Interpelacja nr 12495

do ministra edukacji

w sprawie przedmiotu edukacja zdrowotna

Zgłaszający: Krzysztof Piątkowski

Data wpływu: 25-09-2025

Szanowna Pani Minister,

wraz z rozpoczęciem roku szkolnego 2025/2026 do polskich szkół wprowadzony został nowy przedmiot – edukacja zdrowotna. Zajęcia te, od momentu rozpoczęcia prac nad ich wprowadzeniem, wzbudzały szeroką i burzliwą dyskusję. Edukacja w zakresie tematów podejmowanych na tych lekcjach ma kluczowe znaczenie dla przygotowania najmłodszych pokoleń Polaków do odpowiedzialnego i świadomego funkcjonowania w społeczeństwie.

Przedmiot ten obejmuje szeroki zakres zagadnień – od profilaktyki i ochrony zdrowia, przez troskę o środowisko naturalne, aż po zagadnienia związane z bezpiecznym i odpowiedzialnym korzystaniem z przestrzeni cyfrowej oraz kształtowaniem właściwych postaw w tym obszarze. W związku z rosnącymi kontrowersjami, zdecydowano, że rodzice będą mieli możliwość wypisania swojego dziecka z tych zajęć, jeśli uznają to za stosowne.

Najwięcej emocji wywołała część podstawy programowej dotycząca zdrowia seksualnego i wiedzy na temat orientacji seksualnych. Na tym tle obecna opozycja – Prawo i Sprawiedliwość, Konfederacja Wolność i Niepodległość oraz Konfederacja Korony Polskiej – prowadzi działania dezinformacyjne, posługując się nieprawdziwymi informacjami na temat treści przedmiotu. Bezrefleksyjnie powołując się na wartości religijne, politycy tych ugrupowań kreują w społeczeństwie fałszywy obraz edukacji zdrowotnej, sprowadzając jej cel wyłącznie do nauki zachowań w sferze intymnej. Starając się znaleźć konsensus, podczas prac parlamentarnych zdecydowano się na przyjęcie zasady nieobowiązkowości uczęszczania na ten przedmiot.

Oparta na faktach i rzetelnej wiedzy edukacja seksualna stanowi fundament kształtowania młodego pokolenia i w zmieniającym się świecie powinna być obowiązkowym elementem nauczania. Jednocześnie nie należy pozbawiać uczniów możliwości zdobywania wiedzy w pozostałych, równie ważnych obszarach tego programu. Jednakże, mając na uwadze nastawienie części rodziców, warto rozważyć kompromisowe rozwiązanie, które pozwalałoby na rezygnację nie z całego przedmiotu, lecz jedynie z lekcji poświęconych zagadnieniom budzącym kontrowersje. Dzięki temu edukacja zdrowotna mogłaby pozostać obowiązkowa, zapewniając młodym Polakom dostęp do kluczowych informacji z zakresu profilaktyki zdrowia, promocji oddawania krwi i narządów, ochrony środowiska i klimatu czy przeciwdziałania hejtowi w Internecie. Takie rozwiązanie pozwoliłoby rodzicom, którzy chcą, aby kwestie związane z edukacją seksualną pozostały w ich gestii wychowawczej, zachować kontrolę nad tym obszarem, przy jednoczesnej pewności, że ich dzieci otrzymały rzetelną wiedzę z pozostałych, kluczowych zagadnień programu.

W związku z powyższym zwracam się z uprzejmą prośbą o przedstawienie aktualnych danych oraz udzielenie odpowiedzi na poniższe pytania.

1. Jakie działania marketingowe i promocyjne podjęło Ministerstwo Edukacji Narodowej w celu promocji oraz walki z dezinformacją dotyczącą wprowadzanego przedmiotu edukacji zdrowotnej?

2. Czy Ministerstwo Edukacji Narodowej dysponuje danymi, ilu uczniów zostało wypisanych z zajęć edukacji zdrowotnej decyzją rodziców? Jaki odsetek stanowi to wśród uczniów szkół podstawowych oraz ponadpodstawowych?

3. Czy Ministerstwo Edukacji Narodowej prowadziło konsultacje w szkołach z rodzicami oraz nauczycielami w sprawie edukacji zdrowotnej? Czy po wprowadzeniu tego przedmiotu do szkół nadal takie konsultacje są prowadzone?

4. Jak Rada Ministrów wraz z Ministerstwem Edukacji Narodowej ocenia propozycje uznania tego przedmiotu za obowiązkowy dla wszystkich uczniów, ewentualnie z możliwością wyłączenia z uczestnictwa w lekcjach obejmujących tematykę edukacji seksualnej?

Z wyrazami szacunku

Krzysztof Piątkowski
Poseł na Sejm RP