do ministra spraw wewnętrznych i administracji
w sprawie rażącego zaniedbania państwa w zakresie zapewnienia obywatelom ochrony w czasie konfliktu zbrojnego, katastrof i ataków chemicznych lub nuklearnych
Zgłaszający: Jarosław Sachajko, Marek Jakubiak
Data wpływu: 14-07-2025
Szanowny Panie Ministrze,
wobec narastających zagrożeń geopolitycznych, trwającej wojny na Ukrainie, realnego ryzyka eskalacji konfliktów i możliwego zagrożenia dla terytorium Rzeczypospolitej Polskiej – państwo polskie pozostaje całkowicie nieprzygotowane do ochrony swoich obywateli przed skutkami wojny konwencjonalnej, ataku rakietowego, użycia broni chemicznej lub katastrof przemysłowych.
Dostępne dane pokazują obraz kompletnej zapaści w zakresie infrastruktury ochrony ludności:
- w całej Polsce istnieje zaledwie ok. 1100 obiektów spełniających definicję schronów, co oznacza realne zabezpieczenie dla zaledwie 0,3–0,4% obywateli RP,
- kolejne kilkanaście tysięcy tzw. ukryć (np. piwnic) zapewnia ochronę dla zaledwie kilku procent mieszkańców,
- blisko 200 tysięcy miejsc doraźnego schronienia to często nienadzorowane piwnice, szkolne sale gimnastyczne lub parkingi podziemne – bez systemów filtrowentylacji, zapasów żywności, łączności czy możliwości przetrwania nawet kilkunastu godzin w warunkach skażenia,
- Polska pozostaje na szarym końcu wśród państw NATO – podczas gdy np. Finlandia, Szwajcaria, Norwegia zapewnia 70–100% pokrycia schronowego populacji.
Co gorsza:
- zdecydowana większość istniejących schronów pochodzi z PRL-u, jest zdewastowana, zagrzybiona, zalana wodą, bez systemów wentylacji, bez wyposażenia, często bez jakiegokolwiek nadzoru,
- w latach 1990–2020 państwo całkowicie zdemontowało system ochrony cywilnej – likwidując instytucje, wycofując obowiązki z Prawa budowlanego, nie tworząc centralnej ewidencji,
- brakuje państwowej strategii ewakuacji ludności miast, dzieci, osób niepełnosprawnych, kobiet w ciąży, seniorów,
- nie istnieją plany rozdysponowania jodku potasu,
- nie ma sprawnych ćwiczeń ochrony cywilnej,
- obywatele nie są informowani o lokalizacji schronów.
Tymczasem państwo wydaje miliardy na armię, broń, sprzęt, ale całkowicie ignoruje bezpieczeństwo cywilów – jakby uznając, że "obrona terytorium" nie dotyczy jego mieszkańców. Czy to znaczy, że rządzący uznali, iż w razie wojny obywatele są mięsem armatnim?
Z punktu widzenia bezpieczeństwa cywilnego Polska znajduje się dziś w stanie całkowitego rozbrojenia infrastrukturalnego. Gdyby dziś doszło do ataku – realnego lub terrorystycznego – 38 milionów Polaków nie miałoby gdzie się schronić. Rząd nie tylko zaniedbał swoje obowiązki konstytucyjne, ale również wprowadził społeczeństwo w stan fałszywego poczucia bezpieczeństwa.
W związku z powyższym wzywam do natychmiastowego wyjaśnienia i przedstawienia odpowiedzi na następujące pytania: