Interpelacja nr 10869

do ministra zdrowia

w sprawie sytuacji dzieci z chorobami alergicznymi

Zgłaszający: Maja Ewa Nowak

Data wpływu: 09-07-2025

Szanowna Pani Minister,

alergie wziewne stają się jednym z najpowszechniejszych problemów zdrowotnych XXI wieku. Według danych epidemiologicznych liczba dzieci cierpiących na przewlekłe choroby alergiczne – takie jak alergiczny nieżyt nosa, alergia na roztocze kurzu domowego czy pyłki roślin – systematycznie rośnie. Szacuje się, że nawet co czwarte dziecko w Polsce może mieć objawy alergii wziewnej, co czyni ją jedną z najczęstszych chorób przewlekłych wieku rozwojowego.

Rozwój cywilizacyjny, zmiany klimatyczne, zanieczyszczenie powietrza oraz coraz większa ekspozycja na alergeny środowiskowe sprawiają, że alergie całoroczne i sezonowe przestają być sporadycznym problemem zdrowotnym – stają się wyzwaniem społecznym wpływającym na codzienne funkcjonowanie rodzin i system ochrony zdrowia.

Z licznych głosów ekspertów, przedstawicieli pacjentów zrzeszonych w Polskim Towarzystwie Chorób Atopowych oraz danych epidemiologicznych jednoznacznie wynika, że alergie wziewne są chorobami przewlekłymi o istotnym wpływie na jakość życia dzieci i ich rodzin. Dzieci cierpiące na alergię na roztocze kurzu domowego zmagają się z codziennym alergicznym zapaleniem spojówek, uporczywym kaszlem, katarem, co przekłada się na problemy ze snem, a to na trudności w nauce, koncentrację oraz ogólne pogorszenie samopoczucia i funkcjonowania psychospołecznego. Zgodnie z przeprowadzoną przez Polskie Towarzystwo Chorób Atopowych ankietą wśród rodziców dzieci cierpiących na alergie wziewne aż 94% z nich deklaruje, że objawy alergii wpływają negatywnie na samopoczucie ich dzieci, prowadząc do nawracającego zapalenia uszu, bólów głowy, częstych infekcji prowadzących do absencji w przedszkolu czy w szkole, problemów z wyraźnym mówieniem oraz pogorszeniem słuchu – aż wreszcie do uczucia wykluczenia oraz wstydu w gronie rówieśników.

Rodzice dzieci z alergiami codziennie podejmują ogromny wysiłek związany z kontrolowaniem środowiska domowego, zakupem leków, wizytami u lekarzy czy stosowaniem specjalistycznego sprzętu. Wszystko to wiąże się również z dużymi kosztami, których wiele rodzin nie jest w stanie ponosić. Niemal połowa ankietowanych przyznała, że brak swobody finansowej uniemożliwia im zakup wszystkich przepisanych leków bez obaw o domowy budżet. Blisko jedna trzecia rodziców uczestniczących w ankiecie przyznała, że zakup leków przeciwalergicznych dla dziecka zmusił ich do rezygnacji z innych wydatków.

Dziś w wielu przypadkach dzieci chorujące na alergie wziewne leczone są lekami przeciwhistaminowymi i glikokortykosteroidami, które choć pomagają kontrolować objawy, to ich długotrwałe stosowanie – zwłaszcza u dzieci – może wiązać się z poważnymi skutkami ubocznymi, takimi jak przyrost masy ciała, nadpobudliwość, problemy skórne, zwiększona podatność na infekcje czy nawet zahamowanie wzrostu. Aż 34% ankietowanych rodziców przyznało że glikokortykosteroidy stosowane są u ich dzieci zgodnie z zaleceniem lekarza codziennie przez cały rok.

Tymczasem jedyną metodą leczenia przyczynowego alergii wziewnych, rekomendowaną przez Europejską Agencję Leków oraz Polskie Towarzystwo Alergologiczne, jest immunoterapia alergenowa (AIT). Leczenie to prowadzi do stopniowego „przyzwyczajenia“ układu odpornościowego do alergenu, zmniejszając lub całkowicie eliminując objawy choroby. Co więcej – immunoterapia swoista zmniejsza ryzyko rozwoju astmy oraz pojawienia się nowych uczuleń.

Na ogół leczenie odczulające stosuje się przez okres od 3 do 5 lat. W przypadku alergii sezonowej immunoterapię swoistą prowadzi się przez kilka sezonów w kolejnych latach, ale pierwsze pozytywne efekty można zauważyć już po kilku tygodniach stosowania.

Obecnie refundacja immunoterapii dla dzieci jest bardzo ograniczona. Dzieci uczulone na roztocze kurzu domowego, w wieku 5–12 lat, mają dostęp wyłącznie do preparatów iniekcyjnych (SCIT), których stosowanie jest źródłem bólu, stresu dziecka i ogromnych emocji. Terapie podjęzykowe (SLIT), dostępne w postaci kropli lub tabletek, które można stosować samodzielnie w domu – a więc w sposób przyjaźniejszy i mniej obciążający psychicznie dla dzieci – są całkowicie odpłatne. To istotna bariera dla wielu rodzin.

Immunoterapia alergenowa to nie tylko skuteczna metoda leczenia alergii, ale również kluczowa strategia zapobiegania astmie alergicznej. Jak wskazują eksperci, u dzieci poddanych immunoterapii ryzyko rozwoju astmy oskrzelowej jest znacznie niższe w porównaniu do dzieci leczonych wyłącznie objawowo. Dlatego eksperci alergologii i pulmonologii podkreślają, że immunoterapia powinna być postrzegana nie tylko jako leczenie objawów, ale jako długofalowa inwestycja w zdrowie najmłodszych pacjentów. Im wcześniej zostanie wdrożona, tym większa szansa na zatrzymanie marszu alergicznego, zanim przerodzi się on w astmę.

Mając na uwadze długofalowe korzyści zdrowotne, społeczne i ekonomiczne płynące z szerokiego stosowania immunoterapii alergenowej zwłaszcza wśród grupy najmłodszych dzieci, zwracam się z uprzejmą prośbą o odpowiedzi na poniższe pytania:

1. Jakie działania podjęło lub zamierza podjąć Ministerstwo Zdrowia, by poprawić sytuację dzieci chorujących na alergie wziewne?

2. Czy Ministerstwo Zdrowia planuje rozszerzenie refundacji immunoterapii alergenowej o preparaty podjęzykowe (SLIT) dla dzieci od 5 roku życia uczulonych na roztocze kurzu domowego i inne alergeny wziewne?

3. Czy jest rozważane wprowadzenie elementów profilaktyki alergii do obowiązkowych badań bilansowych dzieci?

4. Czy ministerstwo planuje podjęcie inicjatyw edukacyjnych i informacyjnych skierowanych do rodziców i personelu medycznego w zakresie wczesnego rozpoznawania, diagnostyki oraz nowoczesnych metod leczenia alergii?