Interpelacja nr 13350

do ministra infrastruktury

w sprawie zmian prawnych umożliwiających pociąganie do odpowiedzialności właścicieli nielegalnych pseudorowerów

Zgłaszający: Franciszek Sterczewski

Data wpływu: 02-11-2025

Szanowny Panie Ministrze,

coraz więcej Polek i Polaków jeździ rowerami nie tylko w ramach rekreacji, ale także codziennego transportu. Na popularności zyskują przy tym rowery elektryczne, które pozwalają zmniejszyć wysiłek jadącego. Jednak równocześnie od wielu miesięcy narasta problem nielegalnie modyfikowanych rowerów elektrycznych.

Szacuje się, że w Polsce jest obecnie około 100 tysięcy rowerów elektrycznych. Ale na rynek napływają też z zagranicy nielegalnie przerobione rowery – znacznie cięższe, nieposiadające ogranicznika prędkości, odpowiadające w rzeczywistości bardziej cechom motoroweru niż definicji roweru zawartej w art. 2 pkt 47 ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Takich przeróbek dokonują również przedsiębiorstwa działające w kraju, modyfikując standardowe rowery elektryczne. Skala tego zjawiska jest trudna do określenia, jednak organizacje pozarządowe szacują liczbę takich pojazdów między 10 a 30 tysięcy. Równocześnie coraz łatwiej jest zauważyć na co dzień kierowców, którzy bez używania pedałów osiągają na swoich „rowerach“ duże prędkości. Często jeżdżą oni chodnikami lub drogami dla rowerów, stwarzając w ten sposób zagrożenie dla bezpieczeństwa innych uczestników i uczestniczek ruchu drogowego. Nie ma przecież wątpliwości, że zderzenie de facto z motorowerem jest dla pieszej czy rowerzysty dużo bardziej niebezpieczne niż kolizja ze zwykłym rowerem lub rowerem elektrycznym.

Organizacje pozarządowe zajmujące się problemem nielegalnych rowerów elektrycznych zwracają uwagę, że takie pojazdy są w praktyce najbliższe motorowerom. Z kolei posiadanie motoroweru wiąże się z obowiązkiem rejestracji go i posiadania ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Tego obowiązku nie realizują posiadacze nielegalnie modyfikowanych rowerów elektrycznych. Zatem jednym z proponowanych rozwiązań, które miałyby ułatwić zwalczanie takich nielegalnych pojazdów, byłoby stworzenie prawnych ram dla usunięcia ich z drogi przez odpowiednie służby właśnie wobec braku obowiązkowego ubezpieczenia OC. Obecnie co do zasady taką możliwość daje art. 130a ust. 1 pkt 2 ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Jednak zarówno organizacje pozarządowe, jak i Policja wskazują, że brak szczegółowych przepisów pozwalających na zastosowanie tego rozwiązania wobec nielegalnie modyfikowanych rowerów elektrycznych.

Kolejna propozycja, mająca ułatwić wykrywanie osób posiadających nielegalnie przerobione rowery elektryczne, to obowiązek rejestracji wszystkich rowerów elektrycznych w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Obecnie część samorządów dysponuje już urządzeniami pozwalającymi na stwierdzenie, że dany pojazd poruszający się po drodze dla rowerów nie odpowiada definicji roweru. Jednak ta wiedza to za mało, ponieważ niemal niemożliwe jest ustalenie tożsamości właściciela takiego pseudoroweru. Stąd postulat obowiązku rejestracji rowerów elektrycznych – nie wydaje się on nadmiernym obciążeniem dla kierowców i kierowczyń ani dla systemu CEPiK i sterujących nim organów. Byłby jednak ważnym krokiem w kierunku realnej odpowiedzialności osób poruszających się nielegalnie zmodyfikowanymi pojazdami. Zwiększyłby także bezpieczeństwo innych osób uczestniczących w ruchu drogowym przez ułatwienie ustalania tożsamości sprawców potencjalnie groźnych kolizji.

W związku z powyższym zwracam się do Ministerstwa Infrastruktury z następującymi pytaniami:

  1. Czy ministerstwo planuje podjąć działania zmierzające do oszacowania liczby pseudorowerów elektrycznych w Polsce? Jeśli tak – jakie i kiedy pojawią się ich efekty? Jeśli nie – dlaczego?
  2. Czy ministerstwo rozważa opisane wyżej zmiany prawne, które ułatwiłyby pociąganie do odpowiedzialności właścicieli nielegalnych pseudorowerów?
  3. Jakie inne działania ministerstwo planuje w celu zaadresowania problemu coraz liczniejszego korzystania z tych pojazdów?

Z poważaniem

Franciszek Sterczewski