do ministra sprawiedliwości
w sprawie zasad dostarczania paczek żywnościowych dla osób osadzonych w aresztach śledczych i zakładach karnych oraz funkcjonowania więziennych kantyn
Zgłaszający: Tomasz Rzymkowski
Data wpływu: 09-11-2025
Szanowny Panie Ministrze,
liczne sygnały napływające od rodzin osób osadzonych w aresztach śledczych i zakładach karnych, a także od samych osadzonych, wskazują na problem z dostępem do żywności, w szczególności w kontekście likwidacji możliwości wysyłania przez rodziny paczek żywnościowych oraz niewystarczającego zaopatrzenia więziennych kantyn.
Z relacji przekazywanych do mojego biura poselskiego wynika, że w wielu jednostkach penitencjarnych kantyny oferują bardzo ograniczony asortyment produktów, często sprowadzający się do podstawowych artykułów, takich jak chleb tostowy, cebula, margaryna czy kilka rodzajów przetworzonych produktów o długim terminie przydatności. Osadzeni skarżą się na brak dostępu do świeżych owoców i warzyw, nabiału czy produktów nieprzetworzonych, co ma negatywny wpływ nie tylko na ich stan zdrowia, ale także na poczucie godności i elementarne standardy humanitarnego traktowania.
Wielu osadzonych oraz ich rodziny wskazują, że dawniej możliwe było przekazywanie paczek żywnościowych od bliskich – zawierających produkty zgodne z regulaminem, np. suchą żywność, owoce, pieczywo czy konserwy. Z nieznanych opinii publicznej przyczyn rozwiązanie to zostało zlikwidowane, a jedyną formą przekazania żywności stały się tzw. paczki kantynowe, które osadzony może zamówić wyłącznie w sklepie więziennym, w ograniczonym asortymencie i po często zawyżonych cenach.
Rodziny osadzonych wskazują, że odebrano im tym samym możliwość realnego wsparcia bliskich, a w konsekwencji więźniowie zostali w pełni uzależnieni od wewnętrznego systemu handlowego w zakładach karnych. W przestrzeni publicznej pojawiają się opinie, że zakaz wysyłania paczek z zewnątrz wprowadzono nie ze względów bezpieczeństwa, lecz w celu zapewnienia dodatkowych dochodów kantynom więziennym i firmom obsługującym te sklepy.
Z informacji przekazywanych przez osadzonych wynika ponadto, że niektóre kantyny działają w sposób nierówny i przypadkowy – w jednych jednostkach dostępny jest stosunkowo szeroki wybór produktów, w innych natomiast przez wiele tygodni nie można zakupić nic poza pieczywem, cebulą i podstawowymi napojami. Taki stan rzeczy budzi uzasadnione wątpliwości co do równego traktowania osadzonych w różnych jednostkach oraz właściwego nadzoru Służby Więziennej nad podmiotami prowadzącymi kantyny.
Podkreślam, że troska o standardy żywienia osób osadzonych nie jest wyrazem pobłażliwości wobec sprawców przestępstw, lecz elementem obowiązku państwa demokratycznego, które powinno zapewniać humanitarne warunki odbywania kary, niezależnie od winy czy statusu skazanych.
Dla porównania – nawet w systemach autorytarnych, takich jak sowiecki Archipelag Gułag, istniała możliwość przekazywania więźniom paczek od rodzin. Tym bardziej w nowoczesnym, demokratycznym państwie prawa, jakim jest Rzeczpospolita Polska, warto rozważyć przywrócenie tej formy pomocy rodzinnej, która ma również istotny wymiar resocjalizacyjny i emocjonalny.
Z uwagi na powagę problemu oraz jego bezpośredni związek z przestrzeganiem standardów humanitarnych i konstytucyjnych zasad poszanowania godności ludzkiej, zwracam się do Pana Ministra z prośbą o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
Z wyrazami szacunku
dr Tomasz Rzymkowski