do ministra zdrowia
w sprawie planowanej likwidacji Oddziału Ginekologiczno-Położniczego w SPZOZ Szpitalu im. dr Józefa Dietla w Krynicy-Zdroju
Zgłaszający: Barbara Bartuś
Data wpływu: 28-07-2025
Dyrektor SPZOZ Szpitala im. dr Józefa Dietla w Krynicy-Zdroju, za zgodą Zarządu Powiatu Nowosądeckiego, który jest organem prowadzącym szpital, podjął decyzję o likwidacji Oddziału Ginekologiczno‑Położniczego. Decyzja ta została podjęta pod presją pogłębiającej się sytuacji finansowej placówki, wynikającej wprost z niedoszacowania przez Narodowy Fundusz Zdrowia świadczeń medycznych realizowanych przez szpital oraz niewypłacanie pełnych kwot za tzw. nadwykonania, w tym również za świadczenia nielimitowane, które w poprzednich latach były finansowane w 100%.
Władze powiatu, jak zdecydowanie podkreślają, mimo że nie chcą likwidować porodówki i Oddziału Ginekologiczno‑Położniczego, zostały zmuszone do takiego kroku w obawie o możliwość utrzymania funkcjonowania całego szpitala.
Z informacji przekazanych przez dyrekcję szpitala wynika, że nadwykonania za ostatni kwartał roku 2024 zostały wypłacone jedynie w 70% i bieżące świadczenia nielimitowane nie są obecnie w pełni refundowane.
Likwidacja oddziału w praktyce oznacza wykluczenie medyczne tysięcy kobiet z Krynicy‑Zdroju oraz okolicznych gmin, m.in. Muszyny i Łabowej. Krynica-Zdrój jest uzdrowiskiem otoczonym licznymi górskimi miejscowościami. Najbliższy szpital posiadający porodówkę znajduje się w Nowym Sączu lub w Gorlicach – są to ośrodki oddalone o 34–56 km, a w przypadku części mieszkanek dojazd w sytuacjach nagłych może trwać ponad 40 minut. Jest to realne zagrożenie dla życia i zdrowia kobiet i ich dzieci.
Zamknięcie oddziału godzi również w stabilność zawodową wykwalifikowanej kadry medycznej: lekarzy, położnych, pielęgniarek – osób, które od lat służą mieszkankom regionu.
Tymczasem tylko w 2024 roku w krynickim szpitalu przyszło na świat 337 noworodków. Według dostępnych danych, w samej Krynicy-Zdroju mieszka obecnie 8 344 kobiet, a w gminie Muszyna – 5 829. To kilkanaście tysięcy kobiet, które już za kilka dni mogą zostać pozbawione dostępu do podstawowej opieki ginekologicznej, nie tylko do porodówki, ale również do doraźnej pomocy ginekologicznej – co w oczywisty sposób narusza ich prawa konstytucyjne i godzi w bezpieczeństwo zdrowotne regionu.
Nie bez znaczenia pozostaje także fakt, że Krynica-Zdrój jest miejscowością uzdrowiskową, do której co roku przyjeżdżają tysiące kuracjuszek, często kobiet starszych i schorowanych. Likwidacja oddziału o tak doniosłym znaczeniu społecznym z pewnością wpłynie na poczucie bezpieczeństwa i jakość opieki zdrowotnej świadczonej zarówno mieszkańcom, jak i odwiedzającym.
Przypadek Krynicy-Zdroju jest niestety kolejnym przykładem szerszego zjawiska. W ostatnich latach obserwujemy lawinowe zamykanie porodówek w mniejszych miejscowościach. Dochodzi do tego, pomimo szumnie głoszonych deklaracji o wspieraniu polityki prorodzinnej, przeciwdziałaniu katastrofie demograficznej i ochronie praw kobiet. Polki z gmin wiejskich i małomiasteczkowych są coraz częściej pozostawiane same sobie, bez dostępu do podstawowej opieki zdrowotnej.
Nie sposób nie przywołać tutaj analogicznej sytuacji, która miała miejsce w Lesku. Tam również planowano zamknąć porodówkę z powodu strat finansowych, jednak po protestach społeczności lokalnej i nagłośnieniu problemu, Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało utrzymanie oddziału oraz wdrożenie specjalnego pilotażu szpitala bieszczadzkiego. Również Lesko znajdowało się w regionie oddalonym od innych porodówek – i te argumenty przekonały resort zdrowia do interwencji.
Tym bardziej niezrozumiałe i nieakceptowalne jest pozostawienie szpitala w Krynicy-Zdroju bez pomocy – mimo że argumenty i okoliczności są bardzo podobne do tych, które przemówiły za utrzymaniem porodówki w Lesku.
Zgodnie z art. 68 Konstytucji RP, to państwo ma obowiązek zapewnienia obywatelom dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, a realnym wykonawcą polityki zdrowotnej jest Ministerstwo Zdrowia oraz NFZ, który wycenia i kontraktuje świadczenia. Samorządy, które prowadzą szpitale powiatowe, nie powinny być pozostawiane same z konsekwencjami tej polityki.
W związku z powyższym proszę Panią Minister o jednoznaczne odpowiedzi na następujące pytania:
1. Czy Ministerstwo Zdrowia było informowane o planowanej likwidacji Oddziału Ginekologiczno‑Położniczego w Krynicy-Zdroju? Jakie stanowisko zajęło ministerstwo wobec tej decyzji?
2. Czy Ministerstwo Zdrowia podejmie pilne działania w celu uratowania porodówki i Oddziału Ginekologiczno‑Położniczego w Krynicy-Zdroju?
3. Czy ministerstwo planuje zwiększenie wycen świadczeń położniczych i ginekologicznych w miejscach oddalonych od innych szpitali, takich jak Krynica-Zdrój, analogicznie jak zapowiedziano to w przypadku Leska?
4. Czy resort zdrowia rozważa wdrożenie specjalnych rozwiązań systemowych dla oddziałów porodowych w powiatach górskich i uzdrowiskowych, gdzie dostępność komunikacyjna oraz charakter społeczno‑demograficzny regionu uzasadniają utrzymanie lokalnych świadczeń, nawet przy niższej liczbie urodzeń?
5. Czy Ministerstwo Zdrowia uzna za priorytetowe wsparcie szpitali powiatowych, dla których zaniżona wycena świadczeń przez NFZ grozi likwidacją całych oddziałów i dramatycznymi konsekwencjami dla mieszkańców?
6. Czy resort zamierza przygotować nowelizację przepisów, która pozwoliłaby łączyć kadrowo oddziały położnicze z innymi – w celu zapewnienia racjonalnej organizacji pracy położnych przy zachowaniu ciągłości świadczeń?
7. Czy Ministerstwo Zdrowia uznaje za priorytet utrzymanie porodówek i oddziałów ginekologicznych w powiatach górskich i uzdrowiskowych – niezależnie od liczby porodów – z uwagi na bezpieczeństwo zdrowotne i społeczne funkcje tych placówek?
8. Czy ministerstwo planuje systemowe wsparcie dla szpitali powiatowych w celu pokrywania strat wynikających z zaniżonych wycen i niewypłacania pełnych kwot za nadwykonania?
9. Jakie kwoty za nadwykonania (w tym świadczenia nielimitowane) należą się obecnie SPZOZ Szpitalowi im. dr. Józefa Dietla w Krynicy-Zdroju od NFZ za rok 2024 oraz za okres styczeń–lipiec 2025 r.?
10. Z jakich powodów NFZ nie wypłaca pełnej wartości za nadwykonania? Kiedy szpital może spodziewać się uregulowania tych należności?
Zdecydowanie oczekuję od Pani Minister natychmiastowej interwencji w tej sprawie i przedstawienia konkretnych działań mających na celu zapewnienie kobietom z Krynicy-Zdroju oraz okolic godnego i realnego dostępu do bezpłatnej opieki ginekologiczno‑położniczej, do której mają konstytucyjne prawo. Państwo nie może uchylać się od swojej odpowiedzialności za ochronę zdrowia, zrzucając ją wyłącznie na barki samorządów.