do prezesa Rady Ministrów
w sprawie publicznych gróźb wobec obywateli organizujących legalne patrole społeczne przy granicy polsko-niemieckiej
Zgłaszający: Jarosław Sachajko, Anna Gembicka
Data wpływu: 03-07-2025
Szanowny Panie Premierze,
z najwyższym niepokojem przyjąłem wypowiedź minister ds. społeczeństwa obywatelskiego Adriany Porowskiej wygłoszoną 1 lipca 2025 r. w programie „Tłit” Wirtualnej Polski, w której:
- podważyła ona prawo obywateli do pokojowego organizowania się i patrolowania terenów przygranicznych,
- zapowiedziała interwencję administracyjną wobec tych obywateli,
- użyła obraźliwych i politycznie motywowanych określeń wobec organizatora społecznego Roberta Bąkiewicz, zarzucając mu m.in. „podsycanie nastrojów” i „realizowanie politycznego zamówienia”.
Wypowiedzi te w sposób jednoznaczny wpisują się w próbę delegitymizowania działań obywatelskich, które mają na celu uzupełnienie – a nie zastąpienie – działań państwa w sytuacji narastającego napięcia na granicy polsko-niemieckiej.
Przypominam:
1) art. 12 Konstytucji RP gwarantuje wolność tworzenia i działania stowarzyszeń,
2) art. 31 ust. 1 i 2 Konstytucji chroni wolność działania obywateli, o ile nie narusza ona wolności innych,
3) żadne znane przepisy nie zakazują obywatelom przemieszczania się, obserwowania i dokumentowania sytuacji publicznej – również w pasie przygranicznym, o ile nie łamią prawa (np. nie dokonują zatrzymań siłowych).
Tymczasem minister Porowska:
- bez żadnych podstaw prawnych insynuuje, że zwykli obywatele nie mają prawa znajdować się przy granicy i prowadzić działań o charakterze obserwacyjnym,
- twierdzi, że zamierza wysłać pisma do MSWiA, co może być traktowane jako forma nacisku politycznego na służby,
- odmawia obywatelom prawa do niepokoju i samoorganizacji, jednocześnie zarzucając, że „podsycanie emocji” ma charakter „głupi” i „nieodpowiedzialny” – mimo że ten niepokój wynika wprost z doniesień medialnych i sytuacji międzynarodowej.
Zwracam uwagę, że minister Porowska nie wypowiadała się dotąd równie stanowczo wobec:
- licznych przypadków przekraczania granicy przez nielegalnych migrantów,
- braku skutecznych reakcji rządu na te zdarzenia,
- ani wobec osób publicznych i polityków, którzy bagatelizują zagrożenia, mimo realnych obaw społecznych.
Jej jednostronna reakcja wskazuje na próbę stłumienia oddolnych działań społecznych, które są legalne, pokojowe i oparte na konstytucyjnej wolności zrzeszania się.
Polacy mają prawo czuć niepokój. Mają prawo się samoorganizować. Mają prawo obserwować swoje państwo. Zabranianie tego lub straszenie za to obywateli – to pierwszy krok do autorytaryzmu. Rząd nie może być zainteresowany wyłącznie ochroną własnego wizerunku, ale przede wszystkim ochroną granic i bezpieczeństwa obywateli.
W związku z powyższym zwracam się do Pana Premiera z następującymi pytaniami: