Interpelacja nr 13028

do ministra infrastruktury

w sprawie wykorzystania rozwiązań ustawy o portach i przystaniach morskich oraz problematyki rozwoju portów morskich

Zgłaszający: Rafał Siemaszko, Henryka Krzywonos-Strycharska, Bartosz Zawieja, Jacek Niedźwiedzki

Data wpływu: 20-10-2025

Szanowny Panie Ministrze,

zgodnie z celem ustawy o portach i przystaniach morskich, ciężar finansowania infrastruktury dostępowej miał zostać rozłożony pomiędzy Skarb Państwa, a jednostki samorządu terytorialnego. Tymczasem część samorządów, które publicznie podnoszą postulaty komunalizacji portów, nie korzysta z instrumentów przewidzianych ustawą i nie obejmuje docelowego kapitału portów. W efekcie oczekują one efektów, które w praktyce są wypracowywane przez kapitał prywatny i operatorów, nie partycypując proporcjonalnie w kosztach. Powoduje to powstawanie tzw. korzyści utraconych oraz zakłócenie równości w ponoszeniu nakładów na rozwój infrastruktury.

Dodatkowo powstaje pytanie o przyszłość rozwoju portów w kontekście ograniczeń terytorialnych, np. Portu Gdynia, którego naturalne bariery uniemożliwiają ekspansję w takim zakresie, jak ma to miejsce w Porcie Gdańsk. Przykład Terminalu T2 w Gdańsku potwierdza prosty rachunek ekonomiczny – ekspansja na lądzie jest relatywnie tańsza niż zalądowienie, które wymaga znacznie wyższych nakładów i jest mniej efektywne. Ma to bezpośredni wpływ na konkurencyjność portów oraz długofalowe planowanie ich rozwoju.

W związku z powyższym proszę Pana Ministra o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:

  1. Jak Ministerstwo Infrastruktury ocenia brak wykorzystania przez samorządy instrumentów przewidzianych ustawą o portach i przystaniach morskich, przy równoczesnym zgłaszaniu postulatów komunalizacji?
  2. Czy ministerstwo planuje działania legislacyjne lub organizacyjne, które wymuszą proporcjonalny udział samorządów w finansowaniu infrastruktury dostępowej do portów?
  3. Czy w ocenie ministerstwa możliwe jest w przyszłości wykorzystanie terenów śródlądowych jako obszarów portowych w przypadku portów, które – jak Gdynia – nie mają naturalnych możliwości ekspansji terytorialnej?

Z poważaniem

Rafał Siemaszko