do ministra zdrowia
w sprawie polityki komunikacyjnej Głównego Inspektoratu Sanitarnego w mediach społecznościowych na przykładzie zablokowania obywatela na portalu społecznościowym X
Zgłaszający: Przemysław Wipler
Data wpływu: 29-07-2025
Szanowna Pani Minister,
zwracam się z uprzejmą prośbą o udzielenie odpowiedzi na pytania dotyczące aktywności Głównego Inspektoratu Sanitarnego w mediach społecznościowych.
Został mi zgłoszony przypadek dr Krzysztofa Łandy, lekarza, specjalisty w dziedzinie farmakoekonomiki, byłego podsekretarza stanu odpowiedzialnego za politykę lekową państwa, któremu zablokowano dostęp do oficjalnego publicznego profilu GIS w portalu społecznościowym X.
Tracąc dostęp do profilu GIS, dr Łanda stracił możność publicznej obrony swojej krytyki tak, by była ona łatwo dostępna dla innych śledzących aktywność głównego inspektoratu w portalu. Stracił również prawo prowadzenia w taki sposób wszelkiej innej dyskusji na społecznie ważne tematy, w których czułby się w obowiązku zabrać głos bądź jako lekarz, bądź jako odpowiedzialny obywatel. Wreszcie – utrudniono mu dostęp do informacji publicznej, pozbawiając możliwości agregowania komunikatów GIS w największym, najpowszechniej tym celu używanym medium.
Wbrew pozorom sprawa nie jest błaha. Jest społecznie ważna z dwóch powodów: po pierwsze, ze względu na rolę mediów społecznościowych w kształtowaniu szerokiej debaty publicznej; po drugie, przez wzgląd na szczególne obowiązki instytucji państwowych w zakresie jawności życia publicznego oraz poszanowania konstytucyjnych praw i wolności obywateli.
Z tych powodów sprawa arbitralnego blokowania dostępu do profilów społecznościowych instytucji publicznych stała się ostatnio przedmiotem zainteresowania rzecznika praw obywatelskich, sądów administracyjnych i nauki prawa, których zgodne stanowisko jest następujące: prowadząc profil w portalu społecznościowym organa władzy i instytucje publiczne są – tak, jak w każdym innym przypadku – związane wymogiem poszanowania praw i wolności obywateli wyrażonym w art. 5 Konstytucji RP[1]. O ile organ władzy lub instytucja publiczna decyduje się używać mediów społecznościowych, musi uwzględniać ryzyko krytycznych komentarzy i jak w każdym innym przypadku jest prawnie obowiązana powstrzymywać się od ich tłumienia, o ile nie naruszają dóbr osobistych lub powszechnie obowiązującego prawa[2]. W każdym innym przypadku arbitralne ograniczanie dostępu do oficjalnych profilów instytucji publicznych narusza konstytucyjną wolność wolności wyrażania poglądów i pozyskiwania informacji (art. 54 ust. 1 Konstytucji RP) oraz – zależnie od okoliczności – może także stanowić bezprawne ograniczenie prawa dostępu do informacji publicznej (art. 61 ust. 1 Konstytucji RP) oraz zasady równości i niedyskryminacji obywateli wobec władz publicznych (art. 32 Konstytucji RP)[3].
Odbieranie dostępu do oficjalnych profili instytucji publicznych, jeśli nie ma ku temu właściwej podstawy prawnej, jest de facto aktem cenzury prewencyjnej. To też forma publicznego ostracyzmu – obie te rzeczy są absolutnie niedopuszczalne w demokratycznym państwie prawa.
W związku z powyższym proszę o odpowiedź na następujące pytania:
[1] Adam Krzywoń (Uniwersytet Warszawski), Katarzyna Łakomiec (Instytut Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk): Rola Rzecznika Praw Obywatelskich w kontekście regulacji platform internetowych – wybrane aspekty prawne na tle strategii Unii Europejskiej.
[2] Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 13 stycznia 2021 r. (sygn. akt II SAB/Gd 91/20)
[3] Stanowisko rzecznika praw obywatelskich przedstawione w piśmie z dnia 21 listopada 2024 r. (znak pisma VII.564.65.2024.KNK), https://bip.brpo.gov.pl/pl/content/rpo-urzedy-internet-profile-konta-sm-mc-odpowiedz