do ministra aktywów państwowych
w sprawie porozumienia zawartego przez Pocztę Polską z chińską platformą Temu
Zgłaszający: Bartłomiej Pejo, Przemysław Wipler
Data wpływu: 16-06-2025
Szanowny Panie Ministrze,
w dniu 3 czerwca 2025 r. Poczta Polska SA, podlegająca nadzorowi właścicielskiemu Ministerstwa Aktywów Państwowych, poinformowała o nawiązaniu partnerstwa strategicznego w celu wzmocnienia logistyki e-commerce w Polsce z chińską platformą e-commerce Temu. Jak wskazano w komunikacie: „Poczta Polska zacieśnia współpracę z Temu, najpopularniejszą w Polsce globalną platformą handlu elektronicznego typu „direct-from-factory”. W lutym portal odwiedziło blisko 18 mln Polaków*. Bliższa współpraca umożliwi płynną integrację logistyczną, a w konsekwencji zapewni szybsze dostawy klientom w całej Polsce realizowane za pośrednictwem Poczty Polskiej.”[1]
Tymczasem działalność platformy Temu na terenie państw Unii Europejskiej jest przedmiotem formalnego dochodzenia, które Unia Europejska wszczęła 31 października 2024 r. Komisja Europejska wszczęła formalne postępowanie w celu oceny, czy Temu mogło naruszyć akt o usługach cyfrowych w obszarach związanych ze sprzedażą nielegalnych produktów, potencjalnie uzależniającą konstrukcją usługi, systemami wykorzystywanymi do rekomendowania użytkownikom zakupów, a także dostępem do danych dla naukowców” – czytamy w informacji umieszczonej na stronie internetowej przedstawicielstwa KE w Polsce[2]. „Chcemy zapewnić zgodność Temu z aktem o usługach cyfrowych. W szczególności w celu zapewnienia, aby produkty sprzedawane na ich platformie spełniały normy UE i nie szkodziły konsumentom. Nasze egzekwowanie zagwarantuje równe warunki działania i że każda platforma, w tym Temu, w pełni przestrzega przepisów, które utrzymują nasz europejski rynek bezpieczny i sprawiedliwy dla wszystkich” – komentowała wówczas Margrethe Vestager, wiceprzewodnicząca wykonawcza do spraw Europy na miarę ery cyfrowej.
Działalność platformy Temu jest także przedmiotem postępowania prowadzonego przez prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Pod koniec maja bieżącego roku UOKiK postawił operatorowi platformy zarzuty w związku z nieprzestrzeganiem przez platformę przepisów tzw. dyrektywy Omnibus, czyli obowiązku jasnego informowania konsumentów o najniższych cenach danych produktów w okresie ostatnich 30 dni. „Prezes Urzędu sprawdził, jak konsumenci są informowani o okazyjnych cenach towarów w serwisie Temu i czy rzetelnie podana jest najniższa cena z 30 dni przed ogłoszeniem obniżki. Analiza strony internetowej i aplikacji mobilnej wykazała, że klienci platformy nie zawsze mogą wiedzieć, jak duża jest promocja – albo mogą nie mieć podanego punktu odniesienia, albo kwota będąca punktem odniesienia może nie być zgodna z prawdą” – poinformował UOKiK w komunikacie[3].
Działalność platformy Temu, a także innej chińskiej platformy fast-fashion Shein stała się w zeszłym roku także przedmiotem zapowiedzi podjęcia działań ze strony polskiego rządu. Interwencyjne pisma do operatorów tych platform skierowało Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Stwierdzono w nich, że jeśli podmioty te nie będą respektować obowiązujących w UE i Polsce regulacji, to MRiT podejmie „wszelkie środki mające na celu uniemożliwienie prowadzenia działalności gospodarczej temu podmiotowi w Polsce"[4]. Whaleco Technology, czyli zarejestrowana w Irlandii spółka będąca przedstawicielem Temu na terenie UE, nie odpowiedziała najprawdopodobniej nawet na korespondencję z resortu rozwoju. Jak informowały wówczas media: „Resort dodaje, że nie byłoby w tym niczego niepokojącego, gdyby biznes ten prowadzony był w zgodzie z lokalnymi i europejskimi regulacjami, a kraj jego pochodzenia był tak samo otwarty na zagranicznych przedsiębiorców, jak UE jest otwarta na przedsiębiorców chińskich. Zdaniem polskiego resortu "w rzeczywistości tak nie jest". "Nie dość, że tolerujemy prowadzenie działalności gospodarczej przez chińskich przedsiębiorców w Europie (bez analogicznej otwartości Chin na nasz rodzimy biznes) to jednocześnie nie potrafimy wyegzekwować od nich obowiązujących u nas regulacji prawnych, które często bardzo surowo egzekwujemy od lokalnych przedsiębiorców" - napisał polski resort rozwoju. Ministerstwo zapytało także irlandzkiego ministra, czy jego zdaniem spółka Whaleco Technology jest rzeczywistym przedsiębiorcą UE z siedzibą w Irlandii, czy tylko "wydmuszką, pozornym podmiotem, którego nie powinniśmy traktować, jako przedsiębiorcy".”
Zapowiedź podjęcia działań o charakterze fiskalnym wobec nieprzestrzegających polskich i unijnych przepisów chińskich platform e-commerce złożył także w maju 2024 r. minister finansów Andrzej Domański: „Działaniu chińskich platform zakupowych przygląda się także polskie Ministerstwo Finansów. Jak zaznaczył szef resortu Andrzej Domański, przygotowywany jest plan działania dotyczący ograniczenia potencjalnej nieuczciwej konkurencji ze strony zagranicznych platform handlu internetowego”[5].
Wątpliwości z zakresu bezpieczeństwa i cyberbezpieczeństwa budzą niejasne powiązania pomiędzy właścicielami platformy Temu, a chińskimi władzami. Diane Rinaldo z ośrodka analitycznego Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych w Waszyngtonie (CSIS) oceniała: „Temu ma istniejące relacje z odnogami Komunistycznej Partii Chin, zaangażowanymi w nadzór nad danymi, kontrolę i propagandę i jest zobowiązana do współpracy – zgodnie z chińskim prawem wywiadowczym – z władzami KPCh. To wyjątkowo potężne narzędzie „tajnego nadzoru”.”[6] Już niedługo po rozpoczęciu działalności platformy Temu na rynku amerykańskim i w państwach unijnych media alarmowały, że „urzędnicy zajmujący się bezpieczeństwem i prywatnością są zaniepokojeni szybkim rozwojem Temu na Zachodzie. Szczególne obawy budzą niejasne praktyki aplikacji w zakresie prywatności, zawieszenie Pinduoduo z powodu złośliwego oprogramowania oraz potencjalny dostęp Pekinu do danych Temu”[7]. Jak wskazywała wówczas Lindsay Gorman, szefowa zespołu do spraw technologii i geopolityki w think-tanku German Marshall Fund: „Temu jest częścią ekosystemu aplikacji Pinduoduo, więc myślę, że istnieje obawa o prywatność danych, w szczególności, jeśli chodzi o to, czy ta platforma jest w stanie uzyskać dostęp do informacji z reszty telefonu”.
Strategiczna współpraca Poczty Polskiej z Temu budzić musi tym większe wątpliwości, że jak poinformowały w kwietniu br. media Poczta Polska mimo złożenia w 2021 roku wniosku o świadectwo bezpieczeństwa do ABW, nadal nie otrzymała takiego poświadczenia: „Takie świadectwo należy odnawiać co siedem lat. W przypadku Poczty dokument utracił ważność 25 marca 2022 roku. Do dziś państwowej spółce nie udało się go odnowić, choć – jak twierdzi w korespondencji z money.pl – wniosek został złożony już w 2021 roku. Postępowanie weryfikacyjne ABW powinno zakończyć się w ciągu sześciu miesięcy od dnia przedłożenia wszystkich wymaganych dokumentów. W przypadku Poczty oznacza to, że termin został przekroczony już sześciokrotnie”[8].
Wszystkie te powyżej przedstawione okoliczności sprawiają, że opinia publiczna z bardzo dużym zaskoczeniem, a nawet oburzeniem przyjęła niedawny komunikat Poczty Polskiej o zacieśnianiu współpracy państwowego operatora z platformą Temu. Tego rodzaju strategiczne partnerstwo z podmiotem, który jest powszechnie oskarżany o jawne i świadome nieprzestrzeganie obowiązujących przepisów na szkodę państwa, konsumentów i przedsiębiorców stanowi de facto legitymizację takiej niezgodnej z przepisami i szkodliwej dla krajowej konkurencji działalności jaką prowadzi platforma Temu. W związku z tym proszę Pana Ministra o udzielenie wyjaśnień w następującym zakresie:
[2] https://poland.representation.ec.europa.eu/news/temu-kontrolowane-przez-ke-2024-11-05_pl
[3] https://uokik.gov.pl/tajemnicze-i-zwodnicze-promocje-na-temu