do ministra zdrowia
w sprawie prac nad wprowadzeniem do aptek w Polsce medycznej marihuany pochodzącej z krajowych upraw
Zgłaszający: Marta Stożek
Data wpływu: 01-10-2025
Szanowna Pani Minister,
zgodnie z aktualnie dostępnymi informacjami publicznymi oraz licznymi doniesieniami medialnymi w Polsce od dłuższego czasu prowadzone są działania zmierzające do umożliwienia produkcji medycznej marihuany pochodzącej z krajowych upraw. Proces ten obejmuje zarówno skomplikowane i czasochłonne procedury legislacyjne, jak i prace technologiczne oraz naukowo-badawcze, realizowane głównie przez wyspecjalizowane państwowe instytuty badawcze, takie jak Instytut Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego w Warszawie. Instytucje te uzyskały już stosowne zezwolenia Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego i rozpoczęły kontrolowaną uprawę konopi innych niż włókniste z przeznaczeniem na wykorzystanie w celach medycznych. Niemniej jednak, mimo iż od uruchomienia tych upraw minęło wiele miesięcy, krajowa marihuana medyczna wciąż nie trafiła do obrotu aptecznego. Pacjenci zmuszeni są nadal korzystać wyłącznie z produktów importowanych, głównie z Kanady, Niemiec oraz Portugalii.
Brak dostępu do krajowej marihuany medycznej niesie ze sobą szereg konsekwencji, które w znaczący sposób oddziałują zarówno na pacjentów, jak i na system ochrony zdrowia oraz szeroko pojęte bezpieczeństwo lekowe państwa.
Polska pozostaje silnie uzależniona od niestabilnych zagranicznych łańcuchów dostaw. W przypadku problemów logistycznych, zakłóceń geopolitycznych lub zmian regulacyjnych w państwach eksportujących marihuanę medyczną polscy pacjenci mogą zostać pozbawieni dostępu do leczenia. Brak suwerenności w dostępie do leków może prowadzić do dramatycznych sytuacji, w których osoby przewlekle chore nie otrzymują potrzebnej terapii na czas.
Kolejną konsekwencją są trudności w zapewnieniu ciągłości terapii osobom wymagającym systematycznego stosowania medycznej marihuany. Każda przerwa w dostępie do leku oznacza ryzyko pogorszenia stanu zdrowia pacjenta, nawrotu objawów bólowych, neurologicznych lub psychicznych. Brak stabilnych dostaw wymusza częste zmiany preparatów, co w przypadku terapii konopiami bywa szczególnie problematyczne ze względu na różnice w składzie kannabinoidów, co jest częstym problemem występującym przy produkcji leku roślinnego.
Istotnym problemem są też wysokie ceny produktów leczniczych opartych na importowanej marihuanie. Pacjenci zmuszeni są do ponoszenia znaczących wydatków z własnej kieszeni, jako że NFZ nie przewiduje refundacji na marihuanę medyczną, a to pogłębia nierówności w dostępie do leczenia.
Brak własnych zasobów utrudnia także szybkie i elastyczne reagowanie na zmieniające się potrzeby rynku krajowego. W przypadku nagłego wzrostu zapotrzebowania, związanego np. z rekomendacjami nowych wskazań terapeutycznych, import nie nadąża, a pacjenci napotykają na braki leków lub wielotygodniowe opóźnienia w realizacji recept. Polska traci również możliwość kształtowania własnej polityki zdrowotnej w tym zakresie.
Tymczasem wprowadzenie do obrotu aptecznego krajowego suszu konopnego przeznaczonego do celów medycznych mogłoby stanowić przełomową zmianę dla polskiego systemu ochrony zdrowia oraz gospodarki jako całości. Przede wszystkim zwiększyłaby się dostępność marihuany medycznej w różnych regionach Polski, także w tych oddalonych od dużych ośrodków miejskich. Obecnie wielu pacjentów musi pokonywać znaczne odległości, by zrealizować receptę. Produkcja krajowa umożliwiłaby bardziej równomierne rozlokowanie punktów zaopatrzenia, poprawiając komfort leczenia i ograniczając wykluczenie terytorialne.
Dynamiczny rozwój polskiego sektora konopi medycznych może stać się nową, wysoko wyspecjalizowaną gałęzią przemysłu farmaceutycznego, generującą innowacje, eksport i długoterminowe zyski. Dzięki wsparciu dla lokalnych rolników, naukowców i przedsiębiorców mogłoby dojść do powstania stabilnych partnerstw publiczno-prywatnych umożliwiających transfer wiedzy, wzrost kompetencji i tworzenie sieci kooperacyjnych. Rozwój krajowej produkcji wiąże się również z powstawaniem nowych miejsc pracy – nie tylko w rolnictwie, lecz także w przetwórstwie, logistyce, laboratoriach kontroli jakości, badaniach klinicznych i w sektorze farmaceutycznym. Taki przyrost zatrudnienia oznaczałby także rozwój kompetencji i specjalistycznych kwalifikacji, co miałoby korzystny wpływ na rynek pracy i sytuację społeczną w regionach o wyższym bezrobociu.
Poprawie uległaby także jakość terapii – produkcja w kraju umożliwia bowiem większą transparentność i kontrolę nad składem, czystością mikrobiologiczną oraz standardami bezpieczeństwa stosowanych produktów. Nadzór nad całym łańcuchem dostaw zapewnia większe bezpieczeństwo pacjentom i pozwala lepiej dopasować produkty do potrzeb konkretnych grup terapeutycznych.
Wreszcie należy podkreślić korzyści dla budżetu państwa – legalny obrót krajową marihuaną medyczną generowałby wpływy z podatków, takich jak VAT i CIT, a także z ewentualnych opłat koncesyjnych.
W kontekście trwającego kryzysu zdrowia publicznego, rosnących kosztów terapii oraz potrzeby dywersyfikacji źródeł zaopatrzenia w leki trudno zrozumieć opóźnienia we wdrażaniu krajowej produkcji marihuany medycznej. Skoro państwowe instytuty są gotowe do dostarczenia na rynek wysokiej jakości surowca, a pacjenci zgłaszają realne potrzeby terapeutyczne, należałoby oczekiwać możliwie najszybszego wprowadzenia tych produktów do aptek.
W związku z powyższym w imieniu obywateli i pacjentów korzystających z terapii medyczną marihuaną uprzejmie proszę Panią Minister o udzielenie odpowiedzi na poniższe pytania:
Z wyrazami szacunku
Marta Stożek
Posłanka na Sejm RP