do ministra finansów, ministra spraw wewnętrznych i administracji, ministra sprawiedliwości
w sprawie przypadków stawiania funkcjonariuszom Służby Celno-Skarbowej zarzutów karnych
Zgłaszający: Małgorzata Gromadzka, Piotr Kandyba, Alicja Łepkowska-Gołaś
Data wpływu: 26-01-2024
Warszawa, dnia 25 stycznia 2024 r.
Szanowni Panowie Ministrowie,
funkcjonariusze Lubelskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Białej Podlaskiej pełniący służbę na Oddziale Celnym w Hrebennem zrzeszeni w Związku Zawodowym Celnicy PL/ZOI Lublin zwrócili się do mnie z prośbą o interwencję w przedmiotowej sprawie do organów ścigania i Ministerstwa Finansów w związku z zakrojonymi na szeroką skalę działaniami stawiania funkcjonariuszom Służby Celno-Skarbowej zarzutów karnych w bulwersującej dla środowiska sprawie odpraw na granicy osób należących do zorganizowanej grupy przestępczej braci M. Przestępcy znani są z tego, że od lat zajmują się przemytem z Ukrainy towarów akcyzowych (głównie wyrobów tytoniowych). Procedura działań polegająca na doprowadzeniu urzędników państwowych przez f-szy Biura Inspekcji Wewnętrznej Ministerstwa Finansów, na zlecenie Prokuratury Okręgowej w Lublinie (sygn. sprawy 3020-3.Ds.25.2023.Sp) i stawianiu zarzutów niedopełnienia obowiązków i pomocnictwa w osiąganiu przez ww. przemytników korzyści majątkowych jest oparta na kompletnej nieznajomości realiów i procedur kontroli celnej. Zatrzymania są według naszych wewnętrznych przypuszczeń oparte na pomówieniach i fałszywych zeznaniach osób zainteresowanych osłabianiem morale funkcjonariuszy, metod i procedur kontrolnych w Służbie Celno-Skarbowej. Zdarzenia z udziałem najbardziej problematycznych, od kilkunastu lat, osób z tzw. grupy braci M. z ostatnich tygodni i związana z tym interwencja BIW doprowadziły do sytuacji, w której ofiarami walki ze zorganizowaną przestępczością graniczną stali się funkcjonariusze celno-skarbowi sprawujący z polecenia służbowego czynności kontrolne w ruchu osobowym.
Oskarżenia w obecnej chwili dotyczą 9 funkcjonariuszy, którym zarzucono pomocnictwo w przestępczym procederze na rzecz osób wielokrotnie ściganych, skazanych i z pokaźną statystyką karną. W ocenie organów ścigania sam fakt odprawy ww. osób uzasadnia daleko idące skutki dla funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej. Wypada w tym miejscu dodać, że o procederze dotyczącym ww. osób zdaniem funkcjonariuszy ze względów wymienionych poniżej, pełną wiedzę mają wszystkie szczeble kierownicze Urzędu Celno-Skarbowego oraz Biura Inspekcji Wewnętrznej jako jednostka podległa MF, od której działań cały ten proces oskarżeń funkcjonariuszy prawdopodobnie się rozpoczął. Są podstawy by przypuszczać, że ten aspekt nie był i nie jest przedmiotem analizy organów ścigania. Tak jak i analiza realnych warunków odpraw, obsady kadrowej, procedur kontroli, technologii odpraw i poleceń służbowych, które mogą prowadzić do ewentualnych nieprawidłowości w sytuacji codziennych nacisków na drożność, statystykę odpraw i kontroli, często kosztem jakości i realnej oceny możliwości ich realizacji.
W oparciu o posiadane informacje zebrane na przestrzeni kilkunastu lat wiadome jest, że w przeszłości ww. grupy przemytnicze były ważnym obiektem zainteresowania Straży Granicznej, która wielokrotnie zlecała czynności kontrolne wobec tych osób i które to czynności w postaci kontroli szczegółowych były wykonywane przez funkcjonariuszy. Kontrole te, na wniosek funkcjonariuszy celno-skarbowych odbywały się również z udziałem funkcjonariuszy Straży Granicznej, jako osobami zabezpieczającymi ich bezpieczeństwo. Procedura ta została zarzucona kilka lat temu, w ten sposób problem z agresją przemytników dotyczył najczęściej dwóch osób na stanowisku kontroli szczegółowej tzw. BKS (Budynek Kontroli Szczegółowej). Funkcjonariusze celno-skarbowi na przestrzeni kilkunastu lat zgłaszali swoim przełożonym o kierowaniu wobec nich przez członków tej grupy przemytniczej obelg, zastraszania, a nawet gróźb karalnych. Powszechna jest wiedza o przykładach bandyckich zachowań, jak choćby śledzenie przez nich, w celu zastraszania, jednego z byłych kierowników tutejszego oddziału, czy też zawieszenie na drzwiach wejściowych do domu funkcjonariusza Referatu Operacyjnego wieńca pogrzebowego i pomniejszych incydentów wymierzonych w dobra funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej. Jesienią 2022 roku doszło między członkami tej grupy przestępczej do porachunków gangsterskich, w wyniku których jeden z członków tej grupy został ugodzony nożem, tuż przed wjazdem na teren przejścia i funkcjonariusze Straży Granicznej wzywali karetkę pogotowia w celu udzielenia mu pomocy medycznej. Ważny jest też fakt, iż członkowie tej grupy zastraszali również pozostałych podróżnych. Za każdym razem gdy byli skierowani do kontroli szczegółowej do BKS, przestawiali wszystkie samochody tak, aby to oni byli pierwsi w kolejce. I właśnie m.in. z tego typu ludźmi muszą zmagać się na co dzień podczas wykonywania swoich obowiązków funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej, uzbrojeni jedynie w latarkę i śrubokręt.
Wiedzę na temat przestępczej działalności zorganizowanych grup przemytniczych zarówno w latach poprzednich jak i obecnie posiada Straż Graniczna, czego dowodem były kierowane do funkcjonariuszy celno-skarbowych zlecenia kontroli tych osób. Jak już wyżej zostało wskazane z całą pewnością pełną wiedzę na temat działań na przejściu granicznym tychże osób posiada kadra kierownicza Oddziału Celnego w Hrebennem, a co za tym idzie można domniemywać z dużą dozą prawdopodobieństwa również kierownictwo Delegatury Urzędu Celno-Skarbowego w Zamościu i Lubelskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Białej Podlaskiej jak również dyrekcja Izby Administracji Skarbowej w Lublinie. Obszerny materiał dowodowy zgromadzony przez Prokuraturę w Lublinie, zapewne został dostarczony przez funkcjonariuszy BIW, którzy musieli wiedzieć od dłuższego już czasu o całej tej patologicznej sytuacji, skoro w lipcu ubiegłego roku doszło do pierwszej niesłychanie spektakularnej akcji wobec tychże przemytników, w efekcie czego doszło do zatrzymania dwóch funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej bez uzasadnienia, co potwierdził w trybie odwoławczym niezależny sąd. W oparciu o powyższe fakty uważam za konieczne zwrócenie uwagi organom ścigania na rolę i znaczenie wiedzy, o sytuacji dotyczącej odpraw tejże grupy przestępczej, wyższych szczebli kadry kierowniczej zarówno Straży Granicznej jak i Służby Celno-Skarbowej.
W kwestii pierwszych zatrzymań funkcjonariuszy w lipcu 2023 r., prokuratura postawiła im zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych oraz pomocnictwo w przemycie wyrobów tytoniowych przez granicę. Dyrektywa kontroli polecała funkcjonariuszowi w zastrzeżeniu systemowym - kontrolę odzieży wierzchniej wskazanego z imienia i nazwiska podróżnego i kontrola ta została przez niego przeprowadzona zgodnie z procedurą, z wynikiem pozytywnym. Po zatrzymaniu postawiono mu natomiast zarzut braku kontroli pozostałych pasażerów samochodu, gdyż jak się okazało po akcji zorganizowanej przez BIW, pozostali członkowie tejże grupy przestępczej posiadali przy sobie papierosy. Nie wdając się w ocenę kontroli przeprowadzonej przez funkcjonariuszy pełniących służbę na BKS, mam poważne wątpliwości, czy ocena tego zdarzenia przez prokuraturę uwzględnia wewnętrzne procedury wynikające z poleceń służbowych i powinna skutkować zatrzymaniem, a następnie aresztem tymczasowym?
Tym bardziej, że pomiędzy zakończeniem tej konkretnej kontroli a wkroczeniem przez BIW na przejście graniczne i zatrzymaniem członków tej grupy przestępczej, minęło ok. 2 godzin, podczas których funkcjonariusze przeszli do wykonywania kolejnych kontroli, a pozostali członkowie tejże grupy przestępczej byli poza jakąkolwiek kontrolą i mogli kontaktować się w tym czasie z osobami trzecimi. Zaznaczyć w tym miejscu należy, iż podobne sankcje nałożono na drugiego funkcjonariusza, będącego w służbie przygotowawczej, który był dopiero drugi raz w pracy po tzw. Zasadniczym Kursie Celnym, a po raz pierwszy miał do czynienia z członkami tej grupy przestępczej.
Funkcjonariusze Oddziału Celnego w Hrebennem są zbulwersowani tym co usłyszeli z ust kierownictwa BIW podległego MF, które wzięło udział w spotkaniu w Oddziale Celnym Hrebenne w dniu 21.11.2023 r. Poinformowano wówczas funkcjonariuszy, że działają tylko i wyłącznie na zlecenie prokuratury i zaprzeczyli posiadaniu jakiejkolwiek wiedzy w tej sprawie i na temat tego, co się dzieje w związku z kontrolą tych przemytników. Wiadomym jest, że to między innymi jednostka BIW w lipcu bieżącego roku prowadziła spektakularną akcję, od której rozpoczęły się represje prawne wobec szeregowych funkcjonariuszy.
Na chwilę obecną, sytuacja kadrowa w oddziale jest katastrofalna. Dziewięciu funkcjonariuszy jest zawieszonych w czynnościach służbowych, kolejnych jak można usłyszeć (ok. 50 jest do zatrzymania i doprowadzenia do prokuratury), wielu przebywa na zwolnieniu lekarskim, na szkoleniach, urlopach. Funkcjonariusze przenoszeni w ramach wsparcia kadrowego, dopiero są wdrażani do wykonywania czynności służbowych w oddziale celnym na poszczególnych stanowiskach, z różnym tempem i skutkiem. Specyfika służby w oddziałach granicznych różni się jednak od ich dotychczasowego doświadczenia zawodowego, wymaga nadzoru i bieżącej pomocy w realizacji czynności służbowych. Paraliż odpraw jest faktem i w związku z kontekstem całej sprawy jako szeregowi funkcjonariusze czują się sfrustrowani całą tą sytuacją, w której to o ocenie prawnej pracy i służby decydują błędy zarządzania, presja na statystykę, ilość odpraw i jak pokazują ostatnie wydarzenia skierowane w stosunku do nich fałszywe oskarżenia osób ze świata przestępczego. Już w tej chwili osoby trudniące się przemytem śmieją się z funkcjonariuszy wykonujących rzetelnie swoje obowiązki i grożą, że ich pomówią bo to wystarczy żeby się ich pozbyć. Upokarzające jest dla funkcjonariuszy publicznych, godzące w prestiż służby, zatrzymania i doprowadzanie do prokuratury realizowane przez funkcjonariuszy BIW w trakcie służby na oczach Straży Granicznej, obcokrajowców i pozostałych podróżnych, w tym osób zajmujących się opisywanymi powyżej procederami przemytu.
Ponadto należy zwrócić uwagę na:
1. antykorupcyjny system losowania stanowisk na KAŻDEJ zmianie przed rozpoczęciem służby - nikt przed służbą nie wie na jakie stanowisko trafi;
2. permanentne braki osobowe w Oddziale Celnym w Hrebennem w szczególności na nocnych zmianach, w związku z czym jeden funkcjonariusz pełnił służbę na kilku stanowiskach, co wpływało na efektywność wykonywanych zadań, na służbie nocnej dochodzi zmęczenie i notoryczna służba na kilku stanowiskach;
3. bardzo duże obciążenie pracą, w budynku kontroli szczegółowej - nałożony był próg kontroli 8% pojazdów, które wjeżdżały do Polski w ruchu osobowym, w ciągu zmiany wjeżdżało około 350-400 pojazdów, co oznaczało, iż należało przeprowadzić minimum 28-32 kontroli, tak duża ilość kontroli powodowała, że funkcjonariusze aby zrealizować te cele, musieli szybko przeprowadzać kontrolę. Czas na kontrole 1 auta to średnio kilkanaście minut, nie jest możliwe w tak krótkim czasie, mając tak wysoką normę, skontrolować wszystko i wszystkich, funkcjonariusze ograniczają się do niezbędnych czynności, wynikających z systemu i zastrzeżeń, aby wykryć przemyt, nad poziomem kontroli czuwa kierownik zmiany, dzwoniąc i ponaglając, że wyniki kontroli nie są zgodne z założonymi normami;
4. najczęściej do budynku kontroli szczegółowej wyznaczeni byli funkcjonariusze z najmniejszym stażem służby, najczęściej z supervisorem dla którego było to drugie stanowisko (supervisor + kontrola na BKS), również na służbach nocnych w BKS pracowało jedynie dwóch funkcjonariuszy przez całą zmianę, w tym jeden to właśnie supervisor z łączonym stanowiskiem, stanowisko superwizora - SUPERWIZOR - osoba typująca do kontroli i stanowiąca pierwszą linię pomocy dla funkcjonariuszy na pasach odpraw celnych - stanowisko stricte analityczne, które co do zasady nie powinno być łączone z jakimkolwiek stanowiskiem, było praktycznie zawsze, na każdej nocy łączone ze stanowiskiem kontrolera w Budynku Kontroli Szczegółowej, stanowisko superwizora przestało być łączone z innymi stanowiskami dopiero po pierwszym zatrzymaniu funkcjonariuszy z 6/7 lipca 2023 r., ważny jest też fakt braku instruktażu stanowiskowego na BKS, braku jakichkolwiek zastrzeżeń ze strony przełożonych dotyczących sposobu i jakości kontroli na BKS, fakt pojawienia się pisma naczelnika Lubelskiego Urzędu Celno-Skarbowego odnośnie do raportowania o sytuacjach, mogących mieć wpływ na bezpieczeństwo służby dopiero 3.08.2023, czyli miesiąc po zatrzymaniu pierwszych funkcjonariuszy przez BIW w tej sprawie, wielokrotnie zgłaszano przełożonym o problemach z kontrolą podróżnych z kryminalną przeszłością, nie było ze strony przełożonych wsparcia lub zwiększenia osobowego obstawy zmiany, najważniejsza dla kierownictwa była statystyka i przepustowość;
5. kontrola pojazdów oraz członków grupy dokonywana była najczęściej przez dwóch funkcjonariuszy pełniących służbę w budynku kontroli szczegółowej (dwóch funkcjonariuszy „z latarką i śrubokrętem” przeciwko ośmiu lub dziewięciu kryminalistom, recydywistom), członkowie zatrzymywanych grup znali personalia funkcjonariuszy dokonujących kontroli (w sprawie podawane były dane osobowe funkcjonariuszy dokonujących kontroli: imię, nazwisko i stopień służbowy);
6. sposób zatrzymania i doprowadzenia do prokuratury, zatrzymania dokonywane są na przejściu granicznym, funkcjonariusze zabierani są z przejścia na przesłuchanie w prokuraturze pod eskortą, niektórzy w kajdankach jak bandyci, każdy funkcjonariusz przed zatrudnieniem w Służbie Celno-Skarbowej przeszedł weryfikację ABW (ankietę bezpieczeństwa), każdy składa co roku oświadczenie majątkowe, posiadane prywatne urządzenia elektroniczne są zgłaszane i rejestrowane w systemach, nie istnieją żadne realne przesłanki, aby dokonywać doprowadzenia funkcjonariuszy w takim trybie, pierwsze zatrzymania wiązały się dodatkowo z przeszukaniem szafek, odzieży wierzchniej oraz domów, a także osadzeniem funkcjonariuszy w PdOZ i wnioskowaniem o areszt, zarzuty postawione funkcjonariuszom: funkcjonariusze otrzymują zarzut z art. 231 § 2 K.k. (Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.) są to restrykcyjne środki zapobiegawcze niszczące funkcjonariuszy i ich rodziny, wobec funkcjonariuszy, którym zostały już przedstawione zarzuty prokurator stosował zabezpieczenia w postaci: poręczenia majątkowego w postaci pieniężnej, zawieszenia w czynnościach służbowych na okres trwania postępowania karnego, zakazu opuszczania kraju z jednoczesnym zatrzymaniem paszportu, zawieszenia w czynnościach służbowych, powoduje to, że dyrektor nie może dopuścić funkcjonariuszy do pracy nawet w innych komórkach lub przy innych czynnościach, wiąże się to z obarczeniem dodatkowymi obowiązkami funkcjonariuszy pełniących służbę na drogowym przejściu granicznym w Hrebennym, już teraz brakuje chętnych osób do pracy na granicy, dodatkowo rekrutacja, wyszkolenie i wdrożenie nowych funkcjonariuszy jest procesem długotrwałym, dokonywanie zatrzymań na oczach innych funkcjonariuszy bez twardych dowodów winy powoduje strach i niechęć do pełnienia tak ważnej służby, brak obsady personalnej powoduje duże zagrożenie funkcjonowania i przepustowości jednego z największych przejść drogowych na granicy z Ukrainą, które może uderzyć w interesy Polski, jak i UE, zawieszenie powoduje utratę około 66% dochodów funkcjonariuszy (połowa wynagrodzenia zasadniczego, brak wszelkich dodatków, premii etc), w dobie wysokiej inflacji i zaciągniętych kredytów niesie to za sobą ryzyko popadnięcia rodzin w ogromne problemy finansowe, dodatkowo osoba posiadając zarzuty, ma utrudnione skuteczne poszukiwanie źródła dodatkowego zarobkowania, przeszukania domów, których byli świadkami bliscy funkcjonariuszy - dzieci i żony pozostawia w nich ślad, który ciężko wymazać z pamięci, obserwowanie przez podróżnych lub znajomych, jak jest się doprowadzanym do prokuratury w kajdankach jak bandyci, pozostawia niesmak, wstyd i ukazuje służbę w najbardziej negatywnym świetle, jakie można sobie wyobrazić, latami funkcjonariusze próbują swoją ciężką pracą i zaangażowaniem odlepić łatkę, jaka została przypięta do zawodu celnika, ale poprzez takie działania celowo podtrzymuje się w społeczeństwie obraz skorumpowanego celnika.
W szczególności, należałoby zadać pytania w zakresie:
1. Czy w przeciągu ostatnich kilku lat kierowane były pisma służbowe z OC Hrebenne do naczelnika LUCS lub dyrektora IAS w Lublinie dotyczące problemów z kontrolą wskazanych w piśmie osób, notorycznie naruszających przepisy akcyzowe i kierowania z ich strony gróźb karalnych wobec funkcjonariuszy celnych?
2. Czy kadra kierownicza, jeśliby przyjąć, że nie miała pisemnych notatek od funkcjonariuszy, to czy na podstawie informacji przekazanych ustnie podjęła działania w celu ochrony funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej i wprowadzenia takich procedur kontrolnych wobec recydywy, które stałyby się gwarancją ich bezpieczeństwa w rzetelnym, pozbawionym obaw wykonywaniu ich obowiązków?
3. Czy omawiane były w gronie kadry kierowniczej wszystkich szczebli, tematy poświęcone praktyce realizacyjnej wobec zorganizowanych grup przemytniczych, a jeśli tak, to czy ustalenia wybiegały ponad rutynowe, biurokratyczne zastrzeżenia i dyrektywy w systemie analizy ryzyka, przeznaczone do realizacji dla losowo wybieranych do kontroli na zmianach funkcjonariuszy celno-skarbowych?
4. Kto sporządzał ewentualne pisma sygnalizujące problemy z kontrolą, w jakim okresie i jakie podjęto kroki zapobiegawcze, eliminujące zagrożenia w przedmiotowej sprawie, zarówno w zakresie bezpieczeństwa funkcjonariuszy, jak i gwarancji zapewnienia środków i sił do prawidłowej kontroli celno-skarbowej w sytuacjach istnienia zorganizowanego procederu związanego z przemytem głównie towarów akcyzowych w ruchu osobowym przez wskazane wyżej osoby?
5. Czy zastosowanie procedury zatrzymania podejrzanych funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej podczas wykonywania obowiązków służbowych na przejściu musi mieć zastosowanie bezwzględnie w każdym przypadku w obecności innych funkcjonariuszy i osób postronnych, bo godzi to w godność zawodu oraz narusza stan psychiczny zatrzymanego, co w przyszłości wpływa na jego postrzeganie i sposób wykonywania obowiązków (dlaczego nie są wystawiane funkcjonariuszom wezwania do stawiennictwa w charakterze podejrzanego w prokuraturze)?
6. Czy możliwe jest określenie terminu na przeprowadzenie postępowania, które dawałoby możliwości zbadania sprawy, a jednocześnie byłoby terminem, po którym funkcjonariusz ma gwarantowany powrót do wykonywania czynności służbowych, w związku z dotychczasową przewlekłością postępowań (nawet 13 lat) zamyka ono drogę funkcjonowania zawodowego i osobistego oskarżonego funkcjonariusza, a jednocześnie naraża to Służbę Celno-Skarbową na braki kadrowe i straty finansowe (nadgodziny, odszkodowania, zadośćuczynienia)?
7. Czy jest możliwe nadanie większych uprawnień izby w zakresie przeprowadzenia wewnętrznych procedur dyscyplinarnych w przypadku braku dowodów bezpośrednich, tylko w oparciu o poszlaki i pomówienia, co dawałoby możliwość profesjonalnego podejścia do sprawy i unikania błędów w ocenie wymiaru sprawiedliwości?
8. Jaki jest stan zabezpieczenia obsługi celnej przez funkcjonariuszy na przejściu granicznym w Hrebennem? Ilu funkcjonariuszy Oddziału Celnego w Hrebennem posiada broń służbową lub co najmniej urządzenia tzw. paralizatory ewentualnie inne urządzenia obronne i jakie?
9. W sytuacji wzrostu ruchu granicznego z Ukrainą i importem dużej ilości towarów, biorąc pod uwagę liczbę funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej, czy posiadają oni wystarczającą ilość czasu na prawidłowe wykonanie niezbędnych procedur kontrolnych?
10. Czy w Lubelskim Urzędzie Celno-Skarbowym w Białej Podlaskiej zostały opracowane i obowiązują procedury w sytuacji kontroli celnej tzw. trudnych podróżnych, którzy zachowują się agresywnie, zastraszają funkcjonariuszy, utrudniają prowadzenie czynności kontrolnych i nie stosują się do poleceń funkcjonariuszy?