do ministra rolnictwa i rozwoju wsi
w sprawie wpływu umowy handlowej Unii Europejskiej z krajami Mercosur oraz liberalizacji importu produktów rolnych z Ukrainy na bezpieczeństwo żywnościowe Polski
Zgłaszający: Barbara Bartuś
Data wpływu: 05-11-2025
Rolnictwo stanowi fundament bezpieczeństwa państwa – zarówno gospodarczego, jak i społecznego. W czasie kryzysów, takich jak pandemia COVID-19 czy agresja Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, krajowa produkcja rolna zapewniła stabilność dostaw żywności. Utrzymanie własnych zdolności produkcyjnych w rolnictwie jest zatem kluczowym warunkiem niezależności i bezpieczeństwa kraju.
W tym kontekście pojawiają się uzasadnione obawy co do skutków zawarcia umowy handlowej UE–Mercosur (obejmującej m.in. Argentynę, Brazylię, Paragwaj i Urugwaj) oraz przedłużenia liberalnych zasad handlu z Ukrainą. Zastrzeżenia budzą przede wszystkim różnice w standardach sanitarnych, fitosanitarnych i środowiskowych, które w krajach spoza UE odbiegają od restrykcyjnych norm obowiązujących w Polsce.
Napływ tańszych produktów rolnych, wytwarzanych przy użyciu metod niedopuszczalnych w Unii (np. GMO, stosowanie środków ochrony roślin zakazanych w UE, słabsze normy dobrostanu zwierząt), może prowadzić do utraty konkurencyjności przez polskich producentów, a w dłuższej perspektywie – do ograniczenia krajowej produkcji rolnej i zagrożenia bezpieczeństwa żywnościowego.
Umowa UE–Mercosur przewiduje stopniowe wprowadzenie na rynek unijny m.in.:
Choć Komisja Europejska ocenia te wolumeny jako nieznaczne (ok. 1-1,5% konsumpcji w UE), ich wpływ na konkurencyjność polskiego rolnictwa może być znaczący, zwłaszcza w sektorach drobiarskim, wołowym i cukrowniczym – w których Polska jest ważnym eksporterem w ramach Unii.
Zgodnie z danymi:
Pojawia się zatem pytanie, czy polscy rolnicy będą w stanie utrzymać swoje rynki zbytu, gdy na rynek UE trafią tańsze produkty z Mercosur.
Co prawda umowa zawiera tzw. klauzule ochronne, pozwalające na czasowe wstrzymanie liberalizacji w przypadku nadmiernego importu, jednak zapisy te są niewystarczająco dostosowane do specyfiki sektora rolnego i mogą być trudne do uruchomienia w praktyce.
Dodatkowe wątpliwości budzi kwestia wiarygodności certyfikatów pochodzenia i jakości produktów spoza UE. W przeszłości zdarzały się przypadki importu żywności z regionów skażonych lub niekontrolowanych, co potwierdza konieczność zachowania szczególnej ostrożności.
Nie mniej istotna jest kwestia liberalizacji handlu z Ukrainą. 29 października 2025 roku weszła w życie nowa umowa handlowa między UE a Ukrainą, znacząco zwiększająca limity importowe produktów rolnych. Nowe kontyngenty obejmują m.in. wzrost wwozu:
Ukraińscy producenci nadal nie są zobowiązani do spełniania pełnych unijnych norm środowiskowych i produkcyjnych, a także nie ponoszą kosztów wynikających z systemu ETS, co czyni ich produkty znacznie tańszymi. Nowe kwoty wwozowe obowiązują z mocą wsteczną od 1 stycznia 2025 roku, co w praktyce oznacza możliwość natychmiastowego zwiększenia eksportu na rynek unijny – w szczególności do Polski.
Pomimo licznych ostrzeżeń ze strony organizacji rolniczych i ekspertów, rząd RP poparł tę umowę w Radzie UE, nie przedstawiając opinii publicznej analizy ryzyka ani planu osłonowego dla polskiego rolnictwa. W efekcie polscy rolnicy obawiają się spadku cen, utraty rentowności oraz bankructw gospodarstw rodzinnych.
Mając na względzie strategiczne znaczenie rolnictwa dla bezpieczeństwa państwa, konieczne jest, aby wszelkie decyzje dotyczące liberalizacji handlu artykułami rolnymi były podejmowane z pełnym poszanowaniem interesu narodowego i zasad bezpieczeństwa żywnościowego.
W związku z powyższym proszę o odpowiedź na następujące pytania: