Interpelacja nr 13600

do ministra rodziny, pracy i polityki społecznej

w sprawie systemowych zaniedbań w ochronie dzieci przed przemocą

Zgłaszający: Agnieszka Ścigaj

Data wpływu: 17-11-2025

Szanowna Pani Minister,

tragiczne historie ośmioletniego Kamila z Częstochowy oraz kilkuletniego Szymona z Będzina wstrząsnęły opinią publiczną, obnażając rażące słabości instytucjonalnej ochrony dzieci w Polsce. W przypadku Kamila z Częstochowy, chłopca torturowanego przez ojczyma i pozostającego pod „opiekuńczym nadzorem” służb społecznych, sąd zdecydował o wyłączeniu jawności postępowania, a prokuratura – jak poinformowały media – umorzyła postępowanie wobec urzędników odpowiedzialnych za nadzór nad rodziną, nie dopatrując się ich winy. Ta decyzja wstrząsnęła opinią publiczną, ponieważ trudno zrozumieć, jak to możliwe, że dziecko – bite, przypalane, głodzone, mające liczne złamania – przez wiele miesięcy pozostawało w polu widzenia szkoły, opieki społecznej, sądu rodzinnego i lekarzy, a jednak nikt nie zauważył, że coś jest nie w porządku, nikt nie podjął skutecznej interwencji, w efekcie czego dziecko – w tragicznych okolicznościach – zostało zamordowane.

Tragiczna historia Kamila nie jest jednak odosobniona. Przypomina ona sprawę sprzed blisko dekady Szymona z Będzina – chłopca, który również zginął w wyniku wielomiesięcznej przemocy domowej, mimo iż – podobnie jak w przypadku Kamila z Częstochowy – nad rodziną Szymona ciążył nadzór instytucji państwowych. Te dwa przypadki niestety nie są odosobnione i pokazują, że problem nie polega wyłącznie na błędzie jednostki, lecz na głębokiej niewydolności systemowej.

W skierowanej do mojego biura prośbie o podjęcie interwencji w tej sprawie pracownik socjalny wskazał, iż „w wielu rodzinach, jakie odwiedzałem, byłem pierwszym pracownikiem socjalnym, który w ogóle przekroczył próg ich domu. W innych przypadkach wizyty ograniczały się do kilku słów i podpisu, a czasem nie odbywały się wcale, choć w papierach wszystko się zgadzało. Zorganizowany przez państwo system nie daje nam realnych narzędzi, czasu i wsparcia, by działać skutecznie”.

To dramatyczne świadectwo potwierdza, że urzędnicy niejednokrotnie funkcjonują w systemie pozornej kontroli, w którym najważniejsze jest „uzupełnienie dokumentacji”, a nie faktyczna pomoc rodzinie. Nie sposób również pominąć roli szkoły i nauczycieli, którzy – z braku odpowiednich procedur, szkoleń lub wsparcia – często nie potrafią właściwie zareagować na objawy przemocy.

W 2023 roku Sejm przyjął ustawę znaną jako tzw. lex Kamilek, która zwiększyła odpowiedzialność urzędników za zaniedbania w ochronie dzieci. Jednak wprowadzenie przepisów nie wystarczy, jeśli nie idą za nimi praktyczne narzędzia, standardy i realne wsparcie dla pracowników socjalnych oraz nauczycieli po to, aby z jednej strony mogli działać skutecznie, z drugiej natomiast – aby otrzymywali ochronę od państwa w sytuacji, gdy podejmując interwencję, zostają narażeni na konflikt z rodzicami/opiekunami dzieci, które doświadczają przemocy.

Zaniedbania, które doprowadziły do śmierci dzieci takich jak Kamil i Szymon, pokazują, że problem tkwi nie tylko w jednostkowych błędach, lecz także w strukturze państwowego systemu ochrony dzieci. To system, w którym często brakuje czasu na realną pracę z rodziną, szkoleń i wsparcia psychologicznego, współpracy między szkołą, pomocą społeczną i sądami oraz odpowiedzialności instytucjonalnej za brak reakcji. Urzędnikom trzeba stworzyć warunki do działania – realne, a nie pozorne. Bez tego każde kolejne „lex Kamilek” pozostanie jedynie symboliczną odpowiedzią na tragedię, a nie skutecznym narzędziem ochrony życia dzieci.

W związku z powyższym proszę o odpowiedź na następujące pytania:

  1. Czy w ślad za przyjęciem ustawy „lex Kamilek” opracowano i wdrożono nowe standardy pracy służb społecznych w zakresie interwencji wobec rodzin z dziećmi, w których istnieje podejrzenie przemocy?
  2. Czy ministerstwo prowadzi monitoring faktycznej realizacji wizyt środowiskowych przez pracowników socjalnych – nie tylko na poziomie sprawozdań, ale rzeczywistego kontaktu z rodziną?
  3. Czy pracownicy socjalni otrzymali dodatkowe narzędzia prawne, psychologiczne i finansowe umożliwiające skuteczną interwencję, w tym np. wsparcie Policji lub psychologa w czasie wizyt?
  4. Jak ministerstwo ocenia obciążenie pracowników socjalnych – ilu podopiecznych przypada średnio na jednego pracownika i czy jest to zgodne z europejskimi standardami?
  5. Czy planowane są zmiany w systemie nadzoru i rozliczania zadań, tak aby ocena pracy urzędników nie była oparta wyłącznie na dokumentacji, lecz również na efektywności rzeczywistych działań pomocowych?
  6. Czy ministerstwo planuje zapewnienie pracownikom socjalnym dodatkowych mechanizmów ochrony prawnej i psychologicznej, aby nie bali się podejmować interwencji w trudnych środowiskach?