do ministra kultury i dziedzictwa narodowego
w sprawie zasadności nakładania przez wojewódzkich konserwatorów zabytków kar pieniężnych na właścicieli obiektów zabytkowych działających w stanie wyższej konieczności w celu ochrony zabytku
Zgłaszający: Joanna Frydrych
Data wpływu: 25-08-2025
Działając na podstawie art. 14 ust. 1 pkt 7 ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora (t.j. Dz. U. 2024 poz. 907) oraz art. 191-193 Regulaminu Sejmu (M.P. 2009 Nr 5 poz. 47 z późn. zm.) zwracam się do Pani Minister w sprawie budzącej poważne wątpliwości, praktyki stosowanej przez niektóre urzędy konserwatorskie, polegającej na nakładaniu dotkliwych kar finansowych na właścicieli zabytków, którzy w sytuacjach nadzwyczajnych podejmują działania mające na celu ochronę tych obiektów przed zniszczeniem.
Szanowna Pani Minister,
do mojego biura poselskiego zwrócił się obywatel, właściciel zabytkowego budynku, który stanął przed niezwykle trudnym dylematem. Po uzyskaniu prawomocnego pozwolenia konserwatorskiego na remont dachu, obejmującego prace konstrukcyjne oraz wymianę poszycia, zrealizował on w pełni i zgodnie z projektem kluczowy etap prac, czyli remont więźby dachowej.
W trakcie inwestycji, z powodu niemożliwych do przewidzenia, nagłych trudności finansowych, nie był w stanie natychmiast sfinalizować prac przez ułożenie docelowego, zatwierdzonego w pozwoleniu pokrycia dachowego. Stojąc w obliczu zbliżającego się okresu jesienno-zimowego i realnego zagrożenia zniszczenia zabytkowej konstrukcji oraz wnętrz budynku na skutek działania warunków atmosferycznych, właściciel podjął decyzję o wykonaniu tymczasowego poszycia dachowego. Podkreślenia wymaga fakt, iż działanie to miało charakter wyłącznie zabezpieczający i ratunkowy, a jego jedynym celem było uchronienie budynku przed nieodwracalną degradacją. Mimo szlachetnych intencji i działania w stanie wyższej konieczności, po przeprowadzonej kontroli, wojewódzki konserwator zabytków nałożył na właściciela wysoką karę pieniężną, argumentując decyzję niezgodnością wykonanych prac z wydanym pozwoleniem.
Opisana sytuacja ukazuje niepokojący problem systemowy, w którym literalne i formalistyczne trzymanie się zapisów decyzji administracyjnej zdaje się mieć pierwszeństwo przed nadrzędnym celem ustawy o ochronie zabytków, jakim jest zachowanie dziedzictwa dla przyszłych pokoleń. Penalizowanie obywatela, który w dobrej wierze i z troski o zabytek podejmuje działania ratunkowe, jest nie tylko niesprawiedliwe, ale również wysoce demotywujące. Taka praktyka może prowadzić do absurdalnych sytuacji, w których właściciel, w obawie przed karą, będzie zmuszony do biernego przyglądania się niszczeniu zabytku, czekając na zgromadzenie pełnych środków finansowych.
W związku z powyższym zwracam się do Pani Minister z następującymi pytaniami:
1. Jakie jest oficjalne stanowisko Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w sprawie nakładania kar administracyjnych na właścicieli zabytków, którzy z powodu siły wyższej dokonują tymczasowych, zabezpieczających odstępstw od wydanego pozwolenia konserwatorskiego, działając w celu ochrony obiektu przed zniszczeniem?
2. Czy ministerstwo planuje wydać lub czy istnieją już wytyczne dla wojewódzkich konserwatorów zabytków, które precyzowałyby, jak należy interpretować przepisy w sytuacjach, gdy właściciel działa w stanie wyższej konieczności, a jego celem jest zabezpieczenie zabytku, a nie jego trwała i samowolna zmiana?
3. W jaki sposób w ocenie ministerstwa organa ochrony zabytków powinny stosować zasadę proporcjonalności przy wymierzaniu kar, różnicując sytuacje, w których odstępstwo od pozwolenia ma charakter tymczasowy i ratunkowy, od przypadków świadomej i trwałej samowoli budowlanej?
4. Czy ministerstwo dostrzega potrzebę wprowadzenia systemowych rozwiązań (np. legislacyjnych lub proceduralnych), które ułatwiłyby właścicielom zabytków zgłaszanie konieczności wykonania tymczasowych prac zabezpieczających w nagłych sytuacjach, bez narażania się na automatyczne kary finansowe?
Liczę na wnikliwą analizę przedstawionego problemu i udzielenie wyczerpującej odpowiedzi.
Z wyrazami szacunku
Joanna Frydrych
Poseł na Sejm RP