do ministra energii
w sprawie niesprawiedliwego systemu rozliczeń energii elektrycznej dla mikroprzedsiębiorców będących prosumentami
Zgłaszający: Krzysztof Piątkowski
Data wpływu: 07-08-2025
Szanowny Panie Ministrze,
w Polsce działa obecnie około 2,34 miliona mikroprzedsiębiorstw, które zatrudniają łącznie blisko 4,5 miliona osób i odpowiadają za ponad 30% krajowego PKB. Stanowią aż 95-96% wszystkich firm w kraju. To grupa, której kondycja ma bezpośredni wpływ na stabilność rynku pracy, lokalną gospodarkę i tempo rozwoju społeczno-gospodarczego.
W ostatnich miesiącach rząd i niektórzy przedstawiciele koalicji rządzącej deklarowali działania na rzecz obniżania kosztów prowadzenia działalności gospodarczej. W przestrzeni medialnej pojawiały się również komunikaty sugerujące, że energia elektryczna stanie się tańsza dla małych firm. Tymczasem, zgodnie z oficjalnymi dokumentami rządowymi i stanowiskami Ministerstwa Klimatu i Środowiska, mechanizm zamrożenia cen energii obowiązuje w 2025 roku wyłącznie w odniesieniu do gospodarstw domowych. Mikroprzedsiębiorcy zostali z tego mechanizmu wyłączeni, co potwierdzają m.in. treść ustawy z 23 maja 2024 roku oraz komunikaty rządowe i branżowe.
Do mojego biura poselskiego zgłosił się mieszkaniec Łodzi prowadzący działalność gospodarczą w Lutomiersku, który od dwóch lat posiada mikroinstalację fotowoltaiczną o mocy 6 kW. Inwestycja, podjęta po kampaniach medialnych i rządowych zachętach, kosztowała go ok. 30 000 zł. Zgodnie z przedstawionymi fakturami za energię elektryczną z maja i czerwca 2025 roku, jego firma:
• zużyła odpowiednio 199 kWh i 148 kWh miesięcznie;
• w tym samym czasie wprowadziła do sieci po 375 kWh energii miesięcznie;
• za każdą kWh energii zużytej zapłaciła 0,795 zł netto;
• natomiast za każdą kWh wprowadzonej do sieci otrzymała tylko 0,266 zł (w maju) i 0,167 zł (w czerwcu);
• średni miesięczny bilans finansowy z oddanej energii wyniósł 91,39 zł;
• co oznacza, że zwrot z inwestycji nastąpi po 328 miesiącach, czyli za 27 lat i 4 miesiące.
Mimo że jego mikroinstalacja trzykrotnie przewyższa zapotrzebowanie firmy na energię, przedsiębiorca co miesiąc dopłaca do rachunków. Przy obecnym modelu rozliczeń oddaje więcej energii niż zużywa, a mimo to nie tylko nie ma z tego tytułu realnego zysku, ale pokrywa także szereg dodatkowych opłat, takich jak „opłata jakościowa“ czy „opłata kogeneracyjna“. Wartość przeliczeniowa 1 kWh energii, uwzględniając wszystkie składniki faktury, wynosi 2,04 zł brutto.
Zdaję sobie sprawę, że funkcjonowanie systemu elektroenergetycznego wiąże się z kosztami – przesyłu, bilansowania czy modernizacji infrastruktury. Jednak obecny model rozliczeń obciąża prosumentów–mikroprzedsiębiorców kosztami, które są nieproporcjonalne do ich wkładu w stabilizację i zasilanie krajowego systemu energetycznego. Ci przedsiębiorcy nie tylko pokrywają własne potrzeby energetyczne, ale również generują nadwyżki zasilające sieć, co powinno być traktowane jako realna wartość dla bezpieczeństwa energetycznego Polski.
Obciążanie ich dodatkowymi kosztami na poziomie, który sprawia, że inwestycja w fotowoltaikę zwraca się po niemal 30 latach, działa demotywująco i osłabia rozwój energetyki rozproszonej. W interesie państwa powinno być stworzenie takich warunków, które zachęcają do inwestowania w odnawialne źródła energii, a nie odstraszają racjonalnych ekonomicznie i ekologicznie działań.
W związku z powyższym proszę o odpowiedź na następujące pytania.
Z wyrazami szacunku
Krzysztof Piątkowski
Poseł na Sejm RP