Interpelacja nr 11612

do ministra rolnictwa i rozwoju wsi

w sprawie pozbawionych opieki kotów i psów

Zgłaszający: Edward Siarka

Data wpływu: 05-08-2025

Działając na zasadzie art. 192 ust. 1 uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 30 lipca 1992 r. Regulamin Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej (M.P. 1992 nr 26 poz. 185 ze zm.), podaję, co następuje. Pozbawione opieki koty i psy stanowią poważne zagrożenie dla środowiska naturalnego, bioróżnorodności ekosystemów polnych, leśnych oraz wielu gatunków ssaków i ptaków. Jednocześnie w polskim systemie brakuje rozwiązań prawnych, które umożliwiłyby skuteczną ochronę dziko żyjących zwierząt. Według analiz przeprowadzonych przez badaczy z ośrodków naukowych z Krakowa i Warszawy wałęsające się zwierzęta domowe odpowiadają za śmierć blisko 800 mln dzikich zwierząt rocznie. Szacuje się, że ofiarami kotów w Polsce corocznie pada około 631 mln ssaków i niemal 144 mln ptaków. Wiejskie koty zjadają rocznie 583,4 mln ssaków (ich liczba znajduje się w przedziale 505,3-667 mln) oraz 135,7 mln ptaków (103,9-171,3 mln), a przynoszą do domów około 48,1 mln drobnych ssaków (ich faktyczna liczba mieści się w przedziale od 41,2-55,4 mln) oraz 8,9 mln ptaków (pomiędzy 6,7 a 10,9 mln)[1].

Z kolei psy odpowiadają za śmierć około 33 tys. dzikich zwierząt rocznie, co wcale nie oznacza, że ich aktywność jest mniej szkodliwa dla środowiska. Psy łączą się bowiem w watahy, w których ścigają zwierzęta, raniąc je dotkliwie i powodując cierpienie. Z uwagi na charakter zjawiska, nie jest możliwe poznanie skali jego występowania, co znacznie zaniża wynik statystyki. Już sama obecność psów w kompleksach leśnych negatywnie oddziałuje na struktury populacji dzikich zwierząt, bowiem skutecznie odstrasza nawet duże ssaki, które uchodzą w poszukiwaniu bezpiecznych ostoi[2].

Problem wysokiego pogłowia dzikich zwierząt jest immanentnie powiązany z rosnącym odsetkiem bezdomności wśród psów i kotów. W 2024 roku liczba bezpańskich zwierząt domowych wzrosła o 1,3% w stosunku do 2021 roku; szacuje się, że na 12,34 mln żyjących w Polsce psów i kotów, 950 tys. nie ma właściciela[3], są zatem zmuszone do polowania, aby zdobyć pożywienie i przetrwać.

Kolejną przyczyną strat w środowisku naturalnym jest nieodpowiedzialne zachowanie właścicieli zwierząt domowych. Bardzo często koty są hodowane jako zwierzęta użytkowe w celu zwalczania gryzoni i tylko w teorii są zwierzętami domowymi, w rzeczywistości prowadząc półdziki tryb życia, polując na łąkach w okolicy zabudowań. Naganną i niestety powszechną praktyką jest wypuszczanie psów bez dozoru na terenach leśnych pomimo faktu, iż prawie żaden właściciel psa nie ma odpowiedniego przeszkolenia behawioralnego i nie potrafi zapanować nad swoim podopiecznym.

Równocześnie obowiązujący zakaz wypuszczania zwierząt domowych na terenach niezurbanizowanych nie może być skutecznie egzekwowany. W obecnym stanie prawnym myśliwy lub leśniczy, który napotka wałęsającego się kota lub psa, może go odłowić i dostarczyć właścicielowi, ewentualnie przetransportować do schroniska na jego koszt, a samo złamanie zakazu jest wykroczeniem zagrożonym karą nagany lub grzywny w wysokości od 20,00 do 5.000,00 zł.

Przy tak wysokim odsetku bezdomności psów oraz kotów (blisko 10% populacji w skali kraju) w wielu przypadkach odłowienia zwierzęcia nie ma podmiotu, który mógłby zostać pociągnięty do odpowiedzialności. Z kolei prawdopodobieństwo udowodnienia popełnienia wykroczenia jest znikome, gdyż zwierzęta nie są oznakowane w sposób umożliwiający jednoznaczną identyfikację właściciela. W rezultacie koszty odłowu oraz utrzymania niezbędnej infrastruktury w całości obciążają budżety gmin. W bardzo rzadkich przypadkach, kiedy dochodzi do skazania sprawcy, kara nie przekracza kwoty kilkuset złotych[4].

Mając na uwadze podniesione okoliczności, to jest poważne zagrożenie dla stabilności populacji dzikich zwierząt oraz ich dobrostanu, należy przedsięwziąć środki, które pozwolą na skuteczny odłów wałęsających się psów i kotów bez uszczerbku dla budżetów jednostek samorządu terytorialnego.

W związku z powyższym zwracam się do Pani z następującymi pytaniami:

  1. Czy Ministerstwo Klimatu i Środowiska planowało bądź planuje wdrożenie nowych przepisów, które pozwolą na efektywny odłów wałęsających się zwierząt domowych?
  2. Czy Ministerstwo Klimatu i Środowiska prowadzi lub zamierza prowadzić prace nad rozwiązaniami, które realnie umożliwią obciążenie właścicieli zwierząt domowych kosztami ich odłowu oraz opieki?
  3. Czy Ministerstwo Klimatu i Środowiska bierze pod uwagę możliwość podniesienia minimalnego wymiaru kary za wykroczenia przeciwko środowisku naturalnemu?

[1] D. Krauze-Gryz, J. Gryz, M. Żmihorski [w:] Cats kill millions of vertebrates in Polish farmland annually, https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2351989418303196?via%3Dihub (dostęp: 11.07.2025 r.).

[2] I. A. Wierzbowska, M. Hędrzak, B. Popczyk, H. Okarma, K. R. Crooks [w:] Predation of wildlife by free-ranging domestic dogs in Polish hunting grounds and potential competition with the grey wolf, https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0006320716302403?via%3Dihub (dostęp: 11.07.2025 r.).

[3] Informacja o wynikach kontroli. Zapobieganie bezdomności zwierząt domowych. Nr ewid. 103/2024/P/24/093/LZG, https://www.nik.gov.pl/plik/id,30164,vp,33186.pdf (dostęp: 11.07.2025 r.).

[4] Wyrok Sądu Rejonowego w Bełchatowie z 15.12.2022 r., sygn. akt II W 941/22; wyrok Sądu Okręgowego w Gliwicach z 22.05.2018 r., sygn. akt: VI Ka 358/18.