Interpelacja nr 10488

do ministra zdrowia

w sprawie pilotażowego programu e-Rejestracji

Zgłaszający: Anna Pieczarka

Data wpływu: 23-06-2025

Pacjenci oraz lekarze w całej Polsce narzekają na funkcjonowanie centralnego systemu e-Rejestracji. Mowa o pilotażowym programie Ministerstwa Zdrowia, do którego przystąpiło ponad 200 placówek medycznych w kraju. Program krytycznie ocenia ponadto Instytut Zdrowia i Demokracji oraz Szkoła Główna Handlowa w Warszawie.

Analitycy zajęli się problemem, a wyniki raportu przedstawili w dokumencie: „Centralna e-Rejestracja: nie idziemy we właściwym kierunku”. Ich zdaniem „system nie rozwiązuje kluczowych problemów pacjentów, a w obecnej formie może nawet pogorszyć ich sytuację”. W zamyśle centralnego systemu e-Rejestracji jest ułatwienie, a przede wszystkim skrócenie czasu oczekiwania na wizyty do specjalistów. Ma być on stopniowo rozszerzany o kolejne świadczenia (obecnie obejmuje kardiologię, mammografię i cytologię) i docelowo przyczynić się do poprawy funkcjonowania opieki medycznej w Polsce.

Centralna e-Rejestracja (CeR) to platforma internetowa, która umożliwia pacjentom rezerwację wizyt u specjalistów w ramach publicznego systemu ochrony zdrowia. Polega na wyszukiwaniu dostępnych terminów wizyt lekarskich w placówkach uczestniczących w pilotażu. Pacjenci mogą zapisywać się na nie za pomocą Internetowego Konta Pacjenta (IKP) lub aplikacji mojeIKP. Jednak z perspektywy zwykłego człowieka to istny labirynt – system niezwykle skomplikowany.

Umiejętność korzystania z systemu to jednak nie jedyny problem. Ze względu na fakt, że system jest ogólnopolski, zdarzają się więc sytuacje, w których na pierwszy wolny termin, zwłaszcza w przypadku pierwszej wizyty, choremu przyporządkowywane są lekarz i placówka w odległej części kraju, z dala od miejsca zamieszkania. A gdy człowiek rezygnuje, trafia na początek kolejki, czyli znów czeka.

Zdaniem samych pacjentów, największym problemem są zatem trudności w korzystaniu z systemu, brak dostępu do terminów, długie oczekiwanie na wizytę oraz znaczne ograniczenia w wyborze placówki. Autorzy raportu dodatkowo podnoszą, że wadą nowego rozwiązania jest także niedopatrzenie w zakresie opieki medycznej nad pacjentem przewlekle chorym, który wymaga regularnych konsultacji i badań, a nie pojedynczej wizyty.

Przykład? Pacjenci z chorobami serca po pierwszej wizycie potrzebują z reguły uzupełniających badań (m.in. echo serca, Holter, EKG itd). Załóżmy zatem, że pacjent zapisze się do lekarza, lecz w następnej kolejności będzie musiał samodzielnie planować już całą resztę. Łatwo więc sobie wyobrazić, że tego rodzaju model wydłuża proces leczenia, powodując nawet ryzyko rezygnacji.

Wracając jeszcze do raportu oceniającego jakość nowego rozwiązania – zdaniem fachowców, aby faktycznie usprawniło ono system, konieczne jest przede wszystkim opracowanie rozwiązań, które umożliwią automatyczne planowanie kolejnych wizyt i badań oraz integracja programu z istniejącymi systemami zarządzania w placówkach służby zdrowia po to, by można było rezerwować pacjentowi cały proces leczenia, a nie tylko pojedyncze wizyty.

W związku z powyższym, uprzejmie proszę o odpowiedzi na poniższe pytania:

1. Czy resort zdrowia zapoznał się z postulatami zawartymi w raporcie Instytutu Zdrowia i Demokracji oraz Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie odnośnie do systemu centralnej e-Rejestracji?

2. Jeśli tak, to jakie wyciągnął z niego wnioski?

3. Czy zamierza wprowadzić je w życie? Jeśli tak, to kiedy?

4. Jaka jest przyszłość pilotażowego programu centralnej e-Rejestracji w Polsce?