Interpelacja nr 10379

do ministra rodziny, pracy i polityki społecznej

w sprawie ochrony cudzoziemców przed nadużyciami na rynku pracy

Zgłaszający: Franciszek Sterczewski

Data wpływu: 17-06-2025

Szanowna Pani Ministro,

dla sporej części społeczeństwa migracje nadal oznaczają głównie uchodźców z Ukrainy uciekających przed wojną lub osoby próbujące dostać się do Europy przez granicę polsko-białoruską bądź Morze Śródziemne. A przecież w Polsce mieszkają tysiące cudzoziemców, którzy po prostu układają sobie tutaj życie. Dlatego polityka migracyjna musi obejmować w szczególności tworzenie odpowiednich warunków na rynku pracy.

Według danych podanych w styczniu 2025 r. przez Główny Urząd Statystyczny 1041,6 tysięcy cudzoziemców pracowało w Polsce w końcu lipca 2024 r. Zgodnie z danymi GUS udział obcokrajowców w ogólnej liczbie wykonujących pracę w Polsce wyniósł 6,8%. Imigranci pracujący w Polsce pochodzą z ponad 150 państw, ale, jak wynika z opublikowanych w grudniu eksperymentalnych danych GUS, zdecydowaną większość stanowią obywatele Ukrainy (w liczbie ponad 697 tysięcy), kolejni w liczbie 116 tysięcy są Białorusini. Znacząca była także liczba Gruzinów – 26,4 tysięcy. Poniżej 20 tysięcy liczyły natomiast społeczności pracujących w Polsce Hindusów, Mołdawian oraz Filipińczyków. Nie ma więc wątpliwości, że w Polsce żyją i pracują migranci nie tylko z krajów bliskich nam kulturowo, ale także z dużo bardziej odległych zakątków świata.

Istotne jest, aby im wszystkim zapewnić godne warunki pracy. Według danych GUS 405,4 tysięcy cudzoziemców realizowało umowy zlecenia i pokrewne. Oznacza to, że ponad 600 tysięcy migrantów zatrudnianych jest na podstawie innych umów – w optymistycznym scenariuszu są to umowy o pracę i jej wariacje, uregulowane w Kodeksie pracy. Natomiast w wariancie pesymistycznym (i znacznie bardziej realnym) spora część cudzoziemców zatrudniana jest nielegalnie, z ominięciem prawa lub naciągnięciu go do granic możliwości. Organizacje pozarządowe alarmują o przypadkach zatrudnienia nawet na fikcyjnych umowach B2B czy uznawania za akcjonariuszy w spółkach komandytowo-akcyjnych! Tym osobom, znajdującym się w obcym kraju, nie przysługuje ochrona praw pracowniczych w wymiarze adekwatnym do ich realnej pracy.

Równocześnie rząd usiłuje, słusznie, zwalczać tzw. śmieciówki w zatrudnianiu Polek i Polaków. W ten sposób powstaje rozdźwięk, rzeczywistość podzielona na dwa zupełnie odmienne porządki ochrony praw pracowniczych. Zdaję sobie sprawę, że temu problemowi po części mają zaradzić zmiany wynikające z ustawy o warunkach dopuszczalności powierzania pracy cudzoziemcom na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Jednak organizacje pozarządowe zajmujące się migracją wskazują, że potrzebne są dalej idące kroki.

W związku z powyższym zwracam się do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z następującymi pytaniami:

1. Jak ministerstwo szacuje skalę zatrudniania migrantów na umowy inne niż umowa o pracę oraz umowa zlecenie i umowy pokrewne? Ile z tych umów zmierza do obejścia bądź nadużycia prawa, a ile z nich zawieranych jest w pełni legalnie?
2. Jakie działania ministerstwo podejmuje w celu wyeliminowania tych patologii?
3. W jaki sposób ministerstwo reaguje na powstający dualizm rynku pracy i rozbieżną sytuację prawną cudzoziemców i obywateli polskich?

Z poważaniem

Franciszek Sterczewski