Podkomisja stała do spraw bezpieczeństwa żywności, eliminowania nieuczciwych praktyk w obrocie żywnością oraz sprzedaży bezpośredniej i handlu detalicznego produktów wytworzonych w gospodarstwach rolnych, obradująca pod przewodnictwem poseł Alicji Łepkowskiej-Gołaś (KO), przewodniczącej podkomisji, rozpatrzyła:
– informację na temat ilościowego i jakościowego ubóstwa żywnościowego seniorów oraz strategii zbierania danych na ten temat.
W posiedzeniu udział wzięli: Bogumiła Dertkowska zastępca dyrektora Departamentu Pomocy Społecznej Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wraz ze współpracownikami, Józefina Król-Nowinski naczelnik w Departamencie Oświaty i Polityki Społecznej Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi wraz ze współpracownikami, Jacek Jurak p.o. wicedyrektor Departamentu Rolnictwa i Rozwoju Wsi Najwyższej Izby Kontroli, Jan Szopiński zastępca dyrektora generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, Łukasz Kaliński dyrektor Departamentu Wspierania Konsumpcji KOWR, Dorota Balińska-Hajduk dyrektor Biura Kontroli Jakości Handlowej Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, Grzegorz Anczewski doradca w Biurze Krajowej Rady Izb Rolniczych, Katarzyna Lipka-Szostak dyrektor ds. edukacji i rozwoju w Biurze Zarządu Federacji Polskich Banków Żywności, Barbara Chmielewska profesor Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – Państwowego Instytutu Badawczego, Marta Czapnik-Jurak adiunkt w Zakładzie Teorii i Metod Pracy Socjalnej Instytutu Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji, specjalistka ds. szkoleń i rozwoju FPBŻ, Tadeusz Sabat prezydent Polskiego Związku Pszczelarskiego, Morgan Janowicz członek Zarządu, koordynator ds. partnerstwa Green REV Institute, Anna Samczyk prezes Zarządu Fundacji REAKTYW, Iwona Kibil dietetyk, ekspert ds. żywienia WEGE CENTRUM oraz Michał Korytko specjalista ds. polityki rolnej Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka.
W posiedzeniu udział wzięli pracownicy Kancelarii Sejmu: Dariusz Myrcha i Paulina Przybysz – z sekretariatu Komisji w Biurze Komisji Sejmowych.
Przewodnicząca poseł Alicja Łepkowska-Gołaś (KO):
Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Przepraszam za to opóźnienie, które jest zupełnie niezamierzone. Tak się wydarzyło, że pani minister musi pozostać na sali plenarnej. Możemy już zacząć.
Otwieram posiedzenie podkomisji stałej do spraw bezpieczeństwa żywności, eliminowania nieuczciwych praktyk w obrocie żywnością oraz sprzedaży bezpośredniej i handlu detalicznego produktów wytworzonych w gospodarstwach rolnych. Witam państwa posłów – jeszcze byli jakiś czas temu. Witam przedstawicieli Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, przedstawicieli Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, przedstawicieli Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa z zastępcą dyrektora generalnego, panem Janem Szopińskim na czele. Witam przedstawicieli Najwyższej Izby Kontroli, jak również przedstawicieli pozostałych organizacji oraz przybyłych gości.
Porządek dzienny dzisiejszego posiedzenia został państwu dostarczony i obejmuje rozpatrzenie informacji ministra rolnictwa i rozwoju wsi oraz ministra rodziny, pracy i polityki społecznej na temat ilościowego i jakościowego ubóstwa żywnościowego seniorów oraz strategii zbierania danych na ten temat.
Czy są uwagi do porządku dziennego? Uwag nie słyszę, uważam porządek dzienny za przyjęty.
Przystępujemy zatem do realizacji porządku dziennego. O zabranie głosu i przedstawienie informacji poproszę panią z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej – przepraszam, nie znam nazwiska.
A, i jeszcze dodam tak dla porządku – proszę o przedstawianie się, żebyśmy mogli to odnotować w protokole.
Zastępca dyrektora Departamentu Pomocy Społecznej Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Bogumiła Dertkowska:
Dziękuję, pani przewodnicząca. Jednocześnie przepraszam państwa za nieobecność pani ministry, ale otrzymałam informację, że postara się w trakcie naszego spotkania dotrzeć.
Nazywam się Bogumiła Dertkowska, jestem zastępcą dyrektora w Departamencie Pomocy Społecznej w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Przedstawiliśmy państwu 19 kwietnia br. szeroki materiał informacyjny, jeżeli chodzi o dane ilościowe i jakościowe oraz o działania, które jako Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podejmujemy, aby działać i zapobiegać ubóstwu żywnościowemu. Dlatego nie będę prezentować tej całej informacji, ponieważ była bardzo obszerna, tylko skupię się na najważniejszych informacjach w zakresie działalności i oczywiście kompetencji naszego resortu, a w szczególności naszego Departamentu Pomocy Społecznej, który reprezentuję.
Jeżeli chodzi o ubóstwo żywnościowe, to jak państwo wiedzą, jest to jedna z form ubóstwa, które jako takie stanowi przesłankę do udzielenia pomocy, przewidzianej właśnie w systemie pomocy społecznej. System pomocy społecznej jest instytucją polityki społecznej państwa, mającą na celu umożliwienie osobom i rodzinom przezwyciężenie trudnych sytuacji życiowych, w których się znaleźli i aby pomóc im je pokonać, wykorzystując te uprawnienia, zasoby i możliwości, jakie mają pomóc im pokonać m.in. ubóstwo.
Jeżeli chodzi o wsparcie oferowane w ramach systemu pomocy społecznej, to jest ono oczywiście uzależnione od wysokości dochodu, weryfikowanego w oparciu o obowiązujące kryteria i minimalny dochód, który uprawnia do świadczeń z pomocy społecznej. Wysokość dochodu została uregulowana w ramach zapisów ustawy o pomocy społecznej, a zatem właśnie dochód jest podstawową przesłanką, która determinuje i decyduje o uznaniu, czy dana osoba czy rodzina potrzebuje wsparcia i czy doświadcza ubóstwa, w tym ubóstwa żywnościowego. Niskim dochodom też często współtowarzyszą różne inne formy deprywacji materialnej, spośród których właśnie ubóstwo żywnościowe wydaje się najbardziej dotkliwe; ubóstwo też dotyczy braku możliwości zaspokojenia na odpowiednim poziomie podstawowych potrzeb życiowych człowieka.
Jeżeli chodzi o weryfikację kryteriów dochodowych, którą reguluje ustawa, to dokonujemy jej raz na trzy lata na podstawie wyników badania progu interwencji socjalnej; badania dokonuje Instytut Pracy i Spraw Socjalnych, przedstawiając szacunki wysokości progu interwencji socjalnej. W tym roku jesteśmy w trakcie kolejnej weryfikacji, bo właśnie w tym roku wypadają trzy lata od ostatniej weryfikacji i teraz jesteśmy w trakcie aktualizowania tych progów. Jeżeli chodzi o sam sposób ustalania progu interwencji socjalnej, to ustala je tak, jak powiedziałam, Instytut Pracy i Spraw Socjalnych i to wszystko określa nasze rozporządzenie ministra polityki społecznej z 2005 r.
My jako ministerstwo nie mierzymy poziomu ubóstwa żywnościowego, ale działamy na podstawie danych, które otrzymujemy z ośrodków, głównie z ośrodków pomocy społecznej. Dysponujemy danymi, dotyczącymi ogólnej liczby świadczeniobiorców pomocy społecznej; to pozwala nam średnio ocenić potencjalną liczbę osób, która może potrzebować także pomocy żywnościowej. Jeżeli chodzi o informacje dotyczące liczby beneficjentów pomocy społecznej ogółem, korzystających z pomocy społecznej w gminach, to w 2023 r., czyli to są ostatnie, najświeższe dane, to było 888 tys. osób, ogólnie korzystających z pomocy społecznej. Natomiast z samej formy posiłków, czyli pomocy żywnościowej, korzystały 52 tys. osób dorosłych; będę się odnosić do osób dorosłych, bo pytanie było o osoby starsze.
Przewodnicząca poseł Alicja Łepkowska-Gołaś (KO):
O seniorów.
Zastępca dyrektora Departamentu Pomocy Społecznej MRPiPS Bogumiła Dertkowska:
Tak. A więc 52 tys. osób dorosłych w Polsce, z czego znacząca większość to właśnie są osoby starsze.
Odrębnym źródłem danych dla nas – oprócz tych podstawowych, dotyczących świadczeń z pomocy społecznej – są też dane statystyczne, które mamy z ze sprawozdawczości w ramach dwóch programów żywnościowych, które realizujemy u nas w ministerstwie. Pierwszy z programów to jest „Posiłek w szkole i w domu”, a drugi z programów żywnościowych to jest zakończony w zeszłym roku Program Operacyjny Pomoc Żywnościowa (PO PŻ), który od tego roku nazywa się Fundusze Europejskie na Pomoc Żywnościową.
Warto tutaj zaznaczyć, że każda osoba potrzebująca, zwłaszcza osoba starsza, jeśli znajduje się w ciężkiej sytuacji finansowej, może skorzystać z systemu pomocy społecznej i z różnych form, które w ramach systemu pomocy oferujemy. Warto też zauważyć, że oczywiście te wszystkie formy są świadczone na poziomie samorządu; zarówno jako zadania własne, finansowane ze środków gminnych, jak i zadania zlecone, które finansujemy my jako budżet państwa.
Jeżeli chodzi o diagnozę potrzeb osób lub rodzin w danej gminie, odpowiada za to ośrodek pomocy społecznej, udzielając pomocy na podstawie ustawy o pomocy społecznej. Pracownicy socjalni przeprowadzają wywiad środowiskowy, dokonując oceny sytuacji danej osoby, jej potrzeb, ale także jej sytuacji rodzinnej i opracowują dla niej indywidualny plan pomocy. W zależności od sytuacji osób potrzebujących osoba potrzebująca uzyskuje prawo do różnego rodzaju świadczeń o charakterze finansowym, jak na przykład zasiłki celowe, okresowe czy stałe. Natomiast mamy też wsparcie niefinansowe, tzw. rzeczowe i tutaj w ramach wsparcia rzeczowego jest właśnie wsparcie w formie posiłku czy na przykład usług opiekuńczych czy innego typu usług. Jeżeli chodzi o to, w jakiej wysokości jest dofinansowanie czy wsparcie, to decyduje o tym już sytuacja finansowa danej osoby i oczywiście to kryterium dochodowe, o którym powiedziałam wcześniej.
Komplementarną, a tak naprawdę uzupełniającą formą w stosunku do podstawowych świadczeń z pomocy społecznej jest właśnie pomoc żywnościowa, oferowana w ramach programów krajowych, którym jest „Posiłek w szkole i w domu”. Aktualnie ten program opiewa na lata 2024–2028, czyli przez najbliższe cztery lata będziemy w ramach tego programu dofinansowywać gminy, ale też z tego programu unijnego, o którym teraz powiedziałam, który opiewa na lata do 2027 r., czyli Fundusze Europejskie na Pomoc Żywnościową (FEPŻ). Wspomniane dwa programy oferują pomoc znacznie szerszej grupie niż tylko tym osobom, które mogą korzystać z pomocy społecznej; to znaczy w tych dwóch programach mamy znacznie większe kryteria dochodowe, uprawniające do skorzystania z tych dwóch programów posiłkowych.
I tak, jeśli chodzi o program „Posiłek w szkole i w domu”, wymagane uprawnienia, jakie obowiązują obecnie, to jest dochód 200% kryterium ustawowego, czyli 1552 zł dla osoby samotnie gospodarującej i 1200 zł dla osoby w rodzinie, co uprawnia już taką osobę starszą do korzystania z tego programu. W przypadku PO PŻ, czyli teraz FEPŻ, czyli programu pomocy żywnościowej, mamy jeszcze wyższe kryterium, bo tam mamy kryterium 235% i 265%, a więc to jest 2056 zł dla osoby indywidualnej i 1590 zł dla osoby w rodzinie. Zatem kryteria uprawniające do korzystania z tych dwóch programów znacznie przewyższają to kryterium dochodowe, które mamy dla pozostałych świadczeń w pomocy społecznej. Tutaj chciałam jeszcze zaznaczyć, że jeżeli chodzi o zeszły rok, a w zasadzie ostatnie lata, kiedy realizowaliśmy pomoc żywnościową w ramach programu pomocy żywnościowej, to średniorocznie korzystało z niego 1,3 mln osób, z czego około 130 tys. osób to są osoby starsze. Natomiast w ramach programu „Posiłek w szkole i w domu” osób starszych, korzystających z tego programu, mamy około 190 tys. rocznie.
Jeśli chodzi o dane dotyczące deprywacji materialnej w obszarze żywienia, to są one gromadzone przez Główny Urząd Statystyczny, więc tutaj trudno nam się jakoś szczegółowo wypowiadać o tej metodologii wyliczania. Dzieje się to w ramach badania gospodarstw domowych, tak zwanego badania BAEL, gdzie m.in. badany jest udział wydatków na żywność w dochodach, a także w ramach europejskiego badania warunków życia ludności. Na przykład to są dane dotyczące możliwości zapewnienia sobie posiłku mięsnego lub wegetariańskiego; te badania prowadzi GUS.
Warto zaznaczyć, co wynika z tych badań GUS. Otóż porównując ostatnie lata z poprzednimi można zauważyć, że stopniowo zmniejsza się zjawisko ubóstwa. Na przykład w 2017 r., jeżeli chodzi o dostęp do posiłku, to około 13% samotnych seniorów miało wówczas dostęp do posiłku, a w ostatnim roku to było 8% seniorów, którzy mieli dostęp. Tak samo badania GUS wskazują, że w 2020 r. udział wydatków w dochodach emerytów wyniósł 71,8%, z czego wydatki na żywność z tego procenta stanowiły 29%, a w 2017 r. udział wydatków w dochodach seniorów stanowił prawie 80%, w tym 27% stanowiły wydatki na żywność. Zatem jest dostrzegana może nieduża, ale jednak poprawa sytuacji dochodowej osób starszych; to tutaj akurat na podstawie tych badań GUS.
A tak, jak powiedziałam, jeżeli chodzi o nasze działania w zakresie walki z ubóstwem żywnościowym, to bazujemy na tych programach, które jako ministerstwo rodziny realizować będziemy też przez najbliższe lata – „Posiłek w szkole i w domu” do 2028 r., a wsparcie w ramach Funduszy Europejskich na Pomoc Żywnościową – do 2027 r. z perspektywą dwóch lat przedłużenia.
A więc w takim dużym skrócie to jest ta informacja, a szczegóły oczywiście przekazaliśmy wcześniej. Dziękuję.
Przewodnicząca poseł Alicja Łepkowska-Gołaś (KO):
Dziękuję bardzo. Otwieram w takim razie dyskusję.
Niestety, zostałam jedyną parlamentarzystką, więc zacznę od siebie, ale proszę wybaczyć; panowie wyszli, też wiem, dlatego że odbywają się inne komisje i podkomisje, i musimy uczestniczyć w większości z nich.
Moje pytania jest trochę innej natury i może nie chodzi o same dane statystyczne, ale jak widzę, „celem Funduszy Europejskich na Pomoc Żywnością jest zapewnienie podstawowej pomocy żywnościowej w formie paczek lub posiłków osobom najbardziej potrzebującym” – to wiemy. Wiemy też, jak dużo ton żywności trafiło do potrzebujących w poprzedniej perspektywie. Moje pytanie dotyczy tego, że mamy ubóstwo rozumiane w ujęciu ilościowym i jakościowym. Jak przeczytałam, jaka grupa artykułów, towarów została zakupiona, to tam pojawiają się też dania gotowe. Stąd też moje pytanie o jakość tych produktów, bo jeśli mamy żywić, a te osoby są dotknięte ubóstwem żywieniowym, to też dobrze byłoby żywić je w kontekście jakościowym. Czy zamówienia publiczne, dotyczące tych produktów, też zakładają aspekt jakościowy tej żywności? To po pierwsze. I czy jest jakaś zmiana idąca w kierunku właśnie uzupełnienia paczek dla osób, które potrzebują wsparcia w ramach Funduszy Europejskich na Pomoc Żywnościową? To po pierwsze.
Z informacji, którą dostaliśmy od ministerstwa wynika, że sytuacja ubóstwa żywnościowego nie została w pełni zbadana. Czy nie byłoby dobrą praktyką zainicjowanie takich prac badawczych i legislacyjnych właśnie w kontekście ujęcia ilościowego i jakościowego? Wszyscy przecież wiemy, że ubóstwo żywieniowe w kontekście jakościowym powoduje też często nadwagę, otyłość czy choroby cywilizacyjne i może to też się wiąże ze współpracą z Ministerstwem Zdrowia, bo problemem jest nie tylko niedożywienie i głód, ale też choroby z tym związane. Zresztą mi osobiście jest to bardzo bliskie, bo całe życie mierzyłam się właśnie z jakościowym żywieniem, złym żywieniem i może to współpraca z Ministerstwem Zdrowia w kontekście Funduszy Europejskich na Pomoc Żywnościową byłaby wskazana?
To tyle ode mnie. Zapraszam organizacje do zadawania pytań ministerstwu. Czy ktoś z państwa?
Proszę bardzo. Proszę najpierw o przedstawienie się.
Członek Zarządu Green REV Institute, koordynatorka ds. partnerstwa Morgan Janowicz:
Dzień dobry. Morgan Janowicz, Green REV Institute. Szanowni państwo, szanowna pani przewodnicząca, szanowne osoby eksperckie. Reprezentuję Green REV Institute i po pierwsze chciałabym bardzo podziękować za to, że podkomisja zajmuje się sprawą solidarności i sprawiedliwości żywnościowej, prawami dostępu do zdrowej żywności oraz konsekwencjami właśnie ubóstwa żywnościowego: jakościowego i ilościowego.
Mam 27 lat i za 40 lat, które miną dużo szybciej, niż sądzimy, będę w grupie szczególnie zagrożonej ubóstwem żywnościowym. Dzisiejsza debata i dyskusja jest dla nas, osób młodych, szczególnie ważna – dotyczy teraźniejszości naszych bliskich i naszej przyszłości.
W ciągu ostatnich miesięcy wspierałam w Green REV Institute lokalne organizacje w organizowaniu debaty o żywności oraz dialogu z lokalnymi społecznościami wokół naszych talerzy. Tylko w 2024 r. Green REV Institute zorganizował wraz z partnerami lokalnymi 10 takich debat. Temat, który martwi, niepokoi, a jednocześnie łączy, to ubóstwo żywnościowe, jakościowe, konsekwencje niezdrowej żywności, ograniczony dostęp do zrównoważonej lokalnej żywności i troska nas wszystkich o to, czy to, co jemy, co kupujemy, zapewnia nam zdrowie i jest inwestycją, czy wprost przeciwnie – przyczynia się do naszych chorób i stanowi zagrożenie.
Muszę podkreślić, że FAO, czyli Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa, jako Prawo do żywności ustanawia podejście PANTHER, podejście oparte na prawach człowieka do prawa do odpowiedniej żywności, bezpieczeństwa żywnościowego i żywienia, które powinno kierować procesami decyzyjnymi i wdrożeniowymi. Podejście to opiera się na siedmiu zasadach, które powinny być zintegrowane w pracy z Prawem do żywności – pierwsza litera każdej zasady tworzy akronim, czyli mamy: uczestnictwo, odpowiedzialność, niedyskryminacja, przejrzystość, godność ludzka, upodmiotowienie i praworządność. Dostęp do bezpiecznej i zdrowej żywności dla nas wszystkich jest prawem uznanym na szczeblu międzynarodowym; zapewnienie dostępności i dostępu do żywności dla ludności jest kluczową kwestią dla społeczeństwa z uwagi na implikacje oraz skutki społeczne, gospodarcze i środowiskowe oraz wpływ na zdrowie ludzkie.
Dlatego chciałabym na wstępie tak szybciutko poprosić osoby decyzyjne: prosimy, zajmijcie się ubóstwem żywnościowym – badając, monitorując, współpracując z nami, z osobami eksperckimi i budując polityki państwa, które uchronią najsłabsze grupy społeczne przed ryzykami związanymi z żywnością i brakiem dostępu do zdrowej żywności. Chciałabym także wskazać kilka punktów, aby pokazać, jak wielowymiarowy i systemowy jest to problem. To nie jest kwestia tego, czy umiemy czytać etykiety, czy stać nas na warzywa i owoce, to nie jest, niestety, jedynie kwestia edukacji zdrowotnej.
Na system tworzący warunki do ubóstwa żywnościowego składa się po pierwsze otoczenie żywności. W raporcie, który jako Green REV Institute wyprodukowałyśmy (Meat Us Halfway) przeanalizowałyśmy działania największych sieci w Polsce: mamy Żabkę, Biedronkę, Lidl, Dino, Kaufland. Polacy i Polki najczęściej zaopatrują się w artykuły spożywcze właśnie w dyskontach. Według raportu Maczfit z 2023 r. ponad połowa mieszkańców polskich miast starannie porównuje ceny produktów, 46% wybiera tańsze towary, a co czwarta osoba stara się ograniczać wydatki na jedzenie. Porównujemy ceny, kupujemy mniej i tam, gdzie jest taniej; stąd wojny cenowe Biedronki i Lidla.
Chciałabym tutaj zaapelować, żeby włączyć do prac i dialogu sieci handlowe, które poprzez promocje, poprzez ceny, poprzez wojny cenowe kierują naszymi koszykami, a przez to naszym zdrowiem, i także jakością życia. Z naszej analizy wynika wyraźnie, że sieci promują i obniżają ceny produktów, które są po prostu niezdrowe: jest to żywność przetworzona, jest to przetworzone mięso, produkty zwierzęce. Analizując gazetki i aplikacje widzimy, że osoby zagrożone ubóstwem żywnościowym kupując taniej kupują to, co szkodzi. Tu ogromne znaczenie ma polityka państwa w sprawie marketów i sieci. Są do tego narzędzia, na przykład dyrektywa o sprawozdawczości przedsiębiorstw w zakresie zrównoważonego rozwoju oraz konsekwentne budowanie legislacji dla dostępu do zdrowej, zrównoważonej żywności, dostępnej cenowo.
Następnie mamy system ochrony zdrowia. Kontrola Najwyższej Izby Kontroli z 2022 r. wskazała, że w krajach Unii Europejskiej liczba geriatrów, przypadająca na milion mieszkańców i mieszkanek, wynosi od 16 do 50, a w Polsce to jest od 12 do 13. Dla pacjentów powyżej 65. roku życia dostępnych było w całej Polsce zaledwie 1140 łóżek geriatrycznych, a to jest 15% prognozowanych potrzeb. Aby w 2029 r. osiągnąć poziom zakładany w Mapie potrzeb zdrowotnych w zakresie lecznictwa szpitalnego dla Polski, liczba łóżek musiałaby wzrosnąć do tego czasu blisko siedmiokrotnie. Specjaliści i specjalistki przekonują, że opieka geriatryczna, obejmująca leczenie wielu chorób jednocześnie, jest skuteczniejsza od leczenia konwencjonalnego, które tradycyjnie jest skoncentrowane na poszczególnych schorzeniach.
Następnie mamy także dostęp do programów pomocowych – tutaj już była o tym mowa – i jakość tej pomocy. Mimo że w Polsce funkcjonuje kilka czy nawet kilkanaście narzędzi wsparcia dla osób w kryzysie ubóstwa żywnościowego, to musimy odpowiedzieć sobie na pytanie: jakiej jakości żywność jest przekazywana do tych osób i jakie kryteria zakupu żywności są tutaj stosowane? W 2022 r. zwróciłyśmy się w liście otwartym do ministry Maląg w sprawie programu Funduszy Europejskich na Pomoc Żywnościową wskazując, że konieczne jest uwzględnienie kwestii zdrowotnych i środowiskowych w ramach właśnie tego programu.
Dzisiaj chcemy nagłośnić ostatnie wnioski konferencji Najwyższej Izby Kontroli i tutaj cytuję: „Obecnie żyjemy dłużej niż na przykład oczywiście przed stu laty, ale też pozostajemy dłużej w inwalidztwie. W porównaniu z Japończykami Polacy żyją średnio o 10 lat krócej, natomiast o 5 lat dłużej w niepełnosprawności. Dane są alarmujące: jeszcze w 1974 r. na otyłość cierpiało 25% Polaków, podczas gdy w 2016 r. to było już 65%, a prognoza na 2025 r. mówi o 75% osób z tą chorobą”. Dane Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego pokazują, że problem zbyt wysokiej masy ciała częściej dotyczy osób właśnie o niższym statusie ekonomicznym; mówimy więc o osobach, które są ofiarami jakościowego ubóstwa żywnościowego.
System pomocy musi więc pomagać za pomocą zdrowej żywności, a nie szkodzić. Nie sposób tutaj nie wspomnieć o kolejnych konsekwencjach bylejakości tej żywności; mowa tu na przykład o nowotworach. Skazujemy osoby w ubóstwie na konsekwencje spożycia właśnie złego jedzenia. W Polsce w latach 2013–2018 Narodowy Fundusz Zdrowia przeznaczył na świadczenia onkologiczne od 6,5 mld zł do ponad 9 mld zł w 2018 r. – i te środki to jest wierzchołek góry lodowej tego bólu, cierpienia, stresu, kosztów rodzinnych, kosztów jakości życia.
Kolejna kwestia to żywność serwowana wraz z antybiotykami. Na pewno otrzymaliście państwo od nas informacje na temat właśnie skandalu w Wielkiej Brytanii, związanego ze zgonami i zakażeniami po spożyciu mięsa z kurczaka. Polska zajmuje drugie miejsce w Europie pod względem zużycia w hodowli zwierząt najsilniejszych antybiotyków w leczeniu chorób ludzi. Wyniki kontroli NIK, która została przeprowadzona na terenie województwa lubuskiego, wskazują na powszechność stosowania antybiotyków w produkcji zwierzęcej, uzasadnionej względami leczniczymi. Dodam, że Polska nadal nie zaimplementowała unijnych rozporządzeń, dotyczących ograniczania stosowania antybiotyków. Oporność na środki przeciwdrobnoustrojowe to globalna katastrofa zdrowotna, która już teraz, na ten moment, zabija ponad 1,27 mln osób rocznie.
Kończąc. Jest zbyt ograniczona liczba organizacji i miejsc wsparcia dla osób w kryzysie żywnościowym. Badanie z 2013 r. Bath & North East Somerset Council pokazało wysoki poziom braku bezpieczeństwa żywnościowego wśród osób starszych o niskich dochodach. To bardzo ważne, żeby uwzględnić osoby starsze, ponieważ to właśnie osoby starsze borykają się ze złożonym zestawem wyzwań, w tym na przykład z niskimi dochodami, z kwestiami zdrowotnymi, z ograniczoną mobilnością oraz brakiem więzi społecznych, co wpływa na ich zdolność do uzyskiwania dostępu do gotowania i spożywania zdrowej żywności w przystępnej cenie. Nie możemy się więc dziwić, że lokalne jadłodajnie, dostępne nadal głównie w większych miastach, nie rozwiązują problemu. Potrzebujemy tutaj rozwiązań systemowych, działań państwa, strategii na rzecz przeciwdziałania ubóstwu żywnościowemu – jakościowemu i ilościowemu.
To już naprawdę podsumowując: mamy jeszcze jeden aspekt, a mianowicie to jest polityka fiskalna państwa. W liście do resortu zwracamy się o rewizję dotyczącą podatku VAT w obszarze podstawowych produktów spożywczych, tak aby uwzględnić, aby wzmacniać dostęp do zdrowej żywności.
Podsumowując chciałabym podkreślić, że jesteście państwo w stanie badać i monitorować, poznać skalę problemu, jego przyczyny i elementy systemu, które muszą ulec zmianie, jeżeli chcemy wspierać najsłabsze grupy społeczne. Wierzę, że właśnie dzięki państwa działaniom za 40 lat ubóstwo żywnościowe będzie zjawiskiem konsekwentnie ograniczonym i że każda osoba będzie miała dostęp do zdrowej żywności, ponieważ my na to zasługujemy. Dziękuję bardzo.
Przewodnicząca poseł Alicja Łepkowska-Gołaś (KO):
Dziękuję pani Morgan Janowicz za dość wyczerpującą konkluzję i pytania.
Kto z państwa chciałby jeszcze zabrać głos? Proszę bardzo. Proszę się najpierw przedstawić.
Dietetyk, ekspert ds. żywienia WEGE CENTRUM Iwona Kibil:
Dzień dobry. Nazywam się Iwona Kibil, jestem dietetykiem.
Ponieważ Morgan tak bardzo dużo powiedziała, to ja tylko uzupełnię tę część od siebie. Chciałam też zwrócić uwagę na jakościowe ubóstwo żywnościowe wśród osób starszych w Polsce i na ukierunkowanie działań pomocowych właśnie w stronę dostępu do zdrowych produktów. Wiemy, że główną przyczyną zgonów zarówno na świecie, jak i w Polsce też są choroby przewlekłe i są to choroby, którym możemy zapobiegać w największym stopniu, ale ryzyko zachorowania na te choroby wzrasta wraz z wiekiem. A więc bardzo duże znaczenie ma tutaj profilaktyka, bardzo duże znaczenie ma dieta. Trzeba podkreślić, że osoby starsze są też bardzo zagrożone złą dietą i skutkami ubocznymi złej diety. W Polsce 50% mężczyzn i 60% kobiet powyżej 65. roku życia cierpi na co najmniej jedną chorobę przewlekłą. I jest też tak, gdyż z wiekiem zmieniają się specyficzne potrzeby metaboliczne osób starszych, osób w średnim wieku oraz zdolność do przyswajania różnych składników odżywczych również się zmienia. Do tego dochodzą specyficzne potrzeby ze względu właśnie na chorobę.
A zatem trzeba zwrócić uwagę na to, że mimo istniejących obecnie programów wciąż istnieje niezaspokojona potrzeba zapewnienia lepszego dostępu do różnorodnej i zbilansowanej pomocy dla seniorów, bo istniejące programy nie zawsze skutecznie docierają do wszystkich potrzebujących, ale też często produkty żywnościowe nie są dostosowane do specyficznych potrzeb żywieniowych osób starszych; to już było wspomniane. Jakość żywności jest niewystarczająca, często ta pomoc jest skoncentrowana na żywności trwałej, która jest łatwa w magazynowaniu, także na żywności gotowej, a to ogranicza dostęp do produktów, które są najbardziej istotne w profilaktyce zdrowia – do warzyw, owoców, do świeżych produktów.
Szczególnie alarmujące jest również to, że sklepy dyskontowe promują właśnie tanie produkty odzwierzęce typu przetworzone mięso, kiełbasy, wędliny, przetworzony nabiał. To jest alarmujące, dlatego że po prostu te produkty często nie tylko są gorsze jakościowo, żywieniowo, ale też zwiększają ryzyko wielu chorób przewlekłych; wiemy, że na przykład przetworzone mięso jest zaliczane do czynników kancerogennych. A więc wybór takich produktów żywnościowych jest niebezpieczny dla osób starszych ze względu na już istniejące problemy, na już istniejące choroby, ale też ze względu na obniżenie się funkcji immunologicznych u tych osób. Wtedy też wzrasta podatność na ryzyko chorób nowotworowych. Dieta bogata w takie produkty dodatkowo zwiększa ryzyko jeszcze innych problemów, na przykład osłabienia kości, zwiększenia ryzyka osteoporozy. Możemy temu zapobiec, zwiększając ilość białka roślinnego w diecie osób starszych.
Mamy też dane, a to są badania z udziałem bardzo dużych grup kobiet, to są badania wśród pielęgniarek w Stanach Zjednoczonych. To były kobiety w wieku powyżej 70 lat. Wyższe spożycie białka roślinnego wiązało się u nich z lepszym zdrowiem, zdrowszym procesem starzenia się. Zastępowanie białka zwierzęcego roślinnym zmniejszało ryzyko chorób przewlekłych i śmiertelności, a także zmniejszało ryzyko na przykład zespołu kruchości. To jest taki stan, w którym w wyniku zmian starczych stopniowo zmniejszają się rezerwy fizjologiczne organizmu i funkcje różnych układów, a to skutkuje większą podatnością na różne problemy zdrowotne. Tak, że warto to wziąć pod uwagę w szczególności ze względu na feminizację starzenia się w Polsce, zwłaszcza że są to badania wśród starszych kobiet.
Oprócz dostępu do zdrowej żywności niezbędna jest również edukacja wśród osób starszych w kwestii codziennych wyborów żywieniowych, kiedy idą do sklepu wybierać te produkty najtańsze, żeby po prostu wybierali jakościowo. Ważne jest w szczególności ukierunkowanie działań edukacyjnych i pomocy żywieniowej; według mnie trzeba ukierunkowywać na wybieranie żywności roślinnej ze względu właśnie i na zdrowie, i na długość życia, ale też na zmiany środowiskowe. Dziękuję.
Przewodnicząca poseł Alicja Łepkowska-Gołaś (KO):
Czy jeszcze ktoś z państwa chciałby zabrać głos?
Proszę bardzo. Proszę o przedstawienie się.
Adiunkt w Zakładzie Teorii i Metod Pracy Socjalnej Instytutu Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji, specjalistka ds. szkoleń i rozwoju Federacji Polskich Banków Żywności Marta Czapnik-Jurak:
Dzień dobry, szanowni państwo. Marta Czapnik-Jurak, Federacja Polskich Banków Żywności.
Chciałabym zwrócić państwa uwagę na dwie kwestie. Po pierwsze został tutaj podniesiony przez moje przedmówczynie problem badań i w ogóle kwestii informacji na temat problematyki niedożywienia i głodu w Polsce. Chcę państwu powiedzieć, że Federacja Polskich Banków Żywności zrealizowała w zeszłym roku jedno z w ogóle największych badań, dotyczących właśnie wspomnianej problematyki. Raport z tychże badań jest wciąż dostępny na naszej stronie bankizywności.pl – zachęcam do ściągnięcia. W badaniach na grupie ponad tysiąca odbiorców pomocy żywnościowej w Polsce, m.in. wspomnianego programu FEPŻ czy jeszcze wtedy PO PŻ, badaliśmy właśnie kwestię niedożywienia i głodu, która wciąż jest w Polsce, niestety, ogromnym wyzwaniem i społecznym, i ekonomicznym.
To, co chciałabym państwu powiedzieć, to jest to, że my w 2022 r. objęliśmy pomocą 1,4 mln osób, z czego seniorzy stanowią bardzo istotną liczebnie grupę. W raporcie, do którego lektury państwa zachęcam, podnosimy właśnie kwestie ubóstwa w zakresie jakościowym i ilościowym, jeśli chodzi oczywiście o żywność. Na końcu raportu adresujemy główne wyzwania czy rekomendacje dla różnego rodzaju decydentów, m.in. na szczeblu ogólnopolskim. W ramach tych rekomendacji są międzysektorowe współprace, które tutaj już jako jeden z wniosków były podnoszone i także my je adresujemy.
Chciałabym może jeszcze oddać głos koleżance z Federacji Polskich Banków Żywności, która przybliży kontekst, który panie przede mną referowały w zakresie poszerzenia listy produktów dostępnych w ramach różnych programów pomocowych. Dziękuję.
Dyrektor ds. edukacji i rozwoju w Biurze Zarządu Federacji Polskich Banków Żywności Katarzyna Lipka-Szostak:
Dzień dobry. Katarzyna Lipka-Szostak, Federacja Polskich Banków Żywności.
Chciałam zwrócić państwa uwagę na to, jak działają banki żywności – w tym sensie, że my odbieramy nadwyżki żywności, które inaczej by się zmarnowały. W 2019 r. weszła w życie ustawa, która pozwala, powiedzmy systemowo powiększyć pomoc żywnościową świadczoną przez banki, ale nie tylko przez banki, także przez inne organizacje. W ramach tej ustawy odbieramy nadwyżki żywności z sieci handlowych, jednak po kilku latach widzimy, że po pierwsze to są cały czas sieci handlowe. Widzimy potrzebę, żeby rozszerzyć na grupę producentów na przykład taki obowiązek, żeby oni też przekazywali swoje nadwyżki żywności.
Ale też chciałabym zwrócić uwagę, że żywność, którą odbieramy z sieci handlowych, to jest właśnie żywność z krótkim terminem przydatności do spożycia, czyli bardzo często żywność świeża, jak również roślinna. Jako banki żywności także tutaj działamy w zakresie edukacji związanej z dążeniem do dobrego spożytkowania takiej żywności, bo szczególnie wśród grupy osób niedożywionych to nawyki grają też dużą rolę. Nie można zapominać o edukacji, która miałaby temu towarzyszyć, ponieważ to są też często wybory tych osób, żeby właśnie żywność przetworzoną nabywać w pierwszej kolejności.
Przewodnicząca poseł Alicja Łepkowska-Gołaś (KO):
Dziękuję bardzo.
Czy ktoś jeszcze z państwa? Proszę bardzo.
Prezes Fundacji REAKTYW Anna Samczyk:
Dzień dobry. Nazywam się Anna Samczyk.
Kontynuując wątek odnośnie do odbioru świeżych towarów z dużych sklepów. Miałam przyjemność spotkać osoby, które robią, uprawiają coś takiego, jak freeganizm. Duże sieci i w ogóle duże sklepy, gdy są warzywa, owoce popsute, to nawet jak jest to jedna truskawka w jakimś tam pudełku, od razu całe pudełko wyrzucają. Wieczorem, jak już sklepy są pozamykane, to ludzie – niekoniecznie z bardzo z niskimi dochodami, ale po prostu również pracujący w biurach i o dobrych zarobkach – jadą i zbierają te owoce i warzywa. Moja znajoma, która w tym uczestniczyła, testowała po prostu ten cały proces, podliczyła wartość i w jeden wieczór cały bagażnik owoców i warzyw to było około 2 tys. zł. To jest niewiarygodne marnotrawstwo, jakie robią właśnie duże sieci handlowe. Takie mamy prawo i oni nic nie mogą z tym zrobić tak naprawdę.
Trzeba się teraz zastanowić nad prawem, jak zredukować niszczenie żywności. Tak, jak wcześniej słyszałam, bo uczestniczyłam w którychś zajęciach, które organizowała pani z Green REV Institute, że w Polsce marnuje się 4,5 mln ton żywności rocznie. To jest przerażające. To jest, o ile pamiętam, jakieś 12 mld posiłków – z tego, co pamiętam.
Teraz jeszcze jakość pożywienia. Oczywiście osoby, które mają niskie dochody, kupią kurczaka za 7 zł, a cebula obecnie kosztuje 9 zł i okazuje się, że zwykła zupa wegańska, cebulowa, to jest danie luksusowe w tym momencie. To jest przerażające. Jeśli my nic nie zrobimy, nie odwrócimy trendu produkcji mięsa – bo to nie jest już teraz mięso, to jest po prostu hurtowa produkcja mięsa – to sami się potrujemy i to jest nasza przyszłość. Dziękuję bardzo.
Przewodnicząca poseł Alicja Łepkowska-Gołaś (KO):
Ja również dziękuję. Czy ktoś z państwa jeszcze chciałby zabrać głos? Dziękuję w takim razie.
A teraz poproszę panią Bogumiłę Dertkowską, zastępcę dyrektora w Departamencie Pomocy Społecznej w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o odniesienie się do pytań zadanych w trakcie dyskusji.
Zastępca dyrektora Departamentu Pomocy Społecznej MRPiPS Bogumiła Dertkowska:
Dziękuję bardzo, pani przewodnicząca, dziękuję państwu. Szanowni państwo, bardzo dużo tych postulatów i pytań. Mam nadzieję, że na wszystkie uda nam się odpowiedzieć; poproszę też panią naczelnik o wsparcie.
Część obszarów, które państwo dotknęliście… Ja oczywiście odniosę się głównie do PO PŻ i tej pomocy żywnościowej, za którą odpowiadamy, ale część obszarów, które państwo też dotknęliście, to jest i Ministerstwo Zdrowia, i ministerstwo rolnictwa, więc to jest bardzo szeroki katalog postulatów i pytań.
Wracając do programu Fundusze Europejskie na Pomoc Żywnościową, bo o tym głównie możemy mówić, ponieważ ten program właśnie rozpoczyna swoją realizację. Jak państwo zapewne doskonale wiedzą – a w szczególności jest tutaj ukłon do Federacji Polskich Banków Żywności, która tak naprawdę od wielu, wielu lat wspiera nas w realizacji tego programu – to wspólnie, bo również z udziałem państwa i w ogóle z udziałem organizacji ustalamy koszyk żywnościowy produktów, jakie w ramach programu dystrybuujemy. Kierujemy się przy ustalaniu tego koszyka przede wszystkim piramidą żywnościową. Zawsze w tym koszyku mamy artykuły warzywne, owocowe, skrobiowe, mięsne, mleczne, a także zazwyczaj jest olej i cukier. I tak, faktycznie jest też jedno danie gotowe.
A z czego wynika danie gotowe? Danie gotowe wynika tak naprawdę z potrzeb osób, bo zawsze badamy też odbiorców końcowych i to, jak oni potem oceniają nasze produkty. Danie gotowe jest tylko i wyłącznie dlatego, że mamy po pierwsze osoby bezdomne, które korzystają z naszych produktów żywnościowych, ale mamy też osoby, powiedzmy, nisko funkcjonujące i niesamodzielne, które nie są w stanie sobie same przygotować na przykład posiłku. To są jakby główne powody, dla których mamy to danie, bo pani przewodnicząca pytała o danie główne. Ważne jest też to co do zakupu żywności i żywności świeżej.
Jeżeli chodzi o żywność świeżą, to my, że tak powiem, nie możemy sobie na nią w FEPŻ pozwolić głównie dlatego, iż mamy bardzo duży łańcuch dostaw i obejmujemy dostawami całą Polskę. To jest dystrybucja, że tak powiem stopniowa, która zajmuje bardzo dużo czasu. Ale żeby jak najbardziej korzystać ze świeżych produktów żywnościowych, w tym roku w programie Fundusze Europejskie na Pomoc Żywnościową wprowadziliśmy dodatkowe zadanie czy dodatkowy komponent, który pozwala organizacjom na dystrybucję żywności z darowizn i to jest właśnie ta żywność, o której tutaj panie mówiły, czyli na przykład świeża żywność krótkoterminowa. Taka żywność do tej pory nie mogła być dystrybuowana w programie Pomoc Żywnościowa, a od tego roku będzie mogła być dystrybuowana. Będziemy w ramach programu płacić organizacjom za to, że dystrybuują tę świeżą żywność – właśnie warzywa czy jakieś krótkoterminowe jogurty itd. Będziemy od tego roku wspierać organizacje, żeby mogły to dystrybuować właśnie w ramach naszego programu, więc to jest to wyjście też naprzeciw temu, aby żywności nie marnować i żeby żywność nie lądowała w koszach na śmieci, niestety.
Jeśli chodzi jeszcze… Chcę też zauważyć, bo to jest coś ważnego, co czasem jest pomijane. Mimo wszystko program Pomoc Żywnościowa jest programem finansowanym z Unii Europejskiej i od tego powinnam w zasadzie zacząć. Obowiązują nas pewne zasady i pewne rygory, a przede wszystkim obowiązują nas zamówienia publiczne. I to jest coś, co też nas ogranicza, jeśli chodzi o zakupy; co nas ogranicza, jeśli chodzi o dystrybucję, o dostawy, o czas, o przechowywanie tej żywności, bo my też musimy przestrzegać zasad niemarnowania żywności. Musimy mieć i organizacje, które nas wspierają, muszą mieć odpowiednio zabezpieczoną tę żywność; mówimy o chłodniach, mówimy o naprawdę bardzo szerokiej dystrybucji. A więc chcę też powiedzieć, że pewnych aspektów, które zapewne państwo chcieliby, żebyśmy realizowali, czasami nie możemy realizować głównie z przyczyn proceduralnych, a są to głównie zamówienia publiczne i tak, jak mówię, szeroka dostępność.
A jeżeli chodzi o edukację, zwłaszcza edukację seniorów, to też jest ważny komponent tego programu, bo w ramach programu nie tylko dystrybuujemy żywność. Mamy też odpowiednią alokację stałych środków, którą przeznaczamy na tak zwane działania towarzyszące. Działania towarzyszące to są głównie warsztaty, szkolenia, skierowane właśnie do osób potrzebujących, gdzie organizacje tak naprawdę uczą te osoby, jak gospodarować żywnością, jak gospodarować środkami na żywność, jak ją sobie przygotowywać, z jakich produktów korzystać, co to jest zdrowa żywność i jaką żywność powinni kupować. A więc my też w tym programie staramy się ich edukować i na te warsztaty, działania towarzyszące i szkolenia też przeznaczamy część środków; nie tylko sto procent idzie na żywność.
Co jeszcze powinnam powiedzieć? A, jeśli chodzi o kryteria zakupu żywności, to tak, jak powiedziałam, obowiązują nas zamówienia publiczne. Najpierw ustalamy koszyk, następnie zakupu żywności dokonuje nasza instytucja pośrednicząca, którą jest Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, ale KOWR jest zobowiązany do stosowania ustawy o zamówieniach publicznych, więc zakup określają kryteria ustawowe. Kryteria też są tam zapewne jakościowe, ilościowe co do zakupu i firmy, które startują, wykonawcy, którzy startują muszą oczywiście je spełnić. Ale tak, jak mówię, wstępny koszyk jest ustalany zarówno właśnie z organizacjami, które nas wspierają w dystrybucji i oczywiście z uwzględnieniem piramidy żywieniowej, ale także w wyniku właśnie takich raportów, jaki przygotowała Federacja Polskich Banków Żywności czy sprawozdań, które my robimy.
My mamy też odzew czy tak zwany feedback od grupy docelowej, czyli od osób potrzebujących, które korzystają po prostu z pomocy. Podam przykład w odniesieniu do którejś pani wypowiedzi. Robiliśmy próbę wprowadzenia makaronu bezglutenowego, wychodząc tak jakby naprzeciw trendom oraz potrzebom, ale ta oferta nie spotkała się z dużą chęcią w dystrybucji. A więc to jest tak, że my też próbujemy wprowadzać jakieś nowe, zdrowsze produkty. Mamy teraz dużo warzyw suszonych; pamiętam, że była bardzo długa dyskusja, czy to wprowadzać. A więc staramy się, aby koszyk żywnościowy i te produkty były jak najzdrowsze, ale niestety, przy zachowaniu tego, że my też mamy pewną sieć dystrybucji i nie możemy bezpośrednio na przykład świeżych warzyw dystrybuować – ale dzieje się to w ramach darowizn.
Nie wiem, czy na wszystkie pytania odpowiedziałam. Jeżeli jeszcze jakieś zostały, to będziemy się jeszcze wspierać panią naczelnik.
Przewodnicząca poseł Alicja Łepkowska-Gołaś (KO):
Dziękuję bardzo.
A czy panowie z Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa mają coś do uzupełnienia, jeśli chodzi o pytania, czy raczej nie?
Dyrektor Departamentu Wspierania Konsumpcji Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa Łukasz Kaliński:
Dzień dobry państwu. Łukasz Kaliński, dyrektor Departamentu Wspierania Konsumpcji w Krajowym Ośrodku Wsparcia Rolnictwa.
Tutaj pani dyrektor wszystko powiedziała; ja może jedynie dodam to, co również zostało powiedziane, że niestety, ale zamówienia publiczne mocno nas ograniczają. Jest to proces złożony, długotrwały, jest to przetarg wielomilionowy. Są to duże kwoty, jest to postępowanie kontrolowane w Urzędzie Zamówień Publicznych. Jest to kontrola uprzednia. Właśnie teraz w podprogramie 2023 r. – już z nowej perspektywy, właśnie w ramach FEPŻ – jesteśmy na etapie kontroli uprzedniej trwającej. Zdarza się wiele problemów. To znaczy może inaczej – zdarzają się problemy natury formalnoprawnej, przez które po prostu ten proces się wydłuża. Samo zamówienie jest długotrwałe i tak, jak pani dyrektor powiedziała, nie możemy pewnych produktów wprowadzić chociażby z tego powodu. Sam ten łańcuch dostaw, organizacje o zasięgu krajowym, regionalnym, organizacje lokalne, firmy, dostawcy żywności dostarczają towar do magazynów. Jest to dystrybuowane tym łańcuchem od głównych poprzez regionalne, lokalne do ostatecznych odbiorców. Tak, że ten proces jest długotrwały. Naprawdę trwa to długo, dlatego musimy to wziąć pod uwagę. Panie, jak myślę, doskonale znają specyfikę tego programu i jak to wygląda.
My jako KOWR jesteśmy instytucją pośredniczącą. Przygotowujemy przetarg, przeprowadzamy go, obsługujemy później, nadzorujemy te dostawy, podpisujemy umowy z dostawcami, podpisujemy umowy z organizacjami, które te produkty dystrybuują.
Myślę, że to wszystko. Dziękuję bardzo.
Przewodnicząca poseł Alicja Łepkowska-Gołaś (KO):
Dziękuję bardzo. To ja jeszcze dopytam, tak już gwoli ścisłości.
Po pierwsze: Czy przy tych daniach gotowych sprawdzana jest jakość? Czy jest weryfikowana jakość dania gotowego? Czy jest jakiś warunek, żeby przygotować takie danie? Chodzi mi o oferty na danie gotowe dla tych funduszy.
Jeszcze jedno, bo jeszcze dwie rzeczy sobie zapisałam. Rozumiem, że zamówienia publiczne, prawo o zamówieniach publicznych ogranicza w pewien sposób te możliwości, ale czy nie jesteśmy w stanie skrócić w jakiś inny sposób przy zamówieniach publicznych łańcucha dostaw? Bo rozumiem, że to też jest duże. Czy wtedy nie można tego dystrybuować też na mniejsze ośrodki? Rozumiem, że macie również jakby wsparcie lokalnych dostawców przy czasowym – przecież na to też można złożyć zamówienie publiczne – systematycznym dostarczaniu produktów? Wtedy to może rozwiązałoby problem? Nie wiem, pytam – dlatego jest to taka moja sugestia.
Mam pytanie o te dodatkowe aspekty typu warsztaty towarzyszące i szkolenia. Kto takie szkolenia prowadzi i na jakiej zasadzie wyłaniane są te osoby? Rozumiem, że jako eksperci, bo w takim wymiarze powinni też sugerować zmiany jakościowe, ilościowe kupowania i przygotowywania produktów. To ode mnie tyle na razie.
Naczelnik w Departamencie Pomocy Społecznej MRPiPS Elżbieta Przybyszewska-Szczęsny:
Dzień dobry. Elżbieta Przybyszewska-Szczęsny, naczelnik w ministerstwie rodziny.
Zajmujemy się programem już od wielu lat i danie gotowe zawsze było w pakiecie, dlatego że tak, jak pani dyrektor wspomniała, są osoby, które tego bardzo potrzebują, m.in. osoby w kryzysie bezdomności. Dania gotowe, a także wszystkie inne produkty, spełniają wysokie warunki jakościowe. Współpracujemy z Głównym Inspektoratem Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, który określa dla każdego produktu normę. Te normy są bardzo wysokie; to nie jest jedzenie śmieciowe, tylko to jest jedzenie, to są artykuły, wśród których są nawet takie w klasie premium, jeżeli chodzi o zawartość mięsa czy niską zawartość tłuszczu. Tak, że na to zwracaliśmy też uwagę i przy formułowaniu zamówień krajowy ośrodek tutaj nam bardzo pomaga i główny inspektorat również. A więc to nie jest tak, że to jest całkowicie puszczone na żywioł, czy jakieś stwierdzenia tego typu, że jest to jedzenie nieodpowiednie.
Należy sobie zdać sprawę z tego, że to nie jest ciągłe zapewnienie żywności osobom potrzebującym, tylko to jest, jak gdyby pomoc, która jest uzupełniająca w stosunku do ich potrzeb. To jest podstawowa paczka żywnościowa, a taka osoba otrzymuje pakiet żywności w ciągu jednego podprogramu wartości około 200–300 zł; pakiet podstawowych artykułów, które są, jak gdyby niezbędne z punktu widzenia odżywiania i zapewnienia odpowiedniej wartości energetycznej. A więc również to jest tutaj kluczowe.
Jeżeli chodzi o skrócenie tego logistycznego prawa, jeżeli chodzi o prawo zamówień publicznych, to ustawa – Prawo zamówień publicznych tutaj determinuje te terminy, jak również obowiązek podlegania kontroli uprzedniej, a więc nie możemy specjalnie w to ingerować. Robimy, co możemy, aby proces zamówieniowy był jak najkrótszy zarówno ze strony instytucji zarządzającej, czyli ministerstwa, jak i Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. Niemniej jednak te przetargi trwają.
Natomiast tak, jak powiedziała pani dyrektor, bardzo ważną operacją, którą została wprowadzona obecnie, jest ta operacja, którą nazywamy tak kolokwialnie 2A. Czyli jest to operacja, która będzie polegała na tym, że każdy 1 kg żywności, która jest z tak zwanego pozysku albo z darowizny (w tym żywność świeża, nieprzetworzona, o krótkim terminie przydatności do spożycia) – jeżeli zostanie rozdystrybuowana do osób potrzebujących, wówczas organizacja partnerska uzyska dofinansowanie. To dofinansowanie do 1 kg żywności jest całkiem nowym zadaniem i nowym typem programu, dlatego że jeszcze nikt wcześniej czegoś takiego nie robił, nie finansował.
Jeżeli chodzi o działania towarzyszące, to kto to robi? Organizacje partnerskie, w ogóle organizacje, które współpracują, te duże organizacje partnerskie, które uzyskują dofinansowanie do dystrybucji, są wyłaniane w procesie konkursowym przez ministerstwo rodziny jako instytucję, która pełni funkcję instytucji zarządzającej. Zgodnie z rozporządzeniem unijnym – wcześniej to było rozporządzenie dedykowane programowi PO PŻ, a raczej funduszowi, z którego był finansowany, czyli FEAD (Europejski Fundusz Pomocy Najbardziej Potrzebującym) – organizacje partnerskie, które brały udział w dystrybucji żywności, prowadziły również tzw. działania towarzyszące, czyli dostawały dofinansowanie w formie ryczałtowej do dystrybucji żywności. Otrzymywały środki w PO PŻ; było to 5% wartości żywności i było przeznaczone na dystrybucję tej żywności wśród osób potrzebujących. Drugie 5% przeznaczone było na tzw. działania towarzyszące. A więc to są organizacje duże, ponieważ warunek udziału w konkursie był taki, że duże organizacje partnerskie o zasięgu ogólnopolskim lub ponadregionalnym musiały spełnić szereg warunków, jeżeli chodzi o bazę logistyczną i finansową, żeby sprostać temu zadaniu.
A więc te organizacje musiały mieć co najmniej w pięciu województwach ogromne magazyny, musiały dysponować kadrą, musiały mieć doświadczenie przede wszystkim w realizacji działań w zakresie pomocy społecznej, czyli jej udzielać, być organizacjami typu non profit. Takich organizacji nie ma wiele w Polsce. Zazwyczaj w każdym konkursie brały udział cztery organizacje, które wszyscy państwo na pewno dobrze kojarzycie i znacie; m.in. jest to Federacja Polskich Banków Żywności jako wiodąca tutaj i mająca największy udział – ponad 50%. Następnie jest Caritas Polska, Polski Komitet Pomocy Społecznej oraz Polski Czerwony Krzyż. To są te cztery organizacje, które brały udział w poprzednim programie. A później, w ostatnim, jak gdyby podprogramie, już na końcówce dołączył jeszcze Kościół Starokatolicki, który również wykazał się tą zdolnością i również dołączył zwiększając też sieć dystrybucji i powodując, że mamy obecnie sieć dystrybucji na poziomie 97% organizacji regionalnych, lokalnych, które po prostu dystrybuują żywność i prowadzą działania towarzyszące.
Działania towarzyszące, tak jak pani dyrektor wspomniała, są różnej tematyki, ale bardzo często są to działania na temat zwiększenia świadomości społecznej osób na temat zdrowego żywienia. To jest niemal połowa tematyki tych warsztatów. A więc my tutaj zdajemy sobie sprawę z problemów, jakie są w społeczeństwie, jakie są niebezpieczne tendencje i na pewno te działania, też ta tematyka została rozszerzona w programie Fundusze Europejskie na Pomoc Żywnościową. Również są dopuszczalne różne inne formy realizacji tych działań, m.in. działania doradcze, działania związane z profilaktyką zdrowia, tak że my poszerzamy tę gamę.
Przede wszystkim wsłuchujemy się w to, co mówią organizacje, które pracują z osobami najuboższymi i najbardziej potrzebującymi. Wsłuchujemy się również w to, jaka powinna być ta tematyka, czego oni potrzebują, że te działania powinny być bardziej skoncentrowane też na doradztwie socjalnym, czyli jaką formę pomocy, jaką gamę pomocy może taka osoba otrzymać w danej gminie, jaką ofertę w danym regionie może uzyskać. To jest też kluczowe, a więc będziemy jakby bardziej personalizować tę pomoc. Czyli chodzi także o to, żeby ta osoba nie była tak traktowana, że przychodzi i uczestniczy tylko w jakimś warsztacie, w którym jest jedną z osób uczestniczących, ale również preferujemy obecnie bardziej indywidualne podejście.
A teraz tak – my nie ingerujemy, to znaczy nie recenzujemy ekspertów, którzy prowadzą te zadania, ponieważ są to często, jak sama nazwa wskazuje, działania towarzyszące. Te działania towarzyszą dystrybucji żywności, czyli tak naprawdę powinny odbywać się w miejscu, do którego ta osoba przyjdzie, dlatego że ten program jest nazwany programem pierwszego kontaktu. Program ma na celu pomoc osobom potrzebującym w przezwyciężeniu tej ciężkiej sytuacji i spowodowanie, że taka osoba chce w ogóle wyjść z tego swojego, jak gdyby kokonu niepewności i niemocy oraz uzyskać pomoc też w innych obszarach. Czyli taka osoba przychodzi i często jest to pomoc psychologiczna. Często jest to taka pomoc, która na przykład spowoduje, że dana osoba przyjdzie jeden raz, drugi raz, trzeci raz i za czwartym razem pójdzie na takie działanie, które jest też działaniem o charakterze wkluczającym. Dlatego jest to program pierwszego kontaktu.
To jest bardzo ważny program ze względu na… Już nie mówimy o aktywizacji zawodowej jako takiej; chodzi o to, żeby ta osoba przezwyciężyła swoją bardzo ciężką sytuację. Te osoby, które korzystają z naszego programu, naprawdę znajdują się w ciężkim ubóstwie.
Przewodnicząca poseł Alicja Łepkowska-Gołaś (KO):
Dziękuję bardzo. Doskonale sobie zdaję z tego sprawę. Przez 10 lat pracowałam z osobami wykluczonymi społecznie, więc naprawdę doskonale to rozumiem.
To jeszcze chwilkę, dobrze? Pozwolę sobie skorzystać ze swojego przywileju. Dopytam już też, żeby nie przedłużać, ale na jaki okres jest przeprowadzane to postępowanie? Na cały okres trwania Funduszu Europejskiego?
Zastępca dyrektora Departamentu Pomocy Społecznej MRPiPS Bogumiła Dertkowska:
Nie. Dzielimy cały okres trwania funduszu na tak zwane podprogramy i te podprogramy zazwyczaj trwają – to nie jest ściśle określone – zazwyczaj trwają rok, ale dystrybucja odbywa się w ciągu kilku miesięcy.
Przewodnicząca poseł Alicja Łepkowska-Gołaś (KO):
A czy może jednym z kryteriów przy takim zamówieniu publicznym mogłaby być odległość od centrów dystrybucyjnych? To może zawęziłoby pewne kwestie, ale to już taka moja luźna sugestia.
Zastępca dyrektora Departamentu Pomocy Społecznej MRPiPS Bogumiła Dertkowska:
Nie, to nie byłoby możliwe, bo jeżeli chodzi o zamówienia publiczne, to KOWR dokonuje zamówień publicznych stricte tylko żywności, a dystrybucją zajmują się organizacje o zasięgu ponadregionalnym, które następnie dystrybuują w dół.
Przewodnicząca poseł Alicja Łepkowska-Gołaś (KO):
To może to trzeba uprościć?
Zastępca dyrektora Departamentu Pomocy Społecznej MRPiPS Bogumiła Dertkowska:
To znaczy tak mamy stworzony program, który przyjęła Komisja Europejska. Możemy zastanowić się w przyszłości nad zmianą, ale tak to trwało przez ostatnie lata i zdaje…
Przewodnicząca poseł Alicja Łepkowska-Gołaś (KO):
To, że tak trwało, to nie znaczy, że musi trwać.
Zastępca dyrektora Departamentu Pomocy Społecznej MRPiPS Bogumiła Dertkowska:
Oczywiście.
Przewodnicząca poseł Alicja Łepkowska-Gołaś (KO):
A więc to jest taka moja sugestia.
Zastępca dyrektora Departamentu Pomocy Społecznej MRPiPS Bogumiła Dertkowska:
Oczywiście wiemy też, jak ten program jest wdrażany w innych krajach europejskich, bo inne kraje europejskie również to robią i przyglądamy się temu, jak dystrybucja jest organizowana. Mamy też głosy, że Komisja Europejska bardzo chce przyjechać do nas i zobaczyć, jak to u nas jest, bo jednak jesteśmy jakimś przykładem. A więc nie twierdzę, że jest super, tak? Ale oczywiście jest wiele rzeczy, nad którymi trzeba się zastanowić i być może je zmieniać.
Przewodnicząca poseł Alicja Łepkowska-Gołaś (KO):
To wszystko w jednym słusznym celu.
Proszę – kwestia uzupełnienia.
Dyrektor ds. edukacji i rozwoju w Biurze Zarządu Federacji Polskich Banków Żywności Katarzyna Lipka-Szostak:
Jeszcze raz Katarzyna Lipka-Szostak, Federacja Polskich Banków Żywności.
Chciałam tylko powiedzieć z doświadczenia właśnie federacji, która jest jedną z organizacji, obsługującą 50% tego programu. Jeżeli chodzi o działania towarzyszące, to my postawiliśmy na jakość. Mamy standard działań towarzyszących i też przygotowujemy trenerów. Po pierwsze, wśród katalogu działań, dietetyczne warsztaty kulinarne są bardzo mocną nogą, że tak powiem, działań towarzyszących. Poza tym jest edukacja finansowa, o której też nie możemy zapominać, dla tej grupy beneficjentów. Ale to, co jest dla nas istotne, to jest rzeczywiście specyfika pracy z takimi osobami. A więc nie chodzi o to, żeby był jakikolwiek trener dietetyk, który po prostu ma bardzo głęboką wiedzę, ale też osoba, która potrafi rozmawiać…
Przewodnicząca poseł Alicja Łepkowska-Gołaś (KO):
O pogłębionych kompetencjach.
Dyrektor ds. edukacji i rozwoju w Biurze Zarządu Federacji Polskich Banków Żywności Katarzyna Lipka-Szostak:
O odpowiednich kompetencjach.
Chciałam też powiedzieć, że z jednej strony bardzo też doceniamy, że możemy uzupełnić program darowiznami żywności, bo to sprawia, że może to być… Zobaczymy, bo to jest forma pilotażu, jak to się sprawdzi w praktyce, ale liczymy na to, że to będzie możliwe, żeby po prostu od razu w paczce dostawać też żywność świeżą, która uzupełnia koszyk.
To, co jest na pewno dla nas też bolączką, ale wiemy, że proceduralnie jest to bardzo trudne – zamówienia publiczne. Tak, rzeczywiście to jest mocno odczuwalne, że ten program ma przerwę w związku z tym. Jeżeli to się obsuwa, to my to naturalnie oczywiście również odczuwamy. Doceniamy też, bo rzeczywiście program też się zmienia, tę indywidualną pomoc, o której tutaj mówiła – przepraszam, nazwiska nie pamiętam – przedstawicielka ministerstwa. Ta pomoc jest istotna. My też stawiamy na cykl spotkań, a nie na pojedyncze spotkanie, więc uczymy się w trakcie programu, żeby jak najlepiej świadczyć pomoc towarzyszącą.
Przewodnicząca poseł Alicja Łepkowska-Gołaś (KO):
Mam prośbę już o ograniczenia wypowiedzi.
Członek Zarządu Green REV Institute, koordynatorka ds. partnerstwa Morgan Janowicz:
Tak, tak. Ja już tylko mam szybkie ad vocem do pani naczelnik. Jedzenie śmieciowe to jest bardzo szeroka definicja; tutaj na przykład mamy antybiotykooporność czy choroby dietozależne, które też często są właśnie od żywności, o której myślimy, że jest żywnością premium. Ubóstwo jakościowe, niestety, staje się normą albo po prostu mamy generalny problem z jakością żywności. Dlatego tak ważne jest to, aby rozpocząć szeroką akcję monitoringu danych dotyczących zdrowia, dotyczących osób starszych, bo inaczej nie będziemy w stanie zatrzymać konsekwencji niskiej jakości żywności.
Ważne jest to, żeby państwo wzięło na siebie kwestię świadomości zdrowego żywienia. To nie są tylko osoby starsze, to są osoby młode i nawet jeśli mają świadomość, to mają niski dostęp finansowy do zdrowej żywności. Także to jest kwestia otoczenia żywnościowego – przecież pamiętamy, jak minister Kołodziejczak odwiedzał dyskonty. To ważne, żeby państwo zajęło się tym, jaką żywność kupujemy; kupujemy, bo jest tańsza, bo jest dostępna, bo jest promowana – i tutaj mówmy o dostępie do zdrowej żywności jako opcji domyślnej. Dziękuję.
Przewodnicząca poseł Alicja Łepkowska-Gołaś (KO):
Proszę bardzo.
Doradca w Biurze Krajowej Rady Izb Rolniczych Grzegorz Anczewski:
Grzegorz Anczewski, Krajowa Rada Izb Rolniczych.
Podkomisja ma długą nazwę, ale jest tutaj sformułowanie „oraz sprzedaży bezpośredniej produktów wytworzonych w gospodarstwach rolnych”. Mam pytanie, na przykład do pań z banku żywności. Nie wiem, jak banki działają, ale jaka część żywności, która znajduje się w bankach, jest kupiona w sprzedaży bezpośredniej w gospodarstwach rolnych? Rząd…
Przewodnicząca poseł Alicja Łepkowska-Gołaś (KO):
Proszę bardzo.
Doradca w Biurze Krajowej Rady Izb Rolniczych Grzegorz Anczewski:
Bo macie jakieś źródła zaopatrzenia, jak rozumiem, tego banku. Dziękuję.
Dyrektor ds. edukacji i rozwoju w Biurze Zarządu Federacji Polskich Banków Żywności Katarzyna Lipka-Szostak:
Naszym głównym źródłem są nadwyżki żywności, czyli dotacje żywnościowe. Działamy na pewnym paradoksie, że gdzieś żywności jest za dużo, wyprodukowano za dużo żywności, która się marnuje; a gdzieś są ludzie, którzy są głodni i na to staramy się odpowiedzieć. A więc co do zasady nie kupujemy żywności, bazujemy na dotacjach żywnościowych, darowiznach żywnościowych. Oczywiście też realizujemy na przykład program unijny, gdzie żywność jest kupowana przez ministerstwo.
Doradca w Biurze Krajowej Rady Izb Rolniczych Grzegorz Anczewski:
Tak, rozumiem, ale nie może mi pani powiedzieć – czy ktoś z państwa – jaką część tej żywności stanowi żywność ze sprzedaży bezpośredniej?
Przewodnicząca poseł Alicja Łepkowska-Gołaś (KO):
Rozumiem, że pan słuchał całego przebiegu posiedzenia. Tutaj padło wyjaśnienie w kwestii zamówień publicznych – więc nie. Owszem, podkomisja ma w swojej nazwie też sprzedaż bezpośrednią i będziemy się tym tematem również zajmować. A dzisiaj mówiliśmy o trochę innym kontekście ubóstwa żywnościowego.
Czy ktoś z państwa chce jeszcze zabrać głos gwoli uzupełnienia, dopytania?
Specjalistka ds. szkoleń i rozwoju Federacji Polskich Banków Żywności Marta Czapnik-Jurak:
Jeśli mogę, to jeszcze...
Przewodnicząca poseł Alicja Łepkowska-Gołaś (KO):
Proszę.
Specjalistka ds. szkoleń i rozwoju Federacji Polskich Banków Żywności Marta Czapnik-Jurak:
Ponownie Marta Czapnik-Jurak, Federacja Polskich Banków Żywności.
Chciałabym zaadresować jeszcze jedną kwestię, o której nie wspomniałam. Panie przedstawicielki ministerstwa wskazywały oczywiście na kryteria dochodowe, uprawniające do pomocy żywnościowej. My w raporcie i w ogóle w działaniach, które podejmujemy szerzej jako banki żywności, bo oczywiście jesteśmy reprezentantem ponad 30 banków w całej Polsce, też zwracamy uwagę na istniejący w Polsce i coraz bardziej widoczny właśnie w kontekście seniorów tak zwany kryzys kosztów życia. Czyli musimy też w całej debacie wokół tej problematyki zwrócić uwagę, że nie jest to tylko kwestia dochodów, ale też kryzysu kosztów, jakie dotykają tę grupę, zwłaszcza w kontekście wzrostu kosztów eksploatacji nieruchomości, w których te osoby często mieszkają czy też kwestii lekarstw i dostępności różnych produktów, które są związane z ich wiekiem.
A więc chciałabym też, żebyśmy o tym nie zapominali przy kolejnych spotkaniach, bo nie wiem, czy dzisiaj będzie jeszcze przestrzeń, żeby ten temat rozwinąć. My też w rekomendacjach wskazywaliśmy na pewne rozwiązania, związane właśnie z uelastycznieniem, które też w bankach żywności staramy się wdrażać, tak żeby pomoc docierała do realnie potrzebujących, a nie tylko do tych, którzy spełniają to kryterium finansowe. Dziękuję.
Przewodnicząca poseł Alicja Łepkowska-Gołaś (KO):
Dziękuję bardzo.
To już tak podsumowując – to rzeczywiście ta informacja była zawarta w tej informacji przekazanej przez ministerstwo i na tym się też skupiłam. To jeszcze tak podsumowując – myślę, że warto byłoby pomyśleć o tym…
A, nie zauważyłam. Przepraszam. Już udzielam głosu.
Specjalista ds. polityki rolnej Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka Michał Korytko:
Dzień dobry. Michał Korytko, Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka.
Staję w obronie białka pochodzenia zwierzęcego. Pani Iwona Kibil podała argument wykorzystania, większego udziału białka pochodzenia roślinnego i jako argument wykorzystała badanie przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych na grupie 48 tys. pielęgniarek. To badanie nie było badaniem klinicznym. To było badanie, z którego wnioski zostały wyciągnięte na podstawie kwestionariusza, więc jest to bardzo słaby argument. Mamy natomiast badania kliniczne, które mówią, że białko pochodzenia zwierzęcego jest zdecydowanie bardziej przyswajalne. Dodatkowo nabiał niesie za sobą dużo więcej korzyści, takich jak wapń, fosfor czy kobalt, które bardzo ciężko zdobyć z innej żywności, albo na przykład żelazo hemowe; żelaza hemowego nie da się zdobyć w żadnej diecie, która nie łączy ze sobą mięsa wołowego.
W odniesieniu do pytania pani przewodniczącej – czy można skrócić łańcuch dostaw? Tutaj tylko taki dość luźny pomysł i jest to coś, za czym pani była minister rolnictwa Anna Gembicka bardzo stała, a mianowicie to jest interwencyjny skup produktów rolnych. Być może rozwiązaniem dla programów na rzecz pomocy żywnościowej i wykluczenia zamówień publicznych byłoby wprowadzenie interwencyjnych skupów, które nie dość, że pomagają rolnikom, zwiększają cenę, zmniejszają podaż, wykluczają problemy takie jak nadmierny napływ produktów rolnych z Ukrainy, to jeszcze dają możliwość wykorzystania tych produktów w takich programach. Dziękuję.
Przewodnicząca poseł Alicja Łepkowska-Gołaś (KO):
Dziękuję bardzo. To już podsumowując, drodzy państwo, bo mnie też wzywają następne obowiązki. Przepraszam bardzo, ale ja też już, niestety, muszę wyjść na następne posiedzenie komisji.
A więc, drodzy państwo, podsumowując mam sugestię, żeby kampanie społeczne, związane z jakościowym ujęciem ubóstwa żywnościowego, też gdzieś rozważyć we współpracy z różnymi ministerstwami. Myślę, że to jest bardzo, bardzo ważne. A także jest ważne wzięcie pod uwagę zaspokojenia potrzeb żywnościowych właśnie w tym kontekście.
Dziękuję państwu. Tym samym zamykam dyskusję. Na tym wyczerpaliśmy porządek dzienny. Zamykam posiedzenie podkomisji stałej do spraw bezpieczeństwa żywności, eliminowania nieuczciwych praktyk w obrocie żywnością oraz sprzedaży bezpośredniej i handlu detalicznego produktów wytworzonych w gospodarstwach rolnych.
Jeśli chodzi o ten temat, to też uspokajam pana – na pewno jeszcze do tego wrócimy.