Interpelacja nr 10572

do ministra zdrowia

w sprawie oddziału ginekologiczno-położniczego w Lesku i wsparcia dla szpitali powiatowych

Zgłaszający: Joanna Wicha, Daria Gosek-Popiołek

Data wpływu: 27-06-2025

Szanowna Pani Ministro,

w ostatnich dniach media obiegła informacja o planach likwidacji oddziału ginekologiczno-położniczego w SP ZOZ w Lesku. Realizacja tego zamiaru doprowadzi do sytuacji, że liczące 100 tysięcy mieszkańców powiaty: leski, sanocki i bieszczadzki, zostaną pozbawione opieki ginekologiczno-położniczej. Pacjentki będą musiały pokonać 100 km do najbliższej porodówki. Zaleca się, aby pacjentka po rozpoczęciu akcji porodowej w szpitalu znalazła się nie później niż w ciągu 40 minut. Dystansu 100 km nie da się pokonywać w tym czasie. Ciąże wysokiego ryzyka, przedwczesne porody, wszelkiego rodzaju komplikacje, których nie sposób przewidzieć, mogą przynieść katastrofalne skutki, kiedy na oddział jest za daleko.

Po wcześniejszym zamknięciu oddziałów położniczo-ginekologicznych w Sanoku (w 2017 roku) i Ustrzykach Dolnych (w 2020 roku) szpital w Lesku pozostał jedynym miejscem w regionie zapewniającym dostęp do opieki porodowej. Tym samym wypełnia on istotną lukę w systemie opieki zdrowotnej na tym obszarze Polski.

Trudna sytuacja finansowa SP ZOZ w Lesku – obecne zadłużenie wynosi ponad 110 mln zł – jest w dużej mierze wynikiem niedostosowanej wyceny procedur medycznych realizowanych przez szpitale powiatowe i zadłużania się szpitali z tego powodu w parabankach. To nie jest kwestia zaniedbań konkretnej placówki, tylko systemowy problem.

Polska od lat zmaga się z pogłębiającym się kryzysem demograficznym – liczba urodzeń systematycznie maleje, co wpływa na spadek liczby hospitalizacji na oddziałach porodowych, szczególnie w mniejszych miejscowościach. Biorąc pod uwagę tylko i wyłącznie rachunek ekonomiczny, kuszący wydaje się pomysł oszczędności na utrzymaniu tych oddziałów. To jednak bardzo krótkowzroczne podejście.

W przypadku tak kluczowych sytuacji jak poród względy finansowe nie mogą stanowić priorytetu. Samorządy prowadzące szpitale powiatowe z oddziałami ginekologiczno-położniczymi nie są w stanie samodzielnie pokrywać stale rosnących strat generowanych przez te jednostki. W tej kwestii niezbędna jest interwencja państwa – poprzez zapewnienie odpowiedniego poziomu finansowania oddziałów w regionach słabiej zaludnionych, gdzie liczba porodów siłą rzeczy jest niższa od poziomu pozwalającego na bilansowanie kosztów.

Powiaty leski, sanocki i bieszczadzki porozumiały się w sprawie połączenia prowadzonych przez siebie szpitali w jeden wspólny podmiot. Aby to umożliwić, konieczna jest zmiana w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.

W związku z powyższym zwracam się z uprzejmą prośbą o udzielenie odpowiedzi na poniższe pytania:

1. Kiedy do Sejmu RP trafi projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych umożliwiający łączenie publicznych szpitali w celu ich restrukturyzacji?

2. Czy istnieje możliwość uruchomienia pilotażowego programu łączenia publicznych szpitali w ramach działań restrukturyzacyjnych?

3. Czy Ministerstwo Zdrowia planuje uruchomienie mechanizmów finansowego wsparcia dla szpitali posiadających oddziały ginekologiczno-położnicze, w których liczba urodzeń nie przekracza 400 rocznie?

4. Na jakie formy wsparcia ze strony Ministerstwa Zdrowia mogą obecnie liczyć szpitale z oddziałami położniczo-ginekologicznymi generującymi straty finansowe?

5. Czy planowana jest zmiana wyceny świadczeń związanych z porodem? Jeśli tak – kiedy przewidywane jest jej wprowadzenie?

6. Jakiego rodzaju wsparcia Ministerstwo Zdrowia udzieliło dotychczas SP ZOZ w Lesku?