weterynarzy, zastrzeżenia i uwagi pod adresem izby weterynaryjnej. Jako opiekunka współmieszkająca z kotami od 20 lat miałam do czynienia z wieloma weterynarzami, więc mam na ten temat jakieś zdanie.

Dlaczego jednak zależy mi na tym, aby moja wypowiedź została ujęta w protokole? Ponieważ chcę powiedzieć, że naprawdę jest dużo wspaniałych weterynarzy i rozumiem, że właśnie w imieniu tych osób wypowiedziała się i izba, i związek zawodowy pracowników inspekcji weterynaryjnej, autor drugiego wniosku w tej sprawie. Proszę państwa, chcę powiedzieć, że to jest przykre. Te osoby mogły faktycznie poczuć się urażone faktem wrzucenia ich wszystkich do jednego worka, tym bardziej że jak powiedziałam, jest naprawdę wielu zaangażowanych i oddanych swojej pracy weterynarzy, kochających zwierzęta i z tego miejsca chcę im podziękować za 20 lat niesienia pomocy moim zwierzakom.

Zgadzam się oczywiście w większości z uwagami moich przedmówców, ale chcę też podkreślić, że bardzo krzywdzące jest wrzucanie wszystkich weterynarzy do jednego worka. Przedstawiciele tej grupy zawodowej, wykonujący bardzo trudny zawód, mogli poczuć się dotknięci słowami pana posła. Równocześnie rozumiem, że te stwierdzenia pojawiły się w określonym kontekście. Jeśli wyjmie się je z tego kontekstu, zabrzmią zupełnie inaczej niż w trakcie realnej dyskusji prowadzonej na konkretny temat. Dziękuję.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, pani poseł Burkiewicz.

Poseł Elżbieta Burkiewicz (Centrum):
Wyraźnie chcę podkreślić, że jestem przeciwna podejmowaniu inicjatywy w tej sprawie przez Komisję, natomiast uważam, że bardzo dobrze się stało, iż ten temat został w ogóle podjęty. Oczywiście cytowane wypowiedzi są ponadnormatywne i przerysowane, ale mam nadzieję, że w Sejmie będziemy nadal rozmawiać o tym, w jaki sposób traktujemy zwierzęta, w tym hodowlane i domowe, jak wygląda opieka nad zwierzętami oraz odpowiedzialność weterynarzy. To są bardzo ważne tematy. Musimy coś zrobić, żeby wreszcie wszyscy byli zadowoleni.  Dziękuję bardzo.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, pani poseł.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Skoro już rozmawiamy o naszych związkach ze zwierzętami, to ja także powiem, że opiekuję się kilkorgiem starszych już zwierząt, które jakoś funkcjonują tylko dzięki weterynarzom, tylko dzięki nim się jakoś trzymają. Chcę jednak podzielić się z państwem pewnym przemyśleniem, które teraz przyszło mi do głowy.

Tego typu uogólnianie powoduje sytuacje, których praktycznie doświadczamy na co dzień, czyli na przykład – wszyscy posłowie to złodzieje i pijacy. Takie uogólnienia dotyczą każdej grupy zawodowej i mnie też to oczywiście porusza, kiedy ktoś wrzuca wszystkich posłów do jednego worka i kiedy mówi się o nas, że wszyscy pijemy, wszyscy kradniemy i że wszyscy jesteśmy tacy sami. Bardzo często podobnie jest w przypadku innych grup zawodowych. Na negatywne opinie zasługuje zwykle garstka osób, ale dostaje się całej grupie zawodowej. Myślę, że w tej sprawie trudno byłoby nam podjąć inicjatywę.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Został zgłoszony wniosek o niepodejmowanie inicjatywy. Kto jest za tym wnioskiem? (6). Stwierdzam, że Komisja jednogłośnie zdecydowała o niepodejmowaniu inicjatywy.

Przystępujemy do zajęcia stanowiska wobec następnej sprawy – wniosek nr EPS-150.26.2026 złożony 5 marca 2026 r. przez wiceprezesa Rady Ministrów, ministra obrony narodowej pana posła Władysława Kosiniaka-Kamysza w sprawie dotyczącej posła Marka Suskiego. W tej samej sprawie wpłynął również drugi wniosek, złożony przez osobę fizyczną 10 marca 2026 r., oznaczony jako EPS-150.27.2026. Obydwa wnioski rozpatrzymy łącznie, tak jak robiliśmy do tej pory w tego typu przypadkach.

Jakie jest państwa stanowisko w tej sprawie? Myślę, że sprawa jest wszystkim znana.

Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Ach, to jest to…

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Tak, to jest to.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Przejdźmy od razu do głosowania.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Wcześniej musi paść wniosek.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Składam wniosek o podjęcie inicjatywy.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Przystępujemy do głosowania. Kto z pań i panów posłów jest za podjęciem inicjatywy w tej sprawie? (6) Stwierdzam, że Komisja jednogłośnie zdecydowała o podjęciu inicjatywy w sprawie wniosku dotyczącego posła Suskiego.

Kolejny wniosek, EPS-150.28.2026, złożony przez osobę fizyczną 10 marca 2026 r. dotyczy posła Andrzeja Tomasza Zapałowskiego. Jakie jest państwo stanowisko w tej sprawie?

Poseł Jacek Świat (PiS):
Według mnie sprawa jest oczywista. Wszyscy chyba lubimy zwierzęta, ale nie jest naszą rzeczą zajmowanie się odstrzałem wilka. Wnoszę o niepodejmowanie inicjatywy.

Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Tu chyba bardziej chodzi o to, że pan poseł szerzył fake newsy.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Też jestem przeciwna, ale zwracam uwagę, że w tym przypadku mamy polaryzację. To jest tylko głos pana posła.

Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
De facto istota wniosku nie polega na tym, że chodzi o takie czy inne zachowanie wobec zwierząt, natomiast chodzi raczej o systematyczną kampanię dezinformacyjną. Tak rozumiem ten wniosek. Wpisy pana posła po prostu wprowadzają w błąd i rozpowszechniają fake newsy. Natomiast odrębną kwestią jest odpowiedź na pytanie, czy ta sprawa leży w zakresie naszych kompetencji.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, pani poseł.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Problem będzie oczywiście dużo większy, jeżeli ktoś się interesuje populacją wilków i działaniami, które w związku z tym są podejmowane przez inne kraje. Pomimo, że jestem zdecydowanym przeciwnikiem odstrzału, to jednak uważam, że trudno byłoby nam stwierdzić, czy pan poseł Zapałowski miał prawo tak mówić, czy nie. Niektórzy twierdzą, że bardzo dużo mitów urosło wokół populacji wilków i zagrożeń z ich strony, natomiast z drugiej strony mamy zadeklarowanych obrońców wilków. Moim zdaniem to jest znowu kwestia opinii. Bardzo dużo czytam o wilkach i jestem przeciwna podejmowaniu inicjatywy.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, panie pośle.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Bardzo krótko. Też mi się wydaje, że to jest kwestia debaty, która toczy się również w Sejmie. Chciałbym, żebyśmy jako Komisja Etyki raczej nie rozstrzygali, która strona ma rację, natomiast powinniśmy karać posłów, oczywiście jeśli ci naruszają przyjęte zasady etyki. Doskonale zdaję sobie sprawę, że występują różnice opinii na temat odstrzału wilka, natomiast uważam, że nie jest rolą Komisji Etyki, żeby o tym debatować. Jestem za niepodejmowaniem inicjatywy.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, pani poseł.

Poseł Elżbieta Burkiewicz (Centrum):
Tak się składa, że bardzo często mam okazję rozmawiać z panem posłem Zapałowskim, także o wilkach, ponieważ pracujemy wspólnie w Komisji Ochrony Środowiska, która procedowała ostatnio nad ustawą dotyczącą odstraszania dzikich zwierząt znajdujących się pod ścisłą ochroną. Bardzo mi się nie podoba, że pan poseł Zapałowski po prostu szerzy dezinformację. Ponad rok temu miałam okazję dyskutować z panem posłem w mediach na temat emigrantów, ponoć kilkusettysięcznej rzeszy emigrantów, która, według pana posła, miała do nas dotrzeć. On był tego pewien. To jest kolejny przykład szerzenia dezinformacji.

Mam jednak wątpliwości, czy to jest temat dla Komisji Etyki, natomiast to, co robi pan poseł Zapałowski, jest dla mnie… Nie wiem, jak to nazwać, ale to budzi mój bardzo duży sprzeciw. Dziękuję bardzo.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę, pani poseł.

Poseł Agnieszka Hanajczyk (KO):
Tylko dopowiem. O ile słowa pana posła budzą duży opór, to problem polega na tym, że z jednej strony nie zgadzam się, i to dosyć często, ze stanowiskiem myśliwych, którzy działają w ramach formalnej organizacji, natomiast z drugiej strony słyszę od samorządowców, równie często, że jednak obawiają wilczych watach, najkrócej mówiąc. Dlatego trudno nam będzie rozstrzygnąć tę sprawę. To jest kwestia opinii pana posła, z którą ja się oczywiście całkowicie nie zgadzam.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dziękuję. Został zgłoszony wniosek o niepodejmowanie inicjatywy...

Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Czy mogę dodać jeszcze jedno zdanie?

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę bardzo.

Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Jedno zdanie tytułem podsumowania. O ile rozumiem intencje wnioskodawcy, to złożył on wniosek z uwagi na troskę o rzetelność publicznej debaty, z obawy przed szerzeniem dezinformacji i rozpowszechnianiem informacji nieprawdziwych. Jednak, jak wspomniałam na początku, podobnie jak moi przedmówcy, mam wątpliwości, czy ta sprawa leży w zakresie kompetencji Komisji Etyki. Wyłącznie z tego powodu wstrzymam się od głosu, bo oczywiście w tej sprawie między mną i panem posłem jak najbardziej występuje różnica opinii.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Dziękuję, pani poseł.

Poddaję pod głosowanie wniosek o niepodejmowanie inicjatywy. Kto z pani i panów posłów jest za tym wnioskiem? (4) Kto jest przeciw? (0) Kto się wstrzymał od głosu? (2) Stwierdzam, że Komisja zdecydowała o niepodejmowaniu inicjatywy w tej sprawie.

Przystępujemy do zajęcia stanowiska wobec kolejnego wniosku – wniosek nr EPS-150.29.2026 złożony 9 marca 2026 r. przez dyrektora Wydziału Organizacji Urzędu Miasta Poznania w sprawie dotyczącej poseł Marceliny Zawiszy. Jakie jest państwa stanowisko w tej sprawie?

Przypomnę, że zajmowaliśmy się już inną sprawą, ale osadzoną w podobnym kontekście, tzn. próby wtargnięcia do ministerstwa, i w związku z tym otrzymaliśmy opinię prawną dotyczącą tego kazusu, dotyczącą zasad wykonywania mandatu posła i senatora, kiedy ma miejsce naruszanie porządku i funkcjonowania takiej instytucji jak ministerstwo. Ponieważ posiadamy opinię BEOS-u, proszę o wzięcie jej pod uwagę w trakcie dyskusji.

Bardzo proszę, jakie jest państwa stanowisko? Poseł Świat, bardzo proszę.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Ponieważ tak się złożyło, że byłem wtedy przewodniczącym Komisji Etyki, to ja występowałem o tę opinię.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Tak, zgadza się.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Proszę państwa, to jest kolejna sprawa tego typu, było ich już kilka, dotycząca oskarżenia o przekroczenie granic interwencji poselskiej. Zwykle takich sporów nie da się rozstrzygnąć bez bliższego przyjrzenia się sprawie, ponieważ wpływające do nas wnioski bywają niekiedy przesadzone, zdarza się, że są naciągane, a czasami mamy nawet do czynienia z konfabulacjami.

Znam panią poseł Zawiszę z sali sejmowej i trudno jest mi sobie wyobrazić, żeby mogła się awanturować, ale oczywiście chciałbym wysłuchać obu stron i dlatego wnoszę o podjęcie inicjatywy.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę bardzo, pani poseł.

Poseł Katarzyna Ueberhan (Lewica):
Moja wypowiedź będzie jakby trochę obok, chociaż myślę, że na temat. Jako posłanka z Poznania niejednokrotnie wręczałam petycje prezydentowi. W tym celu umawiałam się na spotkanie, a jeżeli spotkanie z jakichś względów nie było możliwe, to zdarzało mi się pozostawiać, i to nie raz, petycję czy interwencję poselską w formie papierowej w biurze podawczym, czy też składać je na piśmie bezpośrednio w gabinecie prezydenta. Jeżeli nie było możliwości umówienia spotkania, nie wchodziłam do gabinetu prezydenta niezaproszona czy nieumówiona, a już z pewnością nigdy mi się nie zdarzyło wtargnąć do tego gabinetu. Nie podzielam tego typu zachowań, zwłaszcza że uważam, iż nie ma takiej potrzeby. Można się po prostu umówić wcześniej na spotkanie bądź, zgodnie z prośbą adresata, pozostawić pismo w biurze podawczym lub przesłać je pocztą. To tylko tyle. Porównuję zachowanie pani posłanki do własnego doświadczenia z tego zakresu.

Natomiast wracając do rozpatrywanej sprawy, chcę poinformować, że dostępnych jest szereg nagrań z tego konkretnego zdarzenia, ponieważ jego uczestnicy nagrywali zajście i później szeroko je udostępniali w swoich social mediach. W materiale przesłanym do Komisji są podane odpowiednie linki. Myślę, że chyba warto byłoby się z tymi nagraniami zapoznać, zanim podejmiemy decyzją, czy będziemy zajmować się tą sprawą, czy nie.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Moim zdaniem należy to zrobić w trakcie rozpatrywania wniosku, po podjęciu decyzji o jego rozpatrzeniu.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
W takim razie głosujmy. Został zgłoszony wniosek o podjęcie inicjatywy.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Jedno zdanie, pani przewodnicząca.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Proszę bardzo.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Znam materiał, który wpłynął do Komisji z Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji, jednak nie do końca zgadzam się z zawartą w nim argumentacją. Wydaje mi się, że mandat poselski powinien być jednak bardziej niezależny, a prawo do interwencji to nie tylko prawo do stawiania pytań i stawiania się w instytucji, ale także do otrzymania odpowiedzi. Naturalnie w tym przypadku, jeśli chodzi o ocenę zachowania pani poseł, wcześniej należałoby obejrzeć nagrania, natomiast moim zdaniem ministrowie i urzędnicy państwowi powinni mieć obowiązek udzielania posłowi wyjaśnień w sposób niezwłoczny, przy czym przez niezwłoczny faktycznie rozumiem termin „bez zbędnej zwłoki”. Posłowie nie powinni odbijać się od bramek bezpieczeństwa zainstalowanych w państwowych instytucjach, a czasami tak bywa. To jest oczywiście tylko moje zdanie, a jeśli chodzi o wniosek, którym się zajmujemy, to w głosowaniu wstrzymam się od głosu. Zrobię tak, jednak tylko ze względu na to, że takie sprawy już rozstrzygaliśmy, podejmując uchwały o ukaraniu posłów.

Nie wdając się teraz w dyskusję nad meritum sprawy, po prostu zobaczmy, jak było, bo zakładam, że Komisja podejmie inicjatywę i potem będziemy decydować. Jak powiedziałem, wstrzymam się od głosu podczas głosowania nad wnioskiem o podjęcie inicjatywy, ale jak widzę, wszystko zmierza w kierunku podjęcia inicjatywy.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Gwoli pełnego wyjaśnienia sprawy chciałabym jeszcze zwrócić uwagę na to, że do tej pory rozpatrywaliśmy wniosek dotyczący dwóch posłów, którzy chcieli wejść do ministerstwa i zrobili to w taki sposób, że poprosiliśmy BEOS o opinię na ten temat, ale rozpatrywany obecnie przypadek to, jeśli można tak powiedzieć, sprawa o level wyżej, ponieważ pani Marcelina Zawisza po prostu wprowadziła do instytucji grupę kilkunastu osób. Moim zdaniem zasłanianie się mandatem posła, kiedy w działanie wciąga się osoby trzecie, to jest już jednak zbyt wiele.

Przystępujemy do głosowania nad wnioskiem o podjęcie inicjatywy.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Zgadzam się z panią przewodniczącą, to jest faktycznie inna sprawa, więc jednak zagłosuję za podjęciem inicjatywy.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Kto z pań i panów posłów jest za podjęciem przez Komisję inicjatywy w tej sprawie? (5) Jednogłośnie, wszyscy za. Stwierdzam, że Komisja rozpatrzy wniosek dotyczący pani poseł Marceliny Zawiszy.

Nie mamy więcej nowych wniosków. W ramach spraw bieżących chciałabym państwa poinformować o piśmie dyrektor generalnej Ministerstwa Spraw Zagranicznych pani Henryki Mościckiej-Dendys w sprawie ewentualnej możliwości uzupełniania instrumentów dotyczących etyki poselskiej o uregulowania zakazujące wprost mowy nienawiści, jej popierania i rozpowszechniania, a także przewidujące stosowne sankcje. To pismo nawiązuje do szóstego raportu Europejskiej Komisji przeciw Rasizmowi i Nietolerancji na temat Polski, który został także do nas przesłany w załączniku do pisma z MSZ. Resort poprosił o udzielenie odpowiedzi w terminie do 15 kwietnia 2026 r. W materiałach przygotowanych na dzisiejsze posiedzenie znajdziecie państwo projekt ewentualnej odpowiedzi naszej Komisji.

Jakie jest państwa stanowisko w tej sprawie? Proszę, panie pośle.

Poseł Jacek Świat (PiS):
Projekt odpowiedzi mi się podoba. Myślę, że powinniśmy go przyjąć.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Podzielam pana opinię, panie pośle.

Poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja):
Zgadzam się.

Przewodnicząca poseł Ewa Schädler (Polska2050):
Czy ktoś ma inne zdanie? Nie słyszę. Wobec braku sprzeciwu stwierdzam, że Komisja zaakceptowała treść odpowiedzi dla MSZ.

Jest jeszcze jedna sprawa, proszę państwa, która wpłynęła dzisiaj tuż przed rozpoczęciem posiedzenia. Informuję, że pan poseł Jacek Karnowski złożył odwołanie od uchwały Komisji Etyki Poselskiej nr 44/10 z dnia 25 lutego 2026 r. W takiej sytuacji ta sprawa trafi do Prezydium Sejmu.

Wyczerpaliśmy porządek dzienny, zamykam posiedzenie. Protokół z posiedzenia zostanie wyłożony do wglądu w sekretariacie Komisji. Dziękuję bardzo, życzę dobrego dnia.