Interpelacja nr 12487

do ministra finansów i gospodarki

w sprawie realnych działań rządu w zakresie wspierania "patriotyzmu gospodarczego"

Zgłaszający: Agnieszka Ścigaj

Data wpływu: 24-09-2025

Szanowny Panie Premierze,

w ciągu ostatnich kilku miesięcy przedstawiciele rządu gremialnie składali i nadal składają daleko idące deklaracje o wpieraniu patriotyzmu gospodarczego. Kierowana przez Pana Rada Ministrów wpisała na sztandary hasło „biało-czerwonych inwestycji”. W ubiegłym tygodniu rzecznik rządu Adam Szłapka stwierdził na portalu X, że „patriotyzm gospodarczy to konkretne działania”, chwaląc się jednocześnie, że „polskie firmy będą budować morskie farmy wiatrowe, elektrownię jądrową czy produkować uzbrojenie”.

Niestety za tymi górnolotnymi słowami nie stoją, wbrew temu, co twierdzi Pana rzecznik, żadne konkretne działania. Co więcej, w tych sytuacjach, w których Pana rząd miał możliwość wyjść naprzeciw oczekiwaniu krajowych producentów i przedsiębiorców, podejmowano decyzje wywołujące skutek odwrotny.

Pod koniec zeszłego roku uchwalono ustawę o finansowaniu rozbudowy zdolności do produkcji amunicji. Gdyby wierzyć deklaracjom składanym wówczas przez Pana ministrów, to środki mające być wydatkowane w ramach tej ustawy miały być przeznaczone na realizacje inwestycji w zakresie zwiększenia produkcji amunicji także przez podmioty prywatne. Finalnie skierowano je w całości do PGZ.

Ministerstwo Cyfryzacji przyjęło w połowie roku dokument określający ramy krajowej polityki w zakresie sektora półprzewodników. Ponownie, mimo apeli ze strony licznych organizacji branżowych oraz samych przedsiębiorców, dokument skupia się na subsydiach dla zagranicznych koncernów zamiast na rozwijaniu lokalnych mocy produkcyjnych w najistotniejszych subsektorach półprzewodnikowych. Już na poziomie strategii przekreślono polskie szanse na rozwój w tym zakresie.

Podobnie Ministerstwo Cyfryzacji, realizując przetargi na zakup ogromnej ilości sprzętu komputerowego dla szkół czy nauczycieli, wprowadziło wyśrubowane wymagania wykluczające polskich producentów z możliwości ubiegania się o to zamówienie. Te wymogi były wyłączną inicjatywą polskich rządzących, albowiem inne państwa unijne, realizując analogiczne programy, nie zdecydowały się na tak daleko idące wymogi w zakresie certyfikatów. Wicepremier Gawkowski, który wielokrotnie w ostatnich miesiącach mówił o wspieraniu polskiego biznesu i krajowych przedsiębiorców, w momencie gdy należało podejmować konkretne decyzje, zdaje się, zapomniał o „patriotyzmie gospodarczym”.

Kolejny głośny temat, w którym deklaracje rozjeżdżają się z praktyką działania, to zakup pociągów do programu kolei dużych prędkości. Tutaj także postanowiono, że zamiast próbować rozbudowywać zdolności produkcyjne polskich producentów i dać im impuls do rozwoju, ustali się takie parametry, które będą możliwe do spełnienia wyłącznie przez zagraniczny przemysł.

Kolejna sprawa dotyczy przetargu na terminal portowy w Gdyni, którego budowa kosztowała 270 mln zł polskiego podatnika, nie będzie eksploatowany przez polskie firmy. Mimo tego, że złożone z dwóch polskich firm konsorcjum złożyło lepszą ofertę to przetarg wygrała firma ze Szwecji. Na 7 lat został oddany do eksploatacji terminal w Gdyni firmie szwedzkiej, mimo że ryzyko niepowodzenia było ubezpieczone.

Wreszcie najbardziej aktualny problem ostatnich dni: systemy antydronowe. W ostatnich latach w wyniku decyzji polskich władz zaniedbano właściwe zabezpieczenie polskiego nieba pod tym kątem. Mimo że produkowane przez polską firmę systemy zdały egzamin na polu walki na Ukrainie, to dzisiaj część mediów wskazuje, że Polska wyraża zainteresowanie zakupu systemu opracowywanego w… Niemczech.

Z tych wszystkich przykładów wyłania się obraz rządu, który albo za wszelką cenę wspiera państwową spółkę - uniemożliwiając w zasadzie rozwój prywatnego przemysłu (sektor zbrojeniowy) - albo w myśl trudnej do zrozumienia logiki nakłada na polskich przedsiębiorców tak wysokie wymagania, że siłą rzeczy premiuje wielkie międzynarodowe korporacje (sektor komputerowy czy kolejowy), albo już na poziomie strategicznego planowania godzi się na bycie przez Polskę wyłącznie źródłem tańszej siły roboczej i spełnianie roli „montowni” dla globalnych koncernów (sektor półprzewodnikowy).

Szanowny Panie Premierze, proszę o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:

  1. Jakie sektory gospodarki są, w myśl aktualnie głoszonej przez rząd doktryny „patriotyzmu gospodarczego”, uznane za kluczowe? Jakie konkretnie działania zamierza podjąć rząd, aby cele w zakresie tych sektorów zrealizować? Czy i kiedy można spodziewać się usystematyzowanej strategii w tym zakresie?
  2. Czy głoszenie przez rząd doktryny „patriotyzmu gospodarczego” oznacza, że zostaną podjęte realne działania zmierzające do wsparcia rozwoju krajowego, prywatnego sektora zbrojeniowego? Jeśli tak, to jakie to będą działania?
  3. Czy głoszenie przez rząd doktryny „patriotyzmu gospodarczego” oznacza, że zostaną zlikwidowane nadmierne bariery dla krajowego przemysłu komputerowego, które uniemożliwiają mu uczestnictwo w coraz większej liczbie przetargów na zamówienia publiczne?
  4. Czy głoszenie przez rząd doktryny „patriotyzmu gospodarczego” oznacza, że realizacja inwestycji kolejowych zostanie skorelowana z krajowymi zdolnościami produkcyjnymi w tym zakresie?
  5. Czy głoszenie hasła „biało-czerwonych inwestycji” oznacza, że polskie władze zamierzają np. wprowadzić mechanizmy wsparcia finansowego i instytucjonalnego dla rozwoju w Polsce całych sektorów gospodarki w kluczowych dzisiaj obszarach, tj. sektor zbrojeniowy, energetyczny, komputerowy i cyfrowy czy infrastrukturalny? Kiedy można spodziewać się realnych programów wsparcia w tym zakresie?