do ministra rolnictwa i rozwoju wsi
w sprawie obowiązku prowadzenia elektronicznej ewidencji zabiegów ochrony roślin
Zgłaszający: Jacek Bogucki
Data wpływu: 15-10-2025
Z satysfakcją przyjąłem informację, że zgodnie z moim oraz wielu rolników wnioskiem termin wprowadzenia obowiązku prowadzenia elektronicznej ewidencji zabiegów ochrony roślin został odroczony do roku 2027 przez unijny Stały Komitet do spraw Roślin, Zwierząt, Żywności i Pasz.
Pomimo tego przesunięcia nadal podtrzymuję sprzeciw wobec nakładania przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi dodatkowych obowiązków, które wykraczają poza przepisy prawa Unii Europejskiej, w szczególności:
1. tworzenia centralnej ewidencji zabiegów ochrony roślin,
2. zapewnienia stałego dostępu służb podległych MRiRW do danych wprowadzanych przez rolników,
3. nakładania kar na rolników za ewentualne błędy w prowadzeniu ewidencji.
Zamiast zwiększać biurokrację i kontrolę, resort powinien skoncentrować się na opracowaniu bezpłatnej, dobrowolnej aplikacji, z której rolnicy mogliby korzystać samodzielnie i wyłącznie dla własnej wygody. Taka aplikacja powinna umożliwiać automatyczne pobranie danych z systemu wniosków o płatności bezpośrednie (m.in. rodzaj upraw, powierzchnia działek), by uniknąć konieczności ręcznego wprowadzania informacji. Dodatkowo powinna zawierać słowniki upraw i środków ochrony roślin, a także podpowiadać prawidłowe dawki i sposoby stosowania preparatów, co ograniczyłoby ryzyko błędów.
Prawo Unii Europejskiej, w tym rozporządzenie (UE) 2023/564, nie nakłada na państwa członkowskie obowiązku tworzenia centralnego rejestru ani przekazywania danych organom państwowym w trybie ciągłym. Wymaga jedynie, by ewidencja była prowadzona w formie elektronicznej, co można realizować również przez inne dostępne oprogramowanie.
Tymczasem Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi usiłowało wprowadzić przepisy zobowiązujące rolników do bieżącego przekazywania informacji o każdym wykonanym zabiegu oraz karanie za drobne błędy. Projekt ten, budzący liczne kontrowersje i sprzeciw środowiska rolniczego, został słusznie zawetowany przez prezydenta RP.
Planowany obowiązek miał objąć docelowo około 1,3 mln gospodarstw, w tym także mniejsze, które z czasem zostałyby nim objęte. Dla wielu rolników, zwłaszcza starszych lub niemających stałego dostępu do Internetu, takie rozwiązanie byłoby nierealne do wdrożenia w praktyce. W dodatku ustawa nie precyzowała, kto odpowiada za wprowadzanie danych w sytuacji, gdy zabiegi wykonuje usługodawca lub sąsiad w ramach pomocy sąsiedzkiej. W efekcie obowiązek ten spadałby zarówno na rolnika, jak i wykonawcę usługi, co prowadziłoby do niepotrzebnych komplikacji i dublowania czynności.
Projekt nie przewidywał żadnych realnych ułatwień ani korzyści dla rolników, natomiast wprowadzał nowe kary i obowiązki biurokratyczne, nieuzasadnione przepisami unijnymi.
Proponowane przez resort rozwiązania były nieproporcjonalne i wykraczały poza obowiązki wynikające z prawa Unii Europejskiej. Prowadzenie ewidencji można zapewnić w prosty sposób – bez tworzenia scentralizowanego systemu gromadzącego dane wrażliwe o działalności gospodarstw rolnych. Zamiast nakładać kolejne obowiązki i sankcje, państwo powinno wspierać rolników przez udostępnienie narzędzi, które będą ułatwiały codzienną pracę, a nie ją komplikowały.
W związku z powyższym zwracam się do Pana Ministra z pytaniem:
Czy Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi planuje stworzenie bezpłatnej, dobrowolnej aplikacji dla rolników, umożliwiającej samodzielne prowadzenie ewidencji stosowania środków ochrony roślin, oraz czy zrezygnuje z koncepcji centralnej ewidencji i karania rolników za błędy w jej prowadzeniu?