Interpelacja nr 10914
do ministra zdrowia
w sprawie dramatycznego deficytu lekarzy i pielęgniarek oraz działań Ministerstwa Zdrowia pogarszających sytuację kadrową w systemie ochrony zdrowia
Zgłaszający: Jarosław Sachajko, Anna Gembicka
Data wpływu: 11-07-2025
Szanowna Pani Minister,
polski system ochrony zdrowia znajduje się na granicy zapaści. Według danych Fundacji Watch Health Care i OECD Polacy czekają obecnie na świadczenia zdrowotne najdłużej od 12 lat. W kolejkach do specjalistów czy zabiegów chirurgicznych mija niekiedy kilkanaście miesięcy, a dramatyczne braki kadrowe przekładają się bezpośrednio na utratę zdrowia, a nawet życia pacjentów.
Tymczasem dane międzynarodowe pokazują, że Polska ma jedne z najmniej licznych kadr medycznych w Unii Europejskiej.
Na 100 tysięcy mieszkańców przypada:
- ok. 400 lekarzy (Niemcy 440, Czechy 430),
- ok. 570 pielęgniarek (Francja 1 200, Niemcy 1 050, Dania 1 000, Czechy 1 000).
Dodatkowo warto podkreślić, że te dane są statystyczną iluzją:
- uwzględniają lekarzy niepraktykujących, na emeryturze, pracujących wyłącznie prywatnie lub za granicą,
- nie odzwierciedlają liczby lekarzy realnie dostępnych dla pacjentów w systemie publicznym,
- nie pokazują katastrofalnych braków w specjalizacjach deficytowych (geriatria, psychiatria dziecięca, neurologia dziecięca).
W sytuacji tak dramatycznej decyzje Pani Minister o zerowych limitach przyjęć na kierunki lekarskie w kilkunastu uczelniach należy uznać za nieodpowiedzialne i szkodliwe. Efektem tych decyzji jest:
- zamknięcie rekrutacji w miastach takich jak Opole, Radom, Nowy Sącz czy Nowy Targ,
- zmarnowanie milionów zainwestowanych przez samorządy w infrastrukturę akademicką,
- pogłębienie centralizacji kadry medycznej w kilku dużych aglomeracjach,
- pozbawienie setek młodych ludzi z mniejszych miast szansy na studiowanie medycyny.
Jednocześnie zarówno lekarze, jak i pielęgniarki zarabiają wielokrotnie mniej niż ich koledzy z Europy Zachodniej. W Polsce średnia pensja lekarza specjalisty w systemie publicznym często nie przekracza 10 tys. zł netto, podczas gdy w Niemczech czy Francji wynosi od 15 do 25 tys. zł (w przeliczeniu), a pielęgniarka z wieloletnim stażem zarabia często mniej niż pracownik korporacyjny bez wykształcenia medycznego.
W związku z powyższym proszę Panią Minister o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
- Dlaczego Ministerstwo Zdrowia przy rosnącym zapotrzebowaniu na lekarzy ustanowiło zerowe limity przyjęć w wielu uczelniach regionalnych?
- Czy ministerstwo planuje zrekompensować samorządom i uczelniom koszty inwestycji w infrastrukturę kierunków lekarskich?
- Jakie konkretne działania podejmuje ministerstwo, aby zwiększyć liczbę lekarzy i pielęgniarek realnie dostępnych w systemie publicznym?
- Jakie są prognozy dotyczące liczby lekarzy w systemie publicznym do 2030 roku, z uwzględnieniem przejść na emeryturę i migracji?
- Jakie zachęty finansowe lub systemowe planuje rząd, by zatrzymać kadry medyczne w kraju i skłonić do pracy w publicznym systemie?
- Czy Pani Minister uważa obecne działania resortu za zgodne z interesem publicznym i bezpieczne z punktu widzenia pacjenta?
- Ilu lekarzy, a ile pielęgniarek pracuje w publicznej służbie zdrowia, a ile w prywatnej?
- Ilu lekarzy i pielęgniarek łączy pracę w publicznej i prywatnej służbie zdrowia?
- Jakie jest stanowisko ministerstwa na temat pracy pielęgniarek i lekarzy przekraczającej 12 godzin dziennie?
- Ilu lekarzy i pielęgniarek po przepracowanych 8 godzinach na etacie kontynuuje pracę w tej samej placówce na kontrakcie cywilnoprawnym lub umowie cywilnoprawnej?