do ministra infrastruktury
w sprawie katastrofalnego stanu wód powierzchniowych w Polsce ujawnionego przez Najwyższą Izbę Kontroli
Zgłaszający: Jarosław Sachajko, Anna Gembicka
Data wpływu: 30-07-2025
Szanowna Pani Minister!
Z najwyższym niepokojem zwracam się do Pani w imieniu obywateli Polski, którzy mają prawo do życia w państwie zapewniającym podstawowe standardy ochrony środowiska, zdrowia i bezpieczeństwa. Najnowszy raport Najwyższej Izby Kontroli dotyczący stanu wód powierzchniowych w naszym kraju stanowi akt oskarżenia wobec całego systemu zarządzania zasobami wodnymi – systemu niewydolnego, zbiurokratyzowanego, oderwanego od rzeczywistości, pozbawionego wizji, odwagi i odpowiedzialności.
Jak to możliwe, że w XXI wieku, w samym sercu Unii Europejskiej, państwo polskie doprowadziło do sytuacji, w której niemal 100% rzek i jezior w Polsce nie spełnia podstawowych kryteriów dobrego stanu ekologicznego? Dane przedstawione przez NIK są jednoznaczne i zatrważające: aż 99,5% jednolitych części wód powierzchniowych znajduje się w stanie złym lub bardzo złym. Mówimy tu nie o marginesie błędów, ale o katastrofie systemowej – efekcie lat zaniedbań, braku strategicznego planowania, niedostatecznych inwestycji oraz instytucjonalnej obojętności wobec realnych zagrożeń ekologicznych.
Raport nie pozostawia złudzeń: Polska nie osiągnie celów ramowej dyrektywy wodnej do 2027 roku, co może skutkować sankcjami finansowymi ze strony Unii Europejskiej, ale co gorsza – będzie oznaczać dalszą degradację środowiska, utratę bioróżnorodności, pogłębiające się problemy z dostępem do czystej wody, a także poważne konsekwencje zdrowotne i gospodarcze.
Zamiast nowoczesnego systemu zarządzania wodami, Polska wciąż działa w trybie „reaktywnym” – ignorując ostrzeżenia ekspertów, raporty międzynarodowe i własne zobowiązania traktatowe. Kulminacją tej indolencji była katastrofa ekologiczna na Odrze w 2022 roku, która obnażyła kompletną bezradność instytucji publicznych: brak systemu wczesnego ostrzegania, chaos kompetencyjny, spóźnione reakcje Wód Polskich, GIOŚ-u, RCB, a także brak realnych konsekwencji personalnych czy systemowych po jednej z największych katastrof środowiskowych w dziejach III RP.
Nie możemy dalej udawać, że nic się nie dzieje. Skala degradacji środowiska wodnego w Polsce stawia nas wśród najgorszych państw UE w tym zakresie i stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa ekologicznego oraz zdrowotnego całego społeczeństwa. Odpowiedzialność spoczywa na rządzie, który od lat ignoruje raporty ekspertów, pozoruje działania, zaniedbuje kontrole i przerzuca odpowiedzialność między instytucjami.
W związku z powyższym uprzejmie proszę Panią Minister o odpowiedź na pytania: