Interpelacja nr 11521

do ministra rodziny, pracy i polityki społecznej, ministra sprawiedliwości

w sprawie dramatycznie długiego czasu trwania procedur umieszczania dzieci w sposób oczywisty porzuconych w szpitalach w rodzinach adopcyjnych lub zastępczych oraz konieczności wdrożenia specjalnego trybu postępowania w takich przypadkach

Zgłaszający: Michał Woś

Data wpływu: 03-08-2025

Szanowni Państwo Ministrowie,

w ostatnich dniach media opisały wstrząsającą historię Henia - rocznego chłopca, który od dnia narodzin przebywa w szpitalu, mimo że od wielu miesięcy jego stan zdrowia pozwala na wypis. Powód? Dziecko zostało po urodzeniu porzucone przez rodziców, sąd pozbawił ich praw rodzicielskich, a mimo to Henio nie został umieszczony ani w rodzinie zastępczej, ani tym bardziej w adopcyjnej. Szpitalna sala jest jego jedynym znanym miejscem. Opiekę nad nim sprawują z oddaniem lekarze i pielęgniarki, którzy nie są jednak w stanie zastąpić dziecku domu i rodziny.

Z danych i relacji wynika, że Henio to nieodosobniony przypadek, ale przedstawiciel coraz liczniejszej grupy dzieci, które w sposób oczywisty zostały porzucone w szpitalach tuż po urodzeniu. Mimo to, zamiast szybkiego przekazania ich pod opiekę nowej rodziny, system utrzymuje je miesiącami, a nawet latami, w stanie zawieszenia. Obecna procedura trwa zbyt długo, a dzieci, które najbardziej potrzebują bliskości i stabilności, są jej pozbawione.

Z dostępnych informacji wynika, że:

- procedura od momentu odebrania dziecka rodzinie biologicznej do umieszczenia go w rodzinie adopcyjnej trwa w Polsce średnio trzy lata i siedem miesięcy,
- coraz więcej dzieci porzucanych jest w szpitalach tuż po urodzeniu — w 2021 r. było to 643 dzieci, w 2022 r. – 653, a w 2023 r. – już 715,
- obecnie ok. 1500 dzieci oczekuje w Polsce na umieszczenie w rodzinie zastępczej,
- dzieci poniżej 10. roku życia nie powinny trafiać do domów dziecka, ale mimo to w instytucjonalnej pieczy przebywa obecnie ponad 2300 najmłodszych dzieci,
- tylko 3% dzieci zabezpieczonych poza rodziną biologiczną trafia ostatecznie do adopcji, co oznacza, że znakomita większość z nich przebywa latami w rodzinach zastępczych, często tymczasowych, zanim trafi do stałej opieki.

Szczególnie drastycznym problemem jest brak osobnego, szybkiego i zautomatyzowanego trybu postępowania dla dzieci w sposób oczywisty porzuconych po urodzeniu, których sytuacja prawna jest przejrzysta, a potrzeba stabilizacji pilna. Dzieci te, jak Henio, od pierwszych chwil życia pozbawione są opieki, a mimo to traktowane są przez system tak samo jak dzieci w sytuacjach bardziej złożonych.

Tymczasem to właśnie te najmłodsze, porzucone dzieci, które nie znają domu, rodziny, przywiązania ani bliskości, najboleśniej odczuwają skutki przedłużającej się izolacji instytucjonalnej, co rodzi ciężkie i trwałe konsekwencje psychiczne oraz rozwojowe. Wiele z nich przechodzi najpierw przez szpital, potem pogotowie opiekuńcze, potem rodzinę zastępczą, by wreszcie - po wielu latach - trafić do adopcji. Taki model jest skrajnie niehumanitarny.

W związku z powyższym proszę Panią Minister o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:

  1. Czy ministerstwo planuje wdrożenie specjalnej szybkiej ścieżki postępowania dla dzieci jednoznacznie porzuconych w szpitalach tuż po urodzeniu, których sytuacja prawna jest jednoznaczna i nie budzi kontrowersji?
  2. Jakie działania podjęło lub planuje podjąć ministerstwo, aby radykalnie skrócić czas trwania procedur sądowych i adopcyjnych w przypadku dzieci pozbawionych opieki rodzicielskiej?
  3. Czy ministerstwo prowadzi lub planuje audyt funkcjonowania systemu pieczy zastępczej i adopcyjnej, w szczególności pod kątem:
    a) średniego czasu trwania procedur,
    b) liczby dzieci czekających na rodzinę,
    c) skuteczności i adekwatności obecnych przepisów,
    d) przyczyn niskiego odsetka adopcji?
  4. Czy ministerstwo rozważa wprowadzenie zmian legislacyjnych, które:
    a) uproszczą i przyspieszą procedury adopcyjne,
    b) umożliwią szybsze decyzje sądowe w przypadkach oczywistego porzucenia dziecka,
    c) ułatwią tworzenie i wspieranie nowych rodzin zastępczych,
    d) zwiększą udział ośrodków preadopcyjnych w opiece nad niemowlętami?
  5. Jakie środki ministerstwo przeznaczyło w ostatnich trzech latach na rozwój i wsparcie rodzin zastępczych? Jakie są konkretne efekty tych działań?
  6. Czy ministerstwo dysponuje statystykami dotyczącymi:
    a) liczby dzieci przebywających w szpitalach z przyczyn innych niż zdrowotne,
    b) średniego czasu oczekiwania dzieci poniżej 3. roku życia na rodzinę zastępczą lub adopcyjną,
    c) liczby dzieci porzuconych po urodzeniu w szpitalach w 2024 i 2025 roku?
  7. Czy ministerstwo prowadzi kampanie społeczne mające na celu zwiększenie liczby rodzin zastępczych i adopcyjnych, a jeśli tak - jakie są ich efekty?
  8. Jakie wsparcie oferowane jest obecnie pracownikom szpitali, którzy nierzadko muszą nieformalnie pełnić rolę opiekunów porzuconych dzieci przez wiele miesięcy?
  9. Czy ministerstwo dostrzega związek między brakiem szybkiego i stabilnego umieszczenia dziecka w rodzinie a narastającą traumą i trwałymi zaburzeniami rozwojowymi? Jakie środki są podejmowane, by ten negatywny wpływ minimalizować?

Sytuacje takie jak historia Henia są rażącym naruszeniem zasady najlepszego interesu dziecka, która zgodnie z Konwencją o prawach dziecka powinna być nadrzędna w każdej decyzji dotyczącej najmłodszych obywateli. Trzymanie porzuconych noworodków przez miesiące, a nawet lata w warunkach instytucjonalnych - tylko dlatego, że procedura systemowa nie nadąża - jest nie do zaakceptowania w państwie prawa.

Dlatego apeluję o natychmiastowe podjęcie działań legislacyjnych i organizacyjnych, które umożliwią dzieciom porzuconym tuż po urodzeniu możliwie najszybsze trafienie do stabilnej rodziny, która zapewni im nie tylko opiekę medyczną, ale przede wszystkim bliskość, przywiązanie i szansę na zdrowy rozwój.

Z poważaniem

Michał Woś