Interpelacja nr 11284

do ministra finansów i gospodarki

w sprawie afery SKOK Wołomin

Zgłaszający: Witold Zembaczyński

Data wpływu: 29-07-2025

Szanowny Panie Ministrze,

afera Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej w Wołominie stanowi jeden z najpoważniejszych i najbardziej destrukcyjnych skandali finansowych w historii III Rzeczypospolitej, którego konsekwencje społeczne, polityczne i ekonomiczne trwają do dziś.

Analiza materiałów prokuratorskich, wyroków sądowych oraz doniesień medialnych pozwala stwierdzić, że afera SKOK Wołomin nie była jedynie wynikiem błędów w zarządzaniu, lecz starannie zaplanowanym, wielowątkowym przedsięwzięciem przestępczym, które nosi znamiona celowego ataku na system finansowy państwa. W centrum procederu znajdowała się zorganizowana grupa przestępcza, kierowana przez byłego oficera Wojskowych Służb Informacyjnych Piotra Polaszczyka, która za pomocą masowego wyłudzania kredytów na tzw. słupy i na podstawie fałszowanej dokumentacji wyprowadziła z kasy środki szacowane na co najmniej 3 miliardy złotych. Skutkiem tej działalności był upadek SKOK Wołomin i konieczność wypłaty przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG) ponad 2,2 miliarda złotych, co stanowiło bezprecedensowe obciążenie dla całego systemu bankowego i, w konsekwencji, dla wszystkich obywateli. Jak wskazują eksperci, każdy Polak, w tym dzieci, został obciążony kosztem tej afery w wysokości blisko 1000 złotych.

Jak wynika z analiz, w tym z publicznych wypowiedzi osób badających aferę, mechanizm przestępstwa był od początku zaplanowany nie jako prosta kradzież, lecz jako świadome działanie obliczone na doprowadzenie kasy do upadłości i uruchomienie gwarancji BFG. Teza, że system SKOK Wołomin mógł być tworzony z zamiarem bankructwa, rzuca nowe światło na całą sprawę, sugerując pełną premedytację sprawców i wskazując na znacznie poważniejszy charakter przestępstwa niż dotychczas przyjmowano.

System SKOK przez ponad dwie dekady funkcjonował w praktyce bez skutecznego nadzoru państwowego. Ustawa obejmująca kasy nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego, uchwalona w 2009 roku, weszła w życie z trzyletnim opóźnieniem, na skutek zaskarżenia jej do Trybunału Konstytucyjnego przez ówczesnego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który był politycznym promotorem tworzenia SKOK-ów. Ten okres był kluczowy dla eskalacji procederu – depozyty w SKOK Wołomin potroiły się, co umożliwiło przestępcom wyprowadzenie jeszcze większych kwot.

W toku postępowań sądowych i w doniesieniach medialnych regularnie pojawiają się nazwiska czołowych polityków Prawa i Sprawiedliwości:

Afera SKOK Wołomin jest nierozerwalnie związana z działalnością byłych funkcjonariuszy służb specjalnych PRL i III RP. Kluczowe role w radzie nadzorczej odgrywali oficerowie WSI powiązani z Fundacją Pro Civili, opisywaną w raporcie z weryfikacji WSI jako podmiot służący do „prania pieniędzy”. Pojawiają się również tezy o istnieniu głębszej grupy, która mogła być rzeczywistym architektem afery, co wymaga dogłębnego zbadania przez odpowiednie służby państwa.

Jednym z najbardziej bulwersujących aspektów afery jest sytuacja, w której ofiary stają się oskarżonymi. Wojciech Kwaśniak, były wiceprzewodniczący KNF, który jako pierwszy podjął skuteczne działania w celu zbadania i zatrzymania przestępczego procederu, w 2014 roku został brutalnie pobity na zlecenie Piotra Polaszczyka. Mimo że sąd prawomocnie skazał Polaszczyka za zlecenie tego ataku, w 2018 roku sam Wojciech Kwaśniak został zatrzymany i oskarżony przez Prokuraturę Regionalną w Szczecinie o rzekome niedopełnienie obowiązków. Jest to sytuacja niedopuszczalna w państwie prawa i nosi znamiona instrumentalnego wykorzystywania prokuratury do nękania uczciwych urzędników państwowych.

Skandal SKOK Wołomin nie jest sprawą zamkniętą. Jak wskazują najnowsze doniesienia, wierzytelności upadłej kasy, warte miliardy złotych, są obecnie wyprzedawane prywatnym firmom windykacyjnym za ułamek ich wartości. Przykładem jest sprzedaż pakietu wierzytelności o wartości 120 milionów złotych za zaledwie 360 tysięcy złotych. Rodzi to uzasadnione podejrzenie, że mamy do czynienia z wtórnym wyprowadzaniem środków i dalszym generowaniem strat dla masy upadłościowej, a tym samym dla wierzycieli, w tym dla Skarbu Państwa.

W związku z powyższym, w trosce o finanse publiczne, praworządność oraz zaufanie obywateli do instytucji państwa, zwracam się z następującymi pytaniami:

  1. W jaki sposób Ministerstwo Finansów oraz podległe mu instytucje, w tym Komisja Nadzoru Finansowego, monitorują obecnie proces upadłościowy i sprzedaż majątku SKOK Wołomin, aby maksymalnie zabezpieczyć interesy wierzycieli, w tym Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, i zapobiec dalszym stratom Skarbu Państwa?
  2. Jakie konkretne działania podjęto w odpowiedzi na doniesienia o sprzedaży aktywów po zaniżonych cenach? Jakie zmiany systemowe i legislacyjne zostały wdrożone lub są planowane w celu uszczelnienia nadzoru nad rynkiem finansowym, aby uniemożliwić powstanie i eskalację podobnych afer w przyszłości, w szczególności w odniesieniu do instytucji o charakterze spółdzielczym?

Poseł na Sejm RP
Witold Zembaczyński