do ministra zdrowia
w sprawie zmian w funkcjonowaniu izb wytrzeźwień
Zgłaszający: Patryk Wicher, Józefa Szczurek-Żelazko, Fryderyk Sylwester Kapinos, Katarzyna Sójka, Władysław Kurowski, Tadeusz Chrzan, Anna Kwiecień, Andrzej Śliwka, Zbigniew Hoffmann, Michał Moskal, Paweł Hreniak, Joanna Borowiak, Mariusz Błaszczak, Dariusz Stefaniuk
Data wpływu: 29-08-2025
Szanowna Pani Minister!
Od wielu miesięcy na terenie całego kraju narastają problemy związane z obowiązkową obsadą medyczną w placówkach prowadzących izby wytrzeźwień lub działy opieki nad osobami nietrzeźwymi, które zajmują się przyjmowaniem osób nietrzeźwych oraz sprawują nad nimi opiekę do czasu wytrzeźwienia. Ich źródłem są trudności z pozyskaniem odpowiedniej liczby lekarzy i felczerów niezbędnych do obsługi tych placówek. Główną przyczyną jest niedobór kadr połączony ze specyfiką pracy lekarzy oraz niskimi stawkami płacowymi, jakie są w stanie zaproponować organy prowadzące te jednostki. Lekarze oczekują wynagrodzenia zbliżonego do tego, jakie otrzymują w SOR-ach lub w ZOZ-ach, co przy braku możliwości spełnienia tych oczekiwań powoduje odpływ kadr medycznych do innych placówek.
Przepisy prawa obowiązujące w tym zakresie, czyli ustawa z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, a także rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 8 grudnia 2014 r. w sprawie izb wytrzeźwień i placówek wskazanych lub utworzonych przez jednostkę samorządu terytorialnego, określają precyzyjnie skład zmiany w izbie wytrzeźwień lub placówce, wymieniając m.in. lekarza lub felczera. W przypadku tej drugiej profesji pojawia się jednak problem natury praktycznej – od wielu lat w Polsce nie kształci się osób w tym zawodzie. W praktyce zawód ten jest coraz skuteczniej wypierany przez kadry ratowników medycznych. Pracownicy tej profesji pełnią coraz bardziej znaczącą rolę w całym systemie ratownictwa medycznego, skutecznie uzupełniając, a często nawet zastępując kadry lekarskie. Rola ta dostrzegana jest także w niektórych regulacjach prawnych, m.in. w ustawie o Państwowym Ratownictwie Medycznym.
Rola i pozycja ratowników oraz wynikające z nich możliwości zostały dostrzeżone również przez rzecznika praw obywatelskich, który już w 2016 r. wyraził pogląd, iż: „Wprowadzenie do ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi rozwiązań, umożliwiających ratownikowi medycznemu wykonywanie czynności zastrzeżonych dotąd wyłącznie dla lekarza lub felczera, nie zagraża bezpieczeństwu zdrowia pacjentów, a może przyczynić się do lepszego funkcjonowania izb wytrzeźwień lub placówek wykonujących zadania takich izb. Pozwoli bowiem dyrektorom i kierownikom ww. podmiotów na większą elastyczność kadrową, a tym samym przyczyni się do wzrostu konkurencyjności zatrudnienia i uniknięcia sytuacji zamykania izby czy placówki z powodu braku opieki lekarskiej”.
Tak samo osoby wykonujące zawód pielęgniarki i pielęgniarza powinny zostać dopuszczone do wykonywania wyżej wymienionych świadczeń. Tym samym wnioskujemy o rozszerzenie zakresu przepisów ustawowych poprzez dodanie – obok lekarzy i felczerów – także pielęgniarek i pielęgniarzy oraz ratowników medycznych.
Wzmocnieniem wyżej przedstawionej argumentacji są negatywne skutki związane z likwidacją izb wytrzeźwień wynikające z przyczyn finansowych lub kadrowych. Zadaniem ustawodawcy powinno być zatem wprowadzenie nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi oraz odpowiednich rozporządzeń, m.in. ministra odpowiedzialnego za izby wytrzeźwień, w kierunku:
Można byłoby wprowadzić analogiczne rozwiązanie do procedury triażu w SOR-ach, gdzie najczęściej pielęgniarka, pielęgniarz lub ratownik medyczny klasyfikuje stan zdrowia pacjenta. Na tej samej zasadzie w izbach wytrzeźwień wspomniany personel mógłby dokonywać triażu, a w razie wątpliwości kierować pacjenta na badania do SOR-u, skąd – po ich wykonaniu – byłby natychmiast odsyłany do izby wytrzeźwień. Pozwoliłoby to uniknąć sytuacji takich jak w Nowym Sączu, gdzie osoby pijane zakłócają pracę SOR-u, zajmują niepotrzebnie miejsca przeznaczone dla pacjentów w nagłych przypadkach, co obniża jakość świadczonych usług, zagraża bezpieczeństwu pacjentów i powoduje wzrost kosztów utrzymania SOR-u, m.in. poprzez konieczność wdrażania ochrony.
Podniesione argumenty, obok szeregu innych wskazywanych przez osoby i instytucje składające podobne postulaty, stanowią podstawę do poważnego rozważenia zmian w obowiązujących przepisach w postulowanym kierunku.
W związku z tak opisanym stanem rzeczy pozwalam sobie zwrócić się do ministra z następującymi pytaniami: