do ministra kultury i dziedzictwa narodowego
w sprawie wyjaśnienia zamachu na media publiczne
Zgłaszający: Barbara Bartuś
Data wpływu: 22-01-2024
Telewizja Polska ujawniła wiele afer, m.in. aferę reprywatyzacyjną w Warszawie czy, już w tej kadencji Sejmu, aferę związaną z próbą wywłaszczania Polaków po to, żeby budować wiatraki, i była gwarancją pluralizmu medialnego w Polsce.
W dniu 19 grudnia 2023 r. minister kultury i dziedzictwa narodowego wbrew ustawowym uprawnieniom, jako organ wykonujący uprawnienia właścicielskie Skarbu Państwa, odwołał dotychczasowych prezesów Zarządów Telewizji Polskiej SA, Polskiego Radia SA i Polskiej Agencji Prasowej SA oraz ich Rady Nadzorcze. Następnie minister powołał nowe rady nadzorcze ww. spółek, które z kolei powołały nowe zarządy spółek.
W swoich działaniach jako podstawę prawną Pan Minister przywołał przepisy Kodeksu spółek handlowych oraz podjętą wcześniej uchwałę Sejmu w sprawie przywrócenia ładu prawnego oraz bezstronności i rzetelności mediów publicznych oraz Polskiej Agencji Prasowej, wzywającą Skarb Państwa do działań naprawczych. Dokonując tych czynności, minister w sposób rażący dopuścił się naruszenia obowiązującego w Rzeczypospolitej Polskiej porządku prawnego.
Pragnę przypomnieć, że zgodnie art. 87 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej źródłami powszechnie obowiązującego prawa są:
- konstytucja,
- umowy międzynarodowe ratyfikowane za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie,
- ustawy,
- umowy międzynarodowe ratyfikowane bez uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie,
- rozporządzenia,
- akty prawa miejscowego na obszarze działania organów, które je ustanowiły.
Przepisy Konstytucji RP nie wymieniają natomiast uchwał Sejmu jako źródeł powszechnie obowiązującego prawa.
Pragnę też podkreślić, że powoływanie się przez Pana Ministra na przepisy Kodeksu spółek handlowych również jest nietrafione. W tym przypadku bowiem mamy do czynienia z tzw. lex specialis, czyli przepisami innej ustawy, które znajdują zastosowanie przed przepisami k.s.h. Ustawą tą jest ustawa z dnia 22 czerwca 2016 r. o Radzie Mediów Narodowych (Dz. U. z 2016 r. poz. 929). Ustawa ta określa zadania, kompetencje i organizację Rady Mediów Narodowych oraz zasady i tryb powoływania jej członków. Art. 2 ust. 1 powołanej ustawy jednoznacznie wskazuje, iż: Rada jest organem właściwym w sprawach powoływania i odwoływania składów osobowych organów jednostek publicznej radiofonii i telewizji oraz Polskiej Agencji Prasowej, zwanych dalej „spółkami”, oraz w innych sprawach określonych w ustawie.
Zadania te rada wykonuje, kierując się potrzebą zapewnienia rzetelnego wypełniania przez spółki ich ustawowych zadań oraz ochrony ich samodzielności i niezależności redakcyjnej.
W opisanym przypadku minister nie mógł więc odwołać dotychczasowych rad nadzorczych spółek ani powołać w ich miejsce innych. Mogła to zrobić wyłącznie Rada Mediów Narodowych. Potwierdzeniem tego stanu rzeczy jest orzeczenie referendarza sądu rejestrowego z dnia 10 stycznia 2024 r., który oddalił wniosek o wpis nowych władz spółek do Krajowego Rejestru Sądowego.
Należy też zwrócić uwagę na jeszcze jeden, ale jakże znamienny w kontekście łamania praworządności w Polsce przez obecny rząd, aspekt tej sprawy.
14 grudnia do Trybunału Konstytucyjnego wpłynął wniosek grupy posłów PiS o zbadanie zgodności z konstytucją niektórych przepisów Kodeksu spółek handlowych w odniesieniu do spółek stanowiących jednostki publicznej radiofonii i telewizji. Tego samego dnia TK podjął decyzję o wydaniu zabezpieczenia polegającego na tym, że do czasu rozstrzygnięcia sprawy nie można m.in. zmieniać składów rad nadzorczych w spółkach mediów publicznych.
Minister kultury i dziedzictwa narodowego nie uznał jednak skuteczności działań Trybunału Konstytucyjnego. Stwierdził, rzekomo w oparciu o stanowisko Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa, że zabezpieczenie „jest prawnie bezskuteczne i w żaden sposób nie wiąże ani ministra kultury i dziedzictwa narodowego, ani nowych zarządów czy rad nadzorczych spółek”.
Stanowisko takie jest kompletnie nieuzasadnione i nie do zaakceptowania. Prowadzi ono bowiem w prosty sposób do anarchii i nieposzanowania prawa. Jeżeli bowiem obywatele zaczną sami oceniać, czy zaakceptują jakieś postanowienie sądu czy trybunału, to bez wątpienia doprowadzi to do całkowitego rozpadu porządku prawnego. Ale być może właśnie o to chodzi. Sam Pan Minister stwierdził kiedyś, iż „państwo polskie istnieje tylko teoretycznie, praktycznie nie istnieje”, żeby nie cytować już słynnego powiedzenia Pana Ministra o „kamieni kupie”.
Jako poseł Rzeczypospolitej Polskiej nie mogę zgodzić się z takim postępowaniem. Wszyscy Polacy, a szczególnie politycy, są obowiązani do poszanowania prawa i przestrzegania jego postanowień. Słynne przysłowie mówi, że „ryba psuje się od głowy”. Jeżeli więc politycy nie będą przestrzegać prawa, a wręcz wprost będą je łamać, to jak można wymagać tego od tzw. zwykłych obywateli? Politycy powinni być wzorem, przykładem do naśladowania. Swoim postępowaniem powinni budować szacunek do prawa wśród obywateli. Ewidentne łamanie prawa przez ministrów zdecydowanie temu nie sprzyja.
W związku z powyższym zwracam się do Pana Ministra z pytaniami:
Kiedy zostaną przywrócone statutowe władze TVP?