do ministra cyfryzacji, ministra infrastruktury
w sprawie opłat za obowiązkową wymianę bezterminowego prawa jazdy przez polskich kierowców, przewidzianą na lata 2028-2033
Zgłaszający: Karina Anna Bosak, Michał Wawer, Witold Tumanowicz
Data wpływu: 19-09-2025
Szanowny Panie Ministrze,
ponad 12 lat temu, w dniu 19 stycznia 2013 r., weszła w życie ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (tekst jednolity: Dz. U. 2024 poz. 1210, dalej: ustawa). Artykuł 124 ust. 4 tej ustawy stanowi, że „prawa jazdy wydane do dnia 18 stycznia 2013 r. podlegają wymianie w okresie od dnia 19 stycznia 2028 r. do dnia 18 stycznia 2033 r. w terminach określonych przez ministra właściwego do spraw transportu lub w terminie wcześniejszym na wniosek posiadacza prawa jazdy”.
W uzasadnieniu rządowego projektu tej ustawy (druk Sejmu VI kadencji nr 2879 z dnia 8 marca 2010 r.), na stronie 30, można przeczytać, że projektodawca był świadom, że regulacja ta, oprócz konsekwencji pozytywnych, będzie miała także konsekwencje negatywne dla polskich kierowców: „Niestety negatywny skutek odniosą zmiany dotyczące obowiązkowej wymiany praw jazdy oraz terminowość wydawanych praw jazdy. Kosztami wymiany dokumentów zostaną obciążeni obywatele. Jednakże te regulacje są bezpośrednio związane z wdrożeniem do prawa polskiego dyrektywy 2006/126/WE Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie praw jazdy (przekształcenie)”.
Artykuł 7 ust. 2 litera a wspomnianej dyrektywy 2006/126/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 grudnia 2006 r. w sprawie praw jazdy (przekształcenie) (Dz. U. L 403 z 30.12.2006, p. 18–60) stanowi, że „od 19 stycznia 2013 r. administracyjny okres ważności praw jazdy kategorii AM, A1, A2, A, B, B1 i BE wydawanych przez państwa członkowskie wynosi 10 lat. Państwo członkowskie może postanowić o wydawaniu takich praw jazdy z administracyjnym okresem ważności wynoszącym do 15 lat”. Artykuł 3 ust. 3 tej dyrektywy wyznacza zarazem termin końcowy dostosowania praw jazdy państwa członkowskiego UE do wymogów tego aktu: „państwa członkowskie zapewniają, aby do dnia 19 stycznia 2033 r., wszystkie prawa jazdy wydawane lub znajdujące się w obiegu spełniały wszystkie wymagania niniejszej dyrektywy”.
Regulacja ta odnosi się przede wszystkim do posiadaczy bezterminowego prawa jazdy, których – według doniesień medialnych – jest w tym momencie w Polsce około 15 milionów, co oznaczałoby zdecydowaną większość posiadaczy prawa jazdy w Polsce. Zgodnie z art. 13 ust. 1 pkt 1 ustawy, po dniu 18 stycznia 2013 r. prawo jazdy kategorii AM, A1, A2, A, B1, B, B+E lub T wydaje się na okres 15 lat (chyba, że z orzeczenia lekarskiego wynika okres krótszy). Oznaczałoby to, że w latach 2028-2033 zdecydowana większość polskich kierowców stanie przed koniecznością wymiany swojego prawa jazdy, które zostało przez nich nabyte jako bezterminowe. Dla przedstawicieli najstarszych roczników wymiana ta może mieć charakter nawet jednorazowy, jednak najmłodsze osoby odbierające bezterminowe prawo jazdy w styczniu 2013 roku jako 18-latkowie mogły pochodzić nawet z rocznika 1995 – obecnie mają zatem 30 lat. Tymczasem, zgodnie z tablicą ogłoszoną przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego komunikatem z dnia 25 marca 2025 r. (M.P. 2025 poz. 279), średnie dalsze trwanie życia obecnych 30-latków (kobiet i mężczyzn) wyniesie nieco ponad 49 lat (a zatem w 2028 r. – 46 lat, a w 2033 r. – 41 lat) co oznaczałoby dla takich osób konieczność nie jednej, ale co najmniej trzech wymian prawa jazdy (na kolejne 15-letnie okresy) w ciągu całego dalszego życia.
Artykuł 124 ustawy był już 12 lat temu, w dniu 7 marca 2013 r., przedmiotem zaskarżenia do Trybunału Konstytucyjnego przez grupę senatorów reprezentowaną przez senatora Grzegorza Biereckiego. Skarżący podnosili wówczas, że – ich zdaniem – obowiązek wymiany prawa jazdy wydanego jako bezterminowe narusza, mające swoje źródło w zasadzie demokratycznego państwa prawa (art. 2 Konstytucji RP):
Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z dnia 12 grudnia 2013 r. (sygn. akt K 5/13) orzekł jednak, że sam obowiązek wymiany bezterminowego prawa jazdy jest zgodny z Konstytucją RP. Sędziowie uzasadniali, że skoro wydanie nowego dokumentu nie będzie wiązało się z koniecznością ponownego ubiegania się o uzyskanie uprawnień, to samo uprawnienie zachowuje charakter bezterminowy: „art. 124 ust. 6 u.k.p. nie narusza więc praw słusznie nabytych, gdyż nie pozbawia osób kierujących pojazdami uprawnień do wykonywania tej czynności. Sam zaś dokument potwierdzający posiadanie takich uprawnień nie może być traktowany jako prawo słusznie nabyte osoby kierującej pojazdami. Dopuszczalne jest zatem wprowadzenie przez ustawodawcę konieczności wymiany tego dokumentu na dokument według nowego wzoru, o ile takie działanie ustawodawcy nie ma arbitralnego charakteru”.
Odrębną kwestią wciąż pozostaje natomiast obowiązek uiszczenia opłaty za taką wymianę. Zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 3 lit. a ustawy, „prawo jazdy jest wydawane przez starostę, w drodze decyzji administracyjnej, na wniosek osoby zainteresowanej, za opłatą”. Zgodnie z art. 20 ust. 1 pkt 3 ustawy, minister właściwy do spraw transportu w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw informatyzacji oraz ministrem właściwym do spraw wewnętrznych określi, w drodze rozporządzenia, opłatę za wydanie prawa jazdy – przy czym jej wysokość nie może przekroczyć 200 zł. Zgodnie z § 1 pkt 1 wydanego na tej podstawie rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 11 stycznia 2013 r. (Dz. U. 2013 poz. 83), wysokość opłaty za wydanie prawa jazdy wynosi obecnie 100 zł.
Tymczasem, 4 lata później, Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z dnia 14 grudnia 2017 r. (sygn. akt K 36/15, Dz. U. 2017 poz. 2418) stwierdził, że „pobranie opłat z tytułu wydania nowego prawa jazdy, zawierającego aktualne dane, i odnotowania tychże danych w CEPIK, nie budzi żadnych wątpliwości w sytuacji, w której zmiana owych danych jest konsekwencją działań obywatela. W sytuacji jednak, w której owa zmiana jest następstwem działań organów władzy samorządowej, których obywatel ten nie inicjował […], obciążenie go kosztami nie znajduje uzasadnienia konstytucyjnego. Kierowca nie powinien być bowiem obciążany kosztami materialno-technicznych czynności organów administracji, gdy konieczność ich dokonania stanowi konsekwencję niezależnych odeń działań organów władzy samorządowej. Trafnie stwierdza wnioskodawca, że w takich sytuacjach, w poszanowaniu zasady lojalności państwa wobec obywateli, ustawodawca powinien całkowicie odstąpić od pobierania opłat za wymienione czynności, których koszty powinny zostać pokryte ze środków publicznych. […] Każdy może i powinien uczestniczyć w finansowaniu zadań publicznych przez nie realizowanych. Nie wynika stąd jednak, by musiał on być obciążany kosztami działań podejmowanych przez organy władzy samorządowej, niekiedy bez liczenia się z konsekwencjami. […] Regulując tego rodzaju kwestie, ustawodawca powinien – z poszanowaniem zasady lojalności państwa wobec obywatela - zachować dużą ostrożność. Jak bowiem wynika z podstawowych zasad ustrojowych Rzeczypospolitej, władze publiczne mogą wiele, ale nie mogą wszystkiego, a ich działania powinny być roztropne, wyważone i uwzględniać interes – również ekonomiczny – obywateli. […] Skutkiem niniejszego wyroku jest – pro futuro, od wejścia w życie niniejszego wyroku – zwolnienie od opłaty podstawowej i opłaty ewidencyjnej wydania nowego prawa jazdy w sytuacji, w której konieczność dokonania zmiany zawartych w nim danych jest wynikiem niezależnych od posiadacza tego dokumentu (dokonanych nie na jego wniosek) działań organów władzy samorządowej”.
Z ostrożności proceduralnej – odpowiadając na ewentualne wątpliwości przedstawicieli obecnego rządu co do umocowania części osób zasiadających w składzie Trybunału Konstytucyjnego, który wydał przywołany wyrok, podkreślenia wymaga, że został on wydany na wniosek z dnia 20 listopada 2015 r. (sygnatura: V.511.702.2014.TS), złożony przez Adama Bodnara – ówczesnego Rzecznika Praw Obywatelskich, a byłego Ministra Sprawiedliwości. Nakazywałoby to oczekiwać, że obecny rząd respektuje istotę tego wyroku i jego konsekwencje, jako politycznie zbieżne z oczekiwaniami obecnego kierownictwa Ministerstwa Sprawiedliwości. Pozwala również wyrażać nadzieję, że obecny rząd pochyli się nad problemem polskich kierowców opisywanym w niniejszej sprawie.
Po ogłoszeniu tego wyroku, ówczesny rząd zdecydował się nie nowelizować ustawy, tylko zareagować na zaistniały problem w drodze rozporządzenia – rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 25 lutego 2019 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie wzorów dokumentów stwierdzających uprawnienia do kierowania pojazdami (Dz. U. 2019 poz. 406) po prostu usunięto adres zamieszkania posiadacza prawa jazdy z dokumentu. W uzasadnieniu projektu rozporządzenia Ministerstwo Infrastruktury podkreśliło, że wynika ono właśnie z wyroku z 2017 r. (numer projektu z wykazu: 233). Sytuacja ta nie w pełni odpowiada zatem treści wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który nakazał podjęcie stosownych działań „ustawodawcy”, a zatem oczekiwane zmiany miały nastąpić w drodze ustawy, a nie tylko rozporządzenia.
Wyrok ten dotyczył co prawda innej sprawy, jaką była konieczność zmiany nazwy ulicy na dokumencie prawa jazdy po zmianie tej nazwy przez władze samorządowe, a nie władze państwowe. Jednak wyrażona w ostatnim zacytowanym zdaniu nowa (w porównaniu z wyrokiem z 2013 r.) zasada, zgodnie z którą polskim kierowcom przysługiwać powinno „zwolnienie od opłaty podstawowej i opłaty ewidencyjnej wydania nowego prawa jazdy w sytuacji, w której konieczność dokonania zmiany zawartych w nim danych jest wynikiem niezależnych od posiadacza tego dokumentu (dokonanych nie na jego wniosek) działań organów władzy” wydaje się mieć zastosowanie także względem działań organów władzy państwowej – a takim działaniem było uchwalenie przez władzę ustawodawczą ustawy z 2011 r., nakładającej na kierowców obowiązek zmiany dokumentu na 15-letni, którego mieli prawo nie spodziewać się od państwa, wydającego im prawo jazdy określone jako „bezterminowe”.
Konkluzja ta otwiera drogę do ewentualnego zaskarżenia w najbliższej przyszłości do Trybunału Konstytucyjnego przepisu przewidującego obowiązek opłaty za wydanie nowego prawa jazdy w zakresie, w jakim dotyczy on obecnych posiadaczy bezterminowego prawa jazdy – chyba, że stosowne zmiany usuwające ten obowiązek zostałyby uprzednio dokonane w ustawie.
W związku z powyższym, aby polscy kierowcy posiadający obecnie bezterminowe prawo jazdy mieli pełny ogląd swojej sytuacji od 2028 r., kieruję do Pana Ministra Infrastruktury (do wiadomości Ministra Cyfryzacji ze względu na fakt prowadzenia przez niego Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców) następujące pytania:
Z wyrazami szacunku
Karina Bosak
Poseł na Sejm RP