Interpelacja nr 10598

do prezesa Rady Ministrów

w sprawie nieodwracalnego spadku dzietności i zagrożeń cywilizacyjnych wynikających z zaniechań w prowadzeniu polityki demograficznej

Zgłaszający: Jarosław Sachajko

Data wpływu: 29-06-2025

Szanowny Panie Premierze,

Europa i Polska znalazły się w przełomowym momencie dziejowym. Trwa cichy, ale niezwykle groźny proces demograficznego demontażu cywilizacji, którego skutki nie będą rozłożone na setki lat – lecz ujawnią się jeszcze za naszego życia. Tracimy coś znacznie cenniejszego niż tylko liczby: ciągłość kulturową, tożsamość narodową i możliwość suwerennego decydowania o własnym państwie.

Według badań demografów i historyków cywilizacji żadna znana kultura w historii świata nie przetrwała wskaźnika dzietności poniżej 1,9. Gdy spada on poniżej 1,3 – proces zanikania staje się nieodwracalny. Jego odwrócenie zajęłoby od 80 do 100 lat i nie istnieje żaden model ekonomiczny, który byłby w stanie utrzymać społeczeństwo przez ten czas.

Tymczasem w Polsce w 2024 roku wskaźnik dzietności spadł do rekordowo niskiego poziomu 1,10. To najniższy wynik w historii kraju. Według danych GUS i Eurostatu:

- w 2024 roku urodziło się zaledwie 252 tys. dzieci (najmniej od II wojny światowej),
- populacja Polski spadła o ponad 140 tys. osób,
- w pierwszym kwartale 2025 r. zanotowano ujemny przyrost naturalny: –5,6‰, mimo rekordowej imigracji.

Jeśli dwie pary rodziców mają tylko po jednym dziecku, to w ciągu dwóch pokoleń społeczeństwo zmniejsza się czterokrotnie. Gdy nie rodzą się dzieci – nie będzie nauczycieli, lekarzy, żołnierzy, podatników. Państwo, nawet formalnie istniejące, przestaje być funkcjonalne. Zapaść demograficzna oznacza zapaść cywilizacyjną.

Polska i Europa: cywilizacja w odwrocie

Wskaźniki dzietności w UE i krajach Zachodu już dawno spadły poniżej poziomu prostej zastępowalności pokoleń:

Kraj

Dzietność TFR (2024)

Dzietność muzułmanów (szacunki)

Polska

1,10

brak danych (wyższa)

Francja

1,8

8,1

Niemcy

1,3

~3,0

Włochy

1,2

~2,5

Belgia

1,5

50% noworodków – muzułmanie

Holandia

1,4

50% noworodków – muzułmanie

Przyrost ludności Europy nie wynika z urodzeń Europejczyków, lecz w 90% z imigracji islamskiej (1990–2020). W Paryżu, Marsylii czy Nicei ponad 45% dzieci do 20. roku życia to muzułmanie. Do 2027 r. jeden na pięciu Francuzów będzie muzułmaninem. W Holandii i Belgii połowa noworodków to dzieci imigrantów muzułmańskich (https://www.youtube.com/watch?v=wjACwk8o8ZU).

To nie są opinie – to twarde dane statystyczne. Jeśli ich nie uwzględnimy, oddamy przyszłość bez walki. Europa, jaką znamy, przestanie istnieć – nie dlatego, że zostanie zaatakowana, ale dlatego, że zrezygnowała z istnienia.

Obecny polski rząd:

- nie przedstawił żadnej strategii demograficznej po 2024 roku,
- nie wprowadził nowych mechanizmów prorodzinnych mimo dramatycznego spadku dzietności,
- nie powiązał wychowania dzieci z bezpieczeństwem emerytalnym matek,
- prowadzi politykę biernego importu ludności, zamiast bronić biologicznego bytu narodu.

To zaniechanie o charakterze ustrojowym. Przyszłość Polski nie zostanie uratowana przez zapomogi i migrację, ale przez realne inwestycje w rodzinę, kobietę i dziecko.

Dlatego apeluję o wdrożenie dwóch kluczowych mechanizmów:

1. Projekt ustawy o przekazywaniu części podatku PIT dzieci na emeryturę matek:

- 10% podatku PIT od dochodu przypadającego na każde pierwsze dziecko,
- 20% podatku PIT od dochodu przypadającego na każde drugie dziecko,
- 30% podatku PIT od dochodu przypadającego na każde trzecie dziecko,
- 40% podatku PIT od dochodu przypadającego na każde czwarte dziecko,
- 50% podatku PIT od dochodu przypadającego na każde piąte i kolejne dziecko.

Jest to systemowe powiązanie: więcej dzieci = wyższa emerytura.

To ekonomiczne uznanie macierzyństwa jako pracy społecznie użytecznej – długofalowe wsparcie budujące dzietność i stabilizujące system emerytalny bez podnoszenia podatków.

2. Rozszerzenie kwoty wolnej od podatku także na dzieci:

Obecnie kwota wolna od podatku dotyczy jedynie osoby dorosłej. Tymczasem każde dziecko to nie tylko wyraz miłości rodziców – ale ciężar finansowy i inwestycja publiczna, która w przyszłości zasili budżet państwa.

Wprowadzenie kwoty wolnej od podatku na każde dziecko oznaczałoby:

- natychmiastowe odciążenie rodzin,
- zmniejszenie klina podatkowego dla rodzin wielodzietnych,
- potwierdzenie, że dzieci to nie prywatny wybór – ale wspólna odpowiedzialność państwa i społeczeństwa.

To rozwiązanie może wejść w życie już dziś – bez nowelizacji systemu emerytalnego, a jego skutki będą natychmiast odczuwalne.

Jeśli Polska nie podejmie reformy dzietności w latach 2025–2030, przestanie być Polską w latach 2050–2065. Demografia nie wybacza opóźnień. Państwo, które nie rodzi dzieci – przestaje istnieć. Dziś decydujemy, czy chcemy być narodem, czy tylko terenem. Czas na decyzje – i czyny!

W związku z powyższym uprzejmie proszę Pana Premiera o odpowiedź na pytania:

1. Jakie są rzeczywiste działania rządu wobec spadku dzietności do poziomu 1,10 w 2024 roku?

2. Czy rząd, nie wprowadzając proponowanych działań, uznaje, że proces zaniku demograficznego jest już niemożliwy do odwrócenia?

3. Czy rząd popiera pomysł o przekazywaniu PIT na emeryturę matek jako efektywny mechanizm zachęty demograficznej?

4. Jakie jest stanowisko rządu w sprawie rozszerzenia kwoty wolnej od podatku także na dzieci?

5. Czy rząd planuje ogólnopolski audyt struktury demograficznej, z uwzględnieniem pochodzenia, religii, języka i dzietności?

6. Jak rząd zamierza powstrzymać napływ demograficznych modeli z Zachodu, w których chrześcijańskie społeczeństwa wypierane są przez kultury o radykalnie odmiennej tożsamości cywilizacyjnej?