Interpelacja nr 10915

do ministra rolnictwa i rozwoju wsi

w sprawie braku działań legislacyjnych na rzecz ochrony opłacalności produkcji rolnej oraz systematycznego blokowania ustaw, które mogłyby uratować polskie rolnictwo przed zapaścią

Zgłaszający: Jarosław Sachajko, Anna Gembicka

Data wpływu: 11-07-2025

Szanowny Panie Premierze,

polskie rolnictwo kona. Nie z braku pogody czy klęsk żywiołowych, ale przez brak woli politycznej, bierność instytucji państwa oraz systematyczne sabotowanie ustaw opozycji, które mogłyby przywrócić opłacalność produkcji rolnej zahamować proces upadku gospodarstw rodzinnych.

Rolnicy masowo rezygnują z produkcji, sprzedają maszyny, likwidują stada. Młodzi ludzie opuszczają wieś, bo łatwiej zarobić w sezonie przy szparagach w Niemczech niż prowadząc własne gospodarstwo w Polsce. To nie są odosobnione przypadki – to lawinowy proces erozji całego systemu bezpieczeństwa żywnościowego Rzeczypospolitej.

W tej sytuacji rząd, który powinien stać murem za polskim rolnikiem, zachowuje się jak rzecznik importerów i sieci handlowych. Zamiast reagować – milczy. Zamiast działać – odrzuca projekty. Zamiast chronić własny rynek – otwiera go na nieuczciwą konkurencję.

Dane są bezwzględne:

Zamiast pomocy – systemowe blokowanie rozwiązań:

  1. Projekt ustawy zakazującej zakupu produktów rolnych poniżej kosztów produkcji, nr druku sejmowego 206 (https://orka.sejm.gov.pl/Druki10ka.nsf/0/A6FA8C09CB45F4BDC1258ACA0038E428/%24File/206.pdf), złożony przez posłów Wolnych Republikanów oraz Prawa i Sprawiedliwości wzorowany na rozwiązaniu hiszpańskim, jest od 16 miesięcy mrożony, a rząd milczy, nie przedstawił żadnej alternatywy.
  2. Projekt ustawy wprowadzającej obowiązek zakupu 66,7% żywności z rynku lokalnego przez sieci handlowe – nr druku 349 (https://orka.sejm.gov.pl/Druki10ka.nsf/0/42FF79D0EAA209B9C1258B17002575B5/%24File/349.pdf) zignorowany, od ponad roku mrożony. A przecież skrócenie łańcuchów dostaw poprzez obowiązek zakupu produktów z rynku lokalnego zabezpieczyłoby by Polskę przed żywnością z Mercosur i Ukrainy.
  3. Projekt ustawy o spółdzielczości rolniczej, nr druku 259 (https://orka.sejm.gov.pl/Druki10ka.nsf/0/E354F1FC8FFEB033C1258AE600375D90/%24File/259.pdf), który dawałby rolnikom narzędzia do walki z monopolem przetwórczym i dyktatem sieci – odrzucony po obietnicy, że rząd „przygotuje własny projekt po wakacjach”. Minął rok. Projektu nie ma. Rolników też już często nie ma – zamknęli działalność.

Nie mamy już do czynienia z opóźnieniem czy nieporadnością. To jest sabotaż legislacyjny. Celowy. Cyniczny. Utrwalający dominację importerów i sieci kosztem polskiej produkcji i niezależności żywnościowej kraju.

Codziennie upadają kolejne gospodarstwa rodzinne. Nie dlatego, że rolnicy się poddali – ale dlatego, że państwo ich opuściło. To nie susza. To nie ceny paliwa. To decyzje (lub ich brak) tej Rady Ministrów są przyczyną tej zapaści.

Zamiast zapewnień o dialogu – potrzebne są ustawy. Zamiast PR-u – realne regulacje. I zamiast wmawiania rolnikom, że mają „czekać na plan” – odpowiedź, dlaczego polska żywność nie ma dziś żadnej ochrony.

Za chwilę minie połowa kadencji, a obietnice złożone rolnikom przed wyborami przez Platformę Obywatelską jak i Polskie Stronnictwo Ludowe nie są realizowane, rolnicy nie oczekują „okrągłego stołu”, nie oczekują „zielonej księgi”, a konkretnego działania, działania teraz – nie po kolejnych żniwach.

Dlatego pytam Pana Premiera:

  1. Dlaczego rząd nie przedstawił projektu ustawy zakazującej zakupu produktów rolnych poniżej kosztów produkcji, mimo że podobne rozwiązania obowiązują w krajach UE takich jak Hiszpania i Włochy?
  2. Czy rząd planuje wprowadzenie obowiązku zakupu określonego udziału żywności lokalnej polskiej (np. 60%) przez sieci handlowe? Jeśli nie – dlaczego?
  3. Dlaczego rząd nie przygotował do dziś projektu ustawy o spółdzielczości rolniczej, mimo że oficjalnie zapowiadano go po odrzuceniu mojego projektu?
  4. Czy rząd dysponuje oficjalnymi danymi nt. opłacalności produkcji podstawowych upraw i kierunków hodowli za 2024 r. oraz prognozami na 2025? Jeśli tak – proszę o ich upublicznienie.
  5. Dlaczego rząd nie wdraża mechanizmów chroniących rolnika przed dumpingiem importowym i dyktatem cenowym wielkich sieci, mimo że inne kraje członkowskie UE takie instrumenty stosują?
  6. Czy opóźnianie tych działań nie oznacza faktycznej rezygnacji z krajowego bezpieczeństwa żywnościowego na rzecz taniego importu z zagranicy i pełnego uzależnienia od korporacyjnych dostawców?
  7. Kiedy rząd przedstawi konkretny pakiet ustaw przywracających opłacalność produkcji rolnej, w tym system minimalnych cen, wspieranie lokalnego przetwórstwa i uczciwe zasady handlu?