do ministra klimatu i środowiska
w sprawie destrukcyjnych skutków wdrożenia systemu ETS2 dla polskich rodzin oraz nieudolności rządu w obronie interesu narodowego
Zgłaszający: Jarosław Sachajko, Anna Gembicka
Data wpływu: 15-06-2025
Szanowna Pani Minister,
polskie rodziny są dziś na skraju energetycznej zapaści. Nadciąga kolejna unijna regulacja – system ETS2 – który już od 2027 roku obejmie ogrzewanie domów i transport prywatny, a więc dwa filary codziennego życia każdego obywatela. Nie chodzi tu o marginalne podwyżki, ale o realne, kilkutysięczne koszty roczne, które najmocniej uderzą w najbiedniejszych, w mieszkańców wsi, w rodziny ogrzewające domy węglem, w ludzi dojeżdżających do pracy starym samochodem.
Polska – kraj o jednym z najniższych dochodów w UE – otrzymała najwyższy procent z tzw. Społecznego Funduszu Klimatycznego (17,6%), co wprost oznacza, że Bruksela uznaje nas za najbardziej zagrożonych ubóstwem energetycznym w całej unii. I co robi rząd? Odpowiada: "negocjujemy, analizujemy, pracujemy nad mechanizmami osłonowymi" – te słowa słyszymy od miesięcy, a efektów jak nie było, tak nie ma.
Polacy nie chcą analiz – chcą konkretów! Chcą wiedzieć:
Tymczasem rząd biernie przygląda się, jak kolejna unijna dyrektywa zmierza do dewastacji polskiego społeczeństwa, a kampania informacyjna praktycznie nie istnieje. Ludzie nie wiedzą, że koszty ogrzewania mogą wzrosnąć o 2500-5500 zł rocznie, a transportu nawet o kilkaset złotych na osobę. Nie wiedzą, że Polska – bardziej niż Belgia, Francja czy Niemcy – poniesie relatywnie wyższe koszty, mimo niższych zarobków.
To nie tylko gospodarczy problem. To zagrożenie dla spójności społecznej i bezpieczeństwa państwa. Ignorowanie dramatycznych konsekwencji ETS2 to zaniedbanie obowiązku ochrony obywateli, a brak decyzji jest równoznaczny ze zgodą na pogłębianie ubóstwa i chaosu społecznego.
W związku z powyższym, proszę Panią Minister o natychmiastowe przedstawienie odpowiedzi na następujące pytania: