do ministra funduszy i polityki regionalnej
w sprawie destrukcyjnych zmian na liście lektur szkolnych i procesu wynaradawiania polskich dzieci
Zgłaszający: Jarosław Sachajko, Anna Gembicka
Data wpływu: 30-07-2025
Szanowny Panie Premierze,
z najwyższym niepokojem i troską zwracam się do Pana w sprawie radykalnych zmian na liście lektur szkolnych, które – jak wskazują liczni pedagodzy, rodzice, twórcy kultury i obywatele – stanowią zamach na fundamenty polskiej edukacji narodowej, a w konsekwencji przyczyniają się do procesu wynaradawiania młodzieży, oddzielania jej od korzeni kulturowych i systematycznej degradacji wspólnotowej tożsamości Polaków.
Zgodnie z opublikowanymi 29 lipca 2025 r. informacjami z nowej listy lektur obowiązkowych znikają m.in. następujące pozycje:
- „Kamienie na szaniec“ Aleksandra Kamińskiego,
- „Syzyfowe prace“ Stefana Żeromskiego,
- „Quo vadis“ Henryka Sienkiewicza,
- „Wesele“ Stanisława Wyspiańskiego (ograniczone do poziomu rozszerzonego),
- „Latarnik“ Henryka Sienkiewicza,
- „Pan Tadeusz“ Adama Mickiewicza (ograniczony do fragmentów i tylko w zakresie rozszerzonym).
To decyzja, która przerywa ciągłość formacyjną polskiej edukacji, stawiając uczniów wobec programowego chaosu i ideologicznej pustki.
Zdecydowanie podkreślam: naród, który nie zna swojej historii, literatury, dziedzictwa duchowego – przestaje być narodem.
„Naród, który traci pamięć, przestaje być Narodem – staje się jedynie zbiorem ludzi czasowo zajmujących dane terytorium“ – Józef Piłsudski.
„Naród bez dziejów, bez historii, bez przeszłości, staje się wkrótce narodem bez ziemi, narodem bezdomnym, bez przyszłości. Naród, który nie wierzy w Wielkość i nie chce ludzi wielkich, kończy się.“ – kard. Stefan Wyszyński, Prymas Tysiąclecia.
Te przestrogi stają się dziś dramatycznie aktualne. Czy naprawdę chcemy, by nasza młodzież była pozbawiona wiedzy o tym, kim jesteśmy, skąd pochodzimy, o co walczyli nasi przodkowie?
Zwracam uwagę, że z wykształcenia Pan Premier jest historykiem. Tym większe zaskoczenie i oburzenie budzi fakt, że rząd, któremu Pan przewodzi, firmuje najpoważniejszy akt amputacji pamięci historycznej w edukacji od 1989 roku.
Czy Premier – jako humanista – nie rozumie, że przez wykreślenie „Kamieni na szaniec“, „Wesela“ czy „Latarnika“ zamyka się drzwi do zrozumienia własnej tożsamości narodowej dla całego pokolenia uczniów?
Czy jako szef rządu zgadza się Pan na to, by państwo polskie przestało przekazywać swoim dzieciom spójny obraz ojczyzny, przodków i wartości, które tę ojczyznę zbudowały?
Usunięcie z programu lektur dzieł takich jak „Kamienie na szaniec“ – gdzie młodzi chłopcy umierają z imieniem Polski na ustach – czy „Syzyfowych prac“, które pokazują opór wobec rusyfikacji, to świadome zacieranie wzorców postawy obywatelskiej, odwagi i miłości do ojczyzny.
Nowy kanon pozbawia ucznia języka symboli narodowych, nie daje narzędzi do zrozumienia pojęć takich jak:
- niepodległość,
- honor,
- ofiara,
- zdrada,
- wspólnota,
- dziedzictwo.
Co więcej, nowe lektury w wielu przypadkach nie zawierają już ani elementu klasycznego piękna, ani transcendencji, ani moralnego dylematu, który kształtuje sumienie młodego człowieka.
W czasach, gdy Polska musi mierzyć się z globalnym chaosem, wojną informacyjną i zagrożeniami zewnętrznymi, konieczne jest budowanie odporności kulturowej, a nie jej destrukcja.
Zmiana listy lektur:
Dlatego ta reforma musi być uznana za strategicznie szkodliwą decyzję państwową.
Oczekuję natychmiastowego wycofania tej decyzji oraz przywrócenia klasycznego kanonu, który kształtował przez dekady ludzi wykształconych, świadomych i zakorzenionych w polskości. To obowiązek wobec narodu, historii i przyszłości naszej Ojczyzny – Polski!
W związku z powyższym uprzejmie proszę Pana Premiera o odpowiedź na pytania: