Interpelacja nr 11261

do prezesa Rady Ministrów

w sprawie systemowego faworyzowania zagranicznych gigantów w inwestycjach infrastrukturalnych - powtórki z poprzednich rządów PO-PSL, zdrady obietnic i rażącego marginalizowania polskich firm

Zgłaszający: Jarosław Sachajko

Data wpływu: 29-07-2025

Szanowny Panie Premierze,

z głębokim niepokojem i poczuciem odpowiedzialności zwracam się do Pana jako poseł reprezentujący społeczne oczekiwanie – że polityka państwa wspiera rodzimych przedsiębiorców. Niestety, analiza ostatnich decyzji administracji wskazuje, że historia się powtarza ze zdumiewającą precyzją: polskie firmy po raz kolejny zostały wyeliminowane z kluczowych inwestycji, podobnie było przy budowie stadionów i dróg za pierwszych Pana rządów – zyskiwały wielkie zagraniczne koncerny, lokalne firmy pozostały z niczym, a często zostały doprowadzone do bankructwa.

Obecnie mamy kolejną odsłonę tej smutnej tradycji: nowe postępowanie integracyjne na budowę terminalu pasażerskiego CPK praktycznie zamknęło drogę polskim firmom – mimo że wiele z nich mogłoby sprostać wymaganiom przychodowym. Bez względu na spełnienie kryteriów formalnych tylko globalni gracze spełniają obostrzenia dotyczące referencji – a jedynie pięć podmiotów mogło zakwalifikować się do drugiego etapu dialogu konkurencyjnego(https://www.rynekinfrastruktury.pl/wiadomosci/biznes-i-przemysl/mirbud-przy-krotkiej-liscie-polskie-firmy-sa-bez-szans-w-starciu-z-gigantami-96191.html).

Jak słusznie zauważa Jerzy Mirgos, prezes firmy Mirbud:

„Polskie firmy zostały pozbawione szansy złożenia oferty (…) nawet kilka polskich firm występujących w konsorcjum nie jest w stanie konkurować pod względem wartości referencji z przedsiębiorstwem działającym na rynku ogólnoświatowym.“

Po raz kolejny Pan Premier obiecał w trakcie kampanii prezydenckiej, że ochrona rynku i promocja polskiego biznesu są priorytetem, a rzeczywistość okazała się wprost przeciwna. Polscy przedsiębiorcy znów muszą patrzeć, jak zamówienia infrastrukturalne trafiają do zagranicznych korporacji. To nie tylko polityka prozagraniczna – to zdrada stanu wobec zobowiązań obietnic wyborczych.

Warunki przetargowe – strukturalna eliminacja polskich firm

Powtórka wcześniejszych błędów polityki rządu PO-PSL

Konsekwencje społeczno-gospodarcze

Patriotyzm gospodarczy – tylko hasło, bez praktyki

Polskie firmy – takie jak Mirbud i inne średnie przedsiębiorstwa budowlane – liczyły na korzyści z inwestycji rządowych. Tymczasem są systematycznie marginalizowane: traci nie tylko ich rozwój, ale również tysiące miejsc pracy, know-how oraz wpływy do budżetu. To efekt nie tylko biurokracji, lecz również braku woli politycznej do realnego wsparcia.

Na przestrzeni dekad powtarza się ten sam scenariusz: obietnice wspierania polskich firm, deklaracje patriotyzmu gospodarczego i promocji lokalnych wykonawców — a w praktyce to zawsze zagraniczne korporacje zgarniają największe nagrody za kluczowe projekty infrastrukturalne. To systemowa wada, która po raz kolejny ukazuje: polityka obietnic nie idzie w parze z rzeczywistym działaniem. Czy to przypadek? Czy może powtórka po raz kolejny?

W związku z powyższym uprzejmie proszę o odpowiedź na pytania:

  1. Dlaczego warunki przetargowe (referencje, przychody, krótka lista pięciu firm) eliminują z procesu polskie przedsiębiorstwa i faworyzują globalne korporacje?
  2. Jak rząd zamierza zrealizować obietnice z kampanii wyborczej o promowaniu polskich firm, skoro praktyka pokazuje odwrotność?
  3. Czy przewidziano mechanizmy preferencyjne (np. udział polskich firm w konsorcjach, minimalne udziały, preferencje punktowe)?
  4. Czy przeprowadzono analizę koszt-benefitu polityki „otwarcia na globalnych wykonawców“ vs. wsparcia lokalnego sektora budowlanego?
  5. Czy są planowane mechanizmy ochrony sektora (np. projekty ograniczone do polskich wykonawców albo współpracy z polskimi firmami)?
  6. Czy planuje się audyt procesu od kwalifikacji do wyłonienia zwycięzców (KIO, CPK, resort infrastruktury) pod kątem zachowania równych warunków konkurencji?
  7. Czy rząd przewiduje polityczne i gospodarcze konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych za marginalizację polskich firm w tych przetargach?
  8. Czy motto przewodnie obecnego rządu – „cóż szkodzi obiecać“ – ma charakter oficjalnej doktryny strategicznej, czy to jedynie smutny komentarz do braku realizacji kolejnych zobowiązań wobec polskich przedsiębiorców?