Interpelacja nr 10152

do ministra edukacji, ministra zdrowia

w sprawie edukacji zdrowotnej i seksualnej w szkołach

Zgłaszający: Janusz Cieszyński

Data wpływu: 09-06-2025

Szanowne Panie Minister,

w związku z powracającą debatą na temat edukacji seksualnej w Polsce, poruszaną m.in. podczas posiedzenia sejmowej Podkomisji ds. Zdrowia Publicznego 20 maja 2025 roku, proszę o przedstawienie stanowiska Ministerstwa Edukacji Narodowej w kwestii możliwości wprowadzenia obowiązkowej edukacji zdrowotnej, której elementem jest edukacja seksualna oraz alternatywnych rozwiązań. Konsultant krajowy w dziedzinie seksuologii, dr Andrzej Depko, określił brak takiego obowiązku jako „wielką tragedię naszego społeczeństwa”, wskazując, że rodzice często nie są przygotowani do rozmów z dziećmi na tematy związane z dojrzewaniem i seksualnością, a młodzież szuka wiedzy w Internecie, co może prowadzić do kształtowania zdehumanizowanej seksualności i nieodpowiedzialnych zachowań.

Doceniając wysiłki ekspertów na rzecz podniesienia świadomości zdrowotnej młodzieży, warto rozważyć rolę rodziców w obliczu propozycji wprowadzenia obowiązkowej edukacji seksualnej w szkołach. Dotychczas tematy takie jak choroby weneryczne i profilaktyka seksualna były omawiane w szkole podstawowej na lekcjach biologii, co wskazuje na możliwość realizacji tych zagadnień w ramach istniejących przedmiotów. Rozwiązaniem alternatywnym lub uzupełniającym edukację seksualną w ramach edukacji zdrowotnej mogłoby być mniej mniej kontrowersyjne wspieranie rodziców w rozwijaniu umiejętności prowadzenia rozmów z dziećmi na temat dojrzewania, seksualności i odpowiedzialności, szczególnie w sytuacji, gdy edukacja zdrowotna, w ramach której poruszana jest edukacja seksualna, jest nieobowiązkowa. Doktor Andrzej Depko słusznie zauważył, że “rodzice nie czują się gotowi, aby prowadzić edukację seksualną w domu. Nie są gotowi, bo ich nikt nie przygotował, dla nich pojawia się problem rozmawiania, otwartości w związkach, ale też w relacji z dziećmi, bo czują się skrępowani”. Odpowiedzią na ten problem mogłyby być programy skierowane do rodziców. Mogłyby być efektywne, umożliwić im uzyskanie rzetelnej wiedzy i narzędzi do poruszenia tematu seksualności w bezpiecznym dla dziecka środowisku domowym.

Takie rozwiązanie mogłoby odpowiadać oczekiwaniu konsultanta ds. seksuologii, aby dostarczyć młodym ludziom wiedzę w odpowiednim wieku, zanim zaczną szukać informacji w Internecie. Jednym z przykładów takiej inicjatywy jest projekt „Aktywne mamy – świadome swojej płodności nastolatki”, sfinansowany przez Narodowe Centrum Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego, który promował edukację matek w celu lepszego przygotowania ich do rozmów z córkami o płodności i zdrowiu.

W związku z powyższym proszę o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:

1. Jakie jest stanowisko Ministerstwa Edukacji Narodowej wobec propozycji wprowadzenia obowiązkowej edukacji seksualnej w szkołach jako części edukacji zdrowotnej, w kontekście opinii dr. Andrzeja Depko?

2. Czy ministerstwo rozważa alternatywne rozwiązania, takie jak programy szkoleniowe lub warsztaty dla rodziców, które wspierałyby ich w edukacji dzieci na temat dojrzewania i seksualności w sytuacji, gdy edukacja zdrowotna pozostaje nieobowiązkowa?

3. Czy ministerstwo planuje promowanie i finansowanie inicjatyw podobnych do projektu „Aktywne mamy – świadome swojej płodności nastolatki”, które wspierają rodziców w rozmowach z dziećmi o zdrowiu i seksualności, uwzględniając różnorodność wartości i przekonań rodzin?

4. Jakie działania podejmuje ministerstwo, aby wspierać nauczycieli i specjalistów w dostarczaniu rzetelnej wiedzy na temat zdrowia i seksualności w sposób dostosowany do wieku uczniów i akceptowalny dla rodziców, np. w ramach istniejących przedmiotów takich jak biologia?

5. Czy ministerstwo prowadzi analizy dotyczące skuteczności obecnych form edukacji zdrowotnej w szkołach, w tym treści omawianych na lekcjach biologii, oraz wpływu braku obowiązkowej edukacji seksualnej na zdrowie i odpowiedzialność młodych ludzi?

Z wyrazami szacunku

Janusz Cieszyński