Interpelacja nr 11303

do ministra zdrowia

w sprawie nieuczciwych praktyk producentów żywności oraz braku skutecznego nadzoru nad składem i oznakowaniem produktów seropodobnych

Zgłaszający: Jarosław Sachajko, Anna Gembicka

Data wpływu: 30-07-2025

Szanowna Pani Minister,

zwracam się do Pani w imieniu konsumentów, którzy mają coraz mniej zaufania do tego, co kupują każdego dnia w sklepach spożywczych. Sprawa dotyczy nie tylko jakości żywności, ale przede wszystkim zdrowia publicznego, uczciwości handlowej oraz skuteczności państwowego nadzoru nad rynkiem.

W ostatnich dniach opinię publiczną poruszyła analiza Katarzyny Bosackiej, znanej dziennikarki i edukatorki zdrowotnej, która w serwisie WP Kobieta ujawniła szokujące dane dotyczące składu popularnych „serów” dostępnych w sprzedaży detalicznej. Produkty te – reklamowane jako zdrowe, pożywne, idealne dla dzieci – okazują się być wyrobami seropodobnymi, zawierającymi m.in. emulgatory (E452, E339), żelatynę wieprzową, mleko w proszku, błonnik, wodę, aromaty i barwniki, a w niektórych przypadkach niemal całkowicie pozbawionymi podstawowego składnika, jakim jest dojrzały ser.

Co gorsza, produkty te nie są należycie oznakowane – konsumenci są wprowadzani w błąd, kupując towar, na oko przypominający ser, którego skład – zdaniem wielu ekspertów – bliższy jest chemicznemu koktajlowi niż żywności naturalnej. Tego rodzaju praktyki nie tylko godzą w prawa konsumenta, ale również stanowią długofalowe zagrożenie dla zdrowia Polaków – zwłaszcza dzieci, osób starszych i pacjentów z dietami niskofosforanowymi.

Polski konsument ma prawo wiedzieć, co je. Ma prawo do rzetelnej informacji, ochrony zdrowia i uczciwego rynku. Niedopuszczalne jest, aby państwo tolerowało sytuację, w której półki sklepowe uginają się od produktów udających zdrową żywność, podczas gdy w rzeczywistości są to przetwory technologiczne o skomplikowanym składzie i wątpliwej wartości odżywczej.

W związku z powyższym proszę Panią Minister o odniesienie się do poniższych kwestii:

  1. Czy Ministerstwo Zdrowia posiada aktualne dane na temat skali sprzedaży w Polsce produktów seropodobnych zawierających emulgatory, stabilizatory, aromaty i żelatynę, a oznaczanych wizualnie jako „sery”?
  2. Czy Główny Inspektorat Sanitarny przeprowadzał w ostatnich dwóch latach kontrole składu takich produktów? Jakie były wyniki tych kontroli? Ilu producentów ukarano za nieprawidłowe oznakowanie?
  3. Czy ministerstwo rozważa wprowadzenie przepisów zakazujących używania określenia „ser” w nazwie lub etykiecie produktów, które nie spełniają wymogów normy PN-A-86001 lub odpowiadających jej przepisów unijnych?
  4. Czy planowane są zmiany w systemie etykietowania produktów mleczarskich, które pozwalałyby konsumentom od razu odróżnić wyroby seropodobne od naturalnych serów dojrzewających?
  5. Jakie działania podejmuje Ministerstwo Zdrowia, aby edukować społeczeństwo w zakresie interpretowania etykiet żywnościowych i unikania produktów przetworzonych o wysokiej zawartości dodatków chemicznych?
  6. Czy produkty zawierające żelatynę wieprzową są w Polsce odpowiednio oznakowane, biorąc pod uwagę potrzeby konsumentów wyznaniowych (np. muzułmanów, żydów) i wegetarian?
  7. Czy Ministerstwo Zdrowia planuje zainicjować program badawczy we współpracy z NIZP-PZH, Instytutem Żywności i Żywienia lub uczelniami wyższymi mający na celu ocenę wpływu wieloletniego spożywania produktów seropodobnych na zdrowie dzieci?
  8. Czy produkty seropodobne zawierające ponad 40% dodatków technologicznych (emulgatory, woda, błonnik, skrobie, aromaty) mogą zgodnie z przepisami być reklamowane jako „bogate w wapń” lub „źródło białka”? Czy nie dochodzi tu do nadużycia oświadczeń żywieniowych, co może naruszać rozporządzenie 1924/2006?
  9. Czy planowane jest zwiększenie finansowania inspekcji sanitarnych i żywnościowych pod kątem regularnej analizy składu produktów mleczarskich?
  10. W jaki sposób Ministerstwo Zdrowia zamierza przeciwdziałać coraz powszechniejszej praktyce zastępowania składników naturalnych (np. mleka, tłuszczu mlecznego) ich tańszymi zamiennikami chemicznymi bez wiedzy i zgody konsumentów?