Interpelacja nr 10934
do ministra klimatu i środowiska
w sprawie ryzykownej i kosztownej transformacji energetycznej Polski, opartej w dużej części na źródłach odnawialnych, bez równoległego rozwoju stabilnych źródeł energii
Zgłaszający: Jarosław Sachajko, Anna Gembicka
Data wpływu: 13-07-2025
Szanowna Pani Minister,
z rosnącym niepokojem obserwujemy, jak rząd Rzeczypospolitej Polskiej realizuje politykę transformacji energetycznej, której fundamentem stały się niestabilne, pogodozależne źródła odnawialne – takie jak fotowoltaika i farmy wiatrowe – bez zapewnienia równoległego, stabilnego systemu opartego na źródłach sterowalnych: elektrowniach węglowych, jądrowych, szczytowo-pompowych, gazowych, biogazowniach rolniczych.
Według danych Forum Energii w 2024 roku OZE dostarczyły średnio 29,6% energii elektrycznej w Polsce, a w czerwcu 2025 po raz pierwszy w historii ich udział przekroczył 44%. To sukces technologiczny – ale zarazem wstęp do kosztownego kryzysu strukturalnego, który będzie skutkował niestabilnością sieci, ryzykiem blackoutów i dalszym wzrostem cen prądu dla obywateli.
Fakty:
- Według szacunków PTPiREE i rządu, koszt transformacji energetycznej Polski do 2040 r. osiągnie nawet 2 bilionów złotych, z czego:
- 500 mld zł pochłonie przebudowa linii przesyłowych i dystrybucyjnych,
- kolejne setki miliardów – budowa nowych źródeł OZE, atomu, systemów magazynowania, termomodernizacji, itd.
- Pomimo 30% udziału OZE ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych i firm wzrosły o ponad 70% w ciągu ostatnich 3 lat, a po wycofaniu tarcz w 2025 roku rachunki znów drastycznie wzrosną.
- Polska nie ma obecnie żadnego dużego magazynu energii ani elektrowni szczytowo-pompowej o zasięgu krajowym. Brakuje również rezerw gazowych, a elektrownie węglowe są stopniowo wyłączane.
- Tymczasem według analiz Ember i ENTSOE w wielu dniach 2024 roku Polska była importerem netto energii z zagranicy, nierzadko z krajów posiadających elektrownie atomowe (Francja, Słowacja) lub duże hydroelektrownie (Norwegia).
- Równolegle uprawnienia do emisji CO2 (ETS) kosztowały w 2023–2024 średnio 60–90 euro za tonę, co oznaczało miliardowe obciążenia dla polskiej energetyki węglowej – wciąż niezbędnej w zimowe noce lub przy bezwietrznej pogodzie.
Transformacja oparta wyłącznie na OZE to utopia kosztowna i groźna dla bezpieczeństwa energetycznego Polski. System OZE nie funkcjonuje bez równoległego, klasycznego zaplecza: konwencjonalnych elektrowni, magazynów i stabilnych źródeł bazowych.
Obywatele płacą za dwa równoległe systemy: stary (węgiel/gaz) i nowy (wiatr/słońce), a z powodu braku spójnej strategii – płacą coraz więcej.
W związku z powyższym proszę o odpowiedź na następujące pytania:
- Czy rząd dysponuje harmonogramem rozbudowy stabilnych źródeł energii, które umożliwią bezpieczne funkcjonowanie systemu przy 50% i więcej OZE?
- Ile energii w 2024 r. zostało fizycznie „wycięte“ z sieci z powodu przeciążenia lub braku możliwości magazynowania nadwyżek z OZE?
- Ile środków przeznaczono w 2024 r. na rozwój magazynów energii? Jakie są konkretne plany na 2025–2030 w tym zakresie?
- Czy rząd rozważa czasowe zamrożenie dalszych przyłączeń wielkoskalowych OZE zanim sieć zostanie rozbudowana?
- Ile razy w latach 2023–2024 Polska była zmuszona do importu energii z zagranicy z powodu braku produkcji w kraju mimo dużych mocy zainstalowanych w OZE?
- Czy prawdą jest, że koszt utrzymania rezerwy węglowej i gazowej pomimo rozwoju OZE rośnie z roku na rok, ponieważ te źródła muszą być utrzymywane w gotowości, ale coraz rzadziej pracują?
- Czy rząd zamierza przeprowadzić audyt kosztów transformacji w ujęciu systemowym – łącznie dla OZE, sieci, rezerw i kosztów ETS – i przedstawić społeczeństwu pełną, transparentną ocenę skutków finansowych polityki klimatycznej?
- Jakie są potencjalnie możliwe lokalizacje elektrowni szczytowo-pompowych?