Interpelacja nr 10746
do ministra rodziny, pracy i polityki społecznej
w sprawie realnych skutków tzw. wielkiej renty wdowiej dla najuboższych wdów i wdowców, zwłaszcza w systemie KRUS
Zgłaszający: Jarosław Sachajko, Anna Gembicka
Data wpływu: 04-07-2025
Szanowna Pani Minister,
z wielką pompą ogłoszona przez rząd ustawa wprowadzająca tzw. rentę wdowią została przedstawiona opinii publicznej jako przełomowe i sprawiedliwe rozwiązanie mające poprawić sytuację wdów i wdowców. Tymczasem po zapoznaniu się z jej faktycznymi skutkami finansowymi dla świadczeniobiorców – szczególnie tych najuboższych – nie sposób nie odnieść wrażenia, że jest to kolejna farsa wyborczo-propagandowa, a nie rzeczywista pomoc systemowa.
Dane i liczby mówią same za siebie:
- Minimalna emerytura w Polsce w 2024 roku wynosi 1780,96 zł brutto, a przeciętne świadczenie emerytalne z KRUS to zaledwie ok. 1878 zł.
- Renta wdowia polega na doliczeniu 15% świadczenia zmarłego małżonka, co przy tych wartościach oznacza zaledwie 280 zł brutto więcej miesięcznie.
- Dla przeciętnego emeryta ZUS otrzymującego 4900 zł brutto, ten sam mechanizm przynosi 735 zł brutto – prawie 3 razy więcej, mimo że sytuacja materialna wdów i wdowców rolniczych jest często znacznie trudniejsza.
- Według szacunków, koszt roczny programu wynosi ok. 5 miliardów złotych – czyli dokładnie tyle, ile kosztowałoby zwiększenie dodatku do emerytury KRUS-owskiej w ZUS z 1% do 4% podstawy wymiaru dla 1 miliona chłoporobotników.
Rząd wydał więc 5 miliardów złotych, ale najmniej zyskają ci, którzy mają najmniej - osoby z emeryturami minimalnymi i rolniczymi. Trudno tego nie odczytywać jako niesprawiedliwość systemową i dyskryminację środowisk wiejskich oraz rolniczych, które przez dekady były pomijane w polityce społecznej i emerytalnej państwa.
Wobec tych danych należy jednoznacznie stwierdzić, że „wielka renta wdowia” to niesprawiedliwe i regresywne rozwiązanie, które zamiast wyrównywać szanse, pogłębia dysproporcje między uprzywilejowanymi świadczeniobiorcami miejskimi a zaniedbywanymi środowiskami wiejskimi. Apeluję o ponowną analizę skutków tej ustawy oraz przygotowanie alternatywnych, bardziej sprawiedliwych rozwiązań.
W związku z powyższym uprzejmie proszę o odpowiedź na pytania:
- Jaka jest średnia i mediana emerytury w ZUS i KRUS?
- Ile osób uprawnionych do renty wdowiej pobiera emeryturę z KRUS, a ile z ZUS?
- Jaka jest średnia wysokość świadczenia, które zostanie dodane na mocy ustawy, w zależności od systemu (KRUS, ZUS, mundurówki)?
- Ile osób skorzysta na nowym mechanizmie w przedziale 200–300 zł brutto miesięcznie, a ile osób otrzyma więcej niż 600 zł brutto?
- Czy Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej analizowało, jakie efekty redystrybucyjne wywoła ta ustawa – czyli kto faktycznie zyska, a kto zostanie pominięty?
- Czy nie byłoby zasadne zastosowanie systemu degresywnego, w którym największy przyrost dodatku uzyskują osoby o najniższym dochodzie, a nie odwrotnie?
- Dlaczego rząd nie zdecydował się na zwiększenie dodatku emerytalnego dla byłych rolników objętych ZUS, co byłoby sprawiedliwym i znacznie bardziej kosztowo racjonalnym rozwiązaniem?
- Czy ministerstwo przewiduje, że renta wdowia zostanie utrzymana w obecnym kształcie także po zakończeniu roku wyborczego 2025, czy też jest to rozwiązanie tymczasowe? Jak liczbowo zwiększy się wysokość renty wdowiej w kolejnych latach?