Interpelacja nr 12324

do ministra finansów i gospodarki

w sprawie przyspieszenia procedur dotyczących nielegalnych konstrukcji reklamowych

Zgłaszający: Franciszek Sterczewski

Data wpływu: 17-09-2025

Szanowny Panie Ministrze,

jakość życia w polskich miastach jest tak samo istotnym tematem, jak obronność czy polityka zagraniczna. To właśnie od niej zależy codzienność Polek i Polaków, która z kolei wpływa na ich aktywność we wszystkich sferach życia. Dlatego tak ważny jest porządek architektoniczny, urbanistyczny i estetyczny. Niestety na przeszkodzie temu stoi rosnący chaos wizualny.

Reklamy zewnętrzne, wielkopowierzchniowe banery, billboardy, rozsiane po miastach plakaty czy telebimy to na polskich ulicach codzienność. Już sama ich liczba przyprawia o zawrót głowy, podobnie jak wyraziste kolory i częste niedopasowanie do otoczenia. Jednak mimo wszystko reklama jest po prostu narzędziem handlu i z jej obecnością należy się liczyć.

Niemniej władze państwowe i samorządowe mają narzędzia, które pozwalają na ograniczanie wszechobecnego chaosu wizualnego w polskiej przestrzeni publicznej, szczególnie że coraz częściej zauważane są (przez media, lokalne władze czy inne organy) reklamy niezgodne z przepisami prawa. Ich wymiary, elementy wizualne czy wręcz samo umieszczenie w danej lokalizacji są niezgodne z prawem. Takie głośne w debacie publicznej przypadki zwalczania nielegalnych reklam miały miejsce m.in. w Poznaniu (banery na ul. Garbary/Estkowskiego czy ul. Wielkiej), Warszawie (baner TVP przed Pałacem Kultury).

Chociażby te przykłady dowodzą jednak, że często władzom samorządowym brak jest narzędzi czy zwyczajnej świadomości, że dana reklama jest sprzeczna z prawem. Ponadto obecny proces egzekucyjny jest długotrwały i nieskuteczny. Konieczność ustalania formalnego właściciela nielegalnej konstrukcji, skomplikowana procedura doręczania pism urzędowych, oczekiwanie na potwierdzenie odbioru oraz liczne możliwości odwoływania się na każdym etapie sprawiają, że walka z nielegalnymi reklamami trwa latami i często kończy się porażką samorządów i organów nadzoru budowlanego. Oczywiście, w demokratycznym państwie prawnym odpowiednie procedury są niezbędne. Jednak coraz częściej wskazuje się, że proces usunięcia nielegalnej reklamy powinien być usprawniony.

Co więcej, dosyć powszechnym problemem jest stawianie nielegalnej konstrukcji na nowo po krótkotrwałym demontażu. To zmusza urzędników do rozpoczęcia wszystkich procedur od nowa. W konsekwencji chaos trwa, bo zwyczajnie się opłaca. Należy przy tym zaznaczyć, że dotyczy on nie tylko największych miast, choć tam jest to najlepiej widoczne.

W związku z powyższym zwracam się do ministerstwa z następującymi pytaniami:

1. Czy ministerstwo dysponuje danymi pozwalającymi oszacować skalę problemu nielegalnych reklam? Jeśli tak – proszę o ich przekazanie, jeśli nie – dlaczego i jak inaczej ministerstwo bada tę kwestię?
2. Czy ministerstwo planuje działania legislacyjne zmierzające do przyspieszenia procedury usuwania nielegalnie postawionych reklam? Jeśli tak – jakie? Jeśli nie – dlaczego?

Z poważaniem

Franciszek Sterczewski