Interpelacja nr 12704

do ministra sprawiedliwości

w sprawie planów wydania Republice Federalnej Niemiec osoby narażonej na prześladowania polityczne

Zgłaszający: Paweł Jabłoński

Data wpływu: 06-10-2025

Szanowny Panie Ministrze,

w ostatnich dniach media donoszą, iż decyzją sądu zastosowano tymczasowe aresztowanie wobec obywatela Ukrainy, przedstawianego jako Wołodymyr Ż., którego służby specjalne RFN podejrzewają o dokonanie ataku na rosyjski gazociąg NordStream, oraz że człowiek ten ma być wydany państwu niemieckiemu, gdzie czekają go represje karne. Należy przypomnieć, że gazociąg ten służył imperialnym interesom Rosji oraz wspierającym te interesy Niemcom, a jednocześnie stanowił poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski.

Choć z subiektywnego, cynicznego, niemieckiego punktu widzenia można zrozumieć, że państwo takie jak RFN – wieloletni sojusznik Federacji Rosyjskiej – działa w swoim interesie i ściga osobę, którą uważa za swojego wroga, trudno zrozumieć, dlaczego w tej sprawie pomagają temu państwu instytucje Rzeczypospolitej Polskiej. Jest tak tym bardziej dlatego, że minister spraw zagranicznych RP jeszcze niedawno miał twierdzić, iż Polska powinna raczej przyznać Wołodymyrowi Ż. azyl polityczny i odznaczyć go orderem. Tymczasem dziś nic nie wskazuje na to, aby takie działania miały zostać podjęte; przeciwnie – instytucje rządu D. Tuska zdają się realizować w tej sprawie interes RFN.

Dzieje się tak pomimo ogromnych wątpliwości, czy Wołodymyr Ż. będzie miał w państwie takim jak Republika Federalna Niemiec – wciąż silnie wspierającym Rosję w interesie swojego przemysłu – zapewnione prawo do rzetelnego procesu, w szczególności do sprawiedliwego i publicznego rozpatrzenia jego sprawy w rozsądnym terminie przez niezawisły i bezstronny sąd, stosownie do art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Należy bowiem podkreślić, że w niemieckim systemie prawnym sędziowie powoływani są przez komisje ds. wyboru sędziów (Richterwahlausschuss), które w przeważającej większości złożone są z polityków rządzących partii. Na poziomie federalnym komisja ta składa się z 16 przedstawicieli Bundestagu oraz 16 landowych ministrów sprawiedliwości. Żadna z tych osób – poza przewodniczącym komisji, a więc 1 spośród 33 jej członków – nie jest sędzią. Wszystkie te osoby realizują interesy polityczne nominujących je partii, które od lat współpracowały z Rosją – czyniła to zarówno SPD (czego symbolem jest Gerhard Schröder), jak i CDU (czego symbolem jest Angela Merkel).

Znając determinację Pana Ministra w walce z polskim systemem prawnym i Pański nieprzejednany sprzeciw wobec sytuacji, w której w skład 25-osobowej Krajowej Rady Sądownictwa wchodzi 17 sędziów, tylko dlatego, że sędziowie ci zostali wybrani przez parlament, trudno wyobrazić sobie, aby nie zaprotestował Pan wobec tak skrajnego upolitycznienia procesu wyboru sędziów w państwie, które domaga się ekstradycji Wołodymyra Ż.

Mając to na uwadze, uprzejmie proszę o wskazanie:

1. Czy prokuratura RP podjęła/podejmie działania zmierzające do przeciwstawienia się żądaniom wydania Wołodymyra Ż. do Republiki Federalnej Niemiec?

2. Jeżeli tak – jakie konkretnie są to działania?

3. W szczególności czy prokuratura podniosła/zamierza podnieść argument, iż Wołodymyr Ż. nie może liczyć w RFN na sprawiedliwy i rzetelny proces w rozumieniu art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka z uwagi na polityczny interes RFN w ściganiu wrogów Rosji i Niemiec?

4. Ponadto czy prokuratura podniosła/zamierza podnieść argument, że sędziowie powołani w Niemczech w oparciu o decyzję upolitycznionej komisji ds. wyboru sędziów (Richterwahlausschuss) nie są tak naprawdę sędziami, lecz "neo-sędziami" (niem. neo-Richter)?

5. Jeżeli nie – dlaczego?

Z wyrazami szacunku

adw. Paweł Jabłoński
Poseł na Sejm RP