Interpelacja nr 10429

do ministra spraw zagranicznych

w sprawie zaniedbań w polityce państwa wobec Polonii amerykańskiej oraz potrzeby realnej strategii współpracy z Polakami za granicą, na przykładzie działalności prof. Jima Mazurkiewicza

Zgłaszający: Jarosław Sachajko, Anna Gembicka

Data wpływu: 19-06-2025

Szanowny Panie Premierze,

z niepokojem, ale i rosnącym poczuciem odpowiedzialności śledzę publiczną debatę dotyczącą relacji państwa polskiego z Polonią amerykańską – debatę, która – zainicjowana na łamach tygodnika Do Rzeczy („Debata o Polonii amerykańskiej rozpoczęta”, 13 czerwca 2025 r.) – odsłania bolesną prawdę: państwo polskie od lat zaniedbuje strategiczne relacje z milionami naszych rodaków mieszkających w Stanach Zjednoczonych. Zbyt często traktowano ich jedynie jako elektorat do wykorzystania podczas kampanii wyborczych lub jako żywy symbol „Polonii na uchodźstwie” – bez podjęcia realnych działań na rzecz wzmocnienia ich pozycji i znaczenia w USA.

Jednak mimo tych zaniedbań – to właśnie w środowiskach polonijnych znajdują się ludzie wielkiego formatu, oddani Polsce bardziej niż niejeden krajowy polityk. Doskonałym przykładem takiej postawy jest prof. Jim Mazurkiewicz z Teksasu – profesor uniwersytecki, hodowca bydła, promotor kultury polskiej, inicjator współpracy naukowej między USA i Polską, organizator licznych pielgrzymek, spotkań i wydarzeń patriotycznych, a zarazem człowiek głębokiej wiary, pokory i niezmiennej lojalności wobec Polski.

To dzięki takim ludziom jak prof. Mazurkiewicz – który własnym sumptem przez dziesięciolecia utrwalał polskość w sercu Ameryki – nasz kraj nie stracił kontaktu z kolejnymi pokoleniami potomków emigrantów. To właśnie jego inicjatywy pokazują, jak wielki jest niewykorzystany potencjał Polonii – edukacyjny, dyplomatyczny, kulturowy, religijny i gospodarczy, a zarazem – jak wielka jest obojętność polskich instytucji, które nie potrafią tych działań ani wspierać, ani systematycznie rozwijać.

Państwo polskie nie może dłużej ignorować głosu Polaków zza oceanu. Jeśli dziś, w 2025 roku, nie stworzymy rzeczywistego, stabilnego systemu współpracy z Polonią, to w kolejnych dekadach stracimy nie tylko bezcenny kapitał ludzki i tożsamościowy, ale również moralne prawo, by wzywać ich do lojalności wobec Rzeczypospolitej.

W tym kontekście pytam:

  1. Czy rząd planuje opracowanie nowej, całościowej strategii współpracy z Polonią amerykańską, w tym utworzenie zespołu ds. koordynacji projektów z udziałem środowisk polonijnych i przedstawicieli społecznych, takich jak prof. Jim Mazurkiewicz?
  2. Czy rząd podejmie działania mające na celu promocję postaci wybitnych polonusów – jak Jim Mazurkiewicz – jako ambasadorów polskości i symboli aktywnego patriotyzmu poza granicami kraju?
  3. Czy możliwe jest utworzenie stałego programu grantowego lub funduszu Polonia+, wspierającego inicjatywy edukacyjne, religijne, medialne i akademickie realizowane przez środowiska polonijne w USA?
  4. Ile obecnie środków przeznaczają MSZ, KPRM i Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej na realne wsparcie inicjatyw polonijnych w USA – nie tylko centralnych, ale i lokalnych, takich jak ośrodki w Chicago, Houston, Greenpoint, Filadelfii czy Milwaukee?
  5. Dlaczego brakuje oficjalnych przedstawicieli rządu RP na ważnych wydarzeniach polonijnych, takich jak pielgrzymka Polonii do Częstochowy czy konferencje naukowe organizowane przez środowiska polonijne i uniwersyteckie w USA?
  6. Czy rząd analizował dotychczasowe efekty pracy konsulatów RP i instytutów polskich w USA pod kątem integracji środowisk polonijnych, promocji języka i kultury oraz budowania lobbingu prorządowego w USA?
  7. Czy Polska planuje sfinansowanie profesjonalnej kampanii PR lub mediowej w USA ukazującej wkład Polonii w rozwój Stanów Zjednoczonych i przypominającej o historycznym braterstwie obu narodów?